czwartek, 18 września 2025
NERON
NERON tom 1
„Imię może być nieśmiertelne, ale już nie wspomnienie o człowieku, bo ono rozwiewa się jak pył na wietrze.”
Mam słabość do książek autora, znakomicie się przy nich relaksuję, zdobywam wiedzę, zaglądam przez okno historii w różnych barwach intrygi. Conn Iggulden posiada niezwykłą zdolność do przekonującego odmalowywania obrazów epoki, miejsc, zdarzeń i postaci. Uwzględnia w fabule jak najwięcej faktów, wydobywa z historycznych dowodów to, co wydaje się prawdziwe, sięga po charakterystyczne cechy i symbole, nie unika bazowania na rozmaitych przekazach i legendach. Dzięki temu wprowadza czytelnika w wybrany klimat historyczny. Pierwszy tom trylogii o Neronie natychmiast przyciągnął moją uwagę. Z ogromnym zainteresowaniem wkraczałam w starożytność, z której współczesna cywilizacja wiele czerpie a osiągnięcia imponują. Życie cesarzy leży w moich bliskich zainteresowaniach, frapująco poznaje się zwykłe i niezwykłe aktywności, światły i mroczny dorobek. Koło losów i stanowisk nieustannie się obracało, jedni rośli w potęgę, inni upadali, bez gwarancji uznania i sprawiedliwości, poparcia rodziny i przyjaciół. Jakże przewrotny okazywał się scenariusz stawania na politycznym szczycie lub upadku z niego.
Conn Iggulden wyszedł w powieści od trzydziestego siódmego roku a zakończył w czterdziestym trzecim. Jedną z głównych bohaterek była matka Agrypina Młodsza. Pisarz poświęcił jej sporo miejsca i to jej sylwetkę najszczegółowiej przedstawił. Czułam lekki niedosyt portretowania innych postaci, niedostatecznie poświęcił im uwagi, jednak do pewnego stopnia rozumiałam przyjętą koncepcję. Udało się ukazanie świata, w którym wiodącą rolę odgrywały ambicje realizowane z bezwzględnością, podobnie jak naginanie woli innych, czy toczenie bitw bez udziału dźwięków, zaś torowanie drogi do władzy licznymi morderstwami. Oczekiwałam więcej migawek z Miasta Siedmiu Wzgórz, jakże atrakcyjnego nie tylko od strony społecznej, hałaśliwego, awanturniczego i pękającego w szwach, ale również imponującej architektury i rozwiązań budowlanych, chociaż nie Rzymowi poświęcona była książka. Czułam strach i terror rozlewające się po ulicach miasta, najpierw za panowania Tyberiusza, później Kaliguli, i chwilę pozornego oddechu przy Klaudiuszu. Publikacja wzbogacona o notę historyczną, mapy i drzewo genealogiczne dynastii julijsko-klaudyjskiej. Zerknij na inne tytuły Conna Igguldena przedstawione na Bookendorfinie ("Lew", „Bramy Aten”, „Protektor”, „Sokół spartański”).
4.5/6 – warto przeczytać
powieść historyczna, 428 stron, premiera 17.06.2025 (2024), tłumaczenie Katarzyna Karłowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.
poniedziałek, 1 lipca 2024
LEW
CONN IGGULDEN
ZŁOTY WIEK tom 1
„Doświadczenie jest początkiem nauki.” Alkman, spartański poeta
Uwielbiam tak napisane powieści historyczne, trzymające się znanych faktów, fabularyzujące zapomnienia i niedopowiedzenia jak najbardziej prawdopodobnie. Conn Iggulden już wcześniej pokazał, że wyśmienicie czuje się jako twórca podobnych przygód czytelniczych. Poznałam „Bramy Aten”, „Protektora” w ramach serii „Ateńczyk”, i „Sokoła spartańskiego”. Wymienione tytuły szalenie mi się spodobały, znakomicie się przy nich relaksowałam sięgając do starożytnej przeszłości. Teraz otworzyłam nową serię zatytułowaną „Złoty wiek”, nawiązującą do poprzedniej wciąż słyszalnymi echami bitew pod Maratonem, Termopile, Platejami i Salaminą, i odniosłam podobne wrażenia. Przypasował mi styl narracji, płynny, szczegółowy i obrazowy. Czułam, że faktycznie wchodzę wyobraźnią w grecki piąty wiek, w każdym aspekcie życia, politycznym, wojennym, społecznym i kulturowym.
