Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EDGAR WALLACE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EDGAR WALLACE. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lutego 2026

DEMON-SZPIEG

EDGAR WALLACE

"Dla każdej kobiety istnieje gdzieś na świecie mężczyzna, z którym wystarczy się spotkać, by go zrozumieć i być rozumianą przez niego.”

Bardzo lubię kryminały w klasycznej odsłonie, w klimacie retro, z sprytnie przemyślaną fabułą i ciekawymi bohaterami. Początkowo niespieszny rozwój akcji z czasem nabiera wartkości. Postaci różnorodne, każda coś atrakcyjnego oferuje w scenariuszu zdarzeń, kłębią się w tajemnicach i spiskach. Londyn lat dwudziestych z jednej strony przyciąga wiarygodnym obrazem świata prawa i przestępczości, z drugiej wydaje się główną arterią ludzkiej natury, mieszanki światła i mroku. Intryga rozbudowana, wiele nici do podchwycenia, jednakże poprzez cierpliwą dedukcję i sprytną interpretację elementy dopasowują się. Im głębiej wchodzi się w powieść, tym sprawy morderstwa przybierają coraz bardziej zaskakujący obrót. Dokonuje się spektakularny przewrót znaczeń i funkcji, co znacząco ubarwia wydźwięk scenariusza zdarzeń.

Zachwycam się misternym wzorem fałszu, oszustw, złodziejstw i morderstw, skąpanych w aurze społecznych konwenansów i niebezpiecznych sytuacji. Udanie sportretowane kluczowe kobiece postaci, jedna stojąca po stronie dobra, tłamszona przez przypisaną jej rolę, ale odważnie, jak na współczesne jej czasy, walcząca o prawo wyboru i podejmowania własnych decyzji. Druga zamknięta w pierścieniu zazdrości i nienawiści, z silną osobowością i świadomością własnej wartości. Przyjazna narracja, z barwnymi i sugestywnymi opisami, zabawnymi i złowróżbnymi dialogami. A wszystko zaczyna się od kradzieży i handlu drogocenną biżuterią, a w konsekwencji pobytem w więzieniu, a następnie zastrzeleniem znanego włamywacza i międzynarodowego złodzieja. W tle rozwija się romantyczne uczucie, bankowy rabunek, dziennikarskie śledztwo, tropienie złoczyńców i działalność klubu dżentelmenów. Wątki zgrabnie przeplatają się.

Powieść „Demon-szpieg” powstała wiek temu, siłą rzeczy lekko wytraciła impet w podgrzewaniu atmosfery kryminalnej niepewności, obecnie wszystko dzieje się szybciej i więcej, ale jej spokojne prowadzenie, przywiązywanie wagi do detali i uroczy retro klimat sprawiają, że chętnie się ją poznaje. Dotychczas przeczytane książki Edgara Wallace wywołują mocno dobre wrażenia. Sympatycznie spędzam z nimi czas, śledzę zbrodnie, bawię się w detektywa, rozszyfrowuję ludzkie osobowości, daję się podpuścić pójściem fałszywymi tropami, podążam za motywami, odkrywam tożsamość sprawcy, z zainteresowaniem zerkam w okno przeszłości obyczajowej i literackiej. Na Bookendorfinie przybliżyłam „Zagadkową księżnę”, „Drzwi z siedmioma zamkami” i „Romans z włamywaczem”, do szybkiego nadrobienia pozostał „Człowiek bez twarzy”.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał retro, powieść awanturniczo-kryminalna, 206 stron, premiera 14.01.2026 (1927)
tłumaczenie Maria Kreczowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG.

wtorek, 28 stycznia 2025

ZAGADKOWA KSIĘŻNA

EDGAR WALLACE

„Muzyka jest wielką rzeczą… ale scena to wynalazek diabła.”

Powieść powstała wiek temu, nadal sprawia wiele radości, wciąga w kryminalną intrygę, pozwala cieszyć się spotkaniem z barwnymi postaciami, a ponadto, wskutek upływu czasu, staje się oknem, przez które można spojrzeć w przeszłość, na ówczesne społeczne uwarunkowania. W przeciwieństwie do „Drzwi z siedmioma zamkami” i „Romansu z włamywaczem” mniej w niej detektywistycznej zabawy, a więcej awanturniczej sensacji. I taki wariant mi odpowiada.

Edgar Wallace znakomicie radzi sobie z podtrzymaniem klimatu ryzyka i niebezpieczeństwa. Śmiało przeplata elementy tajemnic i sekretów. Zgrabnie podsuwa mylne tropy i wskazówki, w odpowiednich momentach przywołuje na scenę wiele wyjaśniające sugestie i interpretacje. Kolejny raz udaje mu się sportretować obraz silnej, przedsiębiorczej i zdeterminowanej kobiety. Lois, podejmująca etat sekretarki księżnej, nie dorównuje w tym zakresie poprzedniczkom, ale i tak rewelacyjnie sobie radzi. Liza, stenotypistka w prawniczej firmie, nie da sobie w kaszę dmuchać, jej ciekawość pozostaje nienasycona. Michael, prywatny detektyw, staje przed trudnym zadaniem, próbuje odkryć prawdę i zapobiec morderstwu. 

Autor nie żałuje głównej damskiej bohaterce mocnych wrażeń. Wielokrotnie cudem unika ona śmierci w krótkim czasie. Czarne charaktery nie odpuszczają w realizowaniu swoich planów i doprowadzają do ostatecznej konfrontacji z żądzami i prawem. Przyjemnie spędza się czas z książką, reprezentuje płynną i przyjazną narrację, wprowadza w klimat lat dwudziestych ubiegłego wieku, przyciąga właściwie rozplanowaną treścią, zachęca do detektywistycznej zabawy i raczy delikatnymi miłosnymi nutami zgodnymi z konwenansami minionej epoki. Ciekawa propozycja przygody czytelniczej w atmosferze retro kryminału. Zapraszam do sięgnięcia po antologię "Świąteczne tajemnice II", w której znalazło się między innymi opowiadanie Edgara Wallace.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał awanturniczy, klasyka, 216 stron, premiera 15.01.2025, tłumaczenie Lucjan Szenwald
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG.

środa, 6 listopada 2024

ROMANS Z WŁAMYWACZEM

EDGAR WALLACE

ROMANS Z WŁAMYWACZEM tom 1

„Ralf Hamon był bogaczem o duszy nędzarza.”

Najpierw „Drzwi z siedmioma drzwiami” sprawiły wiele przyjemności czytelniczej, a teraz „Romans z włamywaczem bardzo mi podszedł. Nie miałam wcześniej do czynienia z twórczością Edgara Wallace’a (z wyjątkiem udziału w antologii "Świąteczne tajemnice II"), a okazuje się, że kryminały awanturnicze łatwo zdobyły moją przychylność. 

Pisarz fenomenalnie wykreował różnorodne i barwne postaci, ludzie z krwi i kości, społecznie i kulturowo osadzeni w swojej epoce, jednakże śmiało wpasowaliby się przenieść do naszej i dalej brzmieć wiarygodnie, wiek różnicy nie byłby przeszkodą. James Lexington Morlake, najprzebieglejszy włamywacz, nie uprawiał szanowanej i zgodnej z prawem profesji, ale od początku wzbudzał sympatię, kierował się własnym honorem, a nawet cechami bohatera. Jak to w życiu bywa, słabym punktem postrachu bankierów okazała się spotkana na drodze życia kobieta. Włamywacz o przezwisku Czarny przepadł w pięknych oczach młodziutkiej arystokratki Jane Carston, ambitnej, rezolutnej, pełnej energii i sprzeciwu wobec krępowania praw kobiet. Wątek romantyczny uroczo rozwijany, jak inne, z humorystycznymi scenkami i dialogi. 

Ojciec Jane, sędzia pokoju z tendencją do uszczuplania majątku to zabawna postać, nie sposób było go nie polubić. Natomiast rywal Morlake’a, Ralf Hamon, finansista starający się o rękę Jane, zachowaniem rzucał długie cienie tajemniczego i niebezpiecznego mroku. Fabuła rozbudowana, prowadzona w dynamicznym rytmie, zaglądająca do angielskich i marokańskich posiadłości. Zagadka kryminalna intrygująco przyciągająca uwagę, skrywająca wiele sekretów, wzbudzająca aprobatę obrotem spraw. Przygoda w większości sytuacji nie zaskakiwała, jednak atrakcyjnie przedstawiała się, chciało się w nią zagłębiać, kibicować obu stronom, włamywaczowi i oficerowi policji kryminalnej. Inspektor Marborne to również mocny atut powieści. Zachęcam do poznawania tej serii, z entuzjazmem wyczekiwać będę kolejnych tomów. Pomimo kryminalnego charakteru, książki wdzięcznie, niemal po kumpelsku, ze szczyptą łobuzerstwa, wypełniały czas.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał awanturniczy, klasyka, 348 Stron, premiera 15.05.2024 (1926), tłumaczenie D.B.R.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG.

czwartek, 31 października 2024

DRZWI Z SIEDMIOMA ZAMKAMI

EDGAR WALLACE 

ROMANS Z WŁAMYWACZEM tom 2

„Cała sztuka (kradzieży) polega na tym, aby to zrobić na oczach wszystkich.”

Lubię zaglądać do klasycznych kryminałów, fantastycznie budują klimat podejrzeń, kreują ciekawych bohaterów, potrafią manipulować emocjami czytelników, a za sprawą upływu czasu pozwalają zajrzeć do poprzednich epok, tożsamej im kultury, panującym wówczas uwarunkowaniom obyczajowym, często uwzględniają ówczesną sytuację polityczną i biznesową otoczkę. „Drzwi z siedmioma zamkami” powstały niemal wiek temu i nadal wyśmienicie prezentują się. Intrygująca zagadka kryminalna, nie tak łatwa do rozszyfrowania, paleta barwnych bohaterów, a przy tym zabawne scenki i dialogi. Edgar Wallace interesująco wplata w fabułę awanturniczą nutę, w dużym stopniu to na niej opiera moc przyciągania powieści. Humorystyczne wstawki również okazują się bardzo pomocne, ale i kreacja kluczowej postaci przyjemnie zaskakuje. 

Dick Martin otrzymuje spory spadek, za sprawą honorowego podejścia do zawodu, stworzenia możliwości wykazania się innym, postanawia zrezygnować z pracy londyńskiego detektywa. Jednakże ostatni dzień w pracy przynosi nieoczekiwany zwrot w podjętej decyzji. Pod presją czasu mężczyzna musi zająć się czymś szalenie osobliwym i pogmatwanym. Poszukuje młodego lorda, ugania się za jego mirażem, rozszyfrowuje grobową tajemnicę. Niejako obok kryminalnego zamieszania, los doprowadza do obiecująco rozwijającego się spotkania kluczowej postaci z piękną młodą bibliotekarką. Złożenie wszystkich części łamigłówki zajmuje Dickowi trochę więcej czasu niż się spodziewał, a cień śmierci niebezpiecznie skrada się za nim. Na szczęście, jako syn dyrektora więzienia zdobył od osadzonych różne umiejętności, przydatne w rozwiązywaniu kryminalnych spraw. „Slick” to specjalista od kradzieży i najbardziej znany łowca złodziei. Zna się na zbrodniach, kryminaliści są dla niego otwartą księgą. Nie do przecenienia są niecodzienne relacje między zawodowym włamywaczem i i jego profesjonalnym prześladowcą.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał awanturniczy, klasyka, 202 strony, premiera 09.10.2024 (1926)
tłumaczenie Marceli Tarnowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG.