czwartek, 27 września 2018

NATURALISTA Andrew Mayne

THEO CRAY tom 1

"Człowiek przestaje być ofiarą, kiedy zaczyna myśleć jak zabójca."

Niewątpliwie coś w thrillerze jest, czyta się go szybko, momentami potrafi wciągnąć, jednak nie należy do złożonych czy wielowątkowych. Nieskomplikowana struktura scenariusza zdarzeń również może wytworzyć frapujący klimat i podtrzymać uwagę czytelnika, a jednak liczyłam na większy poziom napięcia i podekscytowania. W wielu chwilach rozczarowałam się przebiegiem incydentów, nie miały one logicznych podstaw, brzmiały naiwnie i nieprawdopodobnie. W pewnym stopniu rekompensował to intrygujący portret głównego bohatera. Odpowiadał mi za to styl narracji, żonglowanie niedopowiedzeniami, sprytne wykorzystanie elementów strachu do wytworzenia zagadkowej atmosfery, lecz i ona mogłaby być bardziej zagęszczona. Z jednej strony chętnie się jej ulegamy, z drugiej towarzyszy przeświadczenie, że to już gdzieś było, że nie jest to świeży pomysł na fabułę. To dopiero pierwszy tom, widać, że w piórze i wyobraźni autora drzemie potencjał, dlatego sięgnę po kontynuację serii, aby przekonać się, czy przyciągnie bardziej wytrawnego czytelnika.

Theo Cray, atut powieści, jest profesorem bioinformatyki, podąża tropem praw przyrody, często tych drastycznych i brutalnych, wykorzystuje zaawansowane modele komputerowe do odkrywania zawiłych zależności. Za sprawą splotu okoliczności uwikłany zostaje w morderstwo studentki. Wrodzona ciekawość, nieustępliwa dociekliwość, tajemnicza aura małego miasteczka, a także wyjątkowa niekompetentność policji skłaniają go do chwilowego porzucenia zawodowych planów i podjęcia próby rozwiązania zagadki morderstwa. Zmuszony jest nie tylko udowodnić własną niewinność, dotrzeć do prawdy, ale też zapobiec dalszym atakom ze strony szczególnie sprytnego i szalonego oprawcy. Teoretycznie Cray staje przed trudnym wyzwaniem, tym bardziej, że działa niejako w pojedynkę, a jego niekomunikatywna osobowość nie sprzyja nawiązywaniu kontaktów z ludźmi, a jednak zbyt wiele wydaje się iść mu na rękę. Nie przekonuje mnie to, że profesor tak gładko prześlizguje się po detektywistycznych szlakach montańskiej puszczy, błyskawicznie dociera w miejsca, gdzie inni latami nie potrafili trafić, przydałoby się dłuższe przeciąganie liny niepewności i niewytłumaczalności, ale może otrzymamy to w kolejnym tomie.

3.5/6 - w wolnym czasie
thriller kryminalny, 478 stron, premiera 05.09.2018, tłumaczenie Jacek Żuławnik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

47 komentarzy:

  1. Do tej pory widziałem same zachwyty bezkrytyczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, to mnie zaskoczyłeś kochania. Ja również czytałam same superlatywy o tej książce do tej pory. Teraz jestem zaintrygowana i muszę sama sprawdzić, co w trawie piszczy. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli kolejny raz potwierdza się teoria, że im większa promocja i reklama tym większe rozczarowanie. Ale i tak przeczytam "Naturalistę" 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ale bardzo często się tak zdarza, ale na szczęście mamy recenzję ;)

      Usuń
  4. Bardzo mi sie podba profil autora ciekawa pozycja na mroczne jesienne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajna okładka! Szkoda, że treść mniej udana.

    OdpowiedzUsuń
  6. A cytat z początku tak dobrze zapowiadał książkę ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogólnie lubię tego typu książki, ale na poziomie. mam wrażenie, że ta poziomu nie trzyma...także ja podziękuję

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja planuję przeczytać, może na mnie zrobi większe wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U Ciebie zawsze można liczyć na rzetelną opinię.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie czytam jeszcze tego gatunku, wole lekkie powieści. poszukam tej książki w księgarni

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj zdecydowanie nie dla mnie ;) Ale wiem to dzięki Twojej recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam tak mieszane opinie nt. tej książki, że chyba sama muszę sprawdzić <3

    OdpowiedzUsuń
  13. okładka super, ale klimat nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Liczyłam na ciekawsza książkę, choć uwielbiam ten gatunek literacki. Nie mniej jednak przeczytam w wolnej chwili

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli to debiut to myślę że warto dac szansę, może kolejna książka będzie bardziej dopracowana

    OdpowiedzUsuń
  16. Po tej całej akcji promocyjnej (szukanie tej książki w wielu lasach i tak dalej), poczułam się nią niezwykle zaintrygowana. Jednakże po Twojej opinii już wiem, że nie mogę od niej zbyt wiele wymagać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzeba przyznać, ze promocja tej ksiazki byla szeroko zakrojona - a efekt mimo to nie kazdego powala. Tak tez bywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tytuł zapowiada się ciekawie, szkoda, ze jednak okazało się, że książka w ostatecznym rozrachunku okazała się słaba

    OdpowiedzUsuń
  19. O, to brzmi jak dobry prezent dla teścia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Moj typ ;) lubie takie ksiazki ;) ciekawa pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  21. KOlejna, ciekawa propozycja, którą z chęcią bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  22. Książki polecane w wolnym czasie dla mnie mogą nie istnieć. Cieszę sie z tej recenzji bo wiem co odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  23. A mnie rozwaliło na łopatki pierwsze zdanie/fragment! Mocne!

    OdpowiedzUsuń
  24. Super, że jesteś tak szczera w swoich recenzjach. Skoro 'w wolnym czasie' to chyba po nią nie sięgnę. Chciaż z fabuły zapowiada się ciekawie, szkoda, że sknocili zakończenie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie lubie, gdy bohaterom idzie za łatwo. Od kryminału oczekuje czegos wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Autor jakoś brzmiał mi znajomo, nawet przez moment myślałem, że już coś jego czytałem,ale doktor Google rozwiał moje wątpliwości. Nie mówię nie, może kiedyś będzie nam po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie mój klimat, ale może kiedyś sięgnę. 😉

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytałam już parę recenzji tej książki. Zdania są podzielone. Ja nie gustuję w tego typu książkach, mój mąż tak.

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam już parę recenzji tej książki. Zdania są podzielone. Ja nie gustuję w tego typu książkach, mój mąż tak.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakoś nic nie ciągnie mnie do tej pozycji więc raczej po nią nie sięgnę, a z tego co czytam, to i tak zbyt wiele nie stracę

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawa recenzja mnie brak tu np skąd taki profesor nagle spec detektywistyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zupełnie nie moje klimaty literackie:) a i ocena średnia

    OdpowiedzUsuń
  33. Mój ulubiony gatunek literacki. Zawsze sobie powtarzam, że trzeba sięgać po klasykę, a nie marnować czas na kryminały/thrillery, ale co poradzić, skoro tak lubię. Dzięki za recenzję. Czasem człowiek się zastanawia, czy warto, więc zdanie innych pomaga podjąć decyzję.

    OdpowiedzUsuń
  34. Na temat tej książki są bardzo różne opinie. To nie jest do końca mój klimat, ale może kiedyś się zdecyduję przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  35. Thriller to akurat mój klimat. Ciekawi mnie jaka jest ta książka 📙

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda, że intrygujący tytuł nie idzie w parze z intrygującą treścią.
    Mimo wszystko, ciekawa, szczera recenzja. To mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziękuję Ci za tą szczerą recenzję, chciałabym widzieć więcej takich na blogach poświęconych ksiązkom. pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja bym sie skusila na jesienny wieczor ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Do tej pory spotykałem się wyłącznie z zachwytami nad tą pozycją. Z Twojej recenzji wynika, że wcale nie jet tak "kolorowo". Chyba jednak jeszcze zrewiduje chęć zakupu Naturalisty.

    OdpowiedzUsuń
  40. Trafiam do Ciebie drugi raz. Oczywiście do tej recenzji. Może zakupię ją dla mamy. Zobaczymy co ona powie jak ją przeczyta.

    OdpowiedzUsuń
  41. Chyba się skuszę na lekturę, szukam czegoś w tym klimacie, takiego lekkiego thrillera (jeśli można tak powiedzieć) ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Stwierdzam, że książka nie w moim typie.

    OdpowiedzUsuń