czwartek, 26 września 2019

DZIEŃ ZERO David Baldacci

"Rzeczy najważniejsze, decydujące o życiu i śmierci, pozostają całkowicie poza kontrolą człowieka."

Szybko weszłam w klimat książki, fabuła osadzona na sprawdzonych schematach, jednak zaprezentowana w atrakcyjnej formie. W walkę dobra ze złem zaangażowane są polityczne siły, amerykańska władza i reprezentanci społeczeństwa. Trzeba uratować świat przed zagładą, a tego może dokonać tylko jedna osoba o odpowiednich umiejętnościach i kwalifikacjach. Główny bohater jest praktycznie alfą i omegą w różnych dyscyplinach, ale w końcu kogoś takiego potrzebuje Ameryka. Z jednej strony człowieka perfekcyjnie wyszkolonego, z wyjątkową intuicją, niezawodnym detektywistycznym nosem, który nie waha się przed brutalnością i bezwzględnością, z drugiej kieruje się normami etycznymi i jest wyczulony na krzywdę innych. Oczywiście, przy funkcji zbawiania świata, pełnej poświęcenia i oddania, nie może być mowy o stabilizacji i spełnieniu w życiu prywatnym.

Zajmująco patrzy się, jak John Puller, kluczowa postać serii, wychodzi cało z wszelakich opresji, a przy tym ma czas dla ratowania tych, nad którymi parasol rozłożyła niesprawiedliwość. Dynamiczne rytmy sprzyjają przyssaniu się do stron powieści, nie chce się wychodzić z przygody dopóki wszystkie karty nie zostaną odkryte. Narracja płynna i przyjazna, swobodnie niesie wyobraźnię. Intryga nie z tych mocno pokręconych i złożonych, ale wprowadza ekscytujące i pasjonujące elementy. Jedynie zakończenie nieco zawiodło, liczyłam na bardziej spektakularną klamrę, choć nie można odmówić konsekwencji i logiczności, z jednoczesnym pierwiastkiem nagłego zwrotu akcji i zaskoczenia. Przy książce wyśmienicie będzie się czuł ten, kto lubi klimaty starej dobrej sensacji, stopniowo przybliżającej do prawdy i czyniącej to w widowiskowy sposób. Materiał podatny na efektowną ekranizację, którą chętnie bym obejrzała. Pozostaje umawiać się na spotkanie z drugim tomem, liczę, że i on dostarczy równie mocnych wrażeń czytelniczych.

W Wirginii Zachodniej mają miejsce mroczne incydenty, których pierwszą odsłoną jest wyjątkowo makabryczna zbrodnia na czteroosobowej rodzinie. Ofiarą mordercy staje się zasłużony dla kraju agent kontrwywiadu, pułkownik Richard Halverson, a także jego żona i nastoletnie dzieci. Do prowadzenia śledztwa w tajemniczej sprawie wyznaczony zostaje agent specjalny John Puller, wielokrotnie odznaczany oficer wojskowy. Wraz z lokalną szeryf sierżant Samanthą Cole usilnie starają się połapać, o co w tym wszystkim chodzi, co tak naprawdę kryje się za zabójstwami, w jaki sposób zapobiec zatrważającym zdarzeniom. W miarę posuwania się akcji, zarówno bohaterowie, jak i czytelnik, wkraczają w bardzo zdradliwe i niebezpieczne rejony.

5/6 - koniecznie przeczytaj
sensacja, 446 stron, premiera 03.07.2019 (2011), tłumaczenie Andrzej Leszczyński
Książkę "Dzień zero" zgarnęłam z półki "nowości".

46 komentarzy:

  1. Jak sensacja to do przeczytania :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejny mroczny thriller, który z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten klimat w książkach. Twoja recenzja sprawia, że już chciałabym sięgnąć po tę pozycję. Może niedługo uda się zakupić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie książki, ale ostatnio coraz rzadziej po nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Autora znam dzięki jego serii "Amos Decker" w której sie zakochałam. Po tę książkę również mam w planach sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna obiecuję sobie, że sięgne po książkę tego Autora i jakoś do tej pory nie wyszło. Może teraz się uda, jesień sprzyja czytaniu takich pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna fabuła, książka, która na pewno nie nudzi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawa książka. Będę ją szukać w księgarniach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie sensacyjne powieści, dobrze się przy tym odprężam. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapiszę sobie na listę gwiazdkowych prezentów. Potrzebuję paru takich mocniejszych tytułów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Co prawda nie słyszałam o tym autorze, ale zapowiada się bardzo ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Autor, który ma spore grono fanów;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Główny bohater wydaje się Panem Idealnym i jestem bardzo ciekawa, czy w trakcie lektury wyjdą na jaw jakieś jego wady, słabostki i niedoskonałości.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda to na dobre amerykańskie kino :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie przygody czytelnicze to ja lubię, chętnie przeczytam i sprawdzę na własnej skórze, czy mnie też tak wciągnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem, czy mam teraz ochotę na makabryczne zbrodnie w książce. Niemniej fabuła intrygująca. Dlatego zapisuję tytuł. Być może kiedy znajdę chwilę tompo niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię takie ciekawe tematy i pewnie kiedyś sobie przeczytam proponowaną pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  18. I to jest idealna książka na weekend.

    OdpowiedzUsuń
  19. I nie wiem dlaczego nie chce mi zamieścić komentarza, pisze po raz 3 ??

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się z Tobą, że ta książka nadaje się na film i również bym go zobaczyła jeśli by się pojawił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję Ci rację. Dawno nie oglądałam dobrego filmu w takich klimatach i myślę, że na podstawie książki mogłaby wyjść niezła ekranizacja.

      Usuń
  21. Wyraźnie widać, że powieść ma klimat. Bardzo lubię książki z konkretnym tłem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Książkę dodaję na swoją półkę w Legimi :) Mam nadzieję, że uda mi się niedługo po nią sięgnąć :) Autora nie znam - chociaż zauważyłam, że całkiem sporo książek ma na swoim koncie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kojarzy mi się to trochę z książkami Scotta Mariani, które uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. To idealna powieść dla mojego męża!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja myślę, że ta książka byłaby świetna na prezent dla mojego męża :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze tego nie zekranizowano? Szkoda, bo widzę, że warto. A książkę z chęcią przeczytam, bo ciekawy wątek kryminalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, aktualnie wolą tworzyć stare filmy na nowo, zupełnie olewając coś, co jest świeże i sporo obiecujące. Jakby starali się odnieść sukces na czyjejś perełce...

      Usuń
  27. Czasami się narzeka na schematy w książkach, ale gdyby nie one, to wiele powieści straciłoby na jakości. A jak widać ten tytuł jest tego idealnym przykładem.

    OdpowiedzUsuń
  28. No kurcze, nie wiem, jakoś ten bohater Alfa i Omega mnie średnio przekonuje, pachnie Danem Brownem ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię taką tematykę i wątki kryminalne. Przekonuje mnie też Twoja wysoka nota.

    OdpowiedzUsuń
  30. interesująca książka, jak tylko znajdę chwilę na pewno po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  31. Ogólnie nieciekawią mnie niby książki sensacyjne ale już thrillery zaczęły ciekawić i teraz czytam książkę w której to nastolatkowie próbują wyjaśnić kto stoi za pogróżkami w miasteczku także no może klimat troszku podobny, ale akurat dzień zero jakoś do mnie nie trafia.

    OdpowiedzUsuń
  32. To są moje klimaty, na pewno książka by mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Postać superbohatera zawsze przyciąga do lektury czy filmu.

    OdpowiedzUsuń
  34. To kolejna książka, która dzięki Tobie trafia na listę do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo interesująca książka, podoba mi się Twoja recenzja, więc może się skuszę na nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo podoba mi się okładka, z drugiej kompletnie nie umiem zainteresować się wnętrzem powieści :/ Chyba ją kupię po prostu, żeby stała na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Z tego mógłby powstać całkiem "przyjemny" film.

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja nie lubię kiedy z czegoś Starego robią coś nowego. Skoro stare było dobre to po co to jeszcze poprawiać. Chyba robię się staroswiecka. Nie mniej ciekawe jakby to wyglądało na dużym ekranie. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  39. Hm... Lubię książki akcji, ale jakoś nie ciągnie mnie tym razem do tej tematyki, mimo Twojej wysokiej oceny.

    OdpowiedzUsuń