sobota, 8 sierpnia 2026
ZAPOMNIANY PERGAMIN
„Strach jest złym doradcą.”
Sympatycznie relaksująca powieść. Łączy wiele elementów z różnych gatunków literackich. Nie brakuje kryminalnej intrygi, tajemnicy sprzed wielu wieków, sensacyjnych zwrotów akcji, odwołań do różnych gałęzi sztuki, historycznego rysu i religijnego tła. Narracja przyjemna, szybko przebiega się po stronach. Bohaterowie ciekawie sportretowani, chociaż nie spodziewajcie się solidnych podstaw psychologicznych. Nie brakuje licznych zmian w scenariuszach ich losów. Wątki ciekawie łączą się, powstaje wrażenie lekkości fabuły i trafionego tempa akcji. Wydarza się wiele rzeczy, pozornie nie wiążą się ze sobą, jednak pozostają w określonym związku. Incydenty fałszywie podobne do siebie, ale kiedy bliżej się przyjrzeć ujawniają się różnice. Rozczarowujące zakończenie, jednak innym może się spodobać. Czy faktycznie wiedza jest wrogiem wiary? Jak zbrodnia w klasztorze Monte Cassino sprzed pięciuset lat może wywoływać zatrważające skutki? Pierwsze spotkanie z twórczością Philippa Vandenberga zaliczam do wystarczająco dobrze skonstruowanych i podanych, akurat na wakacyjny relaks, zaraz sięgnę po kolejną książkę pisarza.
4/6 – warto przeczytać
sensacja, 524 strony, premiera 01.01.2007 (2006), tłumaczenie Sława Lisiecka
Książka wypożyczona z biblioteki.
środa, 25 lutego 2026
UPADŁY ANIOŁ
JAVIER SIERRA
"Dostatecznie zaawansowana technologia nie różni się od magii.”
Arthur C. Clarke
Powieść napisana w stylu, który bardzo lubię. Chętnie relaksuję się w klimatach sensacji podszytej historią i spiskiem. Javier sierra zaproponował czytelnikowi gęstą mieszankę faktów historycznych, legend, wierzeń i fantastyki. Nie zabrakło tajemniczych odkryć archeologicznych, tajnej grupy religijnej, mitologicznych nawiązań i religijnych świadectw. Doceniłam fantazję w tworzeniu bazy merytorycznej pod fabułę, w postaci spiskowej teorii dziejów, atrakcyjnego uszczegółowienia i ciekawej interpretacji. Jednak elementów tych nie udało się rozprzestrzenić w zgrabny sposób z pozostałą otoczką powieści. Wyczuwałam sztuczność w łączeniu z akcją w sensacyjnym rytmie. Poszczególne składniki scenariusza zdarzeń nie mieszały się na tyle frapująco i udanie, by odczuwać niepewność co do losów postaci, odgrywanych przez nich ról i wypełnianych różnorodnych misji.
Owszem, niekiedy sceny potrafiły zaskoczyć wydźwiękiem w odbiorze, co tak naprawdę się działo, jednak mało to wszystko było przekonujące i trzymające w napięciu. Zastrzeżenia miałam do płaskiego i powierzchownego portretowania bohaterów, blado się prezentowali, często wypadali z powierzonych ról poprzez głęboką naiwność i słaby profesjonalizm. Finałowa odsłona powieści to totalny odlot w fantastykę, ale mogła się spodobać. Pierwsze spotkanie z twórczością pisarza zaliczam do średnio udanych. „Upadły anioł” sympatycznie zapełnił wieczór czytelniczy, nieco podgrzał atmosferę tajemnic sięgających pradziejów, pradawnych inwokacji, magicznych właściwości przedmiotów, wyjątkowych umiejętności wybrańców, ale liczyłam na mocniejsze wrażenia i mniejszy schematyzm. A wszystko zaczęło się od porwania naukowca i strzelaniny w hiszpańskiej katedrze. Włączyły się w to osobliwe kamienne siły, pozaziemskie pochodzenie promieniowania, fragmenty wiedzy dostępne jedynie dla wybrańców i magiczne uzasadnienia egzystencji. Osobliwa kombinacja najnowszej technologii, starożytnej wiedzy i średniowiecznej magii potwierdziła, że aby zrozumieć koniec, trzeba najpierw pojąć początek.
4/6 – warto przeczytać
sensacja, 446 stron, premiera 13.05.2013 (2011), tłumaczenie Bożena Sęk
Książka wypożyczona z biblioteki.
niedziela, 31 sierpnia 2025
Z OTCHŁANI
KRZYSZTOF ZAJAS
TRYLOGIA GROBIAŃSKA tom 3
„W tym kraju (Polsce) dwie grupy ludzi wiedzą wszystko: księża i prawnicy.”
Znakomite rozplanowanie fabuły, zgrabne połączenie wątków, treściwe wypełnienie scenariusza zdarzeń. Książkę czytam z ogromną przyjemnością, nie tylko za sprawą wciągającej intrygi kryminalnej, ale również wypielęgnowanej i przyjaznej narracji. Krzysztof Zajas sprawia, że nie jestem pewna, tego, co się wydarzy na kolejnych stronach, dokąd zaprowadzi akcja, z czym zmierzą się bohaterowie. Dodatkowym atutem powieści jest paleta ciekawie wykreowanych postaci.
W trzeciej odsłonie serii komisarz Andrzej Krzycki niezmiennie trwa przy własnych nawykach śledczych i poczuciu sprawiedliwości, ale coraz głębiej wkracza w szarą strefę między dobrem a złem. Chętnie kibicuję mu w dociekaniu prawdy o inscenizowanych zabójstwach księży. Do śledztwa Kościół wysyła kontrowersyjną postać, krakowskiego księdza Adama, inteligentnego i przebiegłego, nieskłonnego do wylewności informacyjnej, biegłego w prowadzeniu podwójnej gry. Dociekania mają odbywać się w zakulisowych dociekaniach, w wąskim gronie, bez udziału mediów. Jak dorwać mściciela, szaleńca z ideą, natchnionego psychopatę z misją odkupienia przez cierpienie, kiedy brak wskazówek do podchwycenia właściwego tropu, a pytania i tajemnice mnożą się?
Wiele akcentów i elementów powieści nawiązuje do poprzednich tomów, zręcznie przeplatają się w nowej wersji interpretacji, a w finałowej odsłonie ujawniają niespodziewane fakty. Uwiera zachowanie Doroty, zaborcze i roszczeniowe, a przy tym dziecinne i egoistyczne. Do pewnego stopnia ma uzasadnienie w doświadczeniach życiowych i nie do końca przepracowanych przez kobietę traumach. Nieszczególnie za nią przepadam, często przeprowadza żenujące dialogi, ale ubarwia historię. Lucjan Bałyś zatraca się w odmętach kobiecej egzotyki, nie do końca pasuje to do wcześniej wypracowanego przez policjanta wizerunku. Zerknij na wrażenia ze spotkań z poprzednimi tomami serii ("Ludzie w nienawiści", "Mroczny krąg") przedstawionymi na Bookendorfinie.
5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał, 652 stron, premiera 30.03.2016
Książka wypożyczona z biblioteki.
niedziela, 27 lipca 2025
MROCZNY KRĄG
KRZYSZTOF ZAJAS
TRYLOGIA GROBIAŃSKA tom 2
„Ludzie są tacy, jakimi pozwalasz im być.”
Fascynujące, jak bardzo wciągam się w styl narracji autora, uszczegółowiony a jednak lekki w formie, dający wgląd w to, co się dzieje w i z głównym bohaterem, jak odbiera otaczające go środowisko i jak sam siebie postrzega. Interesująca kreacja kluczowej postaci, wyrazista, pełna osobowościowych meandrów, naznaczona wewnętrzną walką z wyniszczającymi nawykami, próbą docierania do prawdy i przyczyniania się do wymierzenia sprawiedliwości. Ceniąca odpowiednio dobraną mieszankę niepewności, ryzyka i szaleństwa.
Zazwyczaj, kiedy podążam ścieżkami losów uzależnionych od alkoholu detektywów, nieco męczę się po wielokroć wykorzystywanym chwytem przez piszących kryminały, lecz w zaproponowanym w serii układzie czuję się wyjątkowo swobodnie. Cennym dopełnieniem Andrzeja Krzyckiego jest wnoszący drobny humor do powieści aspirant Lucjan Bałyś, partner i coś na kształt ducha opieki. Intryga nasycona wydarzeniami, aranżowanymi morderstwami, rytualną pogonią za zemstą,
wyrównywanymi rachunkami, wymierzaniem kary na własną rękę, mrocznymi incydentami, obrzędowymi akcentami, moralnymi dylematami i cierpieniem powiązanym z przeszłością. Równoległość śledztw, brak jednoznacznych przesłanek pozwalających odnaleźć wspólny mianownik. Nadmiar trupów z niedoborem tropów. Ciekawie śledzi się scenariusz zdarzeń. Zaskakujący obrót spraw i tożsamość najbardziej gęstego zła. Zerknij na wrażenia po spotkaniu z pierwszym tomem "Ludzie w nienawiści".
5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał, 750 stron, premiera 22.04.2015
Książka wypożyczona z biblioteki.
wtorek, 15 lipca 2025
LUDZIE W NIENAWIŚCI
KRZYSZTOF ZAJAS
TRYLOGIA GROBIAŃSKA tom 1
„Bezsens nieskończonego okrucieństwa – oto najtrwalsze prawo świata.”
Bardzo spodobał mi się styl narracji, przyjazny, barwny, uszczegółowiony, dający solidne podstawy tła, miejsc, osób i zdarzeń. Niespieszne dostrzeganie tego, co działo się, co ktoś pomyślał, jakie miał odczucia. Obrazy pozwalające wyobraźni czytelnika na przeniesienie się do świata powieści, dokładne poznanie bohaterów, intensywne przeżywanie incydentów.
Fabuła bazowała na ciekawym pomyśle, wiele ciekawych odsłon, często zaskakiwał obrót spraw, dawał pole do snucia interpretacji i przypuszczeń. Niekiedy irytował komisarz Andrzej Krzycki, zwłaszcza w fazie sercowych zawirowań, jednak stał mi się bliski, chętnie mu kibicowałam w łapaniu sensu i tłumaczenia tego, co działo się w mroku ludzkich dusz, dramatycznej przeszłości i krakowskiej rzeczywistości. Dziwny wypadek na quadzie na podkrakowskich skałkach, chwilę później śmierć mężczyzny w balonowej atrakcji miasta, a trzy lata wcześniej morderstwo właściciela miejscowej chlewni. Autor frapująco prowadził ścieżką dobra i zła, przeplatał ich odcienie i wzory wymieszania, podsuwał tropy etycznych rozważań. Na książkę najlepiej przeznaczyć więcej czasu, czytać w niespiesznym rytmie, cieszyć się barwną fabułą, poznawać sposób działania i myślenia nietuzinkowej kluczowej postaci, etapy szkicowania portretu mordercy, emocjonalnych motywacji i intencji. Entuzjastycznie podchodzę do spotkania z drugim tomem serii, liczę na równie mocne i emocjonujące wrażenia czytelnicze.
5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał, 580 stron, premiera 10.09.2014
Książka wypożyczona z biblioteki.
wtorek, 15 kwietnia 2025
OBIETNICA MROKU
MAXIME CHATTAM
„Znam tylko dwa rodzaje tragedii na tym świecie. Jeden – kiedy człowiek nie może osiągnąć przedmiotu swoich pożądań – drugi, gdy go osiąga.” Oscar Wilde ” Wachlarz lady Windermere”
Ciężka przygoda czytelnicza, potężna waga mroku wybija z każdej strony, trudno uciec, nawet na chwilę, od długich cieni umysłowego wypaczenia i zbrodni. Maxime Chattam oprowadza po ciemnych zakamarkach duszy człowieka, gdzie nie sięga najmniejsze nawet drgnienie wyrzutów sumienia, czy zwykłe ludzkie światła współczucia, nie wspominając nawet o płomyku nadziei. Wrzuca w studnię zła. Puszcza muzykę złowrogich szeptów, zwodzi grobowymi obietnicami. Przeprowadza frapującą psychologiczną odsłonę męskiej natury, wnikliwie się w nią zagłębia, dociera do pierwotnych instynktów. Podoba mi się prowadzenie głównego bohatera, opisuje czyny i myśli, analizę to, co wokół niego i w nim dzieje się. Zdecydowanie plus za ten element.
Drugi plus za sugestywny i ciężki klimat ponurości, obrzydliwości i okropieństw. Ciemna strona nowojorskiej metropolii, ukryta w zaniedbanych dzielnicach, brudnych ulicach, niepokojącej przeszłości, podziemiach egzystencji. Kilka oddziałujących na wyobraźnię i interpretację zwrotów akcji. Mocno, dynamicznie, bezwzględnie, na koniec zaskakująco. Początkowo finałowa odsłona nie podchodzi, ale po zastanowieniu doceniam konsekwencję w konstruowaniu, prowadzeniu i łączeniu wątków. Zakończenie pozostawia materiał do snucia refleksji i zaglądania w głąb własnej psychiki, gdzie człowiek nie chce się zapuszczać, starannie omija, aby nie dowiedzieć się o sobie czegoś, co wzbudza strach, a nawet trwogę. Brady O'Donnel, reporter wolny strzelec, jest świadkiem samobójstwa młodej kobiety. Tragedia mocno nim wstrząsa. Zaczyna prowadzić dziennikarstwie śledztwo. To, z czym się spotyka, przekracza najbardziej wyraziste portrety ludzkich potworów i spragnionych przemocy bestii.
4.5/6 – warto przeczytać
thriller, 468 stron, premiera 16.05.2012 (2009), tłumaczenie Krystyna Szeżyńska-Maćkowiak
Książka wypożyczona z biblioteki.
poniedziałek, 14 kwietnia 2025
PO DRUGIEJ STRONIE JAŹNI
WULF DORN
„Istnieją legendy na temat miejsc, które przyciągają Zło, miejsc, w których złe rzeczy zdarzają się nieustannie, jakby były spragnione takich wydarzeń.”
Ciekawie skonstruowana intryga, wiele się dzieje, dynamiczny rytm, frapujące zwroty akcji. Wulf Dorn atrakcyjnie podąża szlakiem psychologicznej atmosfery grozy i niewiadomej. Nic nie wydaje się takim, jakim jest naprawdę. Długo trzyma czytelnika w zawieszeniu interpretacyjnym. Kiedy stopniowo odkrywa sekrety kluczowej sprawy, powieść zmienia nieco klimat, wątki zyskują nowe znaczenie. Przyjazna narracja. Przyjemnie spędza się czas z książką.
Przeklęte miejsce, w którym zalega przerażająca cisza, a prawda o przeszłości budzi ogromną trwogę. Ciemne moce rządzą starą niemiecką posiadłością, oddziałują na kolejne pokolenia mieszkańców. Potwory drzemią w budynku i człowieku. Nagle zagadkowo znika pacjentka ze szpitala psychiatrycznego. Prywatne śledztwo młodej lekarki przybiera niepokojące barwy.
5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller psychologiczny, 342 strony, premiera 14.11.2014, tłumaczenie Wojciech Łygaś
Książka wypożyczona z biblioteki.
poniedziałek, 11 października 2021
BEZ WINY
KATE LINVILLE tom 3
"Wydawało się, że wpadła w wir przytłaczającej rzeczywistości i ze wszystkich sił broni się przed pójściem na dno."
Charlotte Link fantastycznie prowadzi serię, swobodnie miksuje elementy thrillera i kryminału, umiejętnie równoważy, sprawia, że nie chce się z niej wychodzić, a wręcz odwrotnie, jak najszybciej sięgać po kolejne odsłony. Trzeci tom nasyciła ekscytującymi incydentami, pożądanymi zwrotami akcji, zaskakującymi obrotami spraw, sporą dawką emocji i napięcia. Główna bohaterka naostrzyła już pazury, nie była taką samotniczką, jak w poprzednich odsłonach, przebudziła w sobie prawdziwy wojowniczy duch. Potrafiła zawalczyć o swoje, zbliżyć się do drugiego człowieka, a nawet szukała bliskości. Podobało mi się jej dojrzewanie na płaszczyźnie relacji społecznych, dokonała dużego kroku naprzód, bo umiejętności detektywistycznych, wyczuwania nawet drobnych aspektów zbrodni, szybkiego kojarzenia faktów, nigdy jej nie brakowało. Rzuciła prestiżową pracę dla Scotland Yardu i związała się zawodowo z policją w Scarborough, miejscowości z północno-wschodniej Anglii.
Kate Linville od razu została wrzucona na głęboką wodę. W ostatnich dniach urlopu, tuż przed przeniesieniem, dołączyła do zagmatwanej sprawy kryminalnej. Najpierw, niczym w mocnej sensacji, dostała się pod ostrzał szaleńca i uratowała kobietę podróżującą z nią pociągiem. Później próbowała rozszyfrować, co kryło się za wyjątkowo perfidnym i brutalnym atakiem na nauczycielkę z wioski Stainton Dale. Intuicja podpowiadała, że obie sprawy były powiązane z zaginięciem kobiety w Kornwalii. Zanim Kate trafiła na jakiekolwiek tropy, relacje świadków, zależności między ofiarami, zaskoczyło ją zawieszenie szefa. Nadkomisarz Caleb Hale, nie poradził sobie z alkoholizmem. Pijany pertraktował z oszalałym ojcem próbującym zabić żonę, dzieci i siebie. Tragiczny finał sprawy położył się długim cieniem na karierze Caleba. Na czele jednostki stanął inspektor śledczy Robert Stewart. Przekonajcie się sami, jak prowadzone były działania pod jego przywództwem. Czy detektywi dreptali w miejscu, posuwali się naprzód? Jak niebezpiecznie się zrobiło? Zapewniam, że wiele i w różnych barwach działo się. W szybkim przewracaniu stron pomagała zgrabna i płynna narracja, wyrobione i sugestywne pióro autorki. Zerknijcie na wrażenia po spotkaniu z pierwszym i drugim tomem ("Oszukana", "Poszukiwanie").
5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 434 strony, premiera 15.09.2021 (2020), tłumaczenie Dariusz Guzik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.
środa, 6 października 2021
POSZUKIWANIE
CHARLOTTE LINK
KATE LINVILLE tom 2
"(Życie) nie stoi w miejscu. Nawet wówczas, gdy sądzimy, że jesteśmy zmrożeni w pustce bez nadziei."
Pierwszy tom "Oszukana" otworzył ciekawą przygodę kryminalną z dreszczykiem. Dlatego z niecierpliwością zabrałam się za "Poszukiwanie", drugą odsłonę serii o Kate Linville, sierżant śledczej ze Scotland Yardu. Otrzymałam atrakcyjnie zaplecioną intrygę, z logicznie przeplatającymi się wątkami, w której oprócz zagadek detektywistycznych pojawiły się rozbudowane nuty obyczajowe.
Miałam wgląd w szeroką perspektywę losów kluczowej postaci, zarówno od strony osobistej, jak i zawodowej. Charlotte Link stworzyła nietuzinkową bohaterkę, przechodzącą na oczach czytelnika swoistą metamorfozę. Co prawda, w dość późnym wieku dostrzega pewne aspekty życia, ale i w realu zdarza się, że los przesuwa w czasie u niektórych pewne wydarzenia, co zazwyczaj ma ścisły związek z trudną przeszłością. Nie do końca rozumiałam postawę czterdziestodwuletniej Kate w niektórych incydentach, jej postępowanie nie zawsze przekonywało, ale nie ulegało wątpliwości, że to frapująca osobowość. Cieszę się, że pojawił się także nadkomisarz z wydziału kryminalnego Caleb Hale, kolejny nieco skomplikowany charakter, obciążony wejściem w mroczne sfery własnych zawiedzeń, lęków i słabości, ale i swego rodzaju klątwą niespełnienia. Narracja bardzo przyjemna, zgrabna, prosta, lecz oddziałująca na wyobraźnię. Czasem mocne wstawki niczym z horroru, lubię takie krwawe odwołania. Chociaż drugi tom bardziej zbliżył się do powieści kryminalnej niż do dreszczowca, który skrzydła rozwinął w pełni dopiero w drugiej połowie.
Okolice Scarborough okazały się bardzo niebezpieczne dla czternastolatek. Kilka lat temu ze stacji kolejowej zaginęła Hannah Caswell, padło kilka podejrzeń, żadne nie doprowadziło do odnalezienia dziewczyny. Cztery lata później z parkingu przed hipermarketem ginie Amelie Goldsby, zaś z domu ucieka Mandy Allard. Natomiast na wrzosowiskowym pustkowiu, na terenie parku narodowego, odnaleziono ciało Saski Morris, poszukiwanej od roku. Nadkomisarz Hale dwoił się i troił, aby wyjaśnić, co stało się z nastolatkami. Intuicja podpowiadała mu, że coś łączyło zaginięcia, ale nie mógł wpaść na trop właściwych wskazówek, kręcił się w kółko. Jeśli znajdywał punkt zaczepienia, zaraz prowadził donikąd. W tym czasie, w rodzimej miejscowości pojawiła się w ramach urlopu Kate Linville. Kobieta nie chciała wikłać się w śledztwo, lecz mimochodem została w nie zaangażowana, a potem sprawy potoczyły się w błyskawicznym tempie. Poznaj również inne książki Charlotte Link przybliżone na Bookendorfinie ("Decyzja" i "Ostatni ślad").
4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 528 stron, premiera 16.10.2019 (2018), tłumaczenie Dariusz Guzik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.
wtorek, 21 września 2021
OSZUKANA
CHARLOTTE LINK
KATE LINVILLE tom 1
"Wszystko zaczęło się tak niewinnie, tak niezauważalnie."
Podobało mi się, i to bardzo, szybko wdrożyłam się w przyjemny i rozbudowany styl narracji, natychmiast podchwyciłam atmosferę trudnego do zdefiniowania groźnego niebezpieczeństwa. Charlotte Link wzbudziła w bohaterach nieustanny dziwny niepokój i potrzebę troski o bezpieczeństwo bliskich, co znalazło odbicie w przeżyciach czytelnika. W miarę rozwoju akcji intensyfikowało się w poczucie bezpośredniego zagrożenia. Właśnie takie thrillery jak "Oszukana" sprawiają mi najwięcej frajdy czytelniczej, o odcieniu kryminału, z domieszką dobrze prowadzonej sensacji, gdzie wiele się dzieje, na granicy przetrwania, ze zgrabnie rozpisanym scenariuszem zdarzeń, wypełnionym efektownymi incydentami, bazującymi na mocnych emocjach, z ciekawie nakreślonymi portretami postaci, o różnorodnych osobowościach i postawach.
Co prawda, miałam zastrzeżenia do bierności życiowej kluczowych bohaterów, tendencją do nadmiernego użalania się nad sobą, oddawania steru życia nie zawsze życzliwemu losowi. Lecz dało się to wytłumaczyć zamysłem wytworzenia osobliwej aury braku poczucia własnej wartości, przekonaniu o niskich umiejętnościach dochodzeniowych, niepewności, która tak naprawdę nie wiadomo, skąd się brała. Autorka frapująco wnikała w te aspekty, sprawiała, że mocniej wierzyło się w motywy kierujące osobami, z jednej strony tak oddalonymi mentalnie od siebie, z drugiej pomimo odmiennych doświadczeń z natychmiast podchwytywanymi podobieństwami. Chętnie zapuszczałam się w te sfery psychologiczne. Autor scenariuszy filmowych z objawami wypalenia zawodowego, polityczny imigrant z traumą tortur reżimu Saddama Husajna, młoda dziewczyna przytłoczona aspektami nieoczekiwanej ciąży, nadkomisarz z syndromami byłego alkoholika, a przede wszystkim kobieta z bolesną raną samotności zawodowej i prywatnej.
Czterdziestoletnia Kate Linville, sierżant śledczy Scotland Yardu, przybyła do rodzimego miasta, aby bliżej przyjrzeć się prowadzonemu przez miejscową policję dochodzeniu w sprawie wyjątkowo brutalnego pobicia i zabicia jej ojca, emerytowanego funkcjonariusza policji kryminalnej. Śledztwo nie posunęło się do przodu od kilku miesięcy, zespół prowadzący zafiksował się na jednej teorii i nie spoglądał z różnych perspektyw. Kate, skazującej się na społeczne odosobnienie, ciężko było nawiązywać kontakty, wiele rzeczy wstrzymało ją na otwarcie wobec innych, zamykała się w niekorzystnych wyobrażeniach o samej sobie. Kobieta niszczyła sobie życie, ale jednocześnie dostrzegało się, że pomimo utrwalonych negatywnych nawyków pragnęła o nie walczyć.
Sprawcą morderstwa kierowała wściekłość i nienawiść. Czy zatem można je było potraktować jako akt zemsty? Sprawa stała się dla wszystkich uczestników trudna i koszmarna. Pojawiły się nowe ofiary, z każdym krokiem robiło się bardziej nieprzyjemnie i problematycznie. Niepozorne aspekty zmieniały się w coś szalenie ważnego. Właściwe wskazówki odnośnie prawdy były tuż pod powierzchnią, ale nikt ich nie dostrzegał na czas. Czy Kate udało się zajrzeć tam, gdzie nie dotarła policja? Czy
dostrzegła to, co innym umknęło w zalewie nieistotnych informacji? Poznaj też inne książki Charlotte Link przybliżone na Bookendorfinie ("Decyzja" i "Ostatni ślad").
5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 552 strony, premiera 16.10.2019, tłumaczenie Anna Makowiecka-Siudut
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.
niedziela, 20 czerwca 2021
DZIENNIK ŚMIERCI
CHRIS CARTER
ROBERT HUNTER tom 11
"Przerzuciła kartkę i... jej wzrok przesuwał się w dół strony na słowa zapisane tuż pod zdjęciem. Zdołała przeczytać jedynie kilka pierwszych linijek, zanim jej ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze."
Wciąż nie udało mi się nadrobić pierwszych siedmiu tomów serii, ale staram się być na bieżąco z jej nowościami ("Rozmówca", "Galeria umarłych", "Polowanie na zło"). Wyczekuję ich entuzjastycznie i niecierpliwie, takie przygody czytelnicze szalenie mi odpowiadają, wkręcam się niesamowicie, dotykam zła w najczystszej postaci, daję się zaskoczyć, zbić z tropu w dynamicznym tempie interpretacji. Kolejny raz nie zawiodłam się.
"Dziennik śmierci" okazał powieścią, jakiej było mi potrzeba, mega mroczny klimat, wyraziści bohaterowie, frapujący portret czarnej postaci, wielopoziomowa intryga. Książka pochłonęła mnie całkowicie, szybko odwracałam strony, ekscytująco wyczekiwałam finalnego rozwiązania sprawy. Niekiedy zachowania głównego bohatera kłóciły się z prawdopodobieństwem i metodą policyjnej pracy, jednak czyniły go bardziej ludzkim i ubarwiały przybliżaną opowieść. Moja wyobraźnia miała pole do popisu, chętnie analizowałam postawy, snułam przypuszczenia, typowałam następstwa zdarzeń, rozszyfrowywałam zagadki tożsamości twórcy zbrodniczego koszmaru.
Przeciwnikiem Roberta Huntera, szefa jednostki wydziału zabójstw policji Los Angeles, jest wyjątkowo inteligentka, ostrożna, sprytna, zdeterminowana i pomysłowa osoba. Planuje z dużym wyprzedzeniem, kalkuluje warianty akcji i cierpliwie czeka na rozwój wydarzeń. Hunter w dużej mierze zdaje się na swoją wyśmienitą intuicję, gdyż brak dowodów mogących doprowadzić do ujęcia czarnego charakteru. Angela Wood, kieszonkowa złodziejka, kradnie teczkę tajemniczemu mężczyźnie z kawiarni. Nie zdaje sobie sprawy, że dając nauczkę nieprzyjemnemu typowi, wystawia się na niebezpieczeństwo. Zdobycz jest cenniejsza od klejnotów i pieniędzy, ważniejsza niż ktokolwiek przypuszcza, a nade wszystko wyjątkowo makabryczna i przerażająca.
Rozpoczyna się wyścig z czasem, koszmar intensyfikuje się, potknięcia mogą skończyć się źle. Portret psychologiczny ekstremalnie zwyrodniałej osobowości przyciąga niesamowicie. Chociaż w ostatecznym spojrzeniu, motywacje mordercy wydają się schematyczne, są na tyle uzasadnione, że wierzy się w nie. Właśnie takich przygód czytelniczych poszukuję, wartkich, konkretnych, frapujących, zaskakujących. Thriller pochłania się na jedno posiedzenie, trudno się od niego oderwać, kreatywność autora nie zna granic. Czy seryjny morderca może działać niczym duch, tak by nikt nie zdawał sobie sprawy z jego istnienia, co więcej, nie potrafił wskazać jego zbrodni?
5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 376 stron, premiera 19.05.2021 (2020), tłumaczenie Radosław Madejski
Książkę "Dziennik śmierci" zgarnęłam z półki "kryminały" w księgarni TaniaKsiążka.pl
poniedziałek, 22 marca 2021
WIERNY CZYTELNIK
MAX SEECK
"Doświadczenie nauczyło ją jednak, że okruszki rzucane policji przez podejrzanych zwykle nie nadają się do jedzenia, jest w nich zawsze coś trującego."
Interesująca propozycja czytelnicza, warto zwrócić na nią uwagę, ciekawie zapleciona intryga, im głębiej w nią wchodziłam, tym większe czułam skołowanie, ale w pożądany sposób. Nie mogłam przedrzeć się przez warstwy kłamstw i pozorów, prawidłowo snuć domysły i przypuszczenia, dotrzeć do faktów i wyłuskać prawdę. Odpowiadała mi mnogość niewiadomych i niepewności, fascynujących zagadek do rozwiązania, wrzucenie w wir szybko następujących po sobie zdarzeń, teatralność scenerii miejsc zbrodni, a nawet makabryczne akcenty. Nagłe zwroty akcji intensyfikowały dynamiczne tempo akcji, na każdym kroku czekało coś fanatycznego i zaskakującego, co wywracało hipotezy na lewą stronę.
Fabuła bazowała na chaosie i zamęcie, często trudno było nadążyć z właściwymi interpretacjami i wyjaśnieniami, ale zadziwiająco, nie przeszkadzało mi to, gdyż udanie podgrzewało atmosferę niestabilności i napięcia. Sekrety krążące wokół kluczowej postaci atrakcyjnie wydłużały mroczne cienie przeszłości, chętnie śledziłam ich zmienne kształty. Finalna odsłona zadowoliła, zgrabnie spięła wszystkie wątki, co prawda liczyłam na mocniejsze uderzenia, ale zaproponowana wersja przypadła mi do gustu. Zastrzeżenia mam do sposobu prowadzenia narracji, początkowo szalenie trudno było mi się w nią wbić, sprawiała wrażenie szarpanej i dziurawej, z czasem nieco się z nią oswoiłam i wdrożyłam, jednak do końca nie pozostałam w sympatii i przyjaźni. Jeśli patrzeć na książkę jako kryminał, to brakuje wnikliwej i solidnej konstrukcji detektywistycznych motywów, natomiast z perspektywy thrillera scenariusz zdarzeń prezentował się efektownie i ekscytująco.
Maria Koponen, żona sławnego fińskiego pisarza, umiera w domu w niejasnych okolicznościach. W śledztwo angażuje się Jessica Niemi, aspirantka w helsińskim wydziale kryminalnym. Kobieta wydaje się jedynie odbiornikiem tego, co dzieje się w krótkim czasie, a co zostało zainicjowane na wyspie Kulosaari, ekskluzywnej dzielnicy stolicy. Nieświadoma tożsamości zabójcy pozwala mu na obecność w miejscu zbrodni i błyskawiczną ucieczkę. Mocno naciągany precedens, ale można potraktować z przymrużeniem oka. Szybko okazuje się, że ktoś realizuje okrutne fantazje opisane w thrillerach Rogera Koponena, kumulują się osobliwe incydenty, liczba ofiar rośnie, zaś seryjny morderca sprytnie wymyka się organom ścigania. Jeśli Niemi ma rozwiązać absurdalną plątaninę przestępstw musi wejść na wyższy poziom kreatywności i sięgnąć po niestandardowe metody. Czy rzeczywistość będzie bardziej przerażająca niż fikcja, widzenia senne, lustrzane wizje?
4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 434 strony, premiera 24.03.2021 (2019), tłumaczenie Emilia Gieda
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.
środa, 8 lipca 2020
UŚPIENIE
"Życie jest powolne... to zmęczony stary osioł. Za to śmierć jest szybka jak błyskawica... jest jak kobra, atakuje bez ostrzeżenia."
Skandynawska proza słynie z niezwykle przekonującego osadzenia wątków obyczajowych, wybija się szczególna surowość życia oraz prawdziwe oblicze codzienności. Przekonują niezakłamane obrazy istoty ludzkiej egzystencji, osadzone w różnorodnych emocjach, uwzględniające splot osobliwych zdarzeń, zwracające uwagę na tylko pozornie nieważne detale. Dzięki temu rzeczywiście wkraczamy w świat postaci, poddajemy się urokowi ich osobowości, nawet jeśli wybrzmiewają ponurym i zatrważającym blaskiem. Za jedną tragedią skrywa się ciąg innych, trudnych do jednoznacznej interpretacji i właściwego osądu. Coś, co dla jednych jest źródłem siły, dla innych staje się ciężarem. Camilla Grebe fantastycznie aranżuje portrety bohaterów, wikła je w skomplikowane przeszłości, poddaje ciężkim próbom, wystawia na niebezpieczeństwa. Czuje się moc ich wyrazistości, aktywny udział w fabule, oferowanie czegoś szczególnego, z perspektywy wiodących przekazów i w charakterze przekonującego tła. Mega mocny atut książki, może nawet bardziej niż zagadka kryminalna.
Ale i w przypadku tajemnicy morderstw autorka dołożyła starań, aby czytelnik czuł satysfakcję z jej odkrywania. Angażujemy się w śledztwo mające ustalić, kto i dlaczego kryje się za serią pobić i zabójstw młodych mężczyzn. Mroczne klimaty nabierają rozpędu i intensywności, pod koniec wkraczają w sferę dobrze skonstruowanego thrillera. Grebe nie ulega pokusie stworzenia mało prawdopodobnych wersji przebiegu zdarzeń, a solidnie je motywuje i atrakcyjnie przedstawia. Brakuje jedynie większej niepewności i zaskoczenia, choć serwowany poziom adrenaliny, nie na maksymalnych obrotach, nie na siłę dynamiczny, jest na tyle wystarczający i zgodny z klimatem powieści, że cieszy i zadowala. I jeszcze coś, to nie oprawca, nie ofiary, nie policjanci, pomimo sporej przestrzeni w książce im poświęconej, okazują się wiodącym napędem fabuły. To matka osiemnastolatka, drżąca o życie syna, walcząca z przypisanymi jej etykietami, prowadzi uwagę czytelnika i steruje jego odczuciami. Jeśli cenicie kryminały ze starannie dopieszczoną oprawą psychologiczną, gdzie nie zbrodnia, a człowiek, stoi na pierwszym planie, to chwytajcie za „Uśpienie”, tytuł przekornie odsłania elementy przebudzenia.
5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał obyczajowy, 396 stron, premiera 20.05.2020 (2018)
tłumaczenie Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.
sobota, 4 lipca 2020
KOBIETA Z BLIZNĄ
DEPARTAMENT Q tom 7
"Poczucie misji, polegającej na wyplenieniu z tego świata ludzkich chwastów, wciąż ją przepełniało.”
Choć książka jest odrębną całością i można ją czytać niezależnie od poprzednich tomów serii, zwłaszcza w odniesieniu do rozwiązywania zagadki detektywistycznej, to mam wrażenie, że sporo straciłam nie znając poprzednich odsłon, w szczególności w ujęciu losów postaci kluczowych. Ciężko było złapać istotne niuanse w przeszłościach, osobowościach i postawach bohaterów, nie do końca udawało się je odpowiednio zinterpretować, raz brakowało dystansu, kiedy indziej bliskości. Dla trafniejszego zrozumienia słów i działań Carla, Rose, Assada i Gordona, trzeba nadrobić poprzednie tomy.
Intryga kryminalna kręci się wokół aż pięciu wątków, zgrabnie połączonych i zapętlonych. Żmudne i czasochłonne prace śledcze oscylują wokół spraw jakimi zazwyczaj zajmuje się Departament Q, dawnymi, nierozwiązanymi, porzuconymi przez wydział zabójstw, oraz aktualnymi zbrodniami, których sensacyjną treść natychmiast podchwytują media i opinia społeczna. Niekiedy należy działać w ukryciu, tak aby nie drażnić i nie prowokować dochodzeniowców z innych wydziałów, uwzględniać wewnętrzne spory i konflikty w strukturach policji, roszady personalne, zbieżne kompetencje, osobiste porachunki i złożone manipulacje. Departament Q często zmuszony jest iść niejako pod prąd, lawirować między przepisami, wystawiać na cierpliwość szefów, odsłaniać nieudolność nieprzychylnych im kolegów. Wszystko, aby rozwiązać sprawy: śmierci ojca Rose, zabójstwa nauczycielki, kierowcy mordercy, napadu rabunkowego na dyskotekę i postrzelenia młodej kobiety, a także uzasadnić użyteczność Departamentu Q wystawionego do likwidacji.
Odpowiadało mi obyczajowe tło kryminału, sięgnięcie po zagadnienia nurtujące współczesne duńskie społeczeństwo, odsłonięcie istotnych bolączek, uchwycenie niekorzystnych zmian mentalności, odwołanie do klęski systemu opieki socjalnej. Autorowi udało się zajmująco wpleść w fabułę wiele niepokojących objawów chorób społecznych, czyniąc powieść prawdopodobną. Niektóre sytuacje celowo nadawały sprzeczne sygnały i przejaskrawione barwy, tak podkreślono konieczność zajęcia się nimi i szukania właściwych rozwiązań. Niekiedy dałam się podpuścić w niechęci do uciążliwych obywateli pasożytów, potrafiących perfekcyjnie wyłudzać pieniądze z opieki społecznej, nie proponując żadnego korzystnego wkładu w życie społeczne. Dlatego łapałam się na tym, że w pewnym stopniu rozważałam zrozumienie motywów eliminacji nierobów, wałkoni i szkodników. Wkraczałam w kilka warstw psychologicznej niesprawności człowieka, zarówno od strony oprawcy, jak i ofiary. Trzeba przyznać, że Jussi Adler-Olsen naprawdę nieźle poradził sobie z wyrazistością portretów, nadał im różnorodny koloryt, przydzielił frapujące role.
4/6 – warto przeczytać
kryminał, 458 stron, premiera 20.05.2020 (2016), tłumaczenie Joanna Cymbrykiewicz
Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.













