[PRZEDPREMIEROWO]
"Ludzie zawsze mogą okazać się inni, niż się tego spodziewaliśmy. Tak naprawdę nikogo się nie zna, nawet najbliższych."
Autorka
zdecydowała się poruszyć trudne zagadnienia oscylujące wokół tematu
rozpadu małżeństwa, rozwodu i samotności. Pełna realizmu powieść
obyczajowa nakłaniająca do refleksji, zanurzenia się we współczesnych
trendach społecznych, zmieniającej się znacząco płaszczyzny relacji
między małżonkami, kiedy w ich życie wkrada się rutyna, znużenie i
cisza, zamiast ekscytacji, namiętności i rozmów. Niebezpieczny moment,
kiedy dzieci już dorosły, wyprowadzają się z domu, a para zostaje sama,
jakże wiele osób decyduje się wówczas na separację. Ale to również
niezrozumienie i nie zawsze delikatna presja ze strony przyjaciół i znajomych, aby
dotychczasowa sytuacja pozostawała bez nagłych i ostatecznych zmian, zasadniczo rzutujących na podtrzymanie dalszych więzi i
wywołujących konieczność stworzenia nowego układu współzależności.
Jednak Rebecca i Jacob decydują się rozstać, bez orzeczenia winy,
krzywdzących osądów, wytykania palcem słabości drugiej strony, walki o
dzieci i majątek. Pragną dalej być przyjaciółmi, osobami
wspierającymi się w potrzebie, mającymi dla siebie ciepło i szacunek,
serdeczność wypracowaną przez dwadzieścia siedem lat znajomości.
Zamierzają zachować wspaniałe doświadczenia i wspomnienia w sercach. Zaskakująco nie znajdują zrozumienia i życzliwości wśród
najbliższych przyjaciół, zamiast akceptacji i wsparcia, napotykają
niemą krytykę i odczuwalną izolację. Czy faktycznie każdy rozwód musi
kończyć się negatywnymi uczuciami, zwłaszcza nienawiścią, złością i
rozpaczą, a może udałoby się przejść przez niego w spokojnych, choć
niewątpliwie gorzkich, odcieniach?
Ciekawie obserwuje się
postawy bohaterów, Rebecci i Jacoba, ale też Maxa, Syrsa-Li, Pernilli i
Cloesa. Zastanawiamy się, jak sami zareagowalibyśmy na zaskakujące
wiadomości, czy bylibyśmy wsparciem, a może celowo uciekalibyśmy od
tematu. Frapująco przedstawiono też poszczególne etapy dojmującej
samotności, które przechodziła kluczowa bohaterka powieści. Oddzielenie pierwotnie kojarzące się z wolnością, radością swobody w decyzjach,
pozbywaniem się balastów czy budowaniem nadziei na nowy szczęśliwy etap w życiu.
Później sprawy komplikują się, pojawiają się nieuniknione straty,
sięganie po marzenia wcale nie jest łatwiejsze, praca staje się
chwilowym wybawieniem, a niezrozumienie przez innych potrafi boleśnie
zranić. Ale i w tym wszystkim spoglądamy na walkę o siebie,
przedefiniowanie własnej tożsamości, starania o dobry uśmiech losu,
zastąpienie pojęcia samotności pojęciem przestrzeni, zaś przygnębienia
uśmiechem.
4/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 376 stron, premiera 22.02.2018, tłumaczenie Dominika Górecka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.
