Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ANTON BERGMAN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ANTON BERGMAN. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 października 2020

JEDYNA TAKA ESTER

ANTON BERGMAN

"W naszej klasie jest nowa dziewczyna. Ma na imię Ester… siedzi w ławce przede mną."

Przesympatyczna książeczka dla młodych odbiorców, na pierwsze klasy szkoły podstawowej, do samodzielnego czytania przez dzieci, choć przygodę tę można poznać także w rodzinnym gronie. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, z perspektywy dziewczynki o imieniu Signe, która uczy się interpretować otaczający ją świat. Signe zaprzyjaźnia się z nową koleżanką z klasy. Ester imponuje jej pod wieloma względami, ale jej zachowanie budzi też intuicyjny niepokój i sprzeciw. Zgrabnie uwikłano bohaterki w kłopoty, które same na siebie ściągają, gdyż nie trzymają się wytycznych narzuconych przez dorosłych.

Z dużą wrażliwością pokazano, jak rodzi się wyjątkowa przyjaźń, choć nie wszystkie jej barwy wydają się akceptowalne. Książka uczula młodych odbiorców na pojęcia odpowiedzialności i obowiązkowości, na wagę wzajemnego zaufania, wsłuchiwania i wspomagania w trudnych sytuacjach, a przy tym zachowania trzeźwego osądu sytuacji. To także ukazanie, za pomocą subtelnie skrytych w tekście dowodów, do których dotrzeć musi sam czytelnik, niszczycielskiej siły kłamstwa, nawet całkiem niewinnego, wynikające z chęci zdobycia uznania, podziwu lub zazdrości, oraz zmyślenia mającego poprawić nastrój i umniejszyć osamotnienie.

Signe wykazuje się dużą cierpliwością wobec Ester, nie do końca rozumie, dlaczego przyjaciółka czasem mówi niemiłe rzeczy, jakby celowo sprawiała przykrość, a kiedy indziej udowadnia serdeczność i przywiązanie. Powstają wątpliwości, czy dziewczynka mówi prawdę, czy celowo kłamie. I jeszcze te drobne podejrzenia o kradzież. Widać, jak Signe próbuje wszystko ogarnąć, z jednej strony związana jest tajemnicą przyjaźni, z drugiej pragnie wyznać prawdę rodzicom, na których pomoc zawsze może liczyć. Bo czyż właśnie u dorosłych dzieci nie powinny znajdywać zrozumienia i wsparcia? Bardzo ładnie, z dużym wyczuciem, uwypuklono wymienione aspekty, dając jednocześnie mnóstwo ciepłych przekazów do przyswojenia.

Podsumowując, przygoda czytelnicza, która wywołuje uśmiech na twarzy, ale także odwołuje się do cennych wartości, bawi i uczy, wskazuje i uwrażliwia. Stanowi cenny materiał do rozmów z dziećmi, pozornie na oczywiste tematy, lecz w oczach dziecka to swego rodzaju wyzwania. Podkreśla, jak bardzo warto być sobą, aby nie wzorować się na nikim, mieć swoje zdanie i odwagę go bronić, ale też aby nie przyczepiać etykietek innym, a starać się zrozumieć ich czasem osobliwe zachowanie, bo nie wiemy, co się za nimi kryje. Tekst wzbogaca ciekawa oprawa graficzna, mnóstwo różnej wielkości rysunków, o charakterystycznej kresce, jakby surowej, ale z dostrzeżeniem szczegółów, powinny spodobać się młodym miłośnikom książek. Krótkie rozdziały i duże litery są dużym ułatwieniem dla jeszcze mało biegłych w czytaniu.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca (9-11 lat), 128 stron, premiera 30.09.2020 (2016)
tłumaczenie Marta Wallin, ilustracje Emma AdBåge
Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl