niedziela, 25 stycznia 2026
NADZIEJA DLA CYNIKÓW
JAMIL ZAKI
"Jesteśmy tym, kim udajemy, że jesteśmy, więc musimy uważać, kogo udajemy.” Kurt Vonnegut
Nie jestem osobą wykazującą się cynizmem, więc nie przepuszczałam, że książka będzie do mnie skierowana. Skoro jednak wpadła w ręce, zapoznałam się z nią. I dobrze zrobiłam. Spotkanie okazało się owocne z dwóch perspektyw. Pierwsza, pozwoliło lepiej zrozumieć motywy i postawy cyników. Druga, uwzględniało ciekawe i zaskakujące, a nawet frapujące, wyniki badań naukowych i społecznych sondaży. Jamil Zaki posiłkował się szerokim spektrum informacji, korzystał nie tylko z naukowych publikacji i rozmów ze specjalistami, ale również z wypowiedzi pisarzy, filozofów, polityków i dziennikarzy, czyli osób blisko związanych z naturą człowieka. Często odwoływał się do osobistych przemyśleń i doświadczeń. Proponował zapoznanie się z przykładami z życia wielu osób. Odsłaniał kulisy znajomości z Emile Bruneau, profesorem psychologii, neurologiem zajmującym się zagadnieniami pokoju i konfliktu, który zarażał pozytywnymi cechami osobowości, nastawionej na nadzieję i wiarę w ludzi. Przytaczał wiele z biografii przyjaciela, zmarłego w wieku czterdziestu siedmiu lat na raka mózgu.
Jamil Zaki wyjaśniał cynizm od strony teoretycznej, sięgał do czasów starożytności, Diogenesa z Synopy i źródeł jego przesłań, czyli poleganiu na samym sobie, życiu na własnych warunkach, bez obyczajów, wpływów i bogactwa, uprawianiu kosmopolityzmu, poprzez odrzucenie pojęcia przynależności i umiłowanie ludzkości. Wyjaśnił jak przesłania Diogenesa zostały na przestrzeni czasu wypaczone aż do współczesnej definicji cynizmu. Autor uwzględniał w treści książki mini gry i testy dla sprawdzenia się przez czytelnika, mnóstwo porad i strategii pomocnych w kształceniu i doskonaleniu sceptycyzmu pełnego nadziei, niechęci do akceptowania twierdzeń bez wcześniejszego zapoznania się z dowodami, kwestionowania wiedzy i chęci poszukiwania nowych faktów. Dla lepszego podchwycenia omawianych przekazów posiłkował się rysunkami i wykresami. Spodobało mi się zestawienie ocen tez zamieszczonych w książce. I niejako podsumowanie, aneks z praktycznym poradnikiem na temat optymistycznego sceptycyzmu. Natrafiłam na kilka ciekawych informacji w trakcie przeglądania przypisów.
Zgodnie z sugestią Jamila Zakiego, zastanowiłam się i stwierdziłam, że faktycznie, już na pierwszy rzut oka, na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci, spadło zaufanie ludzi wobec innych. Zdumiało mnie, że nawet o pięćdziesiąt procent, jak wskazywały przeprowadzone badania. Ludzie tracą wiarę w ludzkość, a jeszcze bardziej w instytucje, organizacje i media. Skupiając się na chciwości, nienawiści i nieuczciwości, umniejszamy wartość ludzkości. Poprzez cyniczne postawy wywieramy niekorzystny wpływ na zdrowie, dobrobyt, jakość relacji, wspólnoty i solidarności, a nawet społeczeństwa i demokracje. Cynizm jest nie tylko szkodliwy, ale i naiwny. A przecież, w każdym z nas drzemie pożyteczne dla nas dobro. Powinniśmy postawić na zaufanie, gotowość do okazania własnych słabości, akt wiary w drugą osobę oparty na przeświadczeniu, że postąpi ona słusznie i właściwie. A to motto napędzające nadzieję.
Fragmenty poświęcone obalaniu mitów związanych z cynizmem dały mi do myślenia. Na cynizm jako oznakę inteligencji, powszechnie przyjęte przeświadczenie, spojrzałam z innej perspektywy, i przekonała mnie. Cynizm zapewniający bezpieczeństwo sam sobie przeczy, to zaszufladkowanie siebie i własnego życia. Jako postawa etyczna mocno zgrzyta, to nie światopogląd, ale narzędzie zapewniające trwałość status quo, ucieczka od problemów, w przeciwieństwie do nadziei, reakcji na nie. Interesujące okazało się omówienie, na przykładzie Microsoftu, homo oeconomicus i homo collaboratus. Postaram się dotrzeć do bardziej szczegółowych analiz tego case study. Szalenie spodobało mi się stwierdzenie Emile Bruneau, odwracające perspektywę": To, kim jestem dla ciebie, jest odbiciem twojego własnego umysłu. Książkę dobrze się czytało, przyjazny styl narracji, ciekawa wiedza, przydatna praktyka, dla lepszego poznania siebie i innych.
4.5/6 – warto przeczytać
poradnik, nauki społeczne, psychologia, 366 stron, premiera 18.06.2025 (2024)
tłumaczenie Michał Kompanowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bellona.
niedziela, 4 stycznia 2026
SZTUKA TWÓRCZEGO ŻYCIA
"Artystka nie traci nic, pełniąc codzienne obowiązki, takie jak gotowanie czy wychowywanie dzieci. To właśnie bogactwo życia staje się dla niej inspiracją, o ile każdego dnia znajdzie chwilę na twórczość – choćby pół godziny – aby w jej wyobraźni pojawiały się nowe obrazy.” Barbara Hepworth
Kolejna propozycja czytelnicza, po „Wszystko darowane” (Jana Twardowskiego), która pozwala mi zatrzymać się każdego dnia na chwilę, wejść w strefę inspiracji i kreatywności. „Sztuka twórczego życia” każdy miesiąc poświęca innej tematyce tego, co kształtuje człowieka, ma dla niego znaczenie, wspiera wrażliwość i uważność, czemu nadaje sens w poczuciu piękna i spełnienia. A właśnie dotarcie do najgłębiej ukrytych warstw kreatywności stawiam za cel na obecnym etapie życia. Potrzebuję tego, aby intensywniej poczuć, że wykorzystuję potencjał życia i wyrażam siebie, odbieram świat i daję coś od siebie. Jakże wielka satysfakcja kryje się za nieustannym procesem nauki i tworzenia.
Trzysta sześćdziesiąt sześć inspiracji od artystek i artystów. Jedna myśl na każdy dzień roku do złapania i poddania refleksyjnej obróbce. Ciekawie jest spojrzeć swoimi i kogoś oczami na dany aspekt, znaleźć atrakcyjność w zbliżonej lub odmiennej perspektywie, pozwolić zaskoczyć się podobnym lub innym podejściem, rozważyć zmianę w dotychczasowym rutynowym postrzeganiu. Bardzo lubię tego typu wezwania do działania, odnajdywania siebie, wzbogacania wewnętrznego życia, zdobywania poczucia wolności, spełnienia i radości. W młodym wieku przekonałam się, że najwięcej przyjemności sprawia mi zdobywanie wiedzy i kształtowanie umysłu, pobudzanie zmysłów i kierunkowanie emocji w stronę pomysłów. Tworząc definiuję siebie, projektuję życie, buduję trwałe filary wyzwań, pasji i marzeń. Teraz potrzebuję tego jeszcze bardziej i intensywniej.
Katy Hassel proponuje bardzo ciekawy materiał do poznania i refleksji. Podsuwa wiele pomysłów na świadomą pracę nad sobą, dostrzeganie tego, co w nas i wokół nas, nie tylko odbieranie bodźców, ale również przyswajanie płynących z nich komunikatów, wykorzystywanie starych i stwarzanie nowych możliwości artystycznych wizji. Już same tytuły dziennych porcji treści skłaniają do zastanowienia się i interpretacji. Przechodzą do wypowiedzi artystów, przemyśleń i propozycji ćwiczeń przygotowanych przez autorkę. Na sformułowanie odpowiedzi na niektóre pytania zadane przez historyczkę sztuki potrzebuję więcej czasu. Doceniam notki biograficzne dopełniające dzienną inspirację. Wiele się dowiaduję o artystach i dziełach, czuję obecność i znaczenie sztuki w zwykłej codzienności, korzystam na poznawaniu szerokiego spektrum artystycznego wyrazu, aktywizuję postrzeganie rzeczy i zjawisk poprzez wartości estetyczne.
Sztuka to nie tylko dzieła z dziedziny literatury, malarstwa, rzeźby, czy przykładowo muzyki, to każdy element ludzkiej kultury i aktywności. Od wielu lat uprawiam sztukę public relations, przekonuję się, jak bardzo wspomaga intelektualny i emocjonalny rozwój, jak wiele dzięki niej zdobywam wiedzy, umiejętności i kompetencji, nie tylko w naukowym i pisarskim aspekcie, ale także komunikacyjnym i organizacyjnym. Wprawia w efektywnym działaniu pod presją czasu. Książkę mogę czytać zgodnie z dniem, albo w wyrywkowym trybie. Zachęca różnorodność form artystycznego wyrazu, ulotność lub namacalność, stałość lub przemijalność, a nade wszystko duchowość i uniwersalność. Czarno-białe zdjęcia niekoniecznie oddziałują na wyobraźnię, ale traktuję je jako pretekst do dowiadywania się czegoś więcej o oryginałach i twórcach.
5/6 - koniecznie przeczytaj
nauki społeczne, sztuka, 487 stron, premiera 26.11.2025, tłumaczenie Kaja Gucio
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Marginesy.
piątek, 21 listopada 2025
TOKSYCZNA DUCHOWOŚĆ
JAK UWOLNIĆ SIĘ OD DESTRUKCYJNYCH PRZEKONAŃ RELIGIJNYCH
BERNARDO STAMATEAS
"Celem tej książki jest pokazanie, że istnieje zdrowa wiara, która przywraca radość życia, marzenia, ducha solidarności i sprawiedliwości oraz pozwala zawierzyć dobremu Bogu, który głęboko nas kocha.”
Książka przypadkowo trafiła w moje ręce, ale ucieszyłam się z tego. Nie przypuszczałam, że wędrówka śladem wolnej duchowości sprawi wiele przyjemności, pozwoli zerknąć na bolesne sprawy z przeszłości z wyważonym dystansem, nakłoni do różnorodnych refleksji. Wydawało się, że „Toksyczna duchowość” kierowana do osób wierzących w różnie nazywanego Boga, mniej lub bardziej pogubionych w religijności, może dostarczyć wiele materiału do rozmyślań i wskazówek do kształtowania siebie także tym pozostającym poza wiarą. Odebrałam ją jako osobistą wędrówkę w głąb siebie, do esencji własnych przekonań, w sferę zebranych życiowych doświadczeń i intymnych myśli. Kluczem do pozytywnego przyjęcia książki stało się dotykanie człowieczeństwa, poczucia własnej wartości, świadomości satysfakcji z rozwoju, chwytania wielkich marzeń, czerpania radości z codzienności, niezgadzania się na wewnętrzne sprzeczności wywołane osobistym odbiorem i narzuceniem interpretacyjnym.
Bernardo Stamateas to doktor psychologii, seksuolog kliniczny, pastor, mówca o przywództwie i samodoskonaleniu. Oczywiście, w publikacji rozpatrywał wszystko przez pryzmat religijności, ale dzięki skoncentrowaniu na jednostce, zwykłym człowieku, odniosłam wrażenie uniwersalności tekstu, wskazówek, rad i praktycznych sugestii. Wiele wybierałam dla siebie, poddawałam analizie, konfrontowałam z własnymi przekonaniami i utartym szlakiem myślenia. Podobało mi się, że nie było suchych przesłań, gdyż wspierały je przykłady z życia, elementy pojawiające się w scenariuszach duchowej egzystencji i różnorodne cytaty, nieodkrywcze, bo powszechnie znane, ale warte przypomnienia. Rozdziały omawiały toksyczne postawy, w których religia bardziej szkodzi niż pomaga, ponieważ zagraża egzystencji tłamsząc wolność. Ukazywały kierunek, w jakim powinno się je identyfikować i przezwyciężać wypaczone schematy. Zachęcały do skupienia się na wzbogaceniu wnętrza, ludzkiego potencjału, poszerzeniu perspektyw, aktualizacji postaw religijności, dążeniu do integralności i spójności doświadczania życia.
Autor inspirował do wyrobienia krytycznego myślenia, przyznania sobie prawa do subiektywnego doświadczania religijności, postawienia na autonomią egzystencjonalną. Omawiał skutki poczucia winy, wystawiania się na cierpienie, dążenia do perfekcjonizmu, obsesji w paradygmatach, czekania na boski ruch, obciążania się powinnościami, uważania, że świat jest zły, a dobro tylko w niebie. Negatywne następstwa pogardy dla ciała, podporządkowania się upokarzającym karom, szkodliwemu osądzaniu, zastraszającej uległości i destrukcyjnym przywódcom. A co niezwykle cenne, pokazywał, co można zrobić, by świadomie dokonywać zmian w myślach, czynach i postawach, co czyni zdrowa wiara w kontraście do toksycznej. Używając podsumowań wypunktowywał kluczowe przekazy na sprawdzanie przynależności do zdrowej duchowości i na dalsze rozmyślania o tym, co zyskujemy na wznieceniu odwagi, samodzielnej naprawie własnej wiary i przekształceniu negatywnych odniesień w pozytywne. Podjął trudną i wymagającą skupienia tematykę, odbiegał od pierwotnej misji religii, zatruwania czyjejś wiary jako praktyczne niszczenie życia tej osoby, pozbawiania prawa do kwestionowania i interpretowania, jednakże posługiwał się językiem przyjaznym, klarownym, pełnym nadziei, otuchy i dobrych emocji.
5/6 - koniecznie przeczytaj
poradnik, religijność, nauki społeczne, 304 strony, premiera 30.06.2025 (2010)
tłumaczenie Maria Zawanowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bellona.
środa, 14 lutego 2024
KONIEC ŚWIATA TO DOPIERO POCZĄTEK
SCENARIUSZ UPADKU GLOBALIZACJI
PETER ZEIHAN
„Chcę nakreślić kształt świata tuż za horyzontem.”
Książka dostarczyła wiele interesującego materiału do przemyśleń. Chociaż większość była wcześniej poukładana przeze mnie w głowie, to pozostała część naświetliła kierunki, do których zajrzałam pobieżnie lub wcale. Ciekawa lektura o podłożu popularnonaukowym, skierowana do każdego, kogo wciągają prawdopodobne losy świata, przeszłe i bieżące uwarunkowania historyczne, gospodarcze, polityczne, geograficzne, demograficzne i społeczne. Świat podlega nieustannym zmianom, następuje cykl życia cywilizacji, człowiek zmierza wytyczonym przez zbiorowość szlakiem. Współczesne pokolenia doświadczają niesamowicie szybkiego rozwoju technologicznego, uprzemysłowienia na globalną skalę, co pociąga za sobą znaczące zmiany demograficzne. W tym wszystkim, po siedemdziesięciu latach wyjątkowych przemian, wygody i bezpieczeństwa, zaczynają odzywać się sygnały potężnego geopolitycznego krachu.
Podobała mi się czytelna argumentacja wysuwanych przypuszczeń i przyjazny styl prezentacji. Zdarzały się powtórzenia przekazywanych informacji, ale z nieco innego ujęcia i wskaźnika. Zawsze wydawało mi się, że żyję w szczególnych czasach, w pewnej bańce komfortu, równowagi i spokoju, oczywiście z krótkimi okresami niepokoju i obaw, jednakże szybko przemijającymi. Peter Zeihan to potwierdził, dostatecznie mocno dowiódł, jak wiele świat zyskał na rewolucji industrialnej i cyfrowej, masowej urbanizacji, wzroście wydajności rolnictwa, wymuszonych innowacjach, narzuconej przez Stany Zjednoczonej powojennej polityce globalizacji, dostępie do naukowych myśli, edukacji, medycyny, żywności i dóbr luksusowych. Jednocześnie przekonywał, że wszystko osiągnęło punkt kulminacyjny i teraz właśnie podlega rozpędowi spadku. Czeka nas wzmocnienie zjawisk zagrażających międzynarodowemu systemowi, chociażby swobodnemu handlu, a w konsekwencji kolejna transformacja cywilizacyjna. Interesująco wnikałam w punkty styku geopolityki i demografii, analizowałam procesy o podłożu gospodarczym i społecznym, zastanawiałam się nad kształtem przyszłej polityki i relacji między państwami.
Jakie wyzwania stoją przed transportem, finansami, energią, surowcami, produkcją i rolnictwem? Co się zmieni, jak i w jakim zakresie? Dokąd zaprowadzi nas deglobalizacja? Jak będziemy musieli się przemodelować i dostosować? Na czym stracimy a co zyskamy? Mnóstwo dobrego czytania, zachęcającego do szerokiej perspektywy spojrzenia na świat, tego, co właśnie się dzieje, jak walą się wcześniej wypracowane filary stabilizacji, co stanowi podwaliny pod kolejne przemiany na globalną skalę. Książka spełniła oczekiwania, dostałam to, co chciałam, lepiej zrozumiałam wiele zagadnień, utwierdziłam się w przekonaniach, zaskoczyłam pewnymi ujęciami tematów. Intelektualną przygodę czytelniczą warto podzielić na kilka dni, by dać sobie czas do przemyśleń, budowania skojarzeń i wyciągania wniosków, frapująco analizować obszary i kwestie przemożnych wpływów wybranych czynników na losy ludzkości. Zachęcam do sięgnięcia po publikację, przystępna i zajmująca, dająca do myślenia i głębszego rozumienia reguł świata.
5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura popularnonaukowa, nauki społeczne, 612 stron, premiera 21.11.2023 (2022)
tłumaczenie Tomasz Bieroń
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl
piątek, 27 października 2023
MENTALNOŚĆ ZWIADOWCY
DLACZEGO NIEKTÓRZY LUDZIE WIDZĄ RZECZY JASNO, A INNI NIE
JULIA GALEF
„Mentalność zwiadowcy: motywacja do widzenia rzeczy takimi, jakie są, a nie jakimi chcielibyśmy je widzieć.”
Zawartość książki nie do końca przekonała, niektóre wysuwane przez autorkę tezy pokrywały się z moimi doświadczeniami, spojrzeniem na siebie i innych, czy zdobytą wiedzą psychologiczną, ale wiele daleko odchodziło od wspólnej linii zrozumienia. Julia Galef starała się nadać treści naukowy charakter, a przynajmniej teoretycznie umotywowane uzasadnienia wysuwanych tez, ale miałam odczucie zbytniej powierzchowności, powtarzania przekazów materiału i zafiksowania się na przyjętych założeniach. Dostrzegłam ciekawe ujęcie mentalności zwiadowcy, chociaż wbrew początkowej sugestii, nie było nowatorskich elementów lub ujęć. Od dawna wiadomo, że ludzie rozumują tendencyjnie. Rzadko kto w pełni uświadamia sobie rządzące nim motywacje lub wpływy na wyciągane wnioski. Neguje to, co niewygodne, upraszcza rzeczy niepasujące do zaakceptowanego schematu, usprawiedliwia się wewnętrznie i wobec innych. Dotyczy to różnorodnych dziedzin życia, powiązanych z życiem osobistym i zawodowym. Mentalność żołnierska mocno jest przytwierdzona w człowieku. Z jednej strony często wypacza postrzeganie siebie i świata, z drugiej fundamentuje działania i postawy.
Zgadzam się, że w naszym życiu większą rolę powinno odgrywać rozumowanie motywowane trafnością. Dociekanie faktyczności kontaktu z prawdą, kwestionowanie promowanych idei, zadawanie uszczegółowionych pytań, przesuwanie suwaka zrozumienia w stronę obiektywizmu, odkrywanie fałszywych motywów. Zadziwiające, jak bardzo jest to ważne w dobie współczesnego natłoku miałkich i celowo wprowadzających w błąd informacji poprzez mnogość szybkich kanałów komunikacji. Koniecznym jest poddawanie próbie teorii, odkrywanie błędów i weryfikowanie planów. Niejako w samoobronie lekceważymy te aktywności, sabotujemy siebie, nie odwołujemy się do intelektu, nie bierzemy pod uwagę ubocznych efektów. Osłabiamy bezstronność i odrzucanie uprzedzeń. Intensyfikujemy samooszukiwanie się i nadmierną pewność siebie. Galef ciekawie prezentuje emocjonalne i społeczne kategorie, jak komfort, poczucie własnej wartości i morale, oraz perswazję, wizerunek i przynależność. Sporo miejsca poświęca kompromisowi między osądem a argumentowaniem. Wchodzi we wskaźniki mentalności zwiadowcy, narzędzia dostrzegania własnych błędów poznawczych, aspekty wsłuchiwania się w poglądy innych. Sztuka zmieniania zdania nie należy do łatwych, wiąże się z pokonywaniem wielu progów, lecz świadoma praca nad nią z czasem rodzi dobre nawyki, przynosi korzyści i emocjonalną satysfakcję, uświadamia, że mylenie się jest aktualizacją, a nie porażką. Publikacja napisana w przystępnym i przyjaznym stylu, wzbogacona testami, zdjęciami, schematami, tabelami i wykresami.
4/6 – warto przeczytać
nauki społeczne, 294 strony, premiera 20.06.2023 (2021)
tłumaczenie Tomasz Bieroń
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl
sobota, 7 października 2023
PRZEWODNIK ŁOWCY I ZBIERACZA PO XXI WIEKU
EWOLUCJA I WYZWANIA WSPÓŁCZESNEGO ŻYCIA
HEATHER HEYING, BRET WEINSTEIN
„Odmieniliśmy kulę ziemską i staliśmy się zagrożeniem dla planety, od której cały czas całkowicie zależymy.”
Nie ulega wątpliwości, że stworzony przez człowieka współczesny świat cechuje się wieloma doniosłymi i znaczącymi zaletami, ale równocześnie wiąże się z poważnymi zagrożeniami dla cywilizacji. Postindustrialne społeczeństwo, technologicznie zaawansowane, z zorientowaną na postęp kulturą, nie radzi sobie z dotrzymywaniem kroku tempu różnorodnych globalnych zmian. Postęp rozwoju myśli i kreatywności przebiega znacznie szybciej niż ewolucja naszych organizmów przystosowania do nowych warunków środowiskowych. Obserwujemy niesynchronizowanie mózgu, ciała i systemów społecznych, z impetem transformacji. Pęd przekształceń przekracza zdolności poznawcze. Rodzi się dysonans poznawczy i często nie dajemy sobie rady. Autorzy, biolodzy ewolucyjni, omawiają w publikacji największe problemy naszych czasów. Nie posługują się ograniczającą i dzielącą perspektywą polityczną, lecz neutralną szeroką perspektywą ewolucji (adaptacyjnej, kulturalnej i genetycznej), udowadniającej, że jako gatunek znajdujemy ratunek w przystosowaniu dzięki odkryciom i innowacjom .
Kontakt umysłów leży u podstaw sukcesu ludzkości. Teoria umysłu, uzupełniające się talenty, pomysły i wizje jednostek, doświadczenie i intuicja, tworzą innowacje dla grup. Najlepsze i najprzydatniejsze urzeczywistniają się w formie świadomości zbiorowej, nawyków, tradycji, a ostatecznie kultury. Heather Heying i Bret Weinstein przybliżają paradoks ludzkiej niszy (oraz narzędzia), a właściwie stwierdzenie, że niszą człowieka jest zmienianie nisz. Dla pełnego zrozumienia poruszanych zagadnień w wyśmienitej i skondensowanej formie, uzupełnionej przejrzystymi schematami, zaglądają w głęboką przeszłość gatunku ludzkiego, dotykają aspektu balansu między panowaniem ekologicznym a konkurencją społeczną. Wykazują, że zdolności sensoryczne i fizjologia zależą od różnic doświadczenia i otoczenia, a nie od genetyki. Przykładowo współcześnie mieszkańcy miast doświadczają zmiany sfery wizualnej. Atrakcyjnie przedstawiają kontrast między pradawnością o obecnością, wpływem na nasze postrzeganie i zanik określonych zdolności. Żałuję, że nieco pobieżnie przyglądają się słabościom służby zdrowia, skoncentrowanej na objawach i zyskach, a nie szukaniu przyczyn, uwzględniania jednostkowego zróżnicowania i nieociągania się z przyjęciem myślenia ewolucyjnego.
W dalszych rozdziałach autorzy przyglądają się współczesnemu modelowi odżywiania, w tym, przetworzonemu jedzeniu, a także elektryczności zakłócającej zdrowy sen. Następnie przechodzą do zagadnień wykraczających poza jednostkę, takich jak seks i płeć, rodzicielstwo i związki. Omawiają aspekty gender, ewolucji miłości kształtującej dynamikę rodzin, dzieciństwa powiązanego z modelami wychowania, dorastania i przygotowania do wymiany myśli, skorzystania z mądrości starszego pokolenia. Kultury i świadomości, wzajemnych powiązań systemów, od których zależymy, także granic geograficznych, technologicznych, transferu zasobów i kompletu ewolucyjnych narzędzi. Znakomicie ukazują wady obecnego systemu nauczania, przekazującego fakty a zaniedbującego doprowadzania do prawd pozwalających uczniom brać odpowiedzialność za swoje czyny. Książka aktywuje do zastanowienia się nad współczesnymi wyzwaniami ewolucji człowieka, idzie w kilku kierunkach tematycznych, zbiera mniej lub bardziej powszechne informacje, dorzuca kilka nowych. Nie każda myśl trafia z przekonaniem, czasem czytelnik nie zgadza się z tezami autorów, albo ma odczucie zbytniego uproszczenia tematu, ale daje do myślenia. Wszystko w przyjaznym i przejrzystym stylu narracji, wciągającym, wyjaśniającym i uświadamiającym. Nie brakuje uzupełniających przypisów końcowych, listy polecanych lektur i przydatnego mini słowniczka.
4.5/6 – warto przeczytać
literatura popularnonaukowa, nauki społeczne, 368 stron, premiera 19.09.2023 (2021)
tłumaczenie Jacek Spólny
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl
piątek, 21 lipca 2023
ROZPIESZCZONY UMYSŁ
JAK DOBRE INTENCJE I ZŁE IDEE SKAZUJĄ POKOLENIA NA PORAŻKĘ
GREG LUKIANOFF, JONATHAN HAIDT
„Przygotuj dziecko na drogę, a nie drogę dla dziecka.” mądrość ludowa
Książka przyniosła niewiele wiedzy, której wcześniej nie poznałam, ale nie z takim zamiarem po nią sięgałam. Bardziej zależało mi na utwierdzeniu się w słuszności wniosków wynikających z obserwacji trendów pojawiających się we współczesnym społeczeństwie, powiązanych z szeroko rozumianym krytycznym myśleniem, oraz usystematyzowaniu towarzyszących im idei i pojęć. Z perspektywy przeżytego półwiecza, dostrzegam, analizuję i interpretuję społeczne zjawiska. Nasuwają się przypuszczenia, że spory segment młodych ludzi ma problem z samodzielnym myśleniem, sprawdzaniem podawanych informacji, logicznym łączeniem przyczyn i skutków. I w badaniach przeprowadzonych przez autorów znalazłam potwierdzenie wysuwanych tez.
Greg Lukianoff i Jonathan Haidt odważnie i systematycznie podeszli do intensyfikacji bezkrytycznego przyjmowania przekazów i eskalacji ekstremalnych poglądów. Uświadamiali, że złożyło się na to wiele czynników, nieprawd wpajanych w procesie wychowania i edukacji, przekazywanych w bezpośredni i pośredni sposób, za pośrednictwem reguł, praktyk i norm. Obecnie, właśnie na trzech przytaczanych nieprawdach bazują zasady i ruchy społeczne, wywierają negatywne wpływy w postaci stanów lękowych, depresji i samobójstw. Nieprawdy rozprzestrzeniają się nie tylko w środowisku uniwersyteckim, na jakim autorzy skoncentrowali uwagę, ale również wkraczają do przestrzeni korporacyjnej, publicznej i politycznej.
Myślenie w zniekształcony sposób tworzy schematy zgubnych zachowań opartych na błędnych przekonaniach. Zaufanie do pierwszych emocjonalnych reakcji, przyjmowanie tezy, że co cię nie zabije, to uczyni cię słabszym, oraz pojmowanie życia jako wojny między dobrymi złymi ludźmi. Wyolbrzymianie zagrożeń, unikanie życiowych wyzwań, dychotomiczne myślenie, uleganie zaburzeniom poznawczym, czy obronna autocenzura, prowadzą do pogarszania się zdrowia psychicznego, zakłócania rozwoju intelektualnego, utrudnień w prowadzeniu otwartych debat, w tym kulturalnej dyskusji i krytycznego myślenia. Szalenie niepokojące jest obniżanie poprzeczki myślenia, ograniczanie możliwości zdobywania wiedzy, zanikanie czasu na swobodną zabawę, rozszerzanie pojęć traumy i bezpieczeństwa emocjonalnego, wypaczanie rzeczywistości, niszczenie relacji społecznych, obsesje na punkcie natury sprawiedliwości i mikroagresje.
Ciekawie było zapoznawać się z polityką tożsamości powszechnego człowieczeństwa, polityką tożsamości wspólnego wroga, intersekcjonalnością i kulturą call-out dominującą właściwie już w każdej sferze ludzkiego życia. Konkretne przykłady szkodliwości lansowanych społecznie idei, zwłaszcza w akademickim środowisku, mogły wywołać zdziwienie absurdalnością, naiwnością wymuszanej poprawności, osobliwością błędnego koła, lekkomyślnym uleganiom roszczeniom rodziców i studentów. Rozdział poświęcony sugestiom poprawy sytuacji na wyższych uczelniach został ogólnie potraktowany. Liczyłam nie tyle na pobieżne, acz poprawne, porady, ale na głębsze wniknięcie w istotę rozwiązań, wyjście poza teoretyzowanie, nawet jeśli w naukowych barwach. Publikacja odnosiła się głównie do realiów w Stanach Zjednoczonych, po części Anglii i Australii, ale poddane krytyce trendy nieuchronnie wnikają i do naszego społeczeństwa, a na negatywne skutki nie trzeba będzie długo czekać. Jakże zgadzam się ze słowami Hanny Holborn Gray, że edukacja nie ma sprawić, że ludzie poczują się bezpiecznie; ma ich zmusić do myślenia.
4/6 – warto przeczytać
literatura popularnonaukowa, nauki społeczne, 526 stron, premiera 17.05.2023 (2018)
tłumaczenie Filip Filipowski
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl
sobota, 24 grudnia 2022
NARODZINY WSZYSTKIEGO. NOWA HISTORIA LUDZKOŚCI
DAVID GRAEBER, DAVID WENGROW
„Jak to się stało, że ugrzęźliśmy w tak ciasnych, konceptualnych szufladach, że nie potrafimy już sobie wyobrazić wymyślenia siebie na nowo?”
Fantastyczna książka, nie spodziewałam się, że aż tak popychać będzie w kierunku rozmyślań. Szalenie inspirującym jest wyjść poza sferę utartej drogi myślenia, przyjmowania jako pewnik czegoś wcześniej kategorycznie zdefiniowanego, niedopuszczania do siebie alternatywnej ścieżki interpretacji. Wchodząc w poszukiwania nowych perspektyw patrzymy na coś starego z innego ujęcia, dzięki czemu możemy dowiedzieć się czegoś, co wcześniej nie braliśmy pod uwagę.
„Narodziny wszystkiego. Nowa historia ludzkości” to publikacja, która niesamowicie wciąga, stawia przed czytelnikiem wyzwania, inspiruje do dostrzeżenia głębokich warstw koncepcji historii człowieka, mniej lub bardziej spychanych dotąd na tło, i wysunięcia ich na pierwszy plan. Idzie pod prąd utartych naukowych szlaków, przecina nurt familiarnie osadzonych teorii, dostrzega i poddaje pod wątpliwość dotychczasowe przekonania. Książka na wiele wieczorów, spokojne wchłanianie treści, cierpliwe wykańczanie myśli, zastanawianie się nad podsuwanymi tropami, analizowanie znanych wartości i przyjętych idei. Przyjazny styl narracji sprzyja poznawaniu, podobnie jak zgrabny podział na rozdziały umotywowany logicznie i tematycznie. Zajmująco jest podchwytywać jej przekazy, poddawać własnej obróbce, twórczo przekomarzać się, łączyć z wnioskami.
Antropolog David Graeber i archeolog David Wengrow zachęcają czytelników do bliższego przyjrzenia się uprzedzeniom przebranym za fakty, a nawet prawa historii. Dowody ukazujące sposób ewolucji społeczeństwa w ciągu ostatnich trzydziestu tysięcy lat, wcale nie muszą być oczywiste i pewne. Interesująco podważają historię i rzucają nowe światło na przeszłość, jednakże trzymają ją z późniejszymi czasowymi powiązaniami. Uświadamiają, że konwencjonalna wersja historii człowieka często sporo błędów, jest niepotrzebnie nudna i celowo zubożana. Zgrabnie lawirują między uproszczeniami, stereotypami, mitami, frazesami i szablonowymi wyjaśnieniami, stawiają je w nietradycyjnym świetle i dostrzegają bogactwo nowych pytań, ciekawych opcji i intrygujących wątków.
Różnorodna tematyka pochodzenia ludzkości, prób organizacji i przetrwania, a zatem i ujęć, w zależności od społecznych, kulturalnych i kontynentalnych tendencji. Przykładowo wolność, równość, współpraca, zbieractwo, wypasanie, rolnictwo, miejskie życie, demokracja, polityka, biurokracja, korupcja, własność prywatna, czy niewolnictwo, niszczenie poczucia ludzkich możliwości, krytyka zachodniej cywilizacji. Czy faktycznie współcześni ludzie są kreatywniejsi od prehistorycznych, bardziej wrażliwi i wykształceni, a może krępuje ich postępująca w wielu obszarach unifikacja, przyporządkowanie i ujednolicenie? Warto zerknąć raz jeszcze na naszą historię, przywrócić dawnym przodkom pełne człowieczeństwo, nie umniejszać ich roli, umiejętności i zdobyczy. Na końcu książki bogata bibliografia, warte zgłębienia przypisy, przydatna lista map i rycin.
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura popularnonaukowa, nauki społeczne, 672 strony, premiera 29.11.2022 (2021)
tłumaczenie Robert Filipowski
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl







