środa, 16 września 2026

PIĄTA EWANGELIA

PHILIPP VANDENBERG

„Wszystkie tajemnice ludzkości mają niepozorne początki.”

Klasyczny styl sensacji spiskowej, sprawdzone metody przyciągania uwagi czytelnika, zachęcające do śledzenia barwnego scenariusza zdarzeń. Początkowo wydawało mi się, że Philipp Vandenberg zapewni mocne przeżycia, gdyż powieść już na wstępie przyjęła dramatyczny obrót spraw. Jednak z każdym rozdziałem entuzjazm malał. Pomysł na intrygę zaliczyłam do ciekawych i atrakcyjnych, ale sposób jego podania do miałkich i nieprzekonujących. Tym niemniej, jeśli lubicie zanurzać się w zakodowanych tajemnicach, wzmiankach o historycznych fantomach, fałszywych tożsamościach, osobliwych postaciach, elitarnych zakonach, skupiskach genialnych naukowców, podejrzanych grupach interesów, różnego rodzaju przestępstwach i morderstwach, to dynamicznie przebiegająca akcja może sympatycznie wypełnić wolny czas.

Nadrzędną osią fabuły okazało się docieranie do źródła, znaczenia i posiadania przedmiotu, za który oferowano majątek, a który naraził wielu ludzi na niebezpieczeństwo, a zwłaszcza Kościół. Wiedza na jego temat była niczym powracająca forma zwątpienia i wywrócenia chrześcijańskiego świata do góry nogami. Gdyby artefakt wpadł w niepowołane ręce, Watykan stałby się muzeum a papież postacią operetkową. To właśnie pergamin sprzed dwóch tysięcy lat odgrywał główną rolę we wszystkich osobliwych wydarzeniach. Ktokolwiek zabrał się za rozwiązywanie jego zagadki napotykał mur milczenia i narażał się na ryzyko utraty życia. Zdawało się, że przyległa do niego straszliwa klątwa. 

Anna, główna bohaterka książki, której mąż zginął w wypadku samochodowym, starała się dotrzeć do prawdy o dramatycznej śmierci partnera, zajrzeć za kulisy spraw wyłaniających się z jej dociekań, ale kręciła się w kółko i coraz bardziej oddalała od niej. Chwytała różne tropy prowadzące ją przez pół świata, zaś fakty krążące wokół znaleziska cechował najwyższy poziom niedorzeczności. Wydawało się, że w żadnym miejscu na ziemi, nieszczęście, wrogość i kłamstwo były tak powszechne jak w klasztorze, zaś zbrodnia i pobożność nigdzie nie szły w parze tak często jak w Rzymie. Kościołowi udało się więcej nagrzeszyć w milczeniu niż innym ludziom złymi słowy. Diabeł również nosił sutannę. Zerknij również na inne książki tego autora, zaprezentowane na Bookendorfinie („Akta Golgoty”, „Cienie purpury”, "Ósmy grzech główny").

3.5/6 – w wolnym czasie
sensacja, 310 stron, premiera 08.06.2008 (1993), tłumaczenie Sława Lisiecka
Książka wypożyczona z biblioteki.

2 komentarze:

  1. 😊 Widać, że pomysł Vandenberga miał spory potencjał, choć niestety wykonanie nie do końca za nim nadążyło. Mimo wszystko ta mieszanka tajemnic, historii, Watykanu, spisków i niebezpiecznych artefaktów brzmi intrygująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem właśnie takie książki, nawet jeśli nie zachwycają, potrafią całkiem przyjemnie wypełnić wolne popołudnie. Dziękuję za kolejną ciekawą podróż po literackich zakamarkach! 📚❤️

      Usuń