czwartek, 3 września 2026

MĘŻCZYŹNI BEZ KOBIET

HARUKI MURAKAMI

„Jeżeli naprawdę chcemy zobaczyć innego człowieka, musimy spojrzeć sobie prosto i głęboko w oczy.”

Książka poznana w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki, ciekawa do interpretacji, wsłuchania się w samego siebie, przybliżenia się do drugiego człowieka otoczonego aurą samotności. Samotności potrafiącej intensywnie osiąść na duszy człowieka, determinować wybory, ograniczać zakres emocji i przestrzeni życia. Można być w relacji i czuć się samemu, w niedostrzeganiu lub niezrozumieniu. Czasem decydujemy się na samotność pod wpływem czynników wewnętrznych, kiedy indziej zewnętrznych, często nakładają się. 

Murakami ukazuje oblicza samotności w ramach siedmiu przypadków, każdy w innym wymiarze odosobnienia i długością ciszy. Wchodzę w męskie punkty widzenia, odbieram wątpliwości, zwątpienia, stratę, ból i cierpienie. Człowiek jako jednostka społeczna nie powinien być sam. Jednak po wnikliwym spojrzeniu w indywidualne życia, widzimy, że samotność doskwiera każdemu, w większym lub mniejszym stopniu, na swój sposób, za sprawą konkretnych wydarzeń lub ciągu incydentów. Dociekania prawdy wywołanej zdradą małżonka, wytracającej na głębi obecności bliskiej osoby, ucieczką w zmienny kształt wspomnień, odtwarzanych w cyklu przywołań i dociekań, relacjami wymykającymi się spod kontroli, niezrozumieniem kulturowym, destrukcyjnymi uczuciami, nieuzasadnionym poczuciem winy z powodu jakiejś znajomości.

Jak wiele osób źle czuje się we własnej skórze, pokrętnie dostosowuje się do otaczającego świata, sztucznie nagina hierarchię odbierania drugiego człowieka w imię trwałości związku, staje się samotną wyspą na społecznym oceanie? Murakami przekonująco odmalowuje zarówno miłość serca, jak i miłość ciała, zwraca uwagę czytelnika na to, że po każdej bliskiej znajomości nie jest się już całkowicie tą samą osobą, co przed. Pokazuje, że nawet jeśli bardzo się kogoś kocha, niemożliwym jest zobaczenie wszystkiego, co kryje się w jego sercu i umyśle. Bierzemy udział w sztuce życia, odgrywamy różne role, nieraz w mniejszym, w mniejszym lub większym stopniu, aż przychodzi moment zatrzymania i wątpliwości we własną wartość i sens życia.

Opowiadania wciągają nostalgicznym i refleksyjnym klimatem. Idealne na spokojne poznawanie, podkreślanie ciszy, by uchwycić melodię samotności nie tylko w życiu przywołanych postaci, ale być może i we własnym. Ale samotność wcale nie musi oznaczać zła. Murakami uwzględnia w książce kilka niedopowiedzeń, nad którymi warto pochylić się, przywołać własne doświadczenie i dokonać porównań. Interesująca zaplata nić zależności między teraźniejszością a przeszłością, nie tylko jako czynnik determinujący, ale także dopełniający wartość egzystencji. Nie wszystkie krótkie utwory przypadają mi do gustu, ale doceniam ich różnorodność i pochylenie się na losem drugiej osoby. Czasem jest zaskakująco, niekiedy trudno natychmiast uchwycić wydźwięk, innym razem uderza przenikliwość w prostym spojrzeniu. Zerknij też na "Śmierć Komandora. Pojawia się idea" i "Pierwsza osoba liczby pojedynczej" tego autora.

(zdjęcie: Biblioteka przy Zielonej)

4.5/6 – warto przeczytać
antologia, 318 stron, premiera 21.10.2015 (2013), tłumaczenie Anna Zielińska-Elliot
Książka wypożyczona z biblioteki w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki.

1 komentarz:

  1. Lubię opowiadania, chętnie przeczytam , tym bardziej ,ze już dawno nie czytałam jakichkolwiek opowiadań.

    OdpowiedzUsuń