PAULINE ROWSON
„Im robisz się starszy, tym bardziej żyjesz przeszłością, bo masz jej więcej niż przyszłości przed sobą.”
Książka na jedno posiedzenie, do szybkiego i gładkiego czytania, bez zbędnych zastojów i przerw. Drugie spotkanie z twórczością Pauline Rowson, wcześniej poznałam „Ogień i wodę”, i także nie zawiodłam się, dostałam to, czego oczekiwałam na daną chwilę. Co prawda, i „Uwikłany” nie należał do zapierających dech w piersiach kryminałów, ale miał w sobie coś, co sprawiało, że przyjemnie spędzałam czas.
Podobała mi się kondensacja akcji, wciągania w grę odkrywania prawdy, ciekawe portrety postaci i zręczne prowadzenie fabuły. W scenariuszu zdarzeń uwzględniono atrakcyjne tajemnice i zwroty akcji. Zastanawiałam się, czy po odbyciu kary więziennej, w przypadku niesłusznego skazania na nią, z poczuciem zniszczonej reputacji i krzywdy, po stracie rodziny, domu, wolności i pewności siebie, podobnie jak Alex Albury, przystąpiłabym do poszukiwania okazji do zemsty i wyrównania rachunków. Były specjalista do spraw public relations (mocna nić powiązania z moją profesją zawodową), zaszufladkowany jako oszust i malwersant (w tej materii w przeciwieństwie do mnie), dokładał wszelkich starań, aby znaleźć tego, kto go wrobił. Dotarcie do prawdy okazało się sporym wyzwaniem, tym bardziej, że wydarzenia w błyskawicznym tempie przybierały coraz mroczniejszy i niebezpieczny obraz, a przeciwnik okazywał się wyjątkowo sprytnym człowiekiem, potrafił przewidzieć każdy ruch Alexa.
4/6 – warto przeczytać
kryminał, 272 strony, premiera 01.01.2008, tłumaczenie Ilona Romanowska
Książka wypożyczona z biblioteki.

Izabela, bardzo lubię takie recenzje, po których od razu mam ochotę sięgnąć po książkę! 😊 Z Twojego opisu wynika, że „Uwikłany” to naprawdę przyjemny, wciągający kryminał, z ciekawą intrygą i dobrze poprowadzoną akcją. A skoro czyta się go szybko i bez przestojów, to zdecydowanie może być dobrym wyborem na wieczór z książką. 📚❤️ Zaciekawił mnie szczególnie wątek niesłusznego skazania i próby odzyskania prawdy. Chyba warto dać mu szansę! 😊
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kasia Ula Franiszyn Luciano
Historia Alexa Albury’ego brzmi intrygująco, szczególnie motyw niesłusznego skazania i chęci odkrycia, kto stoi za jego krzywdą.
OdpowiedzUsuńA możliwość spojrzenia na bohatera przez pryzmat własnych doświadczeń zawodowych z pewnością dodała lekturze jeszcze jednego wymiaru. Z przyjemnością zapisałabym sobie ten tytuł na później. 😊
UsuńCieszę się, że „Uwikłany” spełnił Twoje oczekiwania jako idealna lektura na jedno posiedzenie. To świetne uczucie, kiedy książka daje dokładnie to, czego w danym momencie potrzebujemy – płynną akcję, angażującą intrygę i bohatera, z którym (przynajmniej zawodowo!) możesz poczuć nić porozumienia. Motyw niesłusznego skazania i walki o dobre imię w świecie PR-u potrafi niesamowicie wciągnąć, a dynamika gry z przebiegłym przeciwnikiem tylko podkręca tempo.
OdpowiedzUsuńTen pierwszy cytat zatrzymuje. Może z wiekiem nie tyle żyjemy bardziej przeszłością, ile coraz wyraźniej widzimy, jak bardzo to, co było, ukształtowało to, kim jesteśmy dziś. A jednak przyszłość, nawet jeśli jest jej mniej, wciąż pozostaje nieznana — i chyba właśnie dlatego może ważyć więcej niż całe lata za nami.
OdpowiedzUsuńUwikłany wydaje się być książką, która spełnia oczekiwania jakie mamy wobec literatury kryminalnej. Nie nudzi, dobrze prowadzi przez fabułę i angażuje.
OdpowiedzUsuńLubię takie kryminały „na jedno posiedzenie” – nie zawsze musi być wielkie wow, czasem wystarczy, że historia dobrze wciąga i chce się poznać zakończenie. 😊📚 A tutaj sam motyw niesłusznego skazania i próby odzyskania swojego życia brzmi naprawdę ciekawie. Zastanawiam się tylko, czy ja na miejscu Alexa szukałabym zemsty, czy raczej chciała jak najszybciej odciąć się od przeszłości… choć po takiej krzywdzie pewnie łatwo powiedzieć. 😉❤️
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie zapowiada się ta książka. 😊 Lubię kryminały, które nie tylko skupiają się na zagadce, ale też pokazują ludzkie emocje, motywacje i to, jak przeszłość potrafi wpływać na nasze decyzje. Historia Alexa Albury’ego brzmi intrygująco – szczególnie ten motyw walki o odzyskanie prawdy i własnego imienia. Czasem właśnie takie spokojniej prowadzone powieści, bez nieustannego pędu, dają najwięcej przyjemności z czytania. Zapisuję tytuł na swoją listę.
OdpowiedzUsuńStawiasz ciekawe pytanie - o zemste po wyjsciu z wiezienia - to chyba zalezy od tego, czy to wlasnie nia sie zylo bedac tam, czy mialo sie inne cele...
OdpowiedzUsuń