niedziela, 11 października 2026

MIASTECZKO DIVINE

KLUB WIELBŁĄDÓW tom 4

DAVID BALDACCI

„Czy zemsta zawsze jest zła?”

Trafiłam na sensację, której styl darzę wielką sympatią, opowieść, w której w zasadzie jeden człowiek staje do walki ze złem świata. Musi uważać, nie tylko on poluje na czarne charaktery, ktoś zastawia na niego sidła, a ponadto, sam staje się oprawcą w oczach rządu USA. Trzecie spotkanie z twórczością Davida Baldacciego („Dzień zero”, "Budynek Q") i kolejny raz satysfakcjonujące wrażenia czytelnicze. Odpowiada mi intrygujące zapętlenie fabuły, w której wiele się dzieje, sporo zaskakujących obrotów spraw. Niektóre incydenty zaczynają odkrywać osobliwą stronę a w połączeniu z wieloma warstwami tajemnic wprowadzają w ciekawe interpretacyjne meandry. 

Oliver Stone, były płatny zabójca, obecnie mocno doświadczony przez amerykański wywiad, kieruje się pragnieniem zemsty i decyduje na coś mega spektakularnego, chociaż doskonale zdaje sobie sprawę, że nie zdoła wiecznie uciekać przed ścigającymi. Kiedyś perfekcyjnie wyszkolony zabójca, z elitarnego oddziału, teraz wróg Stanów Zjednoczonych Ameryki. Los sprawia, że trafia do odizolowanego miasteczka z kopalnianą tradycją, a tam czekają na niego niebezpieczne wyzwania, niepokojąca prawda i zdumiewające odkrycia. Narracja przyjaźnie prowadzi po sensacyjnym scenariuszu zdarzeń. David Baldacci wybiera naprzemienną opowieść, ze strony agencji i przyjaciół, oraz ścigających i ściganego. Frapująco spędzam czas z książką, wciąga atrakcyjną stroną incydentów, w kilku aspektach zaskakuje. W jakich okolicznościach wigilantyzm może znaleźć zrozumienie? A może nic nie daje nam prawa do samozwańczego wymierzania sprawiedliwości? Niecierpliwie podejdę do pozostałych tomów serii.

5/6 – warto przeczytać
sensacja, 430 stron, premiera 29.06.2011 (1999), tłumaczenie Łukasz Głowacki
Książka ze zbiorów własnych Bookendorfiny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz