wtorek, 2 maja 2017

DZIECKO LAST MINUTE Natasza Socha

MATKI, CZYLI CÓRKI tom 2

"Efekt domina. Jeden klocek podcina drugi i tak aż do końca. Na końcu zaś siedzi przeznaczenie i chichocze. A potem zaczyna ustawiać klocki od nowa."

Sama nie wiem, kiedy dotarłam do końca książki, wciągnęła mnie w bardzo przyjemny i sympatyczny sposób. Drugą odsłonę cyklu przeczytałam w błyskawicznym tempie, wielokrotnie zaśmiewając się z zabawnych okoliczności, życiowych zamętów w losach bohaterów, nieoczekiwanych perturbacji. Takie historie wprawiają w doskonały nastrój, ciepłe refleksje, może nawet odniesienia do własnego życia. Autorka przekonująco opisała emocje, niepewności, wątpliwości i wahania towarzyszące czterdziestolatce plus będącej w nieplanowanej ciąży. Strach i przerażenie przed wyzwaniem późnego macierzyństwa nieustannie mieszają się z radością i szczęściem. Karuzela sprzecznych odczuć, racjonalność i roztropność ścierające się naprzemiennie z niedowierzaniem i sceptycyzmem. Mnóstwo się dzieje, wiele zaskakujących zwrotów akcji, ale i też przeszłość wkradająca się z bezpardonowo z butami w budowane nowe jakościowo życie. I trzy ostatnie zdania powieści, natychmiast wywołujące chęć sięgnięcia po kolejną odsłonę cyklu.

Kalina i Kosma przygotowują się na przyjście na świat dziecka, jako para starają się wywalczyć całkowitą wolność, zerwać krępujące rodzinne więzi i toksyczne przywiązania, wywalczyć przestrzeń, która byłaby tylko ich wspólną własnością. Nie jest to jednak łatwe, dawne relacje nabierają nowego charakteru, a odkrywana intrygująca rodzinna tajemnica wprawia w zdumienie, ukazując wiele rzeczy z zupełnie innej niż dotychczas perspektywy. Niektóre sprawy wciąż domagają się wyjaśnienia, trzeba także nauczyć się uważnie słuchać bliskich, pozwalając im na stopniowe oswajanie się z nową sytuacją, akceptowanie znaczących zmian w życiu, wypadnięcie z powszedniości i rutyny. Przyznam, że główne bohaterki cyklu stały się mi jeszcze bliższe, lepiej chwytam barwy ich życia i jego różnorodne odcienie. Książka zapewnia relaksujące zaczytanie, wypełnione dobrym humorem, porcją celnie uchwyconych niuansów dojrzałego macierzyństwa i skomplikowanych relacji matek z córkami. Lekko, obrazowo, emocjonalnie, wnikliwie, z energią naładowaną pozytywnością i tak pięknie kobieco. Porcja wrażeń z pierwszego tomu "Hormonia".

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 352 strony, premiera 28.09.2016
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Pascal. :)

72 komentarze:

  1. Podziwiam Cię! Tak wiele książek czytasz, i do tego po tym jeszcze potrafisz to fajnie opisać. Kiedy masz na to wszystko czas?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasja zaczytania, teraz mam więcej czasu dla niej. :)

      Usuń
  2. Podziwiam Cię! Tak wiele książek czytasz, i do tego po tym jeszcze potrafisz to fajnie opisać. Kiedy masz na to wszystko czas?;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobra recenzja. Czasami gdy czytam recenzję to mam wrażenie, że czytam już wciągającą powieść. A książkę polecę żonie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, i znowu bohaterowie na "K", co jest? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza część z opisu była już bardzo zachęcająca, więc tu można oczekiwać równie dużej dawki pozytywnych emocji z czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta część cyklu najbardziej mi się spodobała. :)

      Usuń
  6. Jestem pod wrażeniem ilości przeczytanych przez Ciebie książek - ja jeszcze nie zdąże zabrać się za jedną, którą u Ciebie widziałam.. a tu już kolejna. Muszę zrobić specjalną listę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obyczajowa, życiowa i na czasie tematyka. Ekstra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekkie, przyjemne, z mega dawką humoru, zaczytanie. :)

      Usuń
  8. Kiedy Ty masz czas na te wszystkie książki? Ciekawa pozycja, szczególnie, że sama niedawno zostałam mamą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wiele z niej może pasować do naszych doświadczeń. :)

      Usuń
  9. O! I to jest recenzja zachęcająca do lektury :) Myślę, że wiele kobiet (niekoniecznie po 40stce) może identyfikować się z ciężarna bohaterką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością tak, ale dojrzałe macierzyństwo ma swoje unikalne aspekty. ;)

      Usuń
    2. O tak, zdecydowanie. Zwłaszcza tą życiową stabilność, jasną sytuację materialną, społeczną, jak i w związku - a przynajmniej z reguły tak to już zazwyczaj jest w tym "średnim" wieku :)

      Usuń
    3. Mnie bardziej wciągnął aspekt psychologicznego podejścia kobiety, umykająca już młodość ciała, a i po części duszy. :)

      Usuń
  10. Bardzo fajna recenzja. Jak znajdę chwilę z pewnością po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  11. Idziesz jak burza :-) Według mnie najlepszy jest trzeci tom, ale czekam na Toje wrażenia :-)
    Antyterrorystka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie drugi najbardziej się spodobał, trafił w nastrój i potrzeby. :)

      Usuń
  12. Podoba mi się lekkość z jaką piszesz. Bardzo dobra recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeżeli spodoba mi się pierwszy tom, z pewnością sięgnę po drugi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zakończysz cykl na trzecim. :) Powinno Ci się spodobać. :)

      Usuń
  14. Chętnie sięgnę po tę lekturę, tym bardziej, że też jestem "późnym" dzieckiem (chociaż nie aż tak, Mama urodziła mnie jak miała 38 lat), a teraz niedawno moja 40letnia siostra też urodziła Dzidzię:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie macierzyństwo też w późniejszym wieku się rozpoczęło. :)

      Usuń
  15. Też lubię takie książki, które porywają nie wiadomo w sumie czym, a już zdecydowanie nie wiadomo kiedy. To sztuka taką książkę napisać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemne zaczytanie, świetny humor. :)

      Usuń
  16. Hm, opis brzmi zachęcająco :). Bardzo lubię książki, które traktują o zwyczajnych-niezwyczajnych, niby codziennych sprawach. Wbrew pozorom nie jest łatwo taką książkę napisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego chętnie czasem zanurzam się w takich klimatach. :)

      Usuń
  17. bardzo fajna recenzja. Najwyższa pora nadrobić zaległości i zapoznać się z twórczościa autorki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie się udało w końcu znaleźć na tę serię czas. :)

      Usuń
  18. Lubię ten typ książki, gdy można pośmiać się podczas lektury.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wydaje mi się, że to właśnie sposób przedstawienia emocji w książce jest kluczowy. Te książki, w których wczuwamy się w emocje bohatera, żyjemy razem z nim są zawsze najciekawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej odniesień do nas samych w takich książkach, tym większa radość i przyjemność. :)

      Usuń
  20. Interesujący temat! Każdemu się wydaje, że ciąża u kobiety dojrzałej to takie hop siup, a jednak towarzyszą temu przecież różne, często burzliwe emocje.

    OdpowiedzUsuń
  21. "Sama nie wiem, kiedy dotarłam do końca książki" - takie zdanie z ust recenzenta to chyba najlepsze, co może usłyszeć autor :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Koniecznie muszę sięgnąć po obydwa tomy Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca

    OdpowiedzUsuń
  23. Tylko ta częśc została mi do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabieraj się za nią jak najszybciej, spora dawka czytelniczej przyjemności. :)

      Usuń
    2. Może wyjazd na warszawskie targi mnie zmobilizje, albo nadrobię własnie po nich :)

      Usuń
    3. Wyczekiwać będę relacji z targów. :)

      Usuń
  24. To chyba ten typ książki, który lubię zaraz po kryminałach i thrillerach. Czyli lekko, humorystycznie, życiowo i kobieco, a przede wszystkim wciągająco. Uwielbiam książki, które czytam i nim się spostrzegę, już zbliża się koniec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze jak świetnie poprawiają nastrój, tego mi właśnie było trzeba. :)

      Usuń
  25. Już pisałam Ci na Facebooku, że temat późnej ciąży nie jest mi obcy - ponieważ mam kilka takich przypadków w swoim otoczeniu (przykład: mój mąż ma siostrę młodszą od siebie o 15 lat). Myślę, że to nie jest łatwe wyzwanie - bo sama nawet w wieku 30 lat czasami mam wrażenie, że jestem już "za stara", by nadążyć za takim wulkanem energii, jak Bąbel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja później od Ciebie zostałam mamą, a teraz dzieci przenoszą na mnie swoją energię, fantastyczne wrażenia. :)

      Usuń
    2. To chyba wszystko zależy od dziecka - i od mamy ;) Kwestia bardzo indywidualna ;)

      Usuń
    3. To prawda. :) Już nawet przy kolejnym dziecku jak wiele się zmienia. :)

      Usuń
  26. Książka zapowiada się bardzo przyjemnie! Do tego stopnia, że i ja chętnie bym po nią sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Izabelo, jesteś nadzwyczajna, dopiero zapoznałam się z Twoimi wrażeniami po lekturze pierwszej części cyklu, a już podsycasz moją ciekawość relacją z kolejnej, utwierdzając mnie tylko w przekonaniu, ze proze Nataszy Sochy warto poznać. Teraz dodatkowo znęciła mnie rozwinięta historia Kosmy i Kaliny, którzy muszą stawić czoła renowacji dotychczasowych więzi, a tego rodzaju ekwilibrystyka interpersonalna jawi się jako niezwykle atrakcyjna. Do tego wzbogacona tajemnicą... To z pewnością świetny literacki spektakl :) Dziękuję, za rekomendację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie książki szybko się czyta, wchłaniamy je z dużą przyjemnością, radością i satysfakcją. Zwłaszcza drugi tom bardzo mi się spodobał. :)

      Usuń
  28. Przeczytałam tę opowieść z przyjemnością, chociaż raczej rzadko zapuszczam się w takie rejony. W każdym razie na pewno sięgnę po kolejny tom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie ten tom najbardziej się spodobał. :)

      Usuń
  29. Jak zwykle bardzo przyjemna recenzja :-) zdecydowanie zasługujesz na słowa uznania :-) szukam właśnie czegoś z beletrystyki i chyba to trafiłoby w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, miło mi to słyszeć. :) Przyjemnego zaczytania. :)

      Usuń
  30. Lubię przyjemną lekturę, która umili mi wieczór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba dać się ponieść radosnym emocjom, świetnie nas relaksują takie powieści. :)

      Usuń
  31. Zazdroszczę czasu na czytanie i wrażeń z... czytania �� zmotywowałaś mnie żeby odkurzyć moje półki ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bardzo cieszę się z tych słów, wspaniałych przygód czytelniczych. :)

      Usuń
  32. Mam takie wrażenie, że późne macierzyństwo jest coraz bardziej - nie chcę powiedzieć "promowane" - raczej oswajane w mediach, prasie, ksiązkach właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to podążanie za trendami społecznymi współczesnych czasów, takie mamy teraz uwarunkowania, dlatego więcej się o tym mówi i pisze. :)

      Usuń
  33. Po Twoich opisach widzę, że warto sięgnąć po wszystkie trzy książki autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki nim miałam przyjemny majówkowy weekend. :)

      Usuń