MICHAEL HJORTH, HANS ROSENFELDT
„Nienawiść