piątek, 3 września 2021
ZAPISANE W KOŚCIACH
DR DAVID HUNTER tom 2
"Widziałem historię zapisaną w zwęglonych kościach, rok za rokiem wyryte w guzach i szramach."
Jestem pod wrażeniem. Simon Beckett trzyma fantastycznie wysoki poziom serii, wszystkie tomy prezentują się jako wciągające przygody. Intryga zapleciona pokrętnie i sprytnie, długo nie trafia się na właściwe tropy, a jeśli nawet się je dostrzeże, to nie zawsze ma się świadomość, że to właśnie one. Szerokie pole popisu do domysłów i interpretacji. Jedyna pewność, której można się trzymać - David Hunter, dawniej lekarz rodzinny, obecnie antropolog sądowy, pracownik wydziału kryminalnego londyńskiego uniwersytetu, opowiada się po stronie prawa i za wszelką cenę pragnie dotrzeć do faktów o morderstwach. Pozostałe elementy powieści szalenie atrakcyjnie podchodzą fałszywością, krętactwem i ściemą. Pożądany styl manipulowania wyobraźnią, wprawiania w zdumienie, fundowanie zaskakujących obrotów spraw, zmuszanie do aktywnego udziału w śledztwie.
W powieści mnóstwo się dzieje, zdarzenia szybko po sobie następują, często pojawiają się ofiary. Wszystko fantastycznie skrojone pod wymiar zajmującej rozrywki kryminalnej, wzbogaconej wyraźnymi i przekonującymi elementami thrillera, opakowanej w wyjątkowo wiernie i sugestywnie odmalowany klimat maleńkiej wysepki, na co dzień odciętej od cywilizacji a teraz tym bardziej przez wzmagający się silny sztorm. Szare klify Runy, skrawka lądu należącego do Hebrydów Zewnętrznych, porośnięte są pozbawioną drzew monotonną roślinnością, wzgórza upstrzone są torfowiskami, zaś strome zbocza ukazują zielonobury posępny krajobraz wyniszczony wiatrem. Ze strony niemal dzikiego portu można dostrzec mozaikę domostw. Pośród pustkowia oceanu, w małej oazie, w opuszczonym gospodarstwie, w zrujnowanej chałupie, emerytowany policjant, uważany za samotnika i odszczepieńca, odnajduje zwłoki młodej kobiety, będące świadectwem przedśmiertelnego brutalnego okaleczenia i pośmiertnego osobliwego spalenia. Spokój i rutyna mieszkańców Runy zostają zburzone, strach wkracza do domostw, chaos intensyfikuje się.
Wiele elementów inscenizacji miejsca zbrodni przeczy logice. Irracjonalny niepokój, którego nie można zdusić, od początku towarzyszy Davidowi Hunterowi podczas próby zbadania dowodów i wysunięcia wniosków. Lokalna społeczność nie sprzyja dochodzeniu, skrywa się za licznymi tajemnicami, milczeniem opatula mroczne cienie, wystawia profesjonalizm antropologa na dużą próbę. Niewiele wiadomo na temat ofiary, jedynie skąpe informacje związane z wcześniejszym wyglądem, do tożsamości trzeba dotrzeć pokątnymi drogami. Oprawca nie daje wytchnienia, wprawia w ruch niszczenie i uśmiercanie. Przydzielony do śledztwa policjant słynie z buty i wypalenia zawodowego. Młodemu partnerowi brakuje doświadczenia. Dziennikarka za wszelką cenę chce pierwsza dotrzeć do kryminalistycznych odkryć. Bogaty biznesmen przyznaje sobie prawo do kierowania ludźmi. Rybacy patrzą nieprzychylnym okiem na każdego obcego. Postaci ciekawie sportretowane, skrojone pod potrzeby wyspiarskiego klimatu, każda wnosi coś istotnego. Zakończenie satysfakcjonujące, z mocnym w wydźwięku akcentem, niepokojącą niespodzianką do wyjaśnienia w trzeciej odsłonie. Zerknij na pozostałe tomy serii opisane na Bookendorfinie, "Chemia śmierci", "Szepty zmarłych", "Wołanie grobu", "Niespokojni zmarli", "Zapach śmierci".
5.5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 374 strony, premiera 30.06.2021 (2007), tłumaczenie Berenika Janczarska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.
niedziela, 25 października 2020
ZAPACH ŚMIERCI
SIMON BECKETT
DR DAVID HUNTER tom 6
"Nieprzewidywalność jest dominującą cechą śmierci."
I kolejny świetnie opracowany i atrakcyjnie przedstawiony tom z serii o doktorze antropologii sądowej ("Chemia śmierci", "Szepty zmarłych", "Wołanie grobu", "Niespokojni zmarli"). Natychmiast wciągnęłam się w przekonująco zobrazowany mroczny klimat, w którym nagła śmierć i czarne żądze wiodą prym w aspektach ludzkiego życia. Ofiary zbrodni już nic nie przekażą żyjącym, ale wiele mogą powiedzieć świadectwa okrucieństwa pozostawione na ich ciałach, o ile pozostaną do badania jakiekolwiek resztki cielesnej powłoki egzystencji, choćby w postaci prochu.
David Hunter specjalizuje się w odkrywaniu niedostrzegalnych tajemnic, doskonale wychwytuje podszepty intuicji, choć niechętnie i z obawami, potrafi iść pod prąd oficjalnych wersji śledztw. Radzić musi sobie z nieprzyjaznymi świadkami przeszłości, mało wyrozumiałymi reprezentantami policji, własnym środowiskiem zawodowym. Jakby tego było mało, wciąż pozostaje niewiadomą, co stało się z inicjatorką morderstw, kobietą pałającą do niego nienawiścią i pragnieniem zemsty. Raz już nieomal udało się jej dopaść głównego bohatera, cudem ocalał w wyniku bezpośredniego ataku, a teraz do troski o własne bezpieczeństwo dołącza obawa o życie bliskiej sercu osoby. Zgrabne przeplatanie wątku pracy i życia osobistego powoduje, że choć każdy tom można czytać niezależnie od pozostałych, to dla pełnego obrazu i większej intensywności, warto podążać w zgodzie z numeracją przygód kryminalnych. Mnie niestety nadal brakuje drugiego tomu.
Na poddaszu opuszczonego londyńskiego szpitala, znaleziono niezidentyfikowane szczątki. W miarę badania ciała pojawia się coraz więcej zaskakujących faktów i zagadkowych teorii końca życia kobiety. Przypadek decyduje, że na światło dzienne wydobywają się świadectwa innych bolesnych śmierci. Dochodzenie komplikuje się, pojawiają się nowe dowody i tropy, ale żaden nie wiedzie prosto do ścieżki prawdy. Autor rewelacyjnie zapętla wyobraźnię czytelnika, skutecznie utrudnia właściwą interpretację, umiejętnie podsyca ogień niepewności. Podsuwane rozwiązania niosą cechy zaskoczenia, ale wyczuwamy, że jednak nie na nie byśmy stawiali. Nagłe obroty spraw zadowolą miłośników mocnych wrażeń. Bardzo sugestywnie i wiarygodnie odmalowano przytłaczającą atmosferę wiktoriańskiego budynku i jego sąsiedztwa, ciemnych korytarzy, ukrytych sal, zakurzonych piwnic i zarośniętych chwastami obszarów dawnego parku.
5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 438 stron, premiera 13.11.2019, tłumaczenie Agata Ostrowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.
piątek, 23 października 2020
NIESPOKOJNI ZMARLI
SIMON BECKETT
DR DAVID HUNTER tom 5
"Ludzie po śmierci są równie skomplikowani jak za życia."
Przy tej książce bawiłam się rewelacyjnie, przy poprzednich odsłonach serii ("Chemia śmierci", "Szepty zmarłych", "Wołanie grobu") też było frapująco, ale to w "Niespokojnych zmarłych" intrygę odbierałam dużo intensywniej. Bardzo zagmatwana i pokrętna zagadka detektywistyczna wciągała zmiennym obliczem, nagłymi zwrotami akcji, nie pozwoliła na szybkie rozwikłanie. Pułapki zastawiane na czytelnika w atrakcyjnej grze przeciągania liny prawdy i fałszu zastawiono wyjątkowo sprytnie. Dałam się wkręcić w fałszywy trop, podążałam błędnym szlakiem przypuszczeń, intuicja mnie zawiodła, a to pożądane doświadczenie.
Simon Beckett postawił na obszerny format opowieści, co więcej, wszystkie elementy były jak najbardziej uzasadnione i doskonale spełniły przydzielone funkcje. Szczegółowe opisy z zakresu antropologii sądowej, zawsze przeze mnie wyczekiwane, barwne przybliżenia emocji targających kluczową postacią pomogły wczuć się w przeżycia. Swobodne operowanie skalą napięcia podgrzewało mroczną atmosferę niepewności. A do tego usytuowanie akcji na obrzeżach cywilizacji, z akcentem klaustrofobicznej izolacji i małomiasteczkowej mentalności społeczności lokalnej. Ciarki przechodziły po ciele, kiedy dowiadywałam się o makabrycznych incydentach i przerażających zagadkach na fali przypływowych i odpływowych wód Backwaters, pustkowia pełnego krabów, trzcin, mielizn i kanałów. Zaś w tle rumowiska dawnej aktywnej obecności człowieka, trzy morskie forty straszące w oddali, osnute gęstą mgłą i dziwnymi hałasami.
Cruckhaven, szare, ponure i posępne miasteczko leżące blisko ujścia rozlewiska, już dawno zapomniało o świetności przemysłowej i portowej. Powoli umierało, szybko rodziły się marazm, rezygnacja i poczucie przegranej. Lecz i w takich okolicznościach przetrwać mogło ludzkie pragnienie czynienia zła. Pobliskie mokradła odsłaniają smutny widok resztek ludzkiego ciała. Doktor David Hunter, ściągnięty z Londynu do przyjrzenia się im, niemal od razu przekonuje się, jak dokuczliwa może być wrogość miejscowych, tym bardziej, że pozbawiona uzasadnienia. Wszystko wskazuje na to, że to syn majętnej i wpływowej rodziny, który zaginął około sześciu tygodni temu, został odnaleziony w makabrycznych okolicznościach. Śledztwo z czasem dobitnie pokazuje, że próbujący je rozwikłać, jedynie ślizgają się po powierzchni zrozumienia i połączenia faktów. Dochodzą nowe ciała i zagrożenia, rodzi się wiele zbiegów okoliczności, niekorzystne szczegóły zostają wyolbrzymione, śmierć upomina się o wiele osób. I jeszcze dalekie echa niewyjaśnionego zaginięcia dziewczynki sprzed dwóch dekad.
5.5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 504 strony, premiera 24.05.2017, tłumaczenie Sławomir Kędzierski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.
czwartek, 15 października 2020
WOŁANIE GROBU
SIMON BECKETT
DR DAVID HUNTER tom 4
"Bez względu na to, jak głęboko umarli leżą w ziemi, wciąż dają nam odczuć swoją obecność. Jeden. Dwa. Osiem. Nic nie pozostaje w ukryciu na zawsze."
Kolejny tom serii o doktorze antropologii Davidzie Hunterze (poprzednie opisane na Bookendorfinie to "Chemia śmierci" i "Szepty zmarłych"), który zapewnia mocno dobrą przygodę czytelniczą. Pierwsze rozdziały nie toczą się w mega dynamicznych rytmach, intryga nie wydaje się wielce zawiązana, ale w miarę posuwania się akcji dostajemy to, na co liczymy sięgając po thriller wymieszany z kryminałem i klasyczną sensacją. Zgrabnie narasta napięcie, niepewność podszyta niewiadomymi i zagadkami. Im dalej posuwamy się po terenie złowrogich torfowisk, tym bardziej wciąga niestabilne bagno mrocznych cech natury człowieka. Śledzimy wydarzenia, które dzieją się współcześnie, jednak wcześniej mamy okazję szerszego zerknięcia w przeszłość sprzed ośmiu lat, kiedy to próby odnalezienia ciał dwóch zaginionych nastolatek zakończyły się spektakularnym niepowodzeniem i przykrymi konsekwencjami.
Ekipa dochodzeniowa policji, w tym główny bohater serii, przeczesywała nieprzyjazne i odludne wrzosowiska w Dartmoor w związku z odnalezieniem tam ludzkich szczątków. Wspomnienia z wydarzeń, które miały miejsce tego dnia pokryły się z traumatycznym incydentem rodzinnym. Niestety, obecnie, koszmarne upiory, niebezpieczne znajomości, groźne fakty, domagają się ponownego wglądu. Prawda dotycząca aktywności seryjnego mordercy i gwałciciela wymaga pełnego wyjaśnienia, a nowe okoliczności rzucają na nią inne niż dotychczas światło. Wszystko, co wydawało się podejrzane, niejasne, niezrozumiałe, nabiera intensywności, podszepty intuicji nie odpuszczają, trzeba zająć się tym, co niewygodne i przerażające. David daje złapać się w niebezpieczną pułapkę ludzkich namiętności, po omacku rozwiązuje sprawę, nie wie, komu ufać, kto jest sprzymierzeńcem, jaka jest waga dowodów, na które trafia. Brakowało mi szczegółowych opisów pracy przy zwłokach, a przecież Beckett właśnie w tym jest mistrzem, w czwartej odsłonie serii niewystarczająco tym uraczył, oczywiście jak na potrzeby mojej wypaczonej ciekawości.
Powieść napisana płynną i barwną narracją, swobodnie się po niej poruszamy, jak wspomniałam, mało tajników z dziedziny medycyny sądowej, większą uwagę skupiono na psychologicznych aspektach. Kluczowa postać straciła nieco na blasku i sprycie, ale w końcu cofamy się do mniej sławnego okresu jej kariery zawodowej. Nie do końca odpowiadał mi Hunter krążący wokół istoty sprawy, biernie przyglądający się temu, co się dzieje. Przyzwyczaił mnie, że bierze ster w swoje ręce, a teraz lekko przyczaił się, czekał na dogodny moment wkroczenia na scenę. Na szczęście, kiedy wreszcie maksymalnie angażuje się w sprawę, sporo się wydarza w błyskawicznym tempie. Ponura, złowroga, ciężka i mglista atmosfera przygody czytelniczej, umiejętnie oddziałująca na wyobraźnię, pierwszorzędnie podgrzewająca napięcie, zapewniająca silne wrażenia. Czujemy się zaskakiwani zwrotami akcji, chociaż ustalenie tożsamości czarnego charakteru nie jest mega wyzwaniem, pod warunkiem podchwycenia odpowiednich wskazówek i podążania ich tropem.
4.5/6 – warto przeczytać
thriller kryminalny, 366 stron, premiera 25.03.2020 (2010), tłumaczenie Robert Sudół
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.
wtorek, 13 października 2020
SZEPTY ZMARŁYCH
SIMON BECKETT
DR DAVID HUNTER tom 3
"Powrót do domu po długiej podróży zawsze wywołuje wrażenie, jakby człowiek został przeniesiony kilka tygodni w przyszłość."
Wybornie bawiłam się przy pierwszym tomie "Chemii śmierci", zapewnił atrakcyjne i porywające zaczytanie, dostarczył mocnych i mrocznych dreszczy, a przy tym niezłą pulę przekonujących opisów związanych z antropologią sądową. Podobnie było w "Szeptach zmarłych", trzecie odsłonie serii o doktorze Davidzie Hunterze. Niestety, drugiego tomu nie udało mi się jeszcze dorwać, żałuję, bo miały w nim miejsce znaczące zdarzenia. Simon Beckett nie zdradza szczegółów przeszłości kluczowej postaci, daje jedynie ogólny rys, ale to bardzo dobrze, gdyż pojawi się sporo niespodzianek, kiedy już spotkam się z "Zapisanymi w kościach". Wyraziste są te tytuły, jednoznacznie wskazujące klimat, w jakim porusza się czytelnik, nawiązują do nauki o człowieku w ujęciu śladów zbrodni i dowodów śmierci.
W "Szeptach zmarłych" David Hunter odwiedza, na zaproszenie dawnego mentora, Ośrodek Badań Antropologicznych, zwany potocznie "Trupią Farmą". Wyjazd do Stanów Zjednoczonych ma pomóc nabrać dystansu do ostatnich londyńskich wydarzeń, w których o mały włos nie stracił życia. Zajmując się tym, w czym jest światowej klasy specjalistą, pragnie odzyskać sprawność zawodową i spokój w życiu prywatnym. Niestety, los stawia przed nim niespodziewane wyzwanie, zostaje wciągnięty w śledztwo próbujące zapobiec aktywności seryjnego mordercy, wyjątkowo inteligentnego i sprytnego, działającego uporządkowanie i metodycznie. Intryga frapująco złożona, angażujemy się w kilka ścieżek jej rozwiązania, uczestniczymy w spektakularnych incydentach, wystawiamy się na zaskakujące obroty spraw, a przy tym silnie odczuwamy presję czasu.
Dobrze bawiłam się przy książce, ciekawie rozwijano elementy fabuły, jednak dość wcześnie trafiłam na właściwy trop, silnie przyczepiłam się do jednej postaci wyczuwając w niej mroczny charakter, i pomimo zwodów autora mających prowadzić do fałszywych wniosków w docieraniu do prawdy, nie dałam się odciągnąć od właściwych podszeptów intuicji, prawidłowo wytypowałam tożsamość zabójcy. Myślę, że jeśli ktoś nie domyśli się na początku, kto stoi za zwyrodniałymi i bestialskimi czynami, będzie intensywniej niż ja przeżywał przygodę czytelniczą. Beckett ma smykałkę do wciągania odbiorcy w zgrabnie ułożony ciąg zdarzeń, atmosferę medycyny sądowej, profili osobowości złych ludzi. Tym bardziej, że u ofiar występują wykluczające się oznaki przyczyn śmierci, a morderca ostentacyjnie naśmiewa się z uczestników dochodzenia.
4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 358 stron, premiera 09.11.2016, tłumaczenie Sławomir Kędzierski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.
sobota, 19 września 2020
CHEMIA ŚMIERCI
DR DAVID HUNTER tom 1
"Kim ty jesteś, tym ja byłem, kim ja jestem, tym ty będziesz."
Wybornie bawiłam się przy książce, zapewniła atrakcyjne i porywające zaczytanie, dostarczyła mocnych i mrocznych dreszczy, a przy tym całkiem niezłą pulę przekonujących opisów związanych z antropologią sądową. Nie musiałam silnie wytężać szare komórki, aby rozszyfrować zagadkę kryminalną, gdyż na właściwy trop trafiłam dość wcześnie, ale zręczne prowadzenie i frapujące zapętlenie fabuły odwlekało moment potwierdzenia i pewności. Sporo frajdy sprawiło zaglądanie w poboczne ścieżki, z jednej strony zbyt oczywiste, by były prawdziwe, z drugiej na tyle kuszące, by uznać je za prawdopodobne. Zatem intryga lekko przewidywalna, lecz wciągająca i angażująca, między innymi dzięki szczegółowości opisów chemii śmierci oraz zawikłanym sekretom do odkrycia.
Szeroka paleta różnorodnych bohaterów, ciekawie sportretowanych, przekonująco zachowujących się, zaczynając od kluczowej postaci serii a kończąc na drugoplanowych osobach. Każda wnosiła coś indywidualnego do powieści, ubarwiając ją, składając się na klimat zaściankowości, życia w małej odizolowanej mieścinie, hermetycznie zamkniętej i niegościnnej społeczności. Manham to typowa angielska prowincja, ze starą historią, kamiennymi domami, normańskim kościołem, oraz płytkim jeziorkiem otoczonym lasami, łęgami i grzęzawiskami. I w takie odseparowane miejsce, ogrodzone od innych, z ponurą i nieco dziką atmosferą, przyjechał David Hunter, aby objąć posadę lekarza rodzinnego. Pomimo trzech lat udzielania pomocy mieszkańcom nie udało mu się w pełni uzyskać szczerego szacunku i akceptacji ludności. Wciąż był obcym, człowiekiem z zewnątrz, wyimaginowanym zagrożeniem, które trzeba bacznie obserwować i poddawać surowej ocenie.
Odnalezienie przez chłopców zwłok kobiety w pobliskim lesie uruchomia wśród mieszkańców Manham lawinę szoku, niedowierzania, dezorientacji, irytacji, strachu, podejrzeń i nieufności. Raptowne i brutalne przerwanie rutyny spokojnej egzystencji wyzwala najgorsze instynkty, nad którymi coraz trudniej zapanować. Pojawiają się kolejne ofiary, a krajowe media nagłaśniają czarne wydarzenia. Fantastycznie prowadzone jest narastające napięcie, nakręcająca się spirala nienawiści i panicznych zachowań. Fala krytyki i trudnych do wyjaśnienia wątpliwości spada na wszystkich, nikt nikomu nie ufa, a zwłaszcza przyjezdnym. I jak w takich okolicznościach szukać sprawcy, złapać go zanim popełni kolejne morderstwo? David Hunter przeżył rodzinną tragedię, zapragnął wówczas odciąć od wszystkiego, Londynu, znajomych i posady, stąd pomysł na pobyt w Manham, miał przynieść wyciszenie. Jednakże teraz, na prośbę inspektora policji, niechętnie, bo nie planował już pracować ze zmarłymi, Hunter zgadza się pomóc śledczym jako konsultant w sprawie zabójstw, najwyższej klasy ekspert w dziedzinie badania ludzkich szczątków.
5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 366 stron, premiera 12.08.2020 (2006), tłumaczenie Berenika Janczarska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.





