poniedziałek, 24 września 2018

PLAGA OLBRZYMÓW Kevin Hearne

SIEDEM KENNINGÓW tom 1

"Tragedia jest jak gąbka, która wciąga całą twoją radość i wyciska gdzie indziej. Przez nią wszystko, co zwykle jest takie dobre, przestaje być takie, jak powinno."

Przyjemna i zajmująca książka, osadzona w klimacie fantasy, ciekawie prowadząca po przygodach bohaterów. Kevin Hearne oddaje wiodący głos narracji bardowi, poecie i pieśniarzowi, we wciągającym stylu opowiadającym o świecie Teldwen i zamieszkujących go nacjach. Powieść mocno rozbudowana, napisana z rozmachem, dbająca o różnorodność tematyczną i detale opisów. Natychmiast wyczuwa się wyrobiony warsztat pisarski, autor wyśmienicie panuje nad strukturą utworu, potrafi wykreować barwne portrety postaci, stworzyć sympatyczny klimat, w którym czytelnik chętnie spędza wiele godzin, a także wypełnić wszystko dobrym humorem. Atrakcyjna kompozycja odmalowanych kontynentów, krajobrazowych urozmaiceń, wyspiarskich mentalności, odmienności kulturowych, religijnych i wyglądu osadników. Rozległy świat, który za sprawą scenariusza zdarzeń sygnalizuje większe przestrzenie, frapująco będzie je odkrywać, być może już w kolejnym tomie serii. Pomysł na fabułę nie należy do nowatorskich, ale sposób jego przedstawienia sprawia, że lekko i swobodnie dajemy wkręcić się w dzieje poszczególnych królestw, wyjątkowe moce, magiczne talenty, sferę legend, szpiegostwa, spisków i oszustw.

Lądy, rzeki i morza Teldwenu nie są spokojne, toczą się na nich nie tylko wewnętrzne walki, ich mieszkańcy zmuszeni są również mierzyć się z nieznanym zewnętrznym niebezpieczeństwem. Drobne incydenty i konflikty przeradzają się w katastroficzne konfrontacje, mogące na zawsze zmienić oblicze polityczne, gospodarcze i środowiskowe. Stopniowo odkrywamy źródła sporów i antagonizmów, poznajemy historyczne uwarunkowania, dowiadujemy się o wyznaniach i kultach. Interesująco jest zaznajamiać się z cywilizacją ognistych olbrzymów, morsów pływowych, leśnych władców, przyzywających zwierzęta, mistrzów kamienia i sterujących wiatrami. A do tego przerażające krakeny wyłaniające się z oceanicznych czeluści, oraz niszczycielski inwazyjny lud budzący trwogę i panikę. Z jednej strony nie można powiedzieć, że powieści brakuje mnogości wątków, wciągających akcji, zaskakujących zwrotów, spektakularnych bitew i walk. Z drugiej strony, mimo sprytnie przemyślanych i wyśmienicie do siebie pasujących elementów fantasy, angażującego klimatu bardowskiej opowieści, wyczekiwałam większej dawki intrygi, przygód i napięcia. "Plaga olbrzymów" to pierwszy tom, wybornie wprowadzający do teldwenowskiego świata, zachęca do sięgnięcia po kolejną odsłonę serii, na co z pewnością się zdecyduję.

4.5/6 - warto przeczytać
fantasy, 700 stron, premiera 31.07.2018, tłumaczenie Maria Smulewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

44 komentarze:

  1. Dla męża i brata idealna lektura ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna książka, zerknę na ten tytuł będąc w księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podrzucę narzeczonemu - on lubi takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba jeszcze niedojrzałym do fc:) ale przyjemna recenzja

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie czytałam fantastyki, może w wolnym czasie po tę książkę sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mój gatunek ale brzmi intrygujaco

    OdpowiedzUsuń
  8. Podsyłam przyjaciółce, czuję, że się jej spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O tej propozycji jeszcze nie słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
  10. O, wyczuwam kawał potężnej fantastyki! Nie powiem, kusi mnie ta książka, chociaż ostatnio wystrzegam się cegiełek... Dobra, dla niej mogłabym zrobić wyjątek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dostajesz te wszystkie książki za darmo? :O

    OdpowiedzUsuń
  12. niestety nie moja tematyka :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi ciekawie i dość oryginalnie. Mimo, że to nie do końca typ literatury, za którym najbardziej przepadam, to chyba znalazłabym w niej coś, co by mnie zainteresowało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie czaję się na tą książkę, bo już drugą pozytywną recenzję czytam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka idealna dla mnie. Będę musiała ją kiedyś przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię fantastykę, ale tym razem to raczej nie dla mnie. Bardziej gustuję w książkach w typie S. Łukjanienko i HP. Tym razem za dużo fantastyki w fantastyce.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantasy nie czytam, za bardzo dziala mi na wyobraźnię:-) Ta i tematyką nie bardzo trafia do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawno nie czytałam nic z tego gatunku, ale znam kilka osób które byłyby zachwycone.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię fantastykę, ale nie wiem czy uda mi się znaleźć na tak grubą pozycję :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj chyba jednak trochę za gruba jak dla mnie. Ostatnio mam coraz mniej czasu na czytanie :-\

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie byłam fanką fantasy, może muszę jeszcze do tego dojrzeć! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię przyjemne książki, szczególnie na jesienne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  23. Brzmi jak kawał dobrej lektury idealnej na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  24. 700 stron? Zawsze podziwiałam te pełne wyobraźni umysły, które potrafią stworzyć piękną, wciągająca opowieść. Opowieść totalnie wymyśloną, a mimo to układającą się w logiczną całość. A z drugiej strony podziwiam tez osoby, które to czytają i potrafią napisać taka recenzję. Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Po Twoich recenzjach zawsze mam ochotę chwycić omawianą książkę ☺️

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja w sumie miałam trochę sprzeczne odczucia względem tej powieści - z jednej strony oryginalna i rozbudowana, a z drugiej momentami bardzo mnie nużyła.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie jestem fanką fantasy, ale zaciekawilaś mnie swoją recenzją.

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubie fantasy, a o tej ksiazce jak i autorze nie słyszałam:) moze uda mi się po to siegnac :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bez tragedii i smutku nie wiedzieliśmy ze jesteśmy szczęśliwi

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie czytam zbytnio sfi ale przyznam, że zaciekawiła mnie i chętnie wypożyczę na jesienne wieczory

    OdpowiedzUsuń
  31. Jakoś nie mogę się przekonać do książek fantasy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Kiedyś zaczytywałam się w tego rodzaju książkach, teraz totalnie zmieniłam klimat. Cóż, starość ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Cytat - najprawdziwsza prawda! Ludzkie tragedie zmieniają nieodwracalnie całe życie, zmieniają nas samych i postrzeganie wielu rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  34. O nie, koniecznie to chcę przeczytać! 700 stron...Będę rzeczywiście musiała zacząć wstawać o 4 ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Z Twojej recenzji wynika, że książka jest dobrze napisana i to zwróciło moją uwagę. Fantastykę i thirllery kojarzę raczej ze słabą warstwą językową.

    OdpowiedzUsuń
  36. Myślę, że książka spodobałaby się mojemu męzowi. Ja w takich nie gustuje.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeśli mówisz, że jest ciekawa i fantasy to jest to pozycja dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  38. wygląda bardzo interesująco, a nie słyszałam o tej książce

    OdpowiedzUsuń