poniedziałek, 29 maja 2017

POGRZEBANI Graham Masterton

KATIE MAGUIRE tom 6

"Kiedy raz wyjechałeś z Irlandii, nigdy nie zdołasz powrócić. Nie na dobre. Wszystko, co tutaj kochałeś, zniszczy cię w końcu. Twoje wspomnienia, twoi przyjaciele - by nie wspomnieć o muzyce i deszczu."

Książkę dobrze się czyta, potrafi wciągnąć w fabułę, w której nie brakuje elementów thrillera, kryminału i sensacji. Taka mieszanka gatunków literackich, połączona ze sobą złotym piórem autora i intrygującym pomysłem na scenariusz zdarzeń, sprawdza się wyśmienicie. Akcja powieści wartko rozwija i dzieje się na wielu płaszczyznach. Sporo wątków związanych z detektywistycznymi zagadkami, trzymająca w napięciu atmosfera zagrożenia towarzyszącego zawodowemu i prywatnemu życiu głównej bohaterki, a także osobom z jej bezpośredniego otoczenia. Powieść zapewnia dobrą rozrywkę, chętnie się w nią angażujemy, wszystko odpowiednio wyważone, nie brakuje krwawych i brutalnych scen, jednak wyczekiwałam silniejszego trzymania w niepewności czytelnika, większej tajemniczości wokół dziejących się wydarzeń. Szósty tom, ale spokojnie można zacząć przygodę z serią właśnie od niego, jako niezależnej części, choć zrozumiale nawiązującej do poprzednich odsłon.

Podobało mi się połączenie okrutnych i brutalnych zbrodni sprzed niemal wieku ze współczesnymi zabójstwami, które mocno wstrząsają opinią publiczną, wywołują różne spekulacje i domysły. Polityczne, religijne i społeczne tło zostało fantastycznie wykreowane, doskonale odbieramy irlandzki klimat i kryjące się w nim burzliwe elementy z przeszłości, które wzbudzają silne brzmienie także i dziś. Przyznam, że właśnie to nawiązanie powieści do specyficznej mrocznej irlandzkiej perspektywy zrobiło na mnie największe wrażenie, w znaczący sposób podniosło walor zaproponowanej historii, w której fikcja odwołuje się do faktów. Ciekawym nurtem fabuły okazała się również próba doprowadzenia przed wymiar sprawiedliwości groźnego szefa gangu, władcy imperium tytoniowego, zajmującego się przemytem na szeroką skalę. Powiązania biznesowe, powszechna korupcja, morderstwa na zlecenie, porwania dla okupu i szantażu. Katie Maguire, detektyw nadkomisarz, musi zmierzyć się również ze śledztwem, którego odzew dociera bezpośrednio do jej bliskich, postawić na szali świetnie zapowiadającą się karierę, odważnie zaryzykować i bronić własnych przekonań bez względu na okoliczności. Ale czy faktycznie wszystko przebiegnie po jej myśli i zgodnie z jej zamierzeniami?

4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 464 strony, premiera 10.05.2017
tłumaczenie Grzegorz Kołodziejczyk
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. :)

66 komentarzy:

  1. Bardzo dobry tytuł bardzo dobrego autora:) Wychowywałem się na jego makabrycznych horrorach, ale dobrze i thrillery piszę, a warsztat autora wyewoluował z krótkich form w dłuższe rzeczy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja cieszyłam się, kiedy udało mi się dorwać nowy horror jego autorstwa. :)

      Usuń
  2. To nawiązanie do specyficznej mrocznej irlandzkiej perspektywy brzmi dla mnie bardzo interesująco. Myślę, że powieść ta może mi się dzięki temu spodobać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobało mi się takie tło fabuły, dodało jej smaczku. :)

      Usuń
  3. Lubię książki z dreszczem emocji, to coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tytuł świetny i recenzja również.
    To są moje klimaty, mam już ją na liście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam wiele dobrego o tej książce, nawet zastanawiałam się nad jej kupnem, jednak chyba jeszcze trochę zaczeka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do Mastertona z chęcią wrócę, choć już dłuższy czas obawiałem się, że po "Wyklętym" nie stworzy niczego lepszego:p Z przyjemnością jednak - dzięki Twojej recenzji - zrewiduję swoje poglądy:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewien sentyment do twórczości ulubionego autora zawsze pozostaje. :)

      Usuń
  7. Thiller kryminalny to mój ulubiony gatunek 🙂 Recenzja jest bardzo zachęcająca, więc chętnie zapoluję na tę książkę aby oderwać się na chwilkę od dzieciecięcych tytułów 😉

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię twórczość Mastertona, dlatego chętnie zapoznam się z powyższą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie czytałam żadnej książki Mastertona, choć zapoznawałam się z wieloma opiniami o autorze i jego twórczości. Słyszałam, że jego wcześniejsze tytuły, te prawie że z początków działalności pisarza są najlepsze. Im później tym gorzej. Przeczytałam Twoją recenzję i stwierdzam, że to absolutnie nie jest książka dla mnie :( Choć kiedy zobaczyłam słowo "Irlandia" serce mi zadrżało i ucieszyłam się, że chyba oto w końcu jest coś Mastertona, po co sięgnę, to jednak nie. Za dużo wątków, za wiele kryminału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracam do niego po przerwie, sama jestem ciekawa, jakie wywoła we mnie emocje, czy na tyle silne, jak za młodzieńczych czasów. Przekonam się po przeczytaniu kilku książek. :)

      Usuń
  10. Kiedyś zaczytywałam się w thrillerach. Zwłaszcza Kinga, Koontza i Mastertona właśnie.
    Ten wpis uświadomił mi jak dawno nie czytałam, żadnej tego typu książki. Twoja recenzja jest na tyle zachęcająca, że w ramach powrotów do gatunku chyba sięgnę właśnie po Pogrzebanych. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były fantastyczne czasy, wyczekiwało się z niecierpliwością na każdy nowy tytuł. I jak wiele wrażeń po przeczytaniu książki wymieniało ze znajomymi. :)

      Usuń
  11. Widziałam, że skądś kojarzę autora. Mam już na półce tom pierwszy więc liczę na to, że mi się spodoba i dotrwam do tego 6 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wypożyczyłam pierwszy tom z biblioteki. :)

      Usuń
  12. W końcu coś dla mnie ;) Przyglądałam się już tej książce, czas ją wrzucić na listę. Dziękuję za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Satysfakcjonującego spotkania z książką. :)

      Usuń
  13. Lubię Grahama, ale dawno jego książki nie czytałem. Pojawił się ostatnio i miałem okazję się z nim spotkać, co zachęciło mnie do ponownego sięgnięcia po sympatycznego Brytyjczyka. Ale nie po nowość, a po jeden z horrorów. Tej serii z Katie nie znam w ogóle, ale jednak zacznę za jakiś czas od pierwszego tomu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie skusiłam się na poznanie całej serii. :)

      Usuń
  14. Muszę zatem koniecznie rozejrzeć się za autorem, bo kryminały wręcz kocham czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się taki miks gatunków! :)Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością zagłębiam się w takie klimaty. :)

      Usuń
  16. Nigdy nie czytałam niczego Mastertona, ale się przymierzam. Wpisuję tytuł na listę :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  17. Planuję przeczytać tą serię, tyle, że na pewno zacznę od początku. Znam Mastertona głównie z horrorów i bardzo mnie ciekawi jego kryminalne oblicze ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tym się właśnie kierowałam sięgając po tę książkę. :)

      Usuń
  18. Nigdy nie czytałam jego książek. Jakoś ostatnio poruszam się w zupełnie innej literaturze, ale zainteresowałaś mnie tą recenzją!

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznam sie ze Masterton to jeden z moich najulubienszych autorow ksiazek. Jego pozycje zaczelam czytac jeszce w szkole podstawowej chyba od 6 klasy i nieustannie mam je w pamieci. Bardzo lubie jego styl pisania wiec rowniez siegne po ta ksiazke :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak u mnie, wielu czytelników może podpisać się pod takimi słowami. :)

      Usuń
  20. Już same pierwsze cytowane słowa bardzo mi się podobają i zwiastują świetny klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak kolega kiedyś tłumaczył mi to zjawisko, dlatego cytat natychmiast z tym mi się skojarzył. :)

      Usuń
  21. Książka chyba nie dla mnie. Szkoda, że nie napisałaś, o czym ona jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi akapit czeka na uważne czytanie, a więcej z fabuły i tak nie mam zamiaru zdradzić. :)

      Usuń
  22. Kupiłam tę książkę na targach. Będę ją niebawem czytać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Masterton zawsze wywołuje we mnie dreszcze. Im większe, tym chętnie zgłębiam książkę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu taka bardziej kryminalna odsłona, ciekawa jestem, czy Ci się spodoba. :)

      Usuń
  24. Zachęciłaś mnie tą "mroczną irlandzką perspektywą". Moje klimaty! Świetna recenzja, jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Wciągającej przygody czytelniczej. :)

      Usuń
  25. Lubie tego autora - "drapieżcy" od wielu lat stoi na półce i jakos żal mi tak po prostu pozbyć sie jej 😜 A tej jeszcze nie czytałam i chętnie po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyczekiwać będę na Twoje wrażenia po zapoznaniu się z nią. :)

      Usuń
  26. Ja również lubię, gdy w opowieści połączone są jakieś dawne historie ze współczesnymi. To jakby dopełnia powieści :)
    Trochę mnie tylko martwi, czy nie byłoby w niej zbyt brutalnie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od progu wrażliwości, ja akurat lubię mocniejsze opisy zbrodni.

      Usuń
  27. Nie spodziewałam się takiej recenzji...

    OdpowiedzUsuń
  28. Mastertona miałam przyjemność czytać, ale w "straszącej" odsłonie. Jego kryminalno-sensacyjnej strony jeszcze nie poznałam, więc trzeba nadrobić zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się przekonać, bo jak się spodoba, to znów wiele przygód czytelniczych będzie do poznania. :)

      Usuń
  29. Zaciekawiłaś mnie tą książką... A właśnie szukam czegoś mocniejszego...

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety, Masterton ma zbyt nierówny styl, by czytać wszystkie jego książki. Niektóre mu wyszły, inne nie, ale to chyba wina tego, że napisał naprawdę wiele powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takiej ilości książek zawsze zdarzą się takie, które w mniejszym stopniu spełnią nasze oczekiwania, nie zawsze pomysł na fabułę może się spodobać, ani sposób dawkowania napięcia. Dla jednych tak, dla innych niekoniecznie. :)

      Usuń
  31. Jak lubię Mastertona, tak tego cyklu nigdy nie ruszyłam. Nie wiem właściwie, dlaczego. Czytałam cały cykl "Rook" i byłam zachwycona, ale KM to nie horror, więc może dlatego. Kilka lat temu czytałam jakiś inny thriller Mastertona, chyba "Głod" i był nawet nawet. Może więc w kńcu przekonam się, żeby sięgnąć po którąś z tych książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie teraz zabieram się za tę serię, zamierzam sukcesywnie kolekcjonować wszystkie tomy. :)

      Usuń
  32. Mastertona cenię przede wszystkim za dość szybkie i swobodne prowadzenie narracji. W odróżnieniu od Kinga, tego gościa po prostu czyta się przyjemnie, bo nie rozwleka bez potrzeby akcji na kolejne strony. ;)

    Pozdrawiam,
    Damian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, potrafi z wyczuciem prowadzić akcję, bez zbędnych dodatków. :) Ale Kinga i tak lubię. ;)

      Usuń