TRAVIS MCGEE tom 4
"I odnoszę wrażenie, że to ostatni moment w
historii, kiedy takie wyrzutki jak ja mają szansę uchować się w
zakamarkach i szczelinach ogromnej, sztywnej struktury coraz bardziej
skodyfikowanego społeczeństwa. Za pięćdziesiąt lat dopadliby mnie na
ulicy, wywiercili mi małe dziurki w czaszce i przerobili na rozsądnego,
odpowiedzialnego, dostosowanego obywatela."
Interesująca
rozrywka czytelnicza, nie tylko w aspekcie wątku kryminalnego
wzbogaconego o elementy sensacji, ale również z perspektywy bogatego obyczajowego
i kulturowego tła Ameryki lat sześćdziesiątych. Właśnie to społeczne
zaplecze powieści nadaje jej szczególnego klimatu, obserwacja
powszechnych trendów i dostrzeżenie przyszłych skutków ich oddziaływania
na amerykański naród, choć z pewnością nie tylko. Napisana ponad pięćdziesiąt lat temu, wciąż w fascynującym stylu proponuje zajmującą i barwną przygodę czytelniczą.
Podobało mi
się budowanie napięcia, nie poprzez dynamiczność przebiegających
zdarzeń, ale jako efekt nieoczekiwanych obrotów spraw. Mimo, że zagadka
kryminalna nie była mocno skomplikowana, to i tak w pewien sposób dałam
się zaskoczyć jej finalną odsłoną. Świetnie sportretowany główny
bohater, w wielu zachowaniach otwarty i bezpośredni, ale też potrafiący
być delikatnym i szarmanckim. Kieruje się własnymi etycznymi wytycznymi,
którym pozostaje wierny i oddany. Inteligencja, lojalność i uczciwość
są jego atutami, choć lubi też nieco naginać rzeczywistość do detektywistycznych potrzeb czy opierać się na intuicyjnych odczuciach.
Książka na jedno posiedzenie czytelnicze, idealna na wieczorny relaks,
podkręcająca pracę szarych komórek przy rozwiązywaniu kryminalnej zagadki, choć nie jest szczególnie trudnym wyzwaniem, to jednak miło angażujemy się w akcję. Chętnie sięgam po ciekawie skonstruowane kryminały, w
czystym klasycznym stylu, umiejętnie przyciągające uwagę czytelnika, gdzie nie potrzeba nadzwyczajnych efektów, aby intrygująca fabuła wciągnęła,
porwała w przypuszczenia i domysły, a jednocześnie pokazała meandry
mrocznej natury człowieka i jeszcze przyprawiła wszystko szczyptą dobrego
humoru. Bardzo wdzięczne zaczytanie, po które warto
sięgnąć.
Travis McGee, prywatny detektyw, konsultant od
odzyskiwania ukradzionego mienia, przyjmuje zlecenie od jasno błyszczącej w
oczach fanów gwiazdy filmowej, której pozytywny wizerunek może
zostać zniszczony przez krępujące materiały, dowody bulwersujących
opinię publiczną grzechów z niedawnej przeszłości. Należy szybko i dyskretnie odnaleźć źródło
finansowego i emocjonalnego szantażu, odzyskać materiały kompromitujące aktorkę, nie pozwolić, aby sprawa ujrzała światło dzienne, a tym
bardziej dostała się do mediów. A lista podejrzanych jest bardzo długa. Ponadto dochodzi do zagadkowych morderstw osób powiązanych ze sprawą.
Aby dotrzeć do prawdy trzeba wyruszyć tropem pozostawionych śladów,
przemierzyć Amerykę ze wschodu na zachód. Travisowi towarzyszy błyskotliwa i operatywna asystentka
aktorki, Dana Holtzer.
4/6 - warto przeczytać
kryminał, 288 stron, premiera 24.05.2017 (1964)
tłumaczenie Anna Esden-Tempska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. :)
