poniedziałek, 7 września 2026

CIENIE PURPURY

PHILIPP VANDENBERG

„Zdradliwe wody, na których się znalazł, robiły się coraz groźniejsze, a wir wciągał go w coraz głębszą otchłań.”

Druga książka Philippa Vanderberga, za którą wzięłam się w ramach wakacyjnej odskoczni od bardziej ambitnych powieści. Zapewniła dobre wrażenia czytelnicze, jednak musiałam mieć na uwadze, że to całkowita fikcja, chociaż zawierała elementy, które zza kulis można by było dostrzec w watykańskim świecie. Kościół spiskował, mnożył mroczne tajemnice, pożądał władzy i bogactwa, nie cofał się przed popełnianiem morderstw. Watykan jako firma, światowy koncern, w którym zdarzały się wrogość i zawiść, próżność i żądza zysku.

Chwyty fabularne cechowała naiwność i małe prawdopodobieństwo zdarzeń. Bohaterowie wykazywali zielone podejście do pewnych spraw, nawet biorąc pod uwagę ich przeżycia. Pojawił się fałszerz z niewiarygodnymi umiejętnościami, przewyższający malarskich artystów o głowę. Kluczowej postaci trudno było wyrwać się z zaklętego kręgu, w którym została uwięziona. Musiała stawić czoło mało sprzyjającemu losowi, równocześnie podjąć walkę z nieznanym przeciwnikiem, a nawet organizacją potężniejszą niż mafia i bardziej diabelską niż sam diabeł. Osobliwa sprawa z obrazem, tajemniczy grób, śmierć kobiety, przedziwna agencja nieruchomości, włoski kochanek, niebezpieczeństwo kryjące się na każdym kroku. Absurdalne incydenty nie dawały się powiązać, a na pierwszą wskazówkę w prywatnym śledztwie długo trzeba było czekać i była niepewna. W jaką sieć tajemniczych wydarzeń wplątał się Alexander? Czy znalazł ich wspólne źródło i cel? Zerknij na wrażenia po spotkaniu z inną książką autora "Akta Golgoty".

3.5/6 – w wolnym czasie
sensacja, 460 stron, premiera 16.06.2010 (1999), tłumaczenie Julian Brudzewski
Książka wypożyczona z biblioteki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz