czwartek, 15 października 2020

WOŁANIE GROBU

SIMON BECKETT

DR DAVID HUNTER tom 4

"Bez względu na to, jak głęboko umarli leżą w ziemi, wciąż dają nam odczuć swoją obecność. Jeden. Dwa. Osiem. Nic nie pozostaje w ukryciu na zawsze."

Kolejny tom serii o doktorze antropologii Davidzie Hunterze (poprzednie opisane na Bookendorfinie to "Chemia śmierci" i "Szepty zmarłych"), który zapewnia mocno dobrą przygodę czytelniczą. Pierwsze rozdziały nie toczą się w mega dynamicznych rytmach, intryga nie wydaje się wielce zawiązana, ale w miarę posuwania się akcji dostajemy to, na co liczymy sięgając po thriller wymieszany z kryminałem i klasyczną sensacją. Zgrabnie narasta napięcie, niepewność podszyta niewiadomymi i zagadkami. Im dalej posuwamy się po terenie złowrogich torfowisk, tym bardziej wciąga niestabilne bagno mrocznych cech natury człowieka. Śledzimy wydarzenia, które dzieją się współcześnie, jednak wcześniej mamy okazję szerszego zerknięcia w przeszłość sprzed ośmiu lat, kiedy to próby odnalezienia ciał dwóch zaginionych nastolatek zakończyły się spektakularnym niepowodzeniem i przykrymi konsekwencjami.

Ekipa dochodzeniowa policji, w tym główny bohater serii, przeczesywała nieprzyjazne i odludne wrzosowiska w Dartmoor w związku z odnalezieniem tam ludzkich szczątków. Wspomnienia z wydarzeń, które miały miejsce tego dnia pokryły się z traumatycznym incydentem rodzinnym. Niestety, obecnie, koszmarne upiory, niebezpieczne znajomości, groźne fakty, domagają się ponownego wglądu. Prawda dotycząca aktywności seryjnego mordercy i gwałciciela wymaga pełnego wyjaśnienia, a nowe okoliczności rzucają na nią inne niż dotychczas światło. Wszystko, co wydawało się podejrzane, niejasne, niezrozumiałe, nabiera intensywności, podszepty intuicji nie odpuszczają, trzeba zająć się tym, co niewygodne i przerażające. David daje złapać się w niebezpieczną pułapkę ludzkich namiętności, po omacku rozwiązuje sprawę, nie wie, komu ufać, kto jest sprzymierzeńcem, jaka jest waga dowodów, na które trafia. Brakowało mi szczegółowych opisów pracy przy zwłokach, a przecież Beckett właśnie w tym jest mistrzem, w czwartej odsłonie serii niewystarczająco tym uraczył, oczywiście jak na potrzeby mojej wypaczonej ciekawości.

Powieść napisana płynną i barwną narracją, swobodnie się po niej poruszamy, jak wspomniałam, mało tajników z dziedziny medycyny sądowej, większą uwagę skupiono na psychologicznych aspektach. Kluczowa postać straciła nieco na blasku i sprycie, ale w końcu cofamy się do mniej sławnego okresu jej kariery zawodowej. Nie do końca odpowiadał mi Hunter krążący wokół istoty sprawy, biernie przyglądający się temu, co się dzieje. Przyzwyczaił mnie, że bierze ster w swoje ręce, a teraz lekko przyczaił się, czekał na dogodny moment wkroczenia na scenę. Na szczęście, kiedy wreszcie maksymalnie angażuje się w sprawę, sporo się wydarza w błyskawicznym tempie. Ponura, złowroga, ciężka i mglista atmosfera przygody czytelniczej, umiejętnie oddziałująca na wyobraźnię, pierwszorzędnie podgrzewająca napięcie, zapewniająca silne wrażenia. Czujemy się zaskakiwani zwrotami akcji, chociaż ustalenie tożsamości czarnego charakteru nie jest mega wyzwaniem, pod warunkiem podchwycenia odpowiednich wskazówek i podążania ich tropem.

4.5/6 – warto przeczytać
thriller kryminalny, 366 stron, premiera 25.03.2020 (2010), tłumaczenie Robert Sudół
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

30 komentarzy:

  1. Ostatnio coraz częściej rozglądam się za takimi książkami, więc Twój wpis bardzo mnie zaintrygował. Chętnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja chyba jeszcze nie dorosłam do takich książek, nadal wolę fantastykę ;-)

      Usuń
  2. bardzo lubię książki simona becketta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama z siebie lubie antropologie. A jeżeli jest ona dodatkowo wpleciona w ksiake wydaje się być uczta gotową. Sama je chce przeczytać od początku i będzie to świetny pomysł na prezent dla mojej siostry. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdybym tylko miała na to czas,chętnie sięgnęłabym po całą serię. Ale czasu jak zawsze za mało,a stos książek do przeczytania nie maleje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może skuszę się choć na jeden tom,jeśli da się je czytać w oderwaniu od siebie i bez potrzeby znajomości całego kontekstu.

      Usuń
  5. Jak już wspominałam pod twoją recenzją poprzedniego tomu, w swoim czasie zapoznam się z tą serią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że ta seria Cię wciągnęła. Ja zakończyłam przygodę z tym autorem po pierwszym tomie.

    OdpowiedzUsuń
  7. To od tej części zaczęła się moja przygoda z Beckettem. Uwielbiam <3!

    OdpowiedzUsuń
  8. nie jest to do końca mój klimat, jest tak prawdziwy, ze aż straszny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. O nie, skoro to jest tak działające na wyobraźnie to na pewno nie dam rady przeczytać...Książka dla miłośników raczej

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś tknęłam na pierwszej części i nie potrafię ruszyć, chyba po prostu nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że postanowiłaś zapoznać się z nowym tomem. Cała twórczość tego autora jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam twórczości tego autora, ale widzę, że bardzo chętnie się poznam. Ciekawa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta seria była naprawdę ciekawa ten autor świetnie pisze ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z twórczością tego autora nie miałam przyjemności, a z tego co widzę to warto

    OdpowiedzUsuń
  15. Nazwisko autora nic mi nie mówi, jednak z zaciekawieniem sięgnę po książkę, aby przekonać się, jakie wywrze na mnie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakim cud m przeoczyłam tę serię, to nie wiem, ale widzę, że listopad mam zajęty 😉

    OdpowiedzUsuń
  17. może kiedyś ja przeczytam póki co przede mną kolejka książek które jakoś bardziej mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Całkiem ciekawa książka i obiecująca seria. Jednak mam takie zapasy do czytania, że tym razem sobie ominę tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę, że Beckett Cię wciągnął. Ja to tym tomie nie słyszałam wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta seria brzmi całkiem zachęcająco - po tym, jak skończył się serial Bones, mało jest materiału o antropologach sądowych.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cały czas mam w planach, tylko ciągle moja doba jest za krótka. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. To jest książka, po która chętnie sięgnę w jeden z jesiennych wieczorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jesienne wieczory zazwyczaj za dużo nie czytam, bo kuszę się na oglądanie seriali/filmów, ale jesienne przedpołudnia z chęcią spędzę z dobrym kryminałem.

      Usuń
  23. Jeszcze nic nie miałam okazji czytać tego autora i może w końcu się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie klasyka, Beckett od dawna jest w gronie moich ulubionych autorów :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wyobrażam sobie nie znać tej książki. Przeczytałam ją dwa razy, a Chemię Śmierci trzy. David Hunter to zdecydowanie mój ulubiony bohater thrillerów. Takich książek powinno być więcej!

    OdpowiedzUsuń