niedziela, 26 listopada 2023

CZARNY TORT

CHARMAINE WILKERSON

„Czasami to, czego nie mówimy o sobie innym, jest nawet ważniejsze niż to, co mówimy.”

Satysfakcjonująca przygoda czytelnicza, wyjątkowo emocjonalna, głęboko wnikająca w duszę człowieka, zaglądająca przez ramię decyzjom podejmowanym przez los i bohaterów. Powieść odmalowana w pięknym stylu rozumienia istoty ludzkiej, z jej wadami i zaletami, prawem do popełniania błędów i korygowania życia, odpowiedzialnością za własne czyny i wyrównywania rachunków innych, nauką przebaczania sobie i bliskim. Wiele żalu, bólu, cierpienia, ale też nadziei, miłości i szacunku. Im bardziej powiązane relacje, tym więcej bywa toksyczności i destrukcyjności. Na szczęście, nigdy nie jest za późno, aby znaleźć wspólny język, by rozmawiać bez wyrządzania krzywdy o tym, czym nawzajem się zatruwamy. Nawet najbardziej poskręcane linie życie, przy odpowiedniej dawce chęci porozumienia, udaje się rozsupłać. Owszem, czasem trzeba odpuścić pojednanie, za dużo jest dręczenia, ale warto postawić na uzyskanie kompromisu z własnym sumieniem i spokojem ducha.

Charmaine Wilkerson prowadzi czytelnika wyboistą wielokulturową drogą, poszukiwaniem tożsamości, utwierdzeniem się w słuszności postaw, pozostaniem wiernym sobie, życiem w jedności z sobą, szukaniem własnej drogi na spełnienie, nieodpuszczaniem marzeniom, ale także odbudowywaniem spalonych mostów i pogodzenia się z przeszłością. Covey to atrakcyjna postać, dziewczyna okradziona z przeznaczenia, z narzuconą niechcianą rolą, ale sprzeciwiająca się zasadom innych i za nic nieuznająca porażki. Wsłuchując się w głos zmarłej Eleonor niejednokrotnie przechodzi nas dreszcz zrozumienia jej przeżyć, zderzenia wielkich pragnień z okrutnym wymiarem rzeczywistości, jednakże też potęgi determinacji wywalczenia szczęścia i wytrwałości w przeciwstawianiu się niemal szyderczemu uśmiechowi losu.

Z podziwem patrzy się na postać Eleonor, silnie odbiera to, co ma do powiedzenia swoim dzieciom, jak mimo własnej nieobecności stara się je pogodzić i zespolić w zrozumieniu. Benny i Byron nie widzieli się od ośmiu lat, kiedyś mocno związani ze sobą, teraz nauczyli się żyć bez siebie. Nieporozumienia, brak cierpliwości, poczucie dumy, doznanie wstydu, niewiedza o przeszłości, to czynniki odgrywające znaczącą rolę w tej rodzinie. Ale matka nie pozwala na zapomnienie o rodzinnej tożsamości, bo kiedy ona zanika członkowie tracą znaczącą część siebie. Symboliczny czarny tort przywołuje wspomnienia z dzieciństwa i młodości, nie pozwala zapomnieć o tym, co było dobre, kształtowało charakter, na trwałe osiadło w sercu. Nie uznaje żadnych granic w drodze ku jedności, nawet po rozłączeniu na dziesiątki lat.

Powieść do krążenia w ludzkiej duszy. Wielowarstwowy scenariusz zdarzeń, wielokulturowy klimat Stanów Zjednoczonych i mieszanka egzotycznych potraw. Zerkamy w ciężką przeszłość imigrantów, rasowe uprzedzenia, poczucie rozdwojenia i nieprzystosowania, Również wyboru bitew wartych stoczenia w codziennym życiu, czy właściwego momentu na powiedzenie prawdy o sobie. Jeśli dostatecznie cofamy się w czasie, okazuje się, że wszystko łączy się z wszystkim innym. Autorka ukazuje, że chociaż odróżniamy dobro od zła, to jednak nie zawsze udaje się je od siebie oddzielić. Często człowieka nie definiuje to lub kogo, trzyma blisko siebie, ale to, czemu pozwala odejść. Interesująco rozwija się docieranie do wyjaśnienia zabójstwa z przeszłości. Nie brakuje też doprawienia powieści szczyptą subtelnej magii. Wielopodmiotowa narracja wędruje niespiesznie między przeszłością a teraźniejszością. Liczy się wspólne przeżywanie z bohaterami i interpretacja ich zachowań, jednocześnie społeczny i polityczny kontekst opowieści.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 378 stron, premiera 23.08.2023 (2022), tłumaczenie Agata Ostrowska
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

środa, 22 listopada 2023

KANIBALE. SYLWETKI MORDERCÓW

CHRISTOPHER BERRY-DEE, VICTORIA REDSTALL

„Edward Gein miał dwie twarze. Jedną pokazywał sąsiadom. Drugą pokazywał tylko zmarłym.” Steven Points, „Daily Journal”

Jedna z lepiej napisanych książek przez Christophera Berriego-Dee. Tematyka uwzględniona nie tylko od strony konkretnych przypadków morderców, ale również historii kanibalizmu. To, co nam wydaje się szczególnie odrażające i nie do pomyślenia, dla innych w sytuacji wynikającej z walki o przetrwanie lub o podłożu rytualnym staje się czymś koniecznym lub zwyczajnym. Trudno sobie wyobrazić, że spożywanie ludzkiego mięsa sprawia radość, przepełnia groza, kiedy o tym pomyślimy, a jednak znajdują się jednostki w tym gustujące. 

Autorzy szeroko przybliżają aspekty powiązane z konkretnymi zwyrodnialcami skazanymi przez prawo, opisują ich życiorysy i sposób działania, przytaczają wypowiedzi i listy do rodzin ofiar, relacjonują pracę detektywów. Zaglądają w mroczną otchłań sekt, miejsc i ludzi, na cmentarne procedery, w masakryczne zdjęcia, na ludzką skórę jako materiał do wytwarzania użytkowych przedmiotów. Materiał logicznie uporządkowany, książkę można czytać strona po stronie lub wyrywkowo, aby za długo nie przebywać w umysłach odrażających seryjnych morderców i aktach kanibalizmu. Na Bookendorfinie przedstawiłam także inne książki Christophera Berriego-Dee ("Rozmowy z psychopatami. Żony i kochanki", „Rozmowy z psychopatami. Masowi mordercy i szaleńcy”, "Rozmowy z seryjnymi mordercami. Stalkerzy", "Rozmowy z seryjnymi mordercami. Głosy zza krat", "Rozmowy z seryjnymi mordercami. W otchłani zła", "Rozmowy z seryjnymi mordercami. Najgorsi na świecie", „Rozmowy z seryjnymi mordercami”, „Rozmowy z psychopatami”, „Rozmowy z seryjnymi morderczyniami”).

4.5/6 – warto przeczytać
literatura faktu, 288 stron, premiera 25.10.2023 (2011), tłumaczenie Radosław Madejski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

wtorek, 21 listopada 2023

WIEK ZŁA

DEEPTI KAPOOR

„Czas i przestrzeń złożyły się do wewnątrz, jakby chciały unicestwić wszystko, co wydarzyło się pośrodku.”

Interesująco wypadł czas spędzony z książką. Za najważniejsze atuty uznałam możliwość zajrzenia we współczesne Indie, wiele ujęć społecznej sytuacji, przedstawienie trzech diametralnie różnych życiorysów, ale połączonych wspólnym punktem zespolenia. 

Dwudziestodwuletni Ajay za zabicie pięciu osób w wypadku drogowym zostaje skazany na pobyt w więzieniu. W miarę zagłębiania się w powieść coraz bardziej przywiązywałam się do wątku, wydawał się najciekawszy, szalenie barwny w odsłonie scenariusza zdarzeń i tego, co działo się w głowie bohatera. Opowieść krążąca wokół Nedy, młodej reporterki, chociaż jak najbardziej prawdopodobna, to jednak okazała się spłaszczona i pobieżna. Trudno było przełożyć zauroczenie nie tylko innym człowiekiem, co otaczającym go bogactwem i oszałamiającymi możliwościami, do dziennikarskiej intuicji. Natomiast postać Sunniego Wadii, przywódcy grupy hinduskich birbantów, odsłoniła przede mną zupełnie nieznany świat, o którym dużo słyszę i czytam, ale niekoniecznie chcę mieć możliwość głębszego przeżywania w rzeczywistości. 

U wszystkich postaci, z jednej strony dojmujące poczucie bezradności i skazania na określony tryb i stan życia, z drugiej usilne pragnienie wyrwania się z kręgu swoistych misji narzuconych przez oczekiwania innych i nałożonych samych na siebie. Deepti Kapoor, co bardzo cenne, śmiało zaglądała w głąb ludzkich dusz, ukazywała stworzenie człowieka niejako na nowo, proces wyhamowywania własnych ambicji, nienawiść przyszytą do tożsamości rodzinnej. Atrakcyjnie zaplotła intrygę, wiele się działo, sceny zgrabnie przeplatały się, powiązania harmonijnie współgrały. W moim odczuciu, warto zwrócić uwagę na książkę, wejść w specyficzny klimat Indii, w tym gangsterskie sterowanie władzą, przywilejami i stylem życia. Chętnie korzystałam ze słowniczka najpopularniejszych pojęć związanych z Indiami zamieszczonego na końcu książki.

4.5/6 – warto przeczytać
sensacja, 544 strony, premiera 08.11.2023 (2019), tłumaczenie Izabela Matuszewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

czwartek, 16 listopada 2023

MUZEUM DZIWACZNYCH POZOSTAŁOŚCI W CIELE

WYCIECZKA PO BEZUŻYTECZNYCH CZĘŚCIACH, USTERKACH I INNYCH DZIWNYCH FRAGMENTACH

RACHEL POLIQUIN

„Historia pozostałości – elementów, przy których ewolucja pękła, wygięła się, zapomniała lub się skurczyła.”

Interesujący przewodnik po anatomii człowieka, omawia wcale albo mało przydatne zjawiska i organy w ciele będące śladem dawnej ewolucji. Narządy szczątkowe, których człowiek jako gatunek jeszcze nie zdążył się definitywnie pozbyć, a które są dowodami w historii powstania i rozwoju życia na Ziemi. Rachel Poliquin nie tylko sięga w daleką i bliską przeszłość, kiedy warunki środowiska determinowały potrzebę powstania pewnych cech, ale również omawia wpływ stylu życia i technologicznych nawyków, które współcześnie wpływają na ewolucję człowieka. 

Autorka oprowadza młodego czytelnika po żywym muzeum narządów. Szczególnie przygląda się dziwacznym pozostałościom w naszym ciele, bezużytecznym, zbędnym, skurczonym, wadliwym, zepsutym. Na głównych przewodników wyznacza Ząb Mądrości i Znikającą Nerkę. Tłumaczą czego następstwem jest gęsia skórka, pomarszczone palce, czkawka i szkorbut. Przyglądają się ósemkom, małpim mięśniom, pozostałościom futra, błonie migawkowej, kości ogonowej, wyrostkowi robaczkowemu i pradawnym nerkom. Narrację prowadzą w przyjaznym tonie i z humorem. Odwołują się do wyobraźni, w czym niewątpliwie pomaga atrakcyjna szata graficzna cechująca się różnorodnością. Podsumowujące tabele, wyeksponowane ciekawostki, zgrabne rysunki, komiksowe plakaty. Na końcu książki Poliquin zamieszcza przydatny słowniczek, spis dodatkowych lektur dla chętnych poszerzania wiedzy i indeks ułatwiający poruszanie się po wybranych zagadnieniach. Publikacja podoba się młodym czytelnikom. Łatwo przyswajają informacje i długo je zapamiętują. Warto przekonać się, jak ewolucja odkształca, ciągnie, skręca i kurczy to, co już istnieje, oraz popełnia setki milionów błędów w ciągu setek milionów lat. Fantastyczny pomysł na książkowy prezent popularyzujący naukę.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, literatura popularnonaukowa, anatomia człowieka
80 stron, wiek 6+, premiera 08.11.2023, twarda okładka, format 20,4cm x 25,4cm
tłumaczenie Adam Pluszka, ilustracje Clayton Hanmer
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu ToTamto.

niedziela, 12 listopada 2023

KRZYK ORŁA

MILLENNIUM tom 7

KARIN SMIRNOFF

„Prawda to bezpieczny ciąg liczb, które ustawiają się kolejno w szeregu aż do momentu, gdy jedna wypada.”

Karin Smirnoff stanęła przed bardzo trudnym wyzwaniem. Napisanie kontynuacji bestsellerowej serii, która szturmem podbiła świat, zaprezentowała coś mocnego i unikalnego, nie należało do łatwych. Musiała uwzględnić nie tylko specyficzny klimat poprzednich tomów, konkretne pazury w tożsamościach i osobowościach kluczowych postaci, ale także nadać powieści kształt własnego pióra, a przy tym wypełnić oczekiwania wiernych czytelników. 

Wiele elementów udało się autorce zrealizować, siódmy tom potrafi wciągnąć, jednak mało było kolorystyki w bohaterach. Wydawali się zbyt zwyczajni, niczym nie zaskakiwali, zbyt gładko wbili się w scenariusz zdarzeń. A przecież to właśnie oni stanowili jedną z głównych żelaznych atrakcji serii. Mikael Blomkvist i Lisbeth Salander zatracili charyzmę, lecz intryga dziejąca się wokół nich, splot różnych ludzkich losów i interesów, wypadł dość dobrze. Scenariusz zdarzeń przekonywał, zwłaszcza kumulacja incydentów, zagadkowość interesów, sprzeczność postaw, nawiązania do przeszłości. Chętnie powitałam przywołanie aspektów powiązanych z zieloną energią i kulisami jej eksploatacji. W opisach i dialogach czułam intensywny szwedzki klimat przyrodniczy, kulturowy i społeczny, coś co fantastycznie, jak dla mnie, wyróżnia skandynawską literaturę. 

Mikael stawił się na ślub córki w Norrbotten, najdalej na północ wysuniętej części Szwecji i składającej się z krain historycznych. Miejsce przyciągnęło również Lisbeth, zmuszona była zaopiekować się trzynastoletnią bratanicą z niezwykłymi uzdolnieniami i brakiem odczuwania jakiegokolwiek bólu. Funkcję burmistrza w miasteczku Gasskas pełnił przyszły zięć Blomkvista. Mężczyzna był mocno zaangażowany w budowę farmy wiatrowej na terenie gminy. Instynkt dziennikarza śledczego podpowiadał Mikaelowi, by bliżej przyjrzeć się temu, co działo się w odwiedzanym regionie, osobliwe zniknięcia, nadrzędność interesu społecznego, zmotoryzowana przestępczość. Jak to zwykle bywało, dotarcie do prawdy wiązało się z niebezpieczeństwem.

4.5/6 – warto przeczytać
sensacja, 434 strony, premiera 08.11.2023 (2022), tłumaczenie Inga Sawicka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

sobota, 11 listopada 2023

SZÓSTE DZIECKO

J.D. BARKER

SAM PORTER tom 3

"Każdy problem ma przynajmniej trzy rozwiązania, a nawet jeśli wydaje ci się, że znasz idealne, powinieneś poświęcić trochę czasu na ustalenie kolejnych dwóch, żeby zestawić je wszystkie ze sobą. Czasem to najłatwiejsze albo najbardziej ewidentne wcale nie jest tym najtrafniejszym, a najtrafniejsze nie jest łatwe ani oczywiste."

Jestem po ogromnym wrażeniem, jak fantastycznie włada piórem J.D. Barker, po takie książki chciałabym codziennie sięgać. Rewelacyjnie zapleciona intryga, składająca się nie z dwóch, czy trzech, ale z wielu warstw, każda prowadzona na bardzo wysokim poziomie. Wkraczając do powieści natychmiast orientujemy się, że całkowicie nami włada. Barker mistrzowsko bawi się z czytelnikiem, podsuwa mu tropy i ślady, ten angażuje się w snucie domysłów i przypuszczeń, a za chwilę autor zmienia całkowicie bieg historii, dokłada interpretacje. Fabuła nasycona zdarzeniami do granic możliwości, nie ma chwili oddechu, cały czas potężna dawka adrenaliny. W pewnym momencie jesteśmy już tak skołowani, że nie wiemy, czy główny bohater nie okaże się czarnym charakterem, bronimy się przed tą myślą, toczymy w głowie boje w imieniu jego niewinności, aż nagle zaskakujące dowody zaprzeczają wszystkiemu, co tak misternie żeśmy sobie poukładali. Uwielbiam być tak wodzona za nos, niczego nie być pewną, niecierpliwie wyczekiwać, co jeszcze szalonego przygotowano, co zmajstrowano w scenariuszu zdarzeń, jak zintensyfikowano emocje, i co najbardziej frapujące, na jakie finalne rozwiązania postawiono, czy mnie usatysfakcjonują logicznym zamknięciem.

Trzeba przyznać, że ciał ofiar sporo się uzbierało, do tego doszło potężne zagrożenie dla części społeczeństwa, a Sam Porter znalazł się w poważnych tarapatach. Walka na trzech frontach, z niezwykle inteligentnym wrogiem, wewnętrznymi demonami przeszłości i członkami rządowej agencji, wyczerpuje go fizycznie i emocjonalnie. Jednak nie poddaje się, wbrew mnożącym się przeciwnościom, za wszelką cenę stara się doprowadzić do końca wymierzenie sprawiedliwości. Jednakże, balansowanie na granicy obsesji i fiksacji powoduje, że wizerunek bystrego detektywa, starego wyjadacza, szanowanego i podziwianego przez współpracowników, głośno trzeszczy w szwach. Lecz to teraz nie liczy się zupełnie, uwagę przyciągają białe pudełeczka przewiązane czarnym sznurkiem i zeszyty wypełnione makabrycznymi wspomnieniami. Z jednej strony żałuję, że to koniec trylogii, ale z drugiej wydaje mi się, że zostały z niej wyciśnięte już wszystkie soki, a może moja wyobraźnia jest zbyt mało kreatywna w stosunku do pisarza, który tak wyśmienicie głęboko kopie w fabule, narzuca dynamiczne rytmy i sprawia, że poza książką nic się w danej chwili nie liczy dla czytelnika. Zerknijcie również na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami serii o Samie Porterze, "Czwarta małpa" i "Piąta ofiara", oraz z thrillerem gotyckim "Dracul", thrillerem kryminalnym "W jej sercu czai się mrok", sensacją "Śmierć czarnej wdowy" napisaną z Jamesem Pattersonem.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał, 512 stron, premiera 25.10.2023 (2019), tłumaczenie Agata Ostrowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

piątek, 10 listopada 2023

CZWARTA MAŁPA

J.D.BARKER

SAM PORTER tom 1

"Nic nie widzę. Nic nie słyszę. Nic nie powiem."

Po książkę sięgnęłam w ramach uzupełniania dziur w znajomości serii kryminalnych, które bardzo mi się spodobały. Zaczęłam od drugiego tomu, "Piąta ofiara", zrobił na mnie piorunujące wrażenie, otrzymał niemal maksymalną notę, za mega atrakcyjny pomysł na fabułę i porywające przedstawienie historii. Z kolei, pierwsza odsłona serii, "Czwarta małpa", rozpoczęcie przygód detektywa Sama Portera, ciut mniej pobudziła wyobraźnię, choć i tak było zajmująco i zaskakująco.

Misternie zapleciona intryga, z dbałością o szczegóły, zaskakujące twistowanie, różnorodność barwnych postaci, miejsc i incydentów, wymienione elementy należą do pozytywnych stron powieści. Mocno pokręcona fabuła, im głębiej w nią wchodziłam, tym więcej macek otaczało obrazy imaginacji. Trudno było wyrwać się z ucisku niecierpliwego poznawania, choć atmosfera duszna i mroczna, ale w końcu takie kryminały to coś, czego aktualnie szukam. Nie mam nic do zarzucenia narracji, płynnie i swobodnie przykuwała uwagę, podrzucała frapujące tropy, mieszała elementy kryminału, wzbogacała akcentami z thrillera, sugestywnie oddziaływała na fantazyjne domysły i przypuszczenia. Nie da się ukryć, obrzydliwe opisy zbrodni, makabryczne sceny, zatrważające dowody, dla wytrzymałych czytelników, ale czytałam gorsze. Ukazywanie, do czego zdolny jest wypaczony umysł ludzki, pozwalało wniknąć w psychikę mordercy, poznać czarne i długie cienie mega zwichrowanych doświadczeń. Zło może zrodzić się samo, może też zostać przywołane, jednak najgorszy wariant, kiedy ziarno zła trafia na zły grunt i wzmacniają go złe życiodajne moce. A właśnie z czymś takim miał do czynienia Sam Porter.

Sprawa, którą zajmował się, nie była zupełnie nowa, gdyż od niemal sześciu lat bezskutecznie podążał tropem seryjnego mordercy. Oprawca znajdywał osobę, która zrobiła coś, co uważał za zły czyn, a następnie odbierał jej kogoś bliskiego. Nie pozostawiał niczego przypadkowi, żadnych śladów i najmniejszych poszlak pozwalających na odkrycie tożsamości. Niemożliwym stało się zapobiegnięcie eskalacji odczłowieczonego skrajnego dewianta, do dnia, w którym samobójczą śmiercią ginie pewien mężczyzna. Ten incydent otworzył nowy etap w dochodzeniu, lecz i w tym procesie zarówno tempo, jak i brzmienie rozwiązania zagadki narzucał zabójca. Porter mógł jedynie odhaczać kolejne punkty na mapie scenariusza rozpisanego przez poszukiwanego. Presja czasu rosła, gdzieś na ratunek czekała porwana piętnastolatka. Gra weszła na wyższy poziom, kiedy morderca odszedł od charakterystycznego wzorca zachowań. Czarnemu charakterowi odpowiadała zmodyfikowana zabawa w kotka i myszkę, lepiej smakowała i podnosiła poziom adrenaliny, tym bardziej, że wzrastało ryzyko złapania.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 432 strony, premiera 25.10.2023 (2017)
tłumaczenie Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

środa, 8 listopada 2023

PIĄTA OFIARA

J.D. BARKER


SAM PORTER tom 2

"Instynkt samozachowawczy i strach to dwa z najsilniejszych ludzkich instynktów. Porter nie był pewny, czy chce poznać człowieka pozbawionego obu z nich."

Bardzo żałuję, że nie zaczęłam znajomości serii od pierwszego tomu, bo to, co się w nim działo, z pewnością wciągnęłoby mnie, podobnie jak wydarzenia w drugiej odsłonie. Choć już wiem, w którym kierunku poszybowała fabuła w "Czwartej małpie" (pierwszym tomie), to i tak z przyjemnością chwycę za książkę. Rewelacyjnie bawiłam się podczas poznawania "Piątej ofiary", przeżywania z wypiekami na twarzy i intensywnym napięciem. Pomysł na intrygę uważałam za mega atrakcyjny, zaś porywające przedstawienie wzmocniło pozytywne wrażenia. Fantastyczne stopniowanie wrzenia ciekawości i niecierpliwości odkrywania, umiejętne wywoływanie dreszczy emocji, sprytne lawirowanie w różnych odcieniach mroczności i ciemnych zakątkach ludzkiej duszy.

Nagłe zwroty akcji i zaskakujące obroty spraw potęgowały czytelnicze wrażenia, uczestniczyłam w przygodzie, w której elementy kryminału i thrillera znakomicie ze sobą współpracowały. Wszystko, aby przyciągać uwagę odbiorcy, oddziaływać na wyobraźnię, nakłaniać do snucia domysłów. Bohaterowie nietuzinkowi i przekonujący. Śledziłam główny wątek sprawy, zarazem intuicyjnie odczuwałam, że coś złowróżbnego i alarmującego czai się pod powierzchnią przybliżanej historii. Naprzemienna narracja i rozmaita perspektywa podnosiły poziom adrenaliny. Wyjątkowo zgrabne trzymanie w niepewności, sprawianie, że za nic nie chciałam odłożyć książki, powtarzałam magiczne zaklęcie - jeszcze tylko jeden rozdział, a potem następny i kolejny. Wyczekuję trzeciego tomu, tym bardziej, że drugi pozostawia w ekscytującym zawieszeniu.

Zimne chicagowskie klimaty nie odpuszczają, woda i lód stają się świadkami makabrycznych zbrodni. Także i seryjny morderca nie rezygnuje, wciąż trwa cykl zaginięć młodych kobiet, porwań z miejsc publicznych, i odnajdywania ciał w osobliwych sceneriach. Detektyw Sam Porter próbuje za wszelką cenę schwytać oprawcę, który wcześniej odsłonił jego słabe strony i przebiegle wyślizgnął mu się z rąk. Nie znajdując zrozumienia u przełożonych, rozpoczyna niebezpieczne śledztwo na własną rękę. Ale zamiast rozwikłania starej zagadki, nowe problemy piętrzą się, wprowadzają chaos i zamęt. Spryt, przewrotność, diaboliczność, dokładność i metodyczność ściganego wskakują na najwyższy poziom. Jak można się z tym mierzyć, zwłaszcza, że morderca nie odczuwa strachu ani skruchy i wciąż tak mało faktów zostało powiązanych?

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał, 560 stron, premiera 25.10.2023 (2018), tłumaczenie Agata Ostrowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

wtorek, 7 listopada 2023

ODPŁYW

[PRZEDPREMIEROWO] 

AROA MORENO DURÁN

„Wspomnień rodzinnych nie trzeba przeżyć, żeby je mieć, wystarczy je opowiedzieć.”

Niezwykła przygoda czytelnicza, chłonie się wyobraźnią, emocjami i zmysłami, pozostawia wyraźny ślad w sercu i myślach. Napisana w pięknym unikalnym stylu, magnetycznym i hipnotyzującym. Przeżycia kobiet okiem ich samych i obserwatora. Zamiast dialogów skromne, ale jakże przemawiające opisy, oraz mocne i prawdziwe emocje. Cieszę się, że trafiłam na tę książkę, nasycona kobiecością, wiodące relacje z przeżyć trzech pokoleń pań, a nawet z obecnością jeszcze dwóch, najstarszego i najmłodszego. Zdecydowanie warto sięgnąć po "Odpływ", szczerze polecam. Autorka znakomicie pisze, dramaty i kruchość okrywa przejmującym, ale jednocześnie z nadzieją, wydźwiękiem. Na końcu podsuwa nieoczekiwane interpretacje i rozwiązania prawdy. Powieść długo pozostanie w pamięci.

Aroa Moreno Durán przybliża niezwykłą przeszłość Ruth, Adriany i Adirante. Wchodzę w uczucia, doświadczenia, rozterki i wątpliwości. Poznaję, co naznacza ich życie, dlaczego trudno im uporać się z niektórymi sprawami, znaleźć spokój duszy, rozliczyć się samej z sobą. Dowiaduję się wiele o wzajemnych relacjach, podłożu milczenia, poczuciu sprawiedliwości, echa oddania i trudnej miłości. Rodzinna historia opowiedziana z tłem niekończącej się żałoby, tragedii utonięcia małego chłopca, wygnania sióstr, śmierci rybaków, wojennych zagrożeniach, bezrobocia, głodu, również sercowych sprzeczności, utraconych szans, inaczej zdefiniowanego szczęścia, konfrontacji z własnymi demonami. Trafiam na świadectwa zdarzeń i kłamstw powtarzanych tysiąc razy z pokolenia na pokolenie. Powieść przeżywam całą sobą, dostarcza sporo materiału do refleksji, uświadamia, że pamięć ma swoje limity, wyrzuca to, co niewygodne, skupia się na przeszłości boleśnie rzutującej na teraźniejszość. Obawa wejścia w przyszłość paraliżuje i uśmierca za życia.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 252 strony, premiera 08.11.2023 (2022), tłumaczenie Katarzytna Okrasko
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

SIXTEEN SOULS

ROSIE TALBOT

„Myślę, że w świecie jest tyle magii, na ile pozwolimy.”

Nie spasowałam się z książką, i nie chodzi o to, że wiekowo znacznie wykraczyłam poza grupę docelową, najzwyczajniej w świecie nie wciągnęła. Czasami tak się zdarza, że powieść pozornie proponuje wiele ciekawych elementów, które powinny podtrzymać uwagę, a jednak coś nie zagra tak jak powinno, wkradają się fałszywe nuty, kilka razy nawet coś zazgrzyta. Tak właśnie się stało. 

Rosie Talbot przeniosła bohaterów w świat duchów, dobrych i złych, wiernych i znikających, z sercem i bezwzględnych. Postaci obdarzone darem widzenia zmarłych wystawiała na wielkie niebezpieczeństwo, często powiązane z pętlami śmierci, nieskończonym łańcuchem cierpienia, intensywnego przeżywania tego, co przytrafiło się innym. Magia, zaklęcia, tajemnicze symbole, runiczne znaki, frotażowe dowody, pułapki łapacze dusz, ogarnięci obsesją zmarli. Człowiek z Cieni stojący za znikaniem w Yorku różnych duchów. Wolni, uwiązani, zapętleni, wygłodniali, obdarci i zapleśniali. Wśród tego wszystkiego szesnastoletni kaleki Charlie Frith, uwikłany w niezwykłe przygody, cmentarne wycieczki, detektywistyczne zagadki, sercowe rozterki. Sympatyczny chłopak z kompleksami i niskim poczuciem własnej wartości wynikającym z seksualnej tożsamości. Autorka niepotrzebnie wprowadziła do narracji przekleństwa, niewiele wnosiły do scen. Napięcie miało się intensyfikować, lecz od połowy powieści, mimo że wiele się działo, pojawiło się uczucie znużenia przygodą czytelniczą. Nie dało się też nie zauważyć pewnych nieścisłości w fabule.

3/6 – w wolnym czasie
literatura młodzieżowa, thriller, 384 strony, premiera 25.10.2023 (2022), tłumaczenie Robert Waliś
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.