Pojawił się nowy bohater Aten, młody i zdobywający doświadczenie, powoli kształtujący charakter i umiejętności niezbędne mężowi stanu i przypisane reformatorowi. Łatwo zaprzyjaźniłam się z Peryklesem, synem Ksantipposa. Natychmiast wzbudzał sympatię, ujmował dalekowzrocznością i wyczuleniem na moralne postawy. Autor przybliżał go z każdej strony, a przy tym zamieszczał na tle innych ówczesnych znakomitości Aten i całej greckiej populacji. Z jednej strony Perykles umacniał swą pozycję kształtującego się herosa, z drugiej jako zwyczajny młodzieniec pragnął za wszelką cenę okazać posłuszeństwo tradycji i szacunek wobec imponujących wojennych i politycznych dokonań ojca. Powieść czytałam w błyskawicznym tempie, odpowiednio wyważona dynamika akcji, ciekawe opisy scen walk, zaglądanie w głowę i do serca kluczowej postaci. Narracja uwzględniała greckie słownictwo, klimatycznie przybliżała historię społeczności tak zasłużonych dla rozwoju współczesnej cywilizacji. „Lew” zapewnił przyjemne zaczytanie, ukazał znane greckie, spartańskie i perskie epizody ze starożytności, zręcznie nawiązywał do ludzkich przywar, wad i skłonności, oraz cnot, zalet i przymiotów. Pomimo upływu wieków, czytelnik był w stanie rozpoznać samego siebie w przedstawianych postaciach, albo skojarzyć je z bardziej współczesnymi, jakby nie było, historia lubi zataczać kręgi i powtarzać się.
5/6 - koniecznie przeczytaj
powieść historyczna, 472 strony, premiera 13.02.2024 (2022), tłumaczenie Jerzy Moderski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.
sobota, 18 marca 2023
PROTEKTOR
ATEŃCZYK tom 2
„Wojna ujawnia prawdę o mężczyznach. Rzadko kiedy ich stwarza.”
„Sokół spartański” zachwycił stylem narracji, charakteryzował się płynnością, szczegółowością i obrazowością. Równie mocno wciągnęłam się w „Bramy Aten”, pierwszy tom serii, zatem nic dziwnego, że nie mogłam doczekać się kontynuacji. „Protektor” utwierdził w przekonaniu, że książki Conna Igguldena niemal idealnie trafiają do mnie, są tym, czego poszukuję, w co chętnie zagłębiam się, co sprawia mi radość. Starożytność zawsze mnie przyciągała, poznawanie odległej historii sprawia wiele satysfakcji, przywołuje sporo refleksji o osiągnięciach i dokonaniach cywilizacji stanowiących podwaliny współczesnej polityki, gospodarki i kultury, a przy tym utrwala się świadomość niezmienności natury ludzkiej. Klasyczna odsłona greckich klimatów ekscytuje i pasjonuje, wzbudza podziw i zachwyt, ukazuje odmienności i oryginalności. Spartanie, Grecy, Macedończycy i Persowie, a w tle reprezentanci innych nacji, państw i miast. Wojny, które naznaczyły życie mieszkańców, wpłynęły na losy świata, o których mówiło się, mówi się i mówić się będzie nawet za kilkanaście wieków. Na trwałe wbiły się w historię ludzkości.
Conn Iggulden potrafił przybliżyć wszelkie niuanse historycznych zależności i uwarunkowań. Komfortowo czułam się w fabularyzowanej formie przybliżającej wydarzenia powiązane z konfliktem między Persami a Ateńczykami, wciągnięcia w niego innych. Do poznanych przez historyków faktów, owianych legendami, autor wplatał ciekawe domysły losów bohaterów, w dużej mierze oparte na wyobrażeniu o ówczesnych czasach, kontekście zdarzeń, niezwykłości armii, decydujących bitwach morskich, lądowych i dyplomatycznych, nietuzinkowych postaciach, podziwianych postawach. Stawiał nie tylko na przybliżenie politycznych, gospodarczych i społecznych uwarunkowań, ale też na ukazanie zwykłego życia miasta odbijającego się w sercach bohaterów. Postaci przekonywały, wyrażały szeroki wachlarz rozterek i emocji, brały współodpowiedzialność za ukochane Ateny, dla nich gotowe były poświęcić wszystko, nawet własną dumę i honor. Równocześnie wykazywały typowe dla rodzaju ludzkiego pragnienia wpływów, przejęcia władzy, ohydnej zdrady, zabarwiania marzeń krwistością zemsty. Dziesięć lat po słynnej bitwie pod Maratonem, kolejny raz Temistokles, Ksantyppos i i Arystydes, pomimo dzielących ich różnic, stanęli ramię w ramię w walce z perskim wrogiem Kserksesem. Stykali się w sferze bohaterstwa, odwagi, męstwa i poświęcenia dla ojczyzny. Dorastało i mężniało nowe pokolenie, Aryfron, Kimon i Perykles. Miażdżąca przewaga wojska i floty perskiej, ale ateński spryt i przebiegłość. Walka o przyszłość w roli wolnych ludzi albo niewolników.
5/6 - koniecznie przeczytaj
powieść historyczna, 456 stron, premiera 07.02.2023 (2021), tłumaczenie Jerzy Moderski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.
poniedziałek, 3 maja 2021
BRAMY ATEN
[PRZEDPREMIEROWO]
CONN IGGULDEN
ATEŃCZYK tom 1
"Los człowieka jest zmienny jak pory roku."
Po spotkaniu z "Sokołem spartańskim" wiedziałam, że chętnie sięgnę po kolejne książki Conna Igguldena. Zgrabnie i interesująco napisane powieści, sugestywnie zachęcające do zagłębiania się w historii, na dodatek w ukochanym przeze mnie starożytnym klimacie, to coś dla mnie. Z przyjemnością mknie się po stronach "Bram Aten", zachwyca przekonujący styl narracji, płynny, obrazowy. Wciąga poznawanie oblicza przeszłości między czterysta dziewięćdziesiątym a czterysta osiemdziesiątym drugim rokiem przed naszą erą. Do poznanych przez historyków faktów, owianych legendami, autor wplata ciekawe domysły losów bohaterów, w dużej mierze oparte na wyobrażeniu o ówczesnych czasach, kontekście zdarzeń, niezwykłości armii, decydujących bitwach, nietuzinkowych postaciach, podziwianych postawach.
Plastyczne ujęcie zdarzeń, wsparte charakterystyką narodzin demokracji, szczegółami ateńskiej mitologii, obowiązującego prawa, kształtem procesów, wymierzania kary, sprawia, że odnosimy wrażenie faktycznego przeniesienia się do dawnych Aten. Autor stawia nie tylko na przybliżenie politycznych, gospodarczych i społecznych uwarunkowań, ale też na ukazanie zwykłego życia miasta odbijającego się w sercach bohaterów. Postaci przekonują, wyrażają szeroki wachlarz rozterek i emocji, czują współodpowiedzialność za ukochane Ateny, dla nich gotowe są poświęcić wszystko, nawet własną dumę i honor, równocześnie wykazują typowe dla rodzaju ludzkiego pragnienia wpływów, przejęcia władzy, ohydnej zdrady, zabarwiania marzeń krwistością zemsty.
Wszystkie waśnie i pretensje nikną jednak w cieniu zapomnienia, kiedy perski wróg zmierza ku Atenom. Przyglądamy się pierwszym odsłonom grecko-perskich wojen, zmiennym kolejom losu podczas bitw pod Maratonem i Termopilami. Towarzyszymy Dariuszowi i następcy Kserksesowi, Militiadeswi i synowi Kimonowi, Ksantypposowi, Temistoklesowi i Arystydesowi. Wiele ich różni, reprezentują odmienne osobowości, jednak stykają się w sferze bohaterstwa, odwagi, męstwa i poświęcenia dla ojczyzny. Pamięć o nich, chociaż w okrojonej formie, przetrwała, a niezwykłe opowieści fascynują kolejne pokolenia. Niecierpliwie wyczekiwać będę drugiego tomu serii.
5/6 - koniecznie przeczytaj
powieść historyczna, 540 stron, premiera 04.05.2021 (2020), tłumaczenie Piotr Kuś
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.
sobota, 11 lipca 2020
SOKÓŁ SPARTAŃSKI
"Śmierć przychodzi bardzo szybko, bez ostrzeżenia, jak pustynny wiatr... Król, który ma tylko jednego syna, jest łakomym kąskiem zarówno dla bogów, jak i dla wrogów."
Z przyjemnością mknie się po stronach powieści, zachwyca styl narracji, płynny, szczegółowy, obrazowy, wciągający. Przekonują bohaterowie, szeroki wachlarz rozterek i emocji. Wiele wynosi się z historycznych odniesień, i choć nie dają możliwości ścisłego trzymania się faktów, gdyż owiane są legendami, to i tak przywołują wyobrażenie o klimacie ówczesnych czasów, kontekście zdarzeń, niezwykłości armii, decydujących bitwach, nietuzinkowych postaciach, podziwianych postawach. Pamięć o nich przetrwała, w mniej lub bardziej okrojonym kształcie, a niezwykłe opowieści fascynują kolejne pokolenia. Wojna o wpływy i władzę charakteryzuje rodzaj ludzki, podobnie jak utrwalają się wady i zalety natury człowieka, wciągają filozoficzne rozważania (jakże ucieszyła mnie wstawka o Sokratesie wypełniona nutą humoru). Dwa i pół tysiąclecia temu także podważano prawo do objęcia tronów, planowano perfidne manipulacje ideologiczne, angażowano się w konflikty zbrojne, posługiwano najemnikami, uprawiano propagandę sukcesu, wystawiano na zdradę. Brat bratu wilkiem, kiedy w grę wchodzi podział bogactw korony i ambicje polityczne.
Persowie i Spartanie uwikłani w skomplikowane relacje szanują wzajemnie potęgę rządzenia i sprawność fizyczną, ale nie zbaczają ze ścieżki wrogów i pogromców. Artakserkses obejmuje tron po śmierci ojca i za radą poprzednika eliminuje poważne zagrożenie w swobodnym panowaniu w Persji. Skazuje na unicestwienie przez ścięcie młodszego brata. Jednak Cyrusa Młodszego przed niechybnym końcem ratuje matka. Zdradzony Cyrus wycofuje się na zachodnie granice państwa, gdzie wśród dawnych sprzymierzeńców z perskiej armii, oraz wyjątkowo walecznych wojowników Spartan, szuka szacunku, przyjaźni, pomocy i możliwości odegrania się. Skrupulatnie szykuje wojska do ostatecznego pogromu. W tym duchu utrzymana jest pierwsza część powieści. Druga to opis ucieczki dziesięciotysięcznej armii Spartan z głębi krainy wroga do ojczyzny. Towarzyszy jej tysiące cywili. Grecy pod przywództwem Ksenofonta wymykają się pułapkom, stosują fortele, zmuszeni są do licznych dramatycznych konfrontacji. Moje pierwsze spotkanie z twórczością Conna Igguldena, ale z pewnością nie ostatnie, ponieważ bardzo odpowiada mi sposób, w jaki podchodzi do historii, intensywnie ubarwia informacje, ale bez głębokiego wkraczania w obszar fantastyki, przywołuje luźne interpretacje i odzwierciedla ducha czasów, miejsc, postaci.
5/6 - koniecznie przeczytaj
powieść historyczna, 526 stron, premiera 16.06.2020 (2018), tłumaczenie Piotr Kuś
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.




