wtorek, 26 grudnia 2023

JUŻ MNIE NIE OSZUKASZ

[PRZEDPREMIEROWO]

HARLAN COBEN

"Wielkie tajemnice w końcu wychodzą na jaw. Powracają, gdy najmniej się tego spodziewasz, odbijając się głośnym echem i wywołując... potężne straty uboczne."

Idealna lektura na odprężenie w barwach thriller przygody. Napisana przekonującym i porywającym stylem. Swobodnie i sugestywnie wciąga czytelnika w intrygujący i złożony scenariusz zdarzeń. Harlan Coben świetnie dawkuje napięcie, tu podrzuca ciekawy incydent, przeprowadza zaskakujący zwrot akcji, podsuwa wielce zastanawiające słowa, jakby przypadkowo puszczone w eter, ale o silnym wydźwięku, a gdzie indziej wplątuje bohaterów w mroczne tajemnice, podgrzewa atmosferę grozy i odczuwalnego wszystkimi zmysłami niebezpieczeństwa. Dostajemy się w pułapkę przypuszczeń, domysłów, niedopowiedzeń, kłamstw, oszustw i matactw. Budujemy fascynujące hipotezy, jak dalej potoczą się losy bohaterów, jednak w miarę zagłębiania się w fabułę, okazują się one tylko częściowo prawdziwe i słuszne. Powieść czyta się w błyskawicznym tempie, intensywnie pochłania, wszystkie wątki logicznie zazębiają się, aby na koniec jeszcze odsłonić mocne jokerskie zagranie. Chętnie oddajemy się grze z dreszczykiem, przyjemnemu zaczytaniu, satysfakcjonującej rozrywce przez kilka godzin.

Maya Stern, emerytowana kapitan sił specjalnych, były pilot maszyn bojowych, zamieszana w międzynarodowy skandal, cierpi na zespół stresu pourazowego. Właśnie pochowała męża Joego. Jako matka dwuletniej dziewczynki nie może jednak pozwolić sobie na rozczulanie się nad sobą. Kobieta stara się dowiedzieć, jakie sekrety kryją się za morderstwem życiowego partnera, bezwzględnym zabójstwem dokonanym na jej oczach. W jej życiu zaczynają dziać się bardzo niepokojące i zatrważające wydarzenia. Musi stawić czoło licznym wyzwaniom, konsekwentnie prowadzić śledztwo, które rozpoczęła na własną rękę, a jednocześnie z pewnych względów unikać Rogera Kierce, bardzo dociekliwego detektywa z nowojorskiego wydziału zabójstw. Jednak wobec tego, co coraz mocniej zapętla się wokół osoby kobiety, trudno jest wykazać się opanowaniem, zachować zimną krew. Jak nie popaść w szaleństwo i paranoiczne zachowania, nie dać się omamić zwidom, zaufać sobie samej, uwierzyć wyłaniającej się z mroku prawdzie? Jaki jest udział bohaterki w zawiązywanym spisku, kto tak naprawdę za nim stoi i dlaczego? Niewątpliwie, duży wpływ na pozytywny odbiór przedstawianej historii ma znakomite tłumaczenie.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller, 380 stron, premiera 27.12.2023, tłumaczenie Robert Wali
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

niedziela, 17 grudnia 2023

ŚWIAT ZOFII

TOM 1. HISTORIA FILOZOFII OD SOKRATESA DO GALILEUSZA

SCENARIUSZ VINCENT ZABUS NA PODSTAWIE JOSTEINA GAARDERA

„Poznaj samą siebie, a znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania.”

Jak najbardziej pozytywne wrażenia po spotkaniu z książką, szczerze polecam nie tylko młodzieży, która jest grupą docelową, ale również starszym czytelnikom dla odświeżenia wiedzy z filozofii. Pomysł, aby znakomitą powieść zaadaptować w formie komiksowej uważam za fenomenalny. Atrakcyjna szata graficzna, dostosowana do potrzeb młodych czytelników, z dużym poczuciem humoru, mnóstwem różnorodnych przygód, ciekawą kluczową postacią, ma wielkie szanse na powodzenie wśród odbiorców. Nie tylko znakomicie przedstawiona wiedza z dziedziny filozofii, ale również nauka sposobu patrzenia na siebie, zjawiska i świat. Dziwienie się i zadawanie pytań okazuje się być kluczem do poznania wszystkiego. Począwszy od mitów, legend, rytuałów, do powstania filozofii, nowego sposobu myślenia o świecie. Spotkanie z filozofami natury, przyjrzenie się idei atomów czy wiary w przeznaczenie. 

Zajrzenie w dorobek greckiej myśli intelektualnej, kolebkę cywilizacji europejskiej, fundament filozofii zachodniej. Relatywizm, racjonalizm, rzeczywistość materialna i pozazmysłowa, byty ożywione i nieożywione. Wejście w hellenizm, z Aleksandrią stolicą nauki i tyglem kultur, z synkretyzmem, pytaniami o szczęście, cynizmem, stoicyzmem, epikureizmem, neoplatonizmem. Zrozumienie źródeł narodzenia kościoła chrześcijańskiego i chrześcijańskich społeczności. Podpatrywanie oddzielenia od siebie filozofii, nauki i religii. Przegląd średniowiecza, renesansu i baroku. Zabawnie, edukacyjnie, z rozwijaniem umiejętności myślenia i poznawania wszystkiego. Zofia Amundsen, główna bohaterka powieści, zdobywa sympatię, z przyjemnością śledzi się jej rozważania, spotkania z historycznymi postaciami, wchodzenie w materię filozofii. Zdobywanie wiedzy w takiej formie sprawia wiele frajdy i znajduje przełożenie na zapamiętywanie informacji. Cenna lekcja sztuki samodzielnego myślenia, kojarzenia i wyciągania wniosków. Nie wahajcie się, wraz z dziewczynką przekonajcie się, że filozofia należy do wciągających i miłujących mądrość nauk.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura młodzieżowa, literatura popularnonaukowa, filozofia, powieść graficzna
264 strony, premiera 25.10.2023 (2022; 1991, 1995)
twarda okładka, format 24,5cm x 29,5cm
tłumaczenie Jakub Jedliński, ilustracje Nicoby, kolory Philippe Ory
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

sobota, 16 grudnia 2023

ZWIERZĘCA KSIĘGA REKORDÓW

KATHARINA VESTRE

"Nikt nie potrafi strzelić językiem tak szybko jak grzybozorek Dofleina… język tej salamandry jest stukrotnie szybszy niż najlepszy samochód wyścigowy.”

Poznawanie świata w takim wydaniu sprawia mnóstwo frajdy młodym i dorosłym czytelnikom. Z chęcią wkraczam w świat książki, mnóstwo ciekawych rzeczy dowiaduję się, poznaję nieznanych przedstawicieli zwierząt. Biolożka i ilustratorka wykazują się niesamowitą pasją odkrywania i przedstawiania tego, co zazwyczaj nie włącza się do wiedzy podstawowej o faunie. Jestem przekonana, że ktokolwiek chwyta za publikację zostaje zaskoczony nazwami lub zestawieniami w hierarchii pod względem wybranego klucza. Siostry Vestre przedstawiają stworzenia żyjące na Ziemi, z odmiennych zakątków planety, wraz z rekordowymi osiągnięciami pod względem wybranej cechy. Prędkość, skoczność, długość, wiek, widzenie, smak, apetyt, węch, aromat, smród, słuch, mózg, sen, superzmysły, kamuflaż, podróżowanie. Także język, zęby, krew, pot, trucizna, a nawet siki i bąki. Nie brakuje zestawienia twardzieli czy romantycznych dusz. 

Mini listy rekordów ukazują zwierzęta nieco z innej perspektywy niż przyjęło się o nich mówić. Pomysłowe zestawienia wybranych cech utrwalają dotychczasową wiedzę, wchodzą w skład ciekawostek, o których długo się pamięta. Nieprzeciętne osiągnięcia zwierząt fascynują, proces ewolucyjny dostosowania do środowiska zachwyca, ogromna różnorodność funkcjonowania wprawia w zdumienie. A przecież wciąż odkrywamy nowe gatunki, dowiadujemy się o tych, które wymarły, wystarczy zerknąć w najbliższe sąsiedztwo, pójść na wycieczkę do lasu, aby przyroda zaskoczyła człowieka. Czy w największej metropolii świata można odkryć nowy gatunek żaby? Ile jeszcze nie wiemy o stworzeniach zamieszkujących głębiny morskie? Jakimi umiejętnościami potrafią oczarować niepozorne organizmy żyjące w ekstremalnie trudnych warunkach? 

Publikacja należy do tych, do których powraca się wielokrotnie, za każdym razem wyłapuje coś nowego, dzięki zawartej wiedzy można organizować zabawę w quizy z wiedzy o świecie zwierząt. Zapewnia wspólne interesujące czytanie każdemu pokoleniu. Na podkreślenie zasługuje niesamowita oprawa graficzna, wysokich lotów, z przyjemną dla oka kreską, pieczołowicie dobraną kolorystyką, idealnym współgraniem z treścią. Ilustracje i tekst to równoprawne filary publikacji. Koniecznie zwróćcie uwagę na „Zwierzęcą księgę rekordów” podczas pobytu w księgarni. Znakomity pomysł na książkowy prezent dla młodszych i starszych dzieciaków. Popularyzujmy wiedzę o mistrzach najdziwniejszych rzeczy w bogatej krainie fauny planety.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, literatura popularnonaukowa, biologia, wiek 6+, premiera 21.11.2023 (2020)
twarda okładka, 80 stron, format 23cm x 30,5cm
tłumaczenie Małgorzata Rost, ilustracje Linnea Vestre
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

piątek, 15 grudnia 2023

KUKUŁCZE JAJO

CAMILLA LÄCKBERG

SAGA O FJÄLBACE tom 11

„Musiało kiełkować i z biegiem lat się pogarszać, aby w końcu wybuchnąć, przeradzając się w katastrofę.”

Kryminał bardzo dobrze się zapowiadał, początkowo wciągał, intryga ciekawie się rozwijała, tło obyczajowe spotkało się z entuzjastycznym uznaniem. Niestety, mniej więcej od połowy książki, fabuła i klimat traciły impet, dochodziło do niewielkich, ale licznych drażniących konsekwencji, ale najbardziej przeszkadzała przewidywalność biegu zdarzeń. Wskazanie sprawcy nie nastręczało trudności, chociaż trzeba przyznać, że na końcowych stronach autorka próbowała mieszać w głowie czytelnika. 

Styl narracji przyjemny, nie wybijał się niczym szczególnym, na potrzeby tego typu powieści w zupełności wystarczył. Camilla Läckberg nie żałowała krwawych rozwiązań, w pewnych momencie zaskoczyła wyborem tożsamości ofiar, co spodobało mi się. Zastrzeżenia miałam do słabszego rozwinięcia sfery emocjonalnej postaci. Trochę przypominały mocno nakręcone, ale marionetki. Dopiero finałowa odsłona w pewnym stopniu wyjaśniła źródła takich a nie innych zachować i postaw. Nie do końca rozumiałam popełniane przez policję błędy i przeoczenia, zwłaszcza jeśli brałam pod uwagę wieloletnią praktykę detektywistyczną. Wiedziałam, że rozwinięcie wątków potrzebowało takiego osłabienia, ale wydawało mi się, że można było to lepiej ująć. 

Na plus, jak na szwedzkie pisarstwo przystało, obyczajowe zamieszanie w losach bohaterów. Wiele się w ich życiu działo, przytrafiające się im incydenty wybrzmiewały przekonująco. Nie czytałam poprzednich tomów serii, lecz szybko się odnalazłam w prezentowanym czasie, miejscu i relacjach. „Kukułcze jajo” nie należało do ekscytujących przygód czytelniczych, jednakże miło wypełniało czas. Przy przymknięciu oka na niektóre niedociągnięcia, zachęcało do dalszego poznawania, tego, co wydarzało się w galerii sztuki w teraźniejszości, oraz tego, co dawało mroczne echo pożaru sprzed czterdziestu lat. Bestialskie morderstwa trudne do wyjaśnienia o niezidentyfikowanym łączniku stanowiły trzon intrygi. Zerknij na inne książki autorki prezentowane na Bookendorfinie ("Idziesz do więzienia. Kobiety bez litości", "Złota klatka", "Srebrne skrzydła", oraz "Mentalista" współautorstwo Henrik Fexeus).

3.5/6 – w wolnym czasie
kryminał obyczajowy, 544 strony, premiera 27.09.2023 (2022), tłumaczenie Inga Sawicka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

czwartek, 14 grudnia 2023

OPOWIEŚCI DLA DZIECI, KTÓRE CHCĄ BYĆ ODWAŻNE

35 HISTORII, KTÓRE DADZĄ SIŁĘ I POMOGĄ POKONAĆ PRZECIWNOŚCI LOSU

ALEX ROVIRA, FRANCESC MIRALLES

„Przestań myśleć o tym, co sądzą o tobie inni, a wtedy zaczniesz spokojnie żyć.”

Poprzednia książka z serii opowieści dla dzieci traktująca o wierze w siebie bardzo się nam spodobała („Opowieści dla dzieci, które chcą uwierzyć w siebie”). Chociaż kierowana do czytelników powyżej dziewiątego roku, to jednak i dorośli skorzystali na poznaniu. Podobnie w przypadku „Opowieści dla dzieci, które chcą być odważne”, z przyjemnością i zainteresowaniem czytało się ją w rodzinnym wielopokoleniowym gronie. Trzydzieści pięć opowieści, starannie dobranych pod względem omawianych zagadnień, wiele uświadamiało, silnie inspirowało, dawało sporo materiału do przemyśleń. Suche informacje, nawet niezwykle atrakcyjnie przedstawione, nie miałaby takiej mocy przebicia do świadomości odbiorcy, jak połączone z ciekawymi i dostosowanymi do wieku mini historiami, z życia wziętymi, odwołującymi się do zwykłych wydarzeń w życiu, przywołującymi obrazy codzienności. Najlepiej sprawdziło się czytanie jednej dziennie, wspólne omawianie, poszukiwanie odpowiadających przykładów z własnego życia. Podtytuły wskazywały, z jaką tematyką mieliśmy się zmierzyć, później wciągająca opowiastka, a na koniec zgrabnie podany tekst do przemyślenia.

Wspaniałe motywowanie do stawiania czoła nawet wydawałoby się najtrudniejszym wyzwaniom, traktowania przeszkód i przeciwności jako okazji do nauki i prób, a kryzysu jako szansy, przyjęcia porażek i błędów jako elementu zbierania doświadczenia. Dzięki nim zyskujemy inną perspektywę, dokonujemy korekt, dostosowujemy nowe narzędzia, stajemy się lepsi. Sprzymierzeńcami jest odwaga, pozytywne myślenie, życzliwe nastawienie, aktywne podejście do różnorodnych spraw. Alex Rovira i Francesc Miralles wskazywali kierunki pielęgnowania w sobie siły, mądrości i opanowania, wykształcania umiejętności działania, pokonywania wewnętrznych ograniczeń, przejęcia kontroli nad życiem. Nabieranie odporności psychicznej leży u podstaw świadomego doświadczania, życia w teraźniejszości, ustalenia hierarchii ważności. Zaangażowanie a nie bierność drogą do sukcesu. Kształtując rzeczywistość umacniamy siebie i naszą pozycję, wykorzystujemy potencjał kreatywności i zmysłu obserwacji, odczepiamy się od toksycznej i fałszywej gwarancji bezpieczeństwa. Autorzy sporo miejsca poświęcili zagadnieniom inteligencji emocjonalnej, współpracy i komunikacji, postrzeganiu sercem, zauważaniem, docenianiem i szacunkiem wobec osób, dzięki którym stajemy się lepsi a nasze życie jeszcze bardziej wartościowe.

5/6 - koniecznie przeczytaj z dzieckiem
literatura dziecięca, wiek 9+, premiera 11.10.2023 (2021), twarda okładka, format 18cm x 24cm
176 stron, tłumaczenie Katarzyna Kozioł-Galvis, ilustracje Gemma Capdevila
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu ToTamto. 

środa, 13 grudnia 2023

KOT, KTÓRY NAUCZAŁ ZEN

JAMES NORBURY

„Kwiaty potrafią zakwitnąć w najbardziej niespodziewanych miejscach.”

Często w książkach adresowanych do młodziutkich odbiorców, także dorosły cudownie się odnajduje, a wspólne pokoleniowe czytanie sprawia wiele frajdy i przyjemności, stanowi doskonały materiał do rozmów o życiu w szerokim i szczegółowym ujęciu. Do takich właśnie przygód należały opowieści z cyklu o Wielkiej Pandzie i Małym Smoku. Przybliżyłam na Bookendorfinie szalenie satysfakcjonujące wrażenia po spotkaniu z „Wielką Pandą i Małym Smokiem” i „Podróżą. Wielka Panda i Mały Smok”. Teraz gorąco zachęcam do sięgnięcia po kolejną podróż tych niezwykłych bohaterów, co prawda jako boczny wątek w historii „Kota, który nauczał zen”, jednak pojawili się. Zdecydowanie warto było poznać ich bliżej, zaprzyjaźnić się, posłuchać, co mają do powiedzenia, podpatrzeć, jak radzą sobie z życiem i obecnymi w nim emocjami. Głównym bohaterem najnowszej książki autora stał się Kot, któremu nie wystarczała zwykła egzystencja w dalekim mieście leżącym na brzegach wielkiej rzeki. Pragnął czegoś więcej, duchowych przeżyć, odpowiedzi na pytania krążące w głowie, odnalezienia sensu życia. W tym celu udał się w daleką podróż przez góry i doliny w poszukiwaniu klonowego lasu, gdzie rosła prastara sosna. To właśnie wśród jej konarów goście odnajdywali spokój i zrozumienie.

W czasie wędrówki Kot napotykał różne zwierzęta, oferował umysłowe wsparcie i zdobytą mądrość. Na znajomości z nim skorzystał szczur, zając, wrona, wilczyca, małpa, żółw, tygrys i kociak. Ale i Kot zaczerpnął garść lekcji ze sztuki kontemplacji. Przekonał się ile znaczy dar przebaczania, chęć uczenia się, docenianie ciszy, kontakt z naturą, odwaga w zmienianiu ciemności w piękno, a strachu w cud. Zrozumiał, że nieszczęścia należy traktować jako wstęp do czegoś wspaniałego, przeszkody jako drogę, nie wolno rezygnować z celebracji chwili, radości trwania w danym momencie, bo nigdy więcej się nie powtórzy, a nade wszystko podążać własną ścieżką i w zgodzie z własnym darem dla świata. Wszystkie drobnostki, które ignorował, były tak naprawdę tym, na co powinien zwracać najbaczniejszą uwagę. Ważną rolę w naszym życiu odgrywają inni, zyskujemy wsłuchując się w nich, okazując miłość, przyjaźń, życzliwość i pomoc, ale również wdzięczność. Starannie wybrane towarzystwo wywołuje to, co najlepsze w nas. James Norbury przygotował prześliczną oprawę graficzną książki, ilustracje do chłonięcia całym sobą, wyjątkowo przemawiające, współtworzyły niezwykły klimat, niektóre wykonane w zgodzie z dawną techniką japońską. Zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia po książki autora, fenomenalnie wypełniają czas, podsuwają materiał do refleksji, wywołują pozytywne nastawienie wobec siebie, innych, przyrody i świata. 

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, 176 stron, premiera 08.11.2023, tłumaczenie Aldona Sieradzka-Krupa
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

wtorek, 12 grudnia 2023

JEROZOLIMA DO ZJEDZENIA

BARTEK KIEŻUN

„Jerozolima to miasto mit...”

Ależ to niezwykła podróż, wciąż poznaję jej nowe odsłony, delektuję się nie tylko turystycznym klimatem, ale również kulinarnym wymiarem. Z zainteresowaniem wczytuję się w teksty Bartka Kieżunia, fantastycznie przemawiają, odwołują się do wyobraźni, przenoszą w niepoznany przeze mnie świat. Wydaje się, że niemal mogę dotknąć Jerozolimę, przenieść się tam, poczuć nieustanny gwar, mnogość odcieni, wyrazisty zapach i smak. Uczta dla wszystkich zmysłów. Wędruję głównymi szlakami, podrzędnymi drogami, niepozornymi uliczkami. Zaglądam w dalsze i bliższe wydarzenia historyczne. Spoglądam zarówno na wspaniałe architektoniczne świadectwa przeszłości, jak i na proste budynki. Chwytam obraz doniosłych chwil z przeszłości miasta i zwykłej codzienności mieszkańców zajętych własnymi sprawami. 

Wszystko okraszam poznawaniem przepisów na wyjątkowe i proste śniadania, dania główne i desery. Nieco inne połączenia, mieszanki przypraw, sposoby podania stanowią silny impuls do wypróbowania, przekonania się, czy czasem na stale nie zagoszczą na moim stole. Niektóre potrawy znane, ale kiedy poczyta się o ich przeszłości, powiązanych skojarzeniach i postaciach historycznych, okazuje się, że nabierają dodatkowego wymiaru. Bardziej cieszą i silniej wiążą z unikalnym miastem, mikrokosmosem z pozornie nieprzystającymi do siebie światami. Warto podkreślić bogatą oprawę graficzną, mnogość zdjęć miejsc, osób i przedmiotów. Dzięki nim doskonale odbiera się fascynującą jerozolimską atmosferę. Kuszące zdjęcia dań, na wyciągnięcie ręki, do natychmiastowego posmakowania. Przypadkowo trafiłam na „Jerozolimę do zjedzenia”, ale fantastycznie, że do spotkania doszło. Książka przekonuje stylem narracji, miejskimi opowieściami i rzutami oka na historię. Poprzez kulinarne przepisy stwarza dodatkową okazję do poznania kultury. Zamierzam sięgnąć po inne publikacje autora, a już na pewno po „Italię” i „Ateny”, takie podróże w podwójnym wymiarze szalenie odpowiadają i satysfakcjonują.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura podróżnicza, kulinaria, 304 strony, premiera 25.10.2023
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Buchmann.

poniedziałek, 11 grudnia 2023

NIEPOWSTRZYMANI 2

[PRZEDPREMIEROWO]

DLACZEGO ŚWIAT NIE JEST SPRAWIEDLIWY

YUVAL NOAH HARARI

NIEPOWSTRZYMANI tom 2

„Kiedy miliony ludzi wierzą w złą opowieść, ich sytuacja przypomina uwięzienie w jakimś koszmarze bez możliwości uwolnienia się z niego.”

W pierwszy tom serii zatytułowany „Niepowstrzymani” zagłębiałyśmy się z moimi młodymi czytelnikami z zainteresowaniem, entuzjazmem i uśmiechem. Wynieśliśmy mnóstwo ciekawej wiedzy. Podobne przeżycia towarzyszyły nam w poznawaniu drugiej odsłony „Niepokonani 2”. I tym razem, Yuval Noah Harari sympatycznie dostosował narrację do potrzeb początkujących odkrywców ludzkiej przeszłości w znaczący sposób rzutującej na współczesny wymiar społeczny i kulturowy. Zgrabnie wtrącał humor w opis wydarzeń, procesów i zjawisk. Uwzględniał sporo przyjaznych odniesień dla lepszego zrozumienia, wciągających dialogów reprezentujących omawiane zagadnienia, atrakcyjnych porównań ułatwiających zapamiętanie, wyjaśnień terminów mogących sprawiać trudności. Przejrzyście omawiał tematykę, logicznie prezentował w powiązanych rozdziałach i podrozdziałach, reprezentował ciepły styl mówienia o historii. Młode pokolenie łatwo angażowało się w opowieści, zadawało pytania i poszukiwało odpowiedzi. I ja z przychylnością spoglądałam na to, co już wcześniej było mi znane, odświeżanie wiedzy, nawet w formie ukierunkowanej na młodych odkrywców, miało urok.

Niewątpliwym atutem publikacji okazała się oprawa graficzna. Mnóstwo interesujących ilustracji silnie powiązanych z treścią, wyłapujących to, co najbardziej znaczące i reprezentacyjne, co obrazowo uwidoczni zabawne szczegóły lub trudniejsze pojęcia. Znakomita synchronizacja klimatu panującego w tekście i w rysunkach. Na wewnętrznych stronach okładki zajrzeliśmy do osi czasu historii i mapki wytyczającej główne aspekty omawiane w książce. Spojrzeliśmy na rewolucję agrarną, która zmieniła sposób życia ludzi i postrzeganie świata, jak to się stało, że homo sapiens zaczął kierować zwierzętami, roślinami i wodą, kiedy i na jakich zasadach wytworzyły się zalążki władzy, a także jakie wiązały się z tym niezamierzone krótkofalowe i długofalowe konsekwencje. Poznaliśmy kontynentalne przyporządkowanie roślin, które zmieniły świat. Yuval Noah Harari przeprowadził nas przez klęski głodu i chorób, dziesięć plag rolnictwa. Przyjrzeliśmy się rosnącej potędze wiosek, pierwszym miastom i królestwom, kształtowaniu się zasad własności, wynalezieniu pisma i szkolnictwa, mnożeniu zasad i biurokracji. Zaciekawiło nas przedstawienie umacniania się przez siłę opowieści wiary ludzi w zasady, w tym religijne wierzenia, pieniężną symbolikę, rytuały spajające społeczeństwo. Oczywiście, co wynikało z ukształtowanej sytuacji i natury człowieka, nie zabrakło odniesień do konfliktów, walki i wojen. 

Publikacja sprawdzi się jako prezent nie tylko dla czytelników zainteresowanych historią, ale każdego, kto pragnie lepiej zrozumieć otaczający świat, miejsce jednostki w ludzkiej zbiorowości, znaczenie przeszłych wydarzeń, stopniowej transformacji stylu życia ludzkości. Świadomość i znajomość źródeł i przyczyn zaistniałych zjawisk daje wyraźniejszy wgląd w teraźniejszość i pozwala wybiegać wyobraźnią w przyszłość. Inne opowieści graficzne historyka zaprezentowane na Bookendorfinie to "Sapiens. Narodziny ludzkości" i "Sapiens. Filary cywilizacji".

4.5/6 – warto przeczytać
literatura młodzieżowa, literatura popularnonaukowa, historia, powieść graficzna, 162 strony
premiera 12.12.2023, tłumaczenie Michał Romanek, ilustracje Ricard Zaplana Ruiz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

niedziela, 10 grudnia 2023

KOLACJA ZE ŚNIADANIEM

PRZEPISY NA IDEALNĄ RANDKĘ

VOLODYMYR TESTARDI

„Gotowanie to namiętność… uczucia… miłość.”

Bardzo ładnie wydana książka, szata graficzna, a zwłaszcza zdjęcia znakomicie skomponowane z przepisami i przekonaniami Volodymyra Testardiego, że zmysł wzroku, obok zmysłu smaku, odkrywa kluczową rolę w radości smakowania zachwycająco skomponowanych i podanych dań. Jak dla mnie, trochę za dużo autopromocyjnych zdjęć autora, ale nie ulega wątpliwości, że dzięki nim intensywniej czuje się klimat publikacji, a i lepiej poznaje oprawę wizerunkową twórcy przepisów na idealną randkę. 

Testardi proponuje mieszankę ukraińskich i włoskich oraz ukraińskich i polskich smaków splecionych nicią miłości, wzajemnym zainteresowaniem dwojga ludzi, okazją do nawiązywania lub utrwalania bliskości. Pieczołowicie przyrządzone potrawy nadają spotkaniu czegoś szczególnego, uroczystego i doniosłego, a zarazem zażyłego i poufałego. Spokojna celebracja tego, co starannie skomponowano i mistrzowsko podano na talerzu, wsparta odpowiednią oprawą muzyczną i filmową, oraz wystrojem pomieszczenia, okazuje się niezapomnianym przeżyciem romantycznym. Widać, że autor entuzjastycznie bawi się łączeniem smaków, które wydawałoby się nie pasują do siebie, ale kiedy łączą się tworzą coś unikalnego i zadziwiającego. Warto podkreślić, że są to przepisy, które każdy z czytelników potrafi przygotować, nie wymagają ani mistrzostwa w kuchni, ani znajomości wszelakich przypraw. Klarownie i przejrzyście rozpisane, wraz z czasem przygotowania i poziomem trudności, wypunktowanymi koniecznymi składnikami, przekonują do wypróbowania własnych sił i zaserwowania efektów. 

Autor podpowiada i doradza, chociażby odnośnie do listy zakupów, przydatnych przedmiotów w kuchni, podaje również zwięzłe wprowadzenie o potrawach. Książka o charakterze kulinarnego poradnika randkowego sprawdzi się na uraczenie siebie i bliskich wyśmienitymi kolacjami, deserami, drinkami i śniadaniami. Na końcu zamieszczony jest indeks składników, wystarczy rzut oka na niego, aby przekonać się, że propozycje pyszności wywołują zachwyt u każdego. Dzięki kodom QR można dotrzeć do dodatkowych materiałów. Zaś oznaczenia dań od strony bezglutenowej, wegańskiej, zawierających orzechy, pomagają wybrać w zgodzie z własnymi upodobaniami. Skuś się przykładowo na glazurowane tofu z nori i awokado, pistacjowe tiramisu, mleczny fenkuł, a może zdecyduj się na makaron z tuńczykiem i sezamem, fondant pistacjowy z mascarpone i malinami, bajgle z jajkiem i orzeźwiającą sałatką, albo przygotuj peperonata z burratą i migdałami, ogórkowy spritz, grzanki z morelą i oliwkami.

4.5/6 – warto przeczytać
kulinaria, 224 strony, premiera 16.10.2023
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

niedziela, 3 grudnia 2023

CZAS KRWAWEGO KSIĘŻYCA

ZABÓJSTWA OSAGÓW I NARODZINY FBI

DAVID GRANN

„Indianie z plemienia Osagów są już tak bogaci, że coś trzeba z tym zrobić.”

Udane spotkanie z książką. Wciągnęłam się niesamowicie w historię o krwi i złocie, większość materiału była dla mnie nowością. David Grann znakomicie przyłożył się do opracowania reportażu. Byłam pełna podziwu dla nakładu pracy podczas zbierania i przeszukiwania setek źródeł pisanych i ustnych, docierania do niepublikowanych materiałów. Dokumenty, raporty, autopsje, zeznania, akty zgonu, testamenty, rachunki, fotografie, zapisy rozpraw, kroniki historyczne, artykuły prasowe, pamiętniki, listy, ale również bezpośrednie rozmowy. Czułam pierwszorzędne merytoryczne przygotowanie publikacji, wypełniona faktami, czasem nieco chaotycznie, ale zrozumiale przedstawionymi. Tematyka wybrana przez autora nie należała do łatwych, do dziś towarzyszy jej wiele zagadek, tajemnic i sekretów, wciąż skrywa długie mroczne cienie ludzkiej zachłanności i okrucieństwa.

Plemię Osagów zmuszone zostało przez władze w latach siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku do przeniesienia się do rezerwatu w północno-wschodniej Oklahomie (Hominy, Pawhuska, Gray Horse), na surowe kamieniste tereny, w których później odkryto złoża ropy naftowej. Dzięki sprytowi udało się plemieniu zatwierdzić zapis w umowie o odpłatności za wydobywanie na jego terenie cennego surowca. Prawny manewr przyniósł mu krociowe zyski, w latach dwudziestych dwudziestego wieku uważane było za najbogatszych ludzi, ale również śmiertelne zagrożenie. Gorączka bogactwa białego człowieka nie skończyła się dobrze dla Indian. Grann szczegółowo przybliża czytelnikowi osobliwy ciąg pozornie naturalnych śmierci. Dynamicznie rosnąca liczba niewyjaśnionych zgonów świadczyła o spisku na życie bogatych Indian, jednak wielokrotne próby wyjaśnienia nie przynosiły żadnych rezultatów, nawet po zatrudnieniu prywatnych detektywów. Niszczono dowody i fabrykowano nowe, morderstwa popełniano według różnych sposobów, świadkowie praktycznie nie istnieli związani przysięgą milczenia, zaś prasa dopuszczała się konfabulacji i nadinterpretacji.

Autor opisywał niepokojące incydenty i tragedie, dramaty jednostek i grup. Szeroko uwzględniał kontekst geograficzny, polityczny, społeczny i kulturalny. Przymusowa asymilacja i akulturacja, prohibicja i bandytyzm, przestępczość zorganizowaną i mega korupcja na wszystkich poziomach władzy i systemu sprawiedliwości, toksyczny system opieki nad milionowymi majątkami Osedżów i bezwzględny rasizm. Doskonale wiązał ogólną historię z dziejami rodu i losem poszczególnych członków. Dopiero w połowie dziewiętnastego wieku pojawiły się w USA oddziały policji, wcześniej funkcjonowały nieformalne systemy policji obywatelskiej, których cechą charakterystyczną było amatorstwo, co wzmacniało anarchię i chaos. Niewyszkoleni koronerzy i lekarze podatni byli na urok pieniądza. Ciekawie zagłębiałam się w początki tworzenia FBI, charakterystykę szefa J. Edgara Hoovera i przekształcanie Biura Śledczego Wydziału Departamentu Sprawiedliwości w monopolistyczne i nowoczesne siły porządkowe, podniesienie kwalifikacji agentów w zwalczaniu przestępczości, rozwinięcie raczkującej kryminologii, Niestety, także jawne nadużywanie władzy. Sprawę wyjaśnienia masowych morderstw członków plemienia Osagów Hoover powierzono Tomowi Whitemu, dawnemu rangersowi. Wraz ze starannie wybranym zespołem ciężko przebijał się przez nieujawnione tajemnice zabójców amerykańskiej ludności rdzennej. Poznawałam aspekty dociekania prawdy o nikczemnej eliminacji Osagów, przebiegu procesów sądowych oskarżonych, wielopokoleniowej traumy ofiar. Książkę wzbogacały zdjęcia miejsc i osób.

5/6 – koniecznie przeczytaj
literatura faktu, reportaż, 368 stron, premiera 27.09.2023 (2017), tłumaczenie Piotr Grzegorzewski
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

niedziela, 26 listopada 2023

CZARNY TORT

CHARMAINE WILKERSON

„Czasami to, czego nie mówimy o sobie innym, jest nawet ważniejsze niż to, co mówimy.”

Satysfakcjonująca przygoda czytelnicza, wyjątkowo emocjonalna, głęboko wnikająca w duszę człowieka, zaglądająca przez ramię decyzjom podejmowanym przez los i bohaterów. Powieść odmalowana w pięknym stylu rozumienia istoty ludzkiej, z jej wadami i zaletami, prawem do popełniania błędów i korygowania życia, odpowiedzialnością za własne czyny i wyrównywania rachunków innych, nauką przebaczania sobie i bliskim. Wiele żalu, bólu, cierpienia, ale też nadziei, miłości i szacunku. Im bardziej powiązane relacje, tym więcej bywa toksyczności i destrukcyjności. Na szczęście, nigdy nie jest za późno, aby znaleźć wspólny język, by rozmawiać bez wyrządzania krzywdy o tym, czym nawzajem się zatruwamy. Nawet najbardziej poskręcane linie życie, przy odpowiedniej dawce chęci porozumienia, udaje się rozsupłać. Owszem, czasem trzeba odpuścić pojednanie, za dużo jest dręczenia, ale warto postawić na uzyskanie kompromisu z własnym sumieniem i spokojem ducha.

Charmaine Wilkerson prowadzi czytelnika wyboistą wielokulturową drogą, poszukiwaniem tożsamości, utwierdzeniem się w słuszności postaw, pozostaniem wiernym sobie, życiem w jedności z sobą, szukaniem własnej drogi na spełnienie, nieodpuszczaniem marzeniom, ale także odbudowywaniem spalonych mostów i pogodzenia się z przeszłością. Covey to atrakcyjna postać, dziewczyna okradziona z przeznaczenia, z narzuconą niechcianą rolą, ale sprzeciwiająca się zasadom innych i za nic nieuznająca porażki. Wsłuchując się w głos zmarłej Eleonor niejednokrotnie przechodzi nas dreszcz zrozumienia jej przeżyć, zderzenia wielkich pragnień z okrutnym wymiarem rzeczywistości, jednakże też potęgi determinacji wywalczenia szczęścia i wytrwałości w przeciwstawianiu się niemal szyderczemu uśmiechowi losu.

Z podziwem patrzy się na postać Eleonor, silnie odbiera to, co ma do powiedzenia swoim dzieciom, jak mimo własnej nieobecności stara się je pogodzić i zespolić w zrozumieniu. Benny i Byron nie widzieli się od ośmiu lat, kiedyś mocno związani ze sobą, teraz nauczyli się żyć bez siebie. Nieporozumienia, brak cierpliwości, poczucie dumy, doznanie wstydu, niewiedza o przeszłości, to czynniki odgrywające znaczącą rolę w tej rodzinie. Ale matka nie pozwala na zapomnienie o rodzinnej tożsamości, bo kiedy ona zanika członkowie tracą znaczącą część siebie. Symboliczny czarny tort przywołuje wspomnienia z dzieciństwa i młodości, nie pozwala zapomnieć o tym, co było dobre, kształtowało charakter, na trwałe osiadło w sercu. Nie uznaje żadnych granic w drodze ku jedności, nawet po rozłączeniu na dziesiątki lat.

Powieść do krążenia w ludzkiej duszy. Wielowarstwowy scenariusz zdarzeń, wielokulturowy klimat Stanów Zjednoczonych i mieszanka egzotycznych potraw. Zerkamy w ciężką przeszłość imigrantów, rasowe uprzedzenia, poczucie rozdwojenia i nieprzystosowania, Również wyboru bitew wartych stoczenia w codziennym życiu, czy właściwego momentu na powiedzenie prawdy o sobie. Jeśli dostatecznie cofamy się w czasie, okazuje się, że wszystko łączy się z wszystkim innym. Autorka ukazuje, że chociaż odróżniamy dobro od zła, to jednak nie zawsze udaje się je od siebie oddzielić. Często człowieka nie definiuje to lub kogo, trzyma blisko siebie, ale to, czemu pozwala odejść. Interesująco rozwija się docieranie do wyjaśnienia zabójstwa z przeszłości. Nie brakuje też doprawienia powieści szczyptą subtelnej magii. Wielopodmiotowa narracja wędruje niespiesznie między przeszłością a teraźniejszością. Liczy się wspólne przeżywanie z bohaterami i interpretacja ich zachowań, jednocześnie społeczny i polityczny kontekst opowieści.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 378 stron, premiera 23.08.2023 (2022), tłumaczenie Agata Ostrowska
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

środa, 22 listopada 2023

KANIBALE. SYLWETKI MORDERCÓW

CHRISTOPHER BERRY-DEE, VICTORIA REDSTALL

„Edward Gein miał dwie twarze. Jedną pokazywał sąsiadom. Drugą pokazywał tylko zmarłym.” Steven Points, „Daily Journal”

Jedna z lepiej napisanych książek przez Christophera Berriego-Dee. Tematyka uwzględniona nie tylko od strony konkretnych przypadków morderców, ale również historii kanibalizmu. To, co nam wydaje się szczególnie odrażające i nie do pomyślenia, dla innych w sytuacji wynikającej z walki o przetrwanie lub o podłożu rytualnym staje się czymś koniecznym lub zwyczajnym. Trudno sobie wyobrazić, że spożywanie ludzkiego mięsa sprawia radość, przepełnia groza, kiedy o tym pomyślimy, a jednak znajdują się jednostki w tym gustujące. 

Autorzy szeroko przybliżają aspekty powiązane z konkretnymi zwyrodnialcami skazanymi przez prawo, opisują ich życiorysy i sposób działania, przytaczają wypowiedzi i listy do rodzin ofiar, relacjonują pracę detektywów. Zaglądają w mroczną otchłań sekt, miejsc i ludzi, na cmentarne procedery, w masakryczne zdjęcia, na ludzką skórę jako materiał do wytwarzania użytkowych przedmiotów. Materiał logicznie uporządkowany, książkę można czytać strona po stronie lub wyrywkowo, aby za długo nie przebywać w umysłach odrażających seryjnych morderców i aktach kanibalizmu. Na Bookendorfinie przedstawiłam także inne książki Christophera Berriego-Dee ("Rozmowy z psychopatami. Żony i kochanki", „Rozmowy z psychopatami. Masowi mordercy i szaleńcy”, "Rozmowy z seryjnymi mordercami. Stalkerzy", "Rozmowy z seryjnymi mordercami. Głosy zza krat", "Rozmowy z seryjnymi mordercami. W otchłani zła", "Rozmowy z seryjnymi mordercami. Najgorsi na świecie", „Rozmowy z seryjnymi mordercami”, „Rozmowy z psychopatami”, „Rozmowy z seryjnymi morderczyniami”).

4.5/6 – warto przeczytać
literatura faktu, 288 stron, premiera 25.10.2023 (2011), tłumaczenie Radosław Madejski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

wtorek, 21 listopada 2023

WIEK ZŁA

DEEPTI KAPOOR

„Czas i przestrzeń złożyły się do wewnątrz, jakby chciały unicestwić wszystko, co wydarzyło się pośrodku.”

Interesująco wypadł czas spędzony z książką. Za najważniejsze atuty uznałam możliwość zajrzenia we współczesne Indie, wiele ujęć społecznej sytuacji, przedstawienie trzech diametralnie różnych życiorysów, ale połączonych wspólnym punktem zespolenia. 

Dwudziestodwuletni Ajay za zabicie pięciu osób w wypadku drogowym zostaje skazany na pobyt w więzieniu. W miarę zagłębiania się w powieść coraz bardziej przywiązywałam się do wątku, wydawał się najciekawszy, szalenie barwny w odsłonie scenariusza zdarzeń i tego, co działo się w głowie bohatera. Opowieść krążąca wokół Nedy, młodej reporterki, chociaż jak najbardziej prawdopodobna, to jednak okazała się spłaszczona i pobieżna. Trudno było przełożyć zauroczenie nie tylko innym człowiekiem, co otaczającym go bogactwem i oszałamiającymi możliwościami, do dziennikarskiej intuicji. Natomiast postać Sunniego Wadii, przywódcy grupy hinduskich birbantów, odsłoniła przede mną zupełnie nieznany świat, o którym dużo słyszę i czytam, ale niekoniecznie chcę mieć możliwość głębszego przeżywania w rzeczywistości. 

U wszystkich postaci, z jednej strony dojmujące poczucie bezradności i skazania na określony tryb i stan życia, z drugiej usilne pragnienie wyrwania się z kręgu swoistych misji narzuconych przez oczekiwania innych i nałożonych samych na siebie. Deepti Kapoor, co bardzo cenne, śmiało zaglądała w głąb ludzkich dusz, ukazywała stworzenie człowieka niejako na nowo, proces wyhamowywania własnych ambicji, nienawiść przyszytą do tożsamości rodzinnej. Atrakcyjnie zaplotła intrygę, wiele się działo, sceny zgrabnie przeplatały się, powiązania harmonijnie współgrały. W moim odczuciu, warto zwrócić uwagę na książkę, wejść w specyficzny klimat Indii, w tym gangsterskie sterowanie władzą, przywilejami i stylem życia. Chętnie korzystałam ze słowniczka najpopularniejszych pojęć związanych z Indiami zamieszczonego na końcu książki.

4.5/6 – warto przeczytać
sensacja, 544 strony, premiera 08.11.2023 (2019), tłumaczenie Izabela Matuszewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

czwartek, 16 listopada 2023

MUZEUM DZIWACZNYCH POZOSTAŁOŚCI W CIELE

WYCIECZKA PO BEZUŻYTECZNYCH CZĘŚCIACH, USTERKACH I INNYCH DZIWNYCH FRAGMENTACH

RACHEL POLIQUIN

„Historia pozostałości – elementów, przy których ewolucja pękła, wygięła się, zapomniała lub się skurczyła.”

Interesujący przewodnik po anatomii człowieka, omawia wcale albo mało przydatne zjawiska i organy w ciele będące śladem dawnej ewolucji. Narządy szczątkowe, których człowiek jako gatunek jeszcze nie zdążył się definitywnie pozbyć, a które są dowodami w historii powstania i rozwoju życia na Ziemi. Rachel Poliquin nie tylko sięga w daleką i bliską przeszłość, kiedy warunki środowiska determinowały potrzebę powstania pewnych cech, ale również omawia wpływ stylu życia i technologicznych nawyków, które współcześnie wpływają na ewolucję człowieka. 

Autorka oprowadza młodego czytelnika po żywym muzeum narządów. Szczególnie przygląda się dziwacznym pozostałościom w naszym ciele, bezużytecznym, zbędnym, skurczonym, wadliwym, zepsutym. Na głównych przewodników wyznacza Ząb Mądrości i Znikającą Nerkę. Tłumaczą czego następstwem jest gęsia skórka, pomarszczone palce, czkawka i szkorbut. Przyglądają się ósemkom, małpim mięśniom, pozostałościom futra, błonie migawkowej, kości ogonowej, wyrostkowi robaczkowemu i pradawnym nerkom. Narrację prowadzą w przyjaznym tonie i z humorem. Odwołują się do wyobraźni, w czym niewątpliwie pomaga atrakcyjna szata graficzna cechująca się różnorodnością. Podsumowujące tabele, wyeksponowane ciekawostki, zgrabne rysunki, komiksowe plakaty. Na końcu książki Poliquin zamieszcza przydatny słowniczek, spis dodatkowych lektur dla chętnych poszerzania wiedzy i indeks ułatwiający poruszanie się po wybranych zagadnieniach. Publikacja podoba się młodym czytelnikom. Łatwo przyswajają informacje i długo je zapamiętują. Warto przekonać się, jak ewolucja odkształca, ciągnie, skręca i kurczy to, co już istnieje, oraz popełnia setki milionów błędów w ciągu setek milionów lat. Fantastyczny pomysł na książkowy prezent popularyzujący naukę.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, literatura popularnonaukowa, anatomia człowieka
80 stron, wiek 6+, premiera 08.11.2023, twarda okładka, format 20,4cm x 25,4cm
tłumaczenie Adam Pluszka, ilustracje Clayton Hanmer
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu ToTamto.

niedziela, 12 listopada 2023

KRZYK ORŁA

MILLENNIUM tom 7

KARIN SMIRNOFF

„Prawda to bezpieczny ciąg liczb, które ustawiają się kolejno w szeregu aż do momentu, gdy jedna wypada.”

Karin Smirnoff stanęła przed bardzo trudnym wyzwaniem. Napisanie kontynuacji bestsellerowej serii, która szturmem podbiła świat, zaprezentowała coś mocnego i unikalnego, nie należało do łatwych. Musiała uwzględnić nie tylko specyficzny klimat poprzednich tomów, konkretne pazury w tożsamościach i osobowościach kluczowych postaci, ale także nadać powieści kształt własnego pióra, a przy tym wypełnić oczekiwania wiernych czytelników. 

Wiele elementów udało się autorce zrealizować, siódmy tom potrafi wciągnąć, jednak mało było kolorystyki w bohaterach. Wydawali się zbyt zwyczajni, niczym nie zaskakiwali, zbyt gładko wbili się w scenariusz zdarzeń. A przecież to właśnie oni stanowili jedną z głównych żelaznych atrakcji serii. Mikael Blomkvist i Lisbeth Salander zatracili charyzmę, lecz intryga dziejąca się wokół nich, splot różnych ludzkich losów i interesów, wypadł dość dobrze. Scenariusz zdarzeń przekonywał, zwłaszcza kumulacja incydentów, zagadkowość interesów, sprzeczność postaw, nawiązania do przeszłości. Chętnie powitałam przywołanie aspektów powiązanych z zieloną energią i kulisami jej eksploatacji. W opisach i dialogach czułam intensywny szwedzki klimat przyrodniczy, kulturowy i społeczny, coś co fantastycznie, jak dla mnie, wyróżnia skandynawską literaturę. 

Mikael stawił się na ślub córki w Norrbotten, najdalej na północ wysuniętej części Szwecji i składającej się z krain historycznych. Miejsce przyciągnęło również Lisbeth, zmuszona była zaopiekować się trzynastoletnią bratanicą z niezwykłymi uzdolnieniami i brakiem odczuwania jakiegokolwiek bólu. Funkcję burmistrza w miasteczku Gasskas pełnił przyszły zięć Blomkvista. Mężczyzna był mocno zaangażowany w budowę farmy wiatrowej na terenie gminy. Instynkt dziennikarza śledczego podpowiadał Mikaelowi, by bliżej przyjrzeć się temu, co działo się w odwiedzanym regionie, osobliwe zniknięcia, nadrzędność interesu społecznego, zmotoryzowana przestępczość. Jak to zwykle bywało, dotarcie do prawdy wiązało się z niebezpieczeństwem.

4.5/6 – warto przeczytać
sensacja, 434 strony, premiera 08.11.2023 (2022), tłumaczenie Inga Sawicka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

sobota, 11 listopada 2023

SZÓSTE DZIECKO

J.D. BARKER

SAM PORTER tom 3

"Każdy problem ma przynajmniej trzy rozwiązania, a nawet jeśli wydaje ci się, że znasz idealne, powinieneś poświęcić trochę czasu na ustalenie kolejnych dwóch, żeby zestawić je wszystkie ze sobą. Czasem to najłatwiejsze albo najbardziej ewidentne wcale nie jest tym najtrafniejszym, a najtrafniejsze nie jest łatwe ani oczywiste."

Jestem po ogromnym wrażeniem, jak fantastycznie włada piórem J.D. Barker, po takie książki chciałabym codziennie sięgać. Rewelacyjnie zapleciona intryga, składająca się nie z dwóch, czy trzech, ale z wielu warstw, każda prowadzona na bardzo wysokim poziomie. Wkraczając do powieści natychmiast orientujemy się, że całkowicie nami włada. Barker mistrzowsko bawi się z czytelnikiem, podsuwa mu tropy i ślady, ten angażuje się w snucie domysłów i przypuszczeń, a za chwilę autor zmienia całkowicie bieg historii, dokłada interpretacje. Fabuła nasycona zdarzeniami do granic możliwości, nie ma chwili oddechu, cały czas potężna dawka adrenaliny. W pewnym momencie jesteśmy już tak skołowani, że nie wiemy, czy główny bohater nie okaże się czarnym charakterem, bronimy się przed tą myślą, toczymy w głowie boje w imieniu jego niewinności, aż nagle zaskakujące dowody zaprzeczają wszystkiemu, co tak misternie żeśmy sobie poukładali. Uwielbiam być tak wodzona za nos, niczego nie być pewną, niecierpliwie wyczekiwać, co jeszcze szalonego przygotowano, co zmajstrowano w scenariuszu zdarzeń, jak zintensyfikowano emocje, i co najbardziej frapujące, na jakie finalne rozwiązania postawiono, czy mnie usatysfakcjonują logicznym zamknięciem.

Trzeba przyznać, że ciał ofiar sporo się uzbierało, do tego doszło potężne zagrożenie dla części społeczeństwa, a Sam Porter znalazł się w poważnych tarapatach. Walka na trzech frontach, z niezwykle inteligentnym wrogiem, wewnętrznymi demonami przeszłości i członkami rządowej agencji, wyczerpuje go fizycznie i emocjonalnie. Jednak nie poddaje się, wbrew mnożącym się przeciwnościom, za wszelką cenę stara się doprowadzić do końca wymierzenie sprawiedliwości. Jednakże, balansowanie na granicy obsesji i fiksacji powoduje, że wizerunek bystrego detektywa, starego wyjadacza, szanowanego i podziwianego przez współpracowników, głośno trzeszczy w szwach. Lecz to teraz nie liczy się zupełnie, uwagę przyciągają białe pudełeczka przewiązane czarnym sznurkiem i zeszyty wypełnione makabrycznymi wspomnieniami. Z jednej strony żałuję, że to koniec trylogii, ale z drugiej wydaje mi się, że zostały z niej wyciśnięte już wszystkie soki, a może moja wyobraźnia jest zbyt mało kreatywna w stosunku do pisarza, który tak wyśmienicie głęboko kopie w fabule, narzuca dynamiczne rytmy i sprawia, że poza książką nic się w danej chwili nie liczy dla czytelnika. Zerknijcie również na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami serii o Samie Porterze, "Czwarta małpa" i "Piąta ofiara", oraz z thrillerem gotyckim "Dracul", thrillerem kryminalnym "W jej sercu czai się mrok", sensacją "Śmierć czarnej wdowy" napisaną z Jamesem Pattersonem.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał, 512 stron, premiera 25.10.2023 (2019), tłumaczenie Agata Ostrowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

piątek, 10 listopada 2023

CZWARTA MAŁPA

J.D.BARKER

SAM PORTER tom 1

"Nic nie widzę. Nic nie słyszę. Nic nie powiem."

Po książkę sięgnęłam w ramach uzupełniania dziur w znajomości serii kryminalnych, które bardzo mi się spodobały. Zaczęłam od drugiego tomu, "Piąta ofiara", zrobił na mnie piorunujące wrażenie, otrzymał niemal maksymalną notę, za mega atrakcyjny pomysł na fabułę i porywające przedstawienie historii. Z kolei, pierwsza odsłona serii, "Czwarta małpa", rozpoczęcie przygód detektywa Sama Portera, ciut mniej pobudziła wyobraźnię, choć i tak było zajmująco i zaskakująco.

Misternie zapleciona intryga, z dbałością o szczegóły, zaskakujące twistowanie, różnorodność barwnych postaci, miejsc i incydentów, wymienione elementy należą do pozytywnych stron powieści. Mocno pokręcona fabuła, im głębiej w nią wchodziłam, tym więcej macek otaczało obrazy imaginacji. Trudno było wyrwać się z ucisku niecierpliwego poznawania, choć atmosfera duszna i mroczna, ale w końcu takie kryminały to coś, czego aktualnie szukam. Nie mam nic do zarzucenia narracji, płynnie i swobodnie przykuwała uwagę, podrzucała frapujące tropy, mieszała elementy kryminału, wzbogacała akcentami z thrillera, sugestywnie oddziaływała na fantazyjne domysły i przypuszczenia. Nie da się ukryć, obrzydliwe opisy zbrodni, makabryczne sceny, zatrważające dowody, dla wytrzymałych czytelników, ale czytałam gorsze. Ukazywanie, do czego zdolny jest wypaczony umysł ludzki, pozwalało wniknąć w psychikę mordercy, poznać czarne i długie cienie mega zwichrowanych doświadczeń. Zło może zrodzić się samo, może też zostać przywołane, jednak najgorszy wariant, kiedy ziarno zła trafia na zły grunt i wzmacniają go złe życiodajne moce. A właśnie z czymś takim miał do czynienia Sam Porter.

Sprawa, którą zajmował się, nie była zupełnie nowa, gdyż od niemal sześciu lat bezskutecznie podążał tropem seryjnego mordercy. Oprawca znajdywał osobę, która zrobiła coś, co uważał za zły czyn, a następnie odbierał jej kogoś bliskiego. Nie pozostawiał niczego przypadkowi, żadnych śladów i najmniejszych poszlak pozwalających na odkrycie tożsamości. Niemożliwym stało się zapobiegnięcie eskalacji odczłowieczonego skrajnego dewianta, do dnia, w którym samobójczą śmiercią ginie pewien mężczyzna. Ten incydent otworzył nowy etap w dochodzeniu, lecz i w tym procesie zarówno tempo, jak i brzmienie rozwiązania zagadki narzucał zabójca. Porter mógł jedynie odhaczać kolejne punkty na mapie scenariusza rozpisanego przez poszukiwanego. Presja czasu rosła, gdzieś na ratunek czekała porwana piętnastolatka. Gra weszła na wyższy poziom, kiedy morderca odszedł od charakterystycznego wzorca zachowań. Czarnemu charakterowi odpowiadała zmodyfikowana zabawa w kotka i myszkę, lepiej smakowała i podnosiła poziom adrenaliny, tym bardziej, że wzrastało ryzyko złapania.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 432 strony, premiera 25.10.2023 (2017)
tłumaczenie Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

środa, 8 listopada 2023

PIĄTA OFIARA

J.D. BARKER


SAM PORTER tom 2

"Instynkt samozachowawczy i strach to dwa z najsilniejszych ludzkich instynktów. Porter nie był pewny, czy chce poznać człowieka pozbawionego obu z nich."

Bardzo żałuję, że nie zaczęłam znajomości serii od pierwszego tomu, bo to, co się w nim działo, z pewnością wciągnęłoby mnie, podobnie jak wydarzenia w drugiej odsłonie. Choć już wiem, w którym kierunku poszybowała fabuła w "Czwartej małpie" (pierwszym tomie), to i tak z przyjemnością chwycę za książkę. Rewelacyjnie bawiłam się podczas poznawania "Piątej ofiary", przeżywania z wypiekami na twarzy i intensywnym napięciem. Pomysł na intrygę uważałam za mega atrakcyjny, zaś porywające przedstawienie wzmocniło pozytywne wrażenia. Fantastyczne stopniowanie wrzenia ciekawości i niecierpliwości odkrywania, umiejętne wywoływanie dreszczy emocji, sprytne lawirowanie w różnych odcieniach mroczności i ciemnych zakątkach ludzkiej duszy.

Nagłe zwroty akcji i zaskakujące obroty spraw potęgowały czytelnicze wrażenia, uczestniczyłam w przygodzie, w której elementy kryminału i thrillera znakomicie ze sobą współpracowały. Wszystko, aby przyciągać uwagę odbiorcy, oddziaływać na wyobraźnię, nakłaniać do snucia domysłów. Bohaterowie nietuzinkowi i przekonujący. Śledziłam główny wątek sprawy, zarazem intuicyjnie odczuwałam, że coś złowróżbnego i alarmującego czai się pod powierzchnią przybliżanej historii. Naprzemienna narracja i rozmaita perspektywa podnosiły poziom adrenaliny. Wyjątkowo zgrabne trzymanie w niepewności, sprawianie, że za nic nie chciałam odłożyć książki, powtarzałam magiczne zaklęcie - jeszcze tylko jeden rozdział, a potem następny i kolejny. Wyczekuję trzeciego tomu, tym bardziej, że drugi pozostawia w ekscytującym zawieszeniu.

Zimne chicagowskie klimaty nie odpuszczają, woda i lód stają się świadkami makabrycznych zbrodni. Także i seryjny morderca nie rezygnuje, wciąż trwa cykl zaginięć młodych kobiet, porwań z miejsc publicznych, i odnajdywania ciał w osobliwych sceneriach. Detektyw Sam Porter próbuje za wszelką cenę schwytać oprawcę, który wcześniej odsłonił jego słabe strony i przebiegle wyślizgnął mu się z rąk. Nie znajdując zrozumienia u przełożonych, rozpoczyna niebezpieczne śledztwo na własną rękę. Ale zamiast rozwikłania starej zagadki, nowe problemy piętrzą się, wprowadzają chaos i zamęt. Spryt, przewrotność, diaboliczność, dokładność i metodyczność ściganego wskakują na najwyższy poziom. Jak można się z tym mierzyć, zwłaszcza, że morderca nie odczuwa strachu ani skruchy i wciąż tak mało faktów zostało powiązanych?

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał, 560 stron, premiera 25.10.2023 (2018), tłumaczenie Agata Ostrowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

wtorek, 7 listopada 2023

ODPŁYW

[PRZEDPREMIEROWO] 

AROA MORENO DURÁN

„Wspomnień rodzinnych nie trzeba przeżyć, żeby je mieć, wystarczy je opowiedzieć.”

Niezwykła przygoda czytelnicza, chłonie się wyobraźnią, emocjami i zmysłami, pozostawia wyraźny ślad w sercu i myślach. Napisana w pięknym unikalnym stylu, magnetycznym i hipnotyzującym. Przeżycia kobiet okiem ich samych i obserwatora. Zamiast dialogów skromne, ale jakże przemawiające opisy, oraz mocne i prawdziwe emocje. Cieszę się, że trafiłam na tę książkę, nasycona kobiecością, wiodące relacje z przeżyć trzech pokoleń pań, a nawet z obecnością jeszcze dwóch, najstarszego i najmłodszego. Zdecydowanie warto sięgnąć po "Odpływ", szczerze polecam. Autorka znakomicie pisze, dramaty i kruchość okrywa przejmującym, ale jednocześnie z nadzieją, wydźwiękiem. Na końcu podsuwa nieoczekiwane interpretacje i rozwiązania prawdy. Powieść długo pozostanie w pamięci.

Aroa Moreno Durán przybliża niezwykłą przeszłość Ruth, Adriany i Adirante. Wchodzę w uczucia, doświadczenia, rozterki i wątpliwości. Poznaję, co naznacza ich życie, dlaczego trudno im uporać się z niektórymi sprawami, znaleźć spokój duszy, rozliczyć się samej z sobą. Dowiaduję się wiele o wzajemnych relacjach, podłożu milczenia, poczuciu sprawiedliwości, echa oddania i trudnej miłości. Rodzinna historia opowiedziana z tłem niekończącej się żałoby, tragedii utonięcia małego chłopca, wygnania sióstr, śmierci rybaków, wojennych zagrożeniach, bezrobocia, głodu, również sercowych sprzeczności, utraconych szans, inaczej zdefiniowanego szczęścia, konfrontacji z własnymi demonami. Trafiam na świadectwa zdarzeń i kłamstw powtarzanych tysiąc razy z pokolenia na pokolenie. Powieść przeżywam całą sobą, dostarcza sporo materiału do refleksji, uświadamia, że pamięć ma swoje limity, wyrzuca to, co niewygodne, skupia się na przeszłości boleśnie rzutującej na teraźniejszość. Obawa wejścia w przyszłość paraliżuje i uśmierca za życia.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 252 strony, premiera 08.11.2023 (2022), tłumaczenie Katarzytna Okrasko
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

SIXTEEN SOULS

ROSIE TALBOT

„Myślę, że w świecie jest tyle magii, na ile pozwolimy.”

Nie spasowałam się z książką, i nie chodzi o to, że wiekowo znacznie wykraczyłam poza grupę docelową, najzwyczajniej w świecie nie wciągnęła. Czasami tak się zdarza, że powieść pozornie proponuje wiele ciekawych elementów, które powinny podtrzymać uwagę, a jednak coś nie zagra tak jak powinno, wkradają się fałszywe nuty, kilka razy nawet coś zazgrzyta. Tak właśnie się stało. 

Rosie Talbot przeniosła bohaterów w świat duchów, dobrych i złych, wiernych i znikających, z sercem i bezwzględnych. Postaci obdarzone darem widzenia zmarłych wystawiała na wielkie niebezpieczeństwo, często powiązane z pętlami śmierci, nieskończonym łańcuchem cierpienia, intensywnego przeżywania tego, co przytrafiło się innym. Magia, zaklęcia, tajemnicze symbole, runiczne znaki, frotażowe dowody, pułapki łapacze dusz, ogarnięci obsesją zmarli. Człowiek z Cieni stojący za znikaniem w Yorku różnych duchów. Wolni, uwiązani, zapętleni, wygłodniali, obdarci i zapleśniali. Wśród tego wszystkiego szesnastoletni kaleki Charlie Frith, uwikłany w niezwykłe przygody, cmentarne wycieczki, detektywistyczne zagadki, sercowe rozterki. Sympatyczny chłopak z kompleksami i niskim poczuciem własnej wartości wynikającym z seksualnej tożsamości. Autorka niepotrzebnie wprowadziła do narracji przekleństwa, niewiele wnosiły do scen. Napięcie miało się intensyfikować, lecz od połowy powieści, mimo że wiele się działo, pojawiło się uczucie znużenia przygodą czytelniczą. Nie dało się też nie zauważyć pewnych nieścisłości w fabule.

3/6 – w wolnym czasie
literatura młodzieżowa, thriller, 384 strony, premiera 25.10.2023 (2022), tłumaczenie Robert Waliś
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

wtorek, 31 października 2023

FENUA

PATRICK DEVILLE

„Któż byłby tak szalony, aby przed śmiercią nie obejść przynajmniej swojego więzienia?” Marguerite Yourcenar, „Kamień filozoficzny”

Bardzo udany początek poznawania twórczości francuskiego pisarza Patricka Deville’a. "Fenua" od pierwszych stron  uwodzi stylem narracji. Piękne słowa płyną gładkim niespiesznym nurtem, pozostawiają czas dla czytelnika na zamyślenie i chwytanie niesamowitych refleksyjnych przesłań. Dopieszczenie znaczących i o mniejszej randze szczegółów dających szersze spojrzenie. Odniesienia do podróżniczego życia autora, smakowania poznawania świata, celebrowania spotkań z ludźmi, trafnych spostrzeżeń, dostrzegania różnic i podobieństw. Wspaniałe blaski przechadzek po świecie, odkrywania esencji człowieczeństwa, chwytania filozoficznych nici interpretacji rzeczywistości, składania ukłonów w stronę sztuki, literatury i historii. Takie obszary czytelnicze przykuwają moją uwagę, wiele dowiaduję się, mam możliwość indywidualnego przeżywania i dokonywania głębokich refleksji. Niesamowite wartości dodane.

Książka przybliża dzieje Polinezji, stawia kroki na wielu wyspach, odkrywa tajemnice, przybliża przeszłość i dokonujące się zmiany. Różnorodne obrazy tahitańskiego raju zestawione z dalekomorskimi ekspedycjami, fotograficznym zapałem, naukowymi badaniami, religijnymi misjami, biznesowymi zainteresowaniami, naprzemiennym panowaniem kolonizatorów, a przy tym spojrzeniem na zwykłe życie jednostek. Skarbnica wiedzy o wschodniej części Oceanii, odkrywana z wielu ujęć, jak skojarzeniowymi wycieczkami, spacerami po bibliotekach, ciekawymi wzmiankami, ale w ramach wspólnej misji przewodniej przedstawiania barwnych i złożonych dziejów. Przywołanie historycznych postaci, między innymi żeglarzy i odkrywców, przyrodników i botaników, geografów i etnografów, malarzy i literatów, inwestorów i polityków. Wędrowanie po stronach „Fenui” sprawia ogrom przyjemności, jakby nieco magicznej, przyciągającej dalekimi ziemiami, równocześnie wejrzeniem w samego siebie. Spotkanie z książką najlepiej rozłożyć na kilka dni, aby przebiegało w spokojnych rytmach poznawania. Spora satysfakcja z wiedzy bazującej na finezji i wnikliwości, subtelności i wrażliwości, przenikliwości i wielostronności. Ochoczo chwycę po inne książki Patricka Deville'a, wydźwięk "Feuni" skutecznie do tego zachęca, ta cudowna podróż długo będzie wybrzmiewać w czytelniczej duszy.

5/6 – koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 318 stron, premiera 24.05.2023 (2021)
tłumaczenie Jan Maria Kłoczowski
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

piątek, 27 października 2023

CO ZROBIŁABY WEDNESDAY?

WITAJ W ERZE NIKCZEMNOŚCI #VILLAINERA

SARAH THOMPSON

„Dzisiejsi młodzi ludzie zasługują na własną wersję Wednesday.” Christina Ricci

Kapitalny pomysł, by na osobę motywującą i inspirującą nastolatków wybrać Wednesday Addams, niezwykle popularna i lubiana postać, fantastycznie wykreowana i cudownie przekonująca, a przy tym zabawna i surrealistyczna, wbrew czarnym strojom i brakowi uśmiechu. Dziewczyna, która podoba się młodym i starszym czytelnikom, chętnie podziwiana jest w produkcjach filmowych. Czy podążać za Wednesday drogą okazywania własnej indywidualności i dumy z niej? Jak najbardziej, warto jednak pamiętać, aby ściągać wzorce i zasady walki o swoje prawa i odkrywania wewnętrznej siły, bez kopiowania a wykorzystując sugestie i zachęty. 

Satysfakcjonującym uczuciem jest poszukiwanie własnej tożsamości, sposobu na życie i klucza dobierania przyjaciół. Trzeba ożywić w sobie odwagę użycia mocy niepodporządkowania się schematyzmowi i ujednoliceniu, odrzucania zbędnych i niesprawiedliwych oczekiwań, zrywania szkodliwych i toksycznych relacji. Prawdziwe szczęście tkwi w nas samych, w pożądanych relacjach społecznych, w spełnianiu się w pasjach, w kierowaniu się siedmioma życiowymi zasadami, o których wspomina bohaterka książki. Przyglądamy się wskazówkom poruszania się po ważnych aspektach życia, jak rodzinne zrozumienie i wsparcie, lojalna i sprawiedliwa przyjaźń, osobista przestrzeń domowa, styl podkreślający oryginalność, ukojenie i rozrywka muzyki, entuzjastyczne rozwiązywanie problemów, wybór ciekawych zajęć, oddawanie się procesowi twórczemu, okazywanie bliskim, że są dla nas ważnymi. Na koniec spisujemy listę rzeczy, które ubarwiają nasze życie, ćwiczenie znakomicie uświadamia, co mamy w sobie i przy sobie, a co jeszcze dobrze by było przyswoić i nauczyć się. Jestem przekonana, że książeczka spodoba się, uczy, bawi, wzmacnia poczucie własnej wartości i pewności siebie, wspiera w pielęgnowaniu własnego zdania i stanięcia w jego obronie, bez wyrządzania krzywdy i z szacunkiem dla innych. Udanie dobrane cytaty urozmaicają i podkreślają ważne przekazy na ścieżce rozwoju osobistego.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura młodzieżowa, poradnik, rozwój osobisty, 128 stron, premiera 25.10.2023
miękka okładka, format 12cm x 16,8cm
tłumaczenie Robert Waliś, ilustracje Ollie Mann
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

HOW TO SURVIVE. KALENDARZ 2024

NAVAL

„To dziś nabywamy umiejętności, które pozwolą nam kiedyś przetrwać.”

Obecny rok nieustannie poddaje mnie różnorodnym próbom wytrzymałości psychicznej i fizycznej, wystawia na krótsze lub dłuższe okresy przetrwania w aurze złych wiadomości, zatem trochę w zgodzie z rytmem narzuconym przez los, jednocześnie na przekór jego ponurości, postanowiłam spędzić dwa tysiące dwudziesty czwarty nie w barwnych klimatach królujących zazwyczaj na stronach kalendarzy, a na walce z codziennością na własny sposób, utrzymaniu się na powierzchni optymizmu, pielęgnowaniu sił do stawiania czoła problemom i wyjściu obronną ręką z kłopotów. Stąd impuls, aby sięgnąć po „How to survive” byłego żołnierza Jednostki Wojskowej GROM. Przekonuje mnie wielkość kalendarza, zmieści się do każdej torby. Na początku tradycyjnie strony z przestrzenią dla podstawowych informacji o właścicielu, lista ważnych telefonów z opcją dopisania kolejnych, tabela dla rocznych planów i zamierzeń oraz tygodniowego rozkładu zajęć stałych, kalendarium 2023, 2024 i 2025, miejsce na skondensowane notatki.

Później rozpoczynają się właściwe tygodnie, każdy rozmieszczony na czterech stronach i zakończony przydatnymi wskazówkami uświadamiającymi, jak przygotować się do przetrwania w razie zagrożenia i zadbać o bezpieczeństwo, co trzeba wiedzieć i robić, na jakich zasadach podejmować decyzje, na co liczyć i gdzie ewentualnie szukać pomocy. Skalę zagrożenia warto odwzorować kolorami i opracować dla nich odpowiedni plan działania. Naval przybliża wszelkie aspekty ewakuacji, w tym zawartości plecaków, właściwego wyboru ubioru, marszu na azymut, zachowania się na posterunkach. Mówi o zabezpieczeniu środków do przeżycia, znajomości rozlokowania schronów, zasadach pierwszej pomocy, zawartości apteczki. Zaznajamia z przygotowania do walki, ratownictwa i wyposażenia taktycznego, posługiwania się bronią, postępowania z minami i niewypałami. Uczula na konieczność orientowania się w sygnałach alarmowych, a nawet postępowania w razie dostania się do niewoli, wyboru miejsca na ognisko.

Autor podaje materiał w skondensowanej formie, po bardziej szczegółowe wytyczne warto udać się do literatury przedmiotu. Kalendarz, jak na swoją formę przystało, zawiera najważniejsze informacje, naprowadza na kierunki właściwych przygotowań i uczula na konieczność ich podejmowania, nawet jeśli w danym momencie czujemy, że nic nam nie zagraża. Później może już zabraknąć czasu a presja będzie rosła. Wydawało mi się, że w podstawowym zakresie jesteśmy oswojeni z omawianą tematyką, a jednak okazuje się, że jeszcze wiele możemy zdziałać, aby płynniej i bardziej komplementarnie przygotować członków naszej rodziny na wypadek zagrożenia i konieczności ratowania życia. Nigdy nie wiadomo, kiedy wypracowane umiejętności przetrwania przydadzą się, niekoniecznie w wypadku wojny, a chociażby podczas zwykłych przyrodniczych wycieczek lub ekstremalnych wypraw. Warto znać alfabet Morse’a, alfabet fonetyczny NATO, zasady nawigacji, rozkład stref czasowych, a przynajmniej mieć w zasięgu ich spis. Podoba mi się jednolita i miła dla oka szata graficzna, spójność i kolorystyka zdjęć. 

5/6 - koniecznie przeczytaj
kalendarz, militaria, 288 stron, premiera 11.10.2023, format 11,5cmx16cm
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bellona.