Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ROMANS Z WŁAMYWACZEM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ROMANS Z WŁAMYWACZEM. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 listopada 2024

ROMANS Z WŁAMYWACZEM

EDGAR WALLACE

ROMANS Z WŁAMYWACZEM tom 1

„Ralf Hamon był bogaczem o duszy nędzarza.”

Najpierw „Drzwi z siedmioma drzwiami” sprawiły wiele przyjemności czytelniczej, a teraz „Romans z włamywaczem bardzo mi podszedł. Nie miałam wcześniej do czynienia z twórczością Edgara Wallace’a (z wyjątkiem udziału w antologii "Świąteczne tajemnice II"), a okazuje się, że kryminały awanturnicze łatwo zdobyły moją przychylność. 

Pisarz fenomenalnie wykreował różnorodne i barwne postaci, ludzie z krwi i kości, społecznie i kulturowo osadzeni w swojej epoce, jednakże śmiało wpasowaliby się przenieść do naszej i dalej brzmieć wiarygodnie, wiek różnicy nie byłby przeszkodą. James Lexington Morlake, najprzebieglejszy włamywacz, nie uprawiał szanowanej i zgodnej z prawem profesji, ale od początku wzbudzał sympatię, kierował się własnym honorem, a nawet cechami bohatera. Jak to w życiu bywa, słabym punktem postrachu bankierów okazała się spotkana na drodze życia kobieta. Włamywacz o przezwisku Czarny przepadł w pięknych oczach młodziutkiej arystokratki Jane Carston, ambitnej, rezolutnej, pełnej energii i sprzeciwu wobec krępowania praw kobiet. Wątek romantyczny uroczo rozwijany, jak inne, z humorystycznymi scenkami i dialogi. 

Ojciec Jane, sędzia pokoju z tendencją do uszczuplania majątku to zabawna postać, nie sposób było go nie polubić. Natomiast rywal Morlake’a, Ralf Hamon, finansista starający się o rękę Jane, zachowaniem rzucał długie cienie tajemniczego i niebezpiecznego mroku. Fabuła rozbudowana, prowadzona w dynamicznym rytmie, zaglądająca do angielskich i marokańskich posiadłości. Zagadka kryminalna intrygująco przyciągająca uwagę, skrywająca wiele sekretów, wzbudzająca aprobatę obrotem spraw. Przygoda w większości sytuacji nie zaskakiwała, jednak atrakcyjnie przedstawiała się, chciało się w nią zagłębiać, kibicować obu stronom, włamywaczowi i oficerowi policji kryminalnej. Inspektor Marborne to również mocny atut powieści. Zachęcam do poznawania tej serii, z entuzjazmem wyczekiwać będę kolejnych tomów. Pomimo kryminalnego charakteru, książki wdzięcznie, niemal po kumpelsku, ze szczyptą łobuzerstwa, wypełniały czas.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał awanturniczy, klasyka, 348 Stron, premiera 15.05.2024 (1926), tłumaczenie D.B.R.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG.

czwartek, 31 października 2024

DRZWI Z SIEDMIOMA ZAMKAMI

EDGAR WALLACE 

ROMANS Z WŁAMYWACZEM tom 2

„Cała sztuka (kradzieży) polega na tym, aby to zrobić na oczach wszystkich.”

Lubię zaglądać do klasycznych kryminałów, fantastycznie budują klimat podejrzeń, kreują ciekawych bohaterów, potrafią manipulować emocjami czytelników, a za sprawą upływu czasu pozwalają zajrzeć do poprzednich epok, tożsamej im kultury, panującym wówczas uwarunkowaniom obyczajowym, często uwzględniają ówczesną sytuację polityczną i biznesową otoczkę. „Drzwi z siedmioma zamkami” powstały niemal wiek temu i nadal wyśmienicie prezentują się. Intrygująca zagadka kryminalna, nie tak łatwa do rozszyfrowania, paleta barwnych bohaterów, a przy tym zabawne scenki i dialogi. Edgar Wallace interesująco wplata w fabułę awanturniczą nutę, w dużym stopniu to na niej opiera moc przyciągania powieści. Humorystyczne wstawki również okazują się bardzo pomocne, ale i kreacja kluczowej postaci przyjemnie zaskakuje. 

Dick Martin otrzymuje spory spadek, za sprawą honorowego podejścia do zawodu, stworzenia możliwości wykazania się innym, postanawia zrezygnować z pracy londyńskiego detektywa. Jednakże ostatni dzień w pracy przynosi nieoczekiwany zwrot w podjętej decyzji. Pod presją czasu mężczyzna musi zająć się czymś szalenie osobliwym i pogmatwanym. Poszukuje młodego lorda, ugania się za jego mirażem, rozszyfrowuje grobową tajemnicę. Niejako obok kryminalnego zamieszania, los doprowadza do obiecująco rozwijającego się spotkania kluczowej postaci z piękną młodą bibliotekarką. Złożenie wszystkich części łamigłówki zajmuje Dickowi trochę więcej czasu niż się spodziewał, a cień śmierci niebezpiecznie skrada się za nim. Na szczęście, jako syn dyrektora więzienia zdobył od osadzonych różne umiejętności, przydatne w rozwiązywaniu kryminalnych spraw. „Slick” to specjalista od kradzieży i najbardziej znany łowca złodziei. Zna się na zbrodniach, kryminaliści są dla niego otwartą księgą. Nie do przecenienia są niecodzienne relacje między zawodowym włamywaczem i i jego profesjonalnym prześladowcą.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał awanturniczy, klasyka, 202 strony, premiera 09.10.2024 (1926)
tłumaczenie Marceli Tarnowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG.