środa, 21 października 2026

OBLANY TEST

SEBASTIAN BERGMAN tom 5

MICHAEL HJORTH, HANS ROSENFELDT

„Współczesny świat zdawał się roić od ludzi, których celem życia jest być widzianym, których cała egzystencja i tożsamość są oparte na wyświetleniach, polubieniach i obserwatorach.”

Kryminał w kilku momentach przybiera formę mocnej i krwawej sensacji. Pisarze wyszli ze społecznego źródła, krytycznych ocen wobec użytkowników social mediów, i stworzyli intrygującą fabułę. W postawę i zachowania mordercy włożyli dezaprobatę wobec poczynań celebrytów i influencerów, ich niskiego poziomu wiedzy o świecie, koncentracji na tym, co miałkie i odtwórcze. Podsunęli zajmujące materiały do refleksji. Dlaczego współcześnie głupota podniesiona została nie tylko do rangi normy, ale wręcz uznawana jest za coś godnego podziwu? Czemu powierzchowność i niekompetencja traktowane są jako przymioty, będące drogą do błyskawicznego i mało znaczącego z punktu widzenia cywilizacji sukcesu. W jakim stopniu ten utrwalany trend jest zagrożeniem dla społeczeństwa opartego na wiedzy?

Nie zabrakło szeroko rozwiniętych wątków obyczajowych, dotykających kluczowych postaci, problemów, z jakimi musieli się zmagać w codziennym życiu i sercowych sprawach. Postawa Sebastiana Bergmana uwierała narcyzmem, niedojrzałością i obsesjami. Zwątpiłam w to, że kiedykolwiek go polubię, ale nie można mu było odmówić wyrazistości. Dlatego chętnie śledziłam jego poczynania, prowadzona odkrywaniem unikalnego sposobu docierania do kryminalnej prawdy i ciekawością, czym tym razem zaszkodził sobie i innym. Notoryczny kłamca, uzależniony od seksu, jednak znakomity psycholog, specjalizujący się w seryjnych i masowych mordercach. Czułam niedosyt w eksponowaniu jego analitycznego i logicznego myślenia, jak przystało na fachowca najwyższej rangi, oraz zachowania obiektywizmu wobec materiału dowodowego.

Miałam wrażenie, że niektóre wybory Hjortha i Rosenfeldta nie służyły postaciom. Ursula traciła wrażliwość i wyrazistość, choć wciąż imponowała zawodowymi umiejętnościami. Vanja na własne życzenie wpadała w toksyczne emocje, wiele jej odczuć wzbudzało zdumienie intensywnością i brakiem podstaw. Kiedyś racjonalna i logiczna, teraz traciła grunt pod nogami i kontrolę nad sytuacją. Torkiel miotał się w samotności, poszukując czegoś, co oprócz pracy nadałoby wartość życiu. Jedynie Billy bronił się silnymi barwami, dwoistą osobowością, mrocznymi tajemnicami kryjącymi się za neutralnością, niecierpliwie wyczekiwałam, co pojawi się w jego myślach i życiu.

Kiedy popełniono dwa morderstwa, efektownie i identycznie, strzałem w czoło, pozostawiając ciała w szkolnych salach rodzinnych miast, powstało podejrzenie, że działalność rozpoczął seryjny morderca, inteligentny, sprytny, ostrożny, sumienny i zorganizowany. Wyszukany sposób działania, metodyczność i wytrwałość wskazywały, że dokładnie wiedział, co miał szczególnego do przekazania światu i co chciał osiągnąć. Zespół Krajowej Policji Kryminalnej wcześniej nie stanął do walki z kimś takim jak on. Jak zidentyfikować kogoś na tyle głęboko skrytego w mroku, że nie dostrzega się żadnych jego konturów, a wszelkie ślady prowadzą donikąd? Zerknij na wrażenia po spotkaniu z innymi tomami serii o Sebastianie Bergmanie, jednym z najlepszych szwedzkich profilerów („Ciemne sekrety", "Uczeń", „Grób w górach”, „Niemowa”, "Najwyższa sprawiedliwość", "Co zasiejesz, to zbierzesz"), przedstawionymi na Bookendorfinie.

4/6 – warto przeczytać
kryminał obyczajowy, 438 stron, premiera 06.07.2016 (2015), tłumaczenie Maciej Muszalski
Książka wypożyczona z biblioteki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz