Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IDEALNE ŻYCIE MOLLY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IDEALNE ŻYCIE MOLLY. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 stycznia 2022

IDEALNE ŻYCIE MOLLY

[PRZEDPREMIEROWO]

VALERIE KEOGH

"Idealne życie to iluzja, fantazja, kłamstwo, którymi się karmimy, dopóki ktoś nie rzuci na nie światła."

Drugie spotkanie z twórczością Valerie Keogh. Wcześniej poznałam "Fatalne kłamstwo", które nie zrobiło efektownego wrażenia, ale poszło frapującym tropem podsuwającym materiał do rozmyślań. Natomiast "Idealne życie Molly" nie skłaniało ku refleksjom, to prosta rozrywka z dreszczykiem, niestety mało sugestywnym. Sporo w powieści poszło nie tak. Spłaszczone osobowości postaci, figurki krzywo wycięte z żurnala schematów, niepokolorowane, oddane biegowi fabuły bez właściwego przygotowania. Co dziwiło, gdyż tytuł zakwalifikowano jako thriller psychologiczny, zatem należało spodziewać się zdecydowanie głębszej i bardziej złożonej perspektywy zachowań i postaw. Valerie Keogh łopatologicznie podeszła do kreacji, jedynie czarne i białe wzorce zachowań, nawet jeśli nie zawsze podejmowały trafione decyzje. Niedostateczna oprawa bohaterów psuła znajomość, nie przekonywały, nie wzbudzały zainteresowania i zrozumienia. Molly dziwnie naiwna, Jack osobliwie sfrustrowany, jedynie Amelia zbliżała się ku prawdziwości, chociaż czyniła to w swoim stylu.

Zawiodłam się na oprawie psychologicznej, podobnie było ze snuciem opowieści. Bezbarwnie i bez polotu. Mankamentem okazał się duży poziom przewidywalności. Nie pozostawiono prawie nic dla snucia domysłów i przypuszczeń. Rzeczy, które miały zaskakiwać, zawiodły na całej linii. Nieumiejętnie podtrzymywano ogień napięcia, stopniowo wypalał się. Uwzględniono dynamiczne nasycanie fabuły sensacyjnymi incydentami, jednak mało było emocjonującej spektakularności. Zakończenie potraktowano powierzchownie, pomysł ciekawy, ale można było więcej wycisnąć. Przedstawiana historia nie przekonała, wynudziłam się, brakowało źródła podekscytowania, pod które mogłabym podpiąć się. Może w poczekalni czy podczas podróży, kiedy bardziej chodziłoby o wypełnienie czasu niż zaangażowanie się, książka okazałaby się użyteczna, jako relaks lekki i niezobowiązujący. Osobom mniej wprawionym w poznawaniu thrillerów obserwacja, jak na wielu frontach rozsypuje się idealne życie kobiety, jak za sprawą jednego ulotnego spotkania pęka iluzja szczęścia, może przyciągnąć uwagę, ale to powieść z tych, o których szybko zapomina się.

2.5/6 - w wolnym czasie
thriller psychologiczny, 316 stron, premiera 26.01.2021 (2020), tłumaczenie Beata Ziemska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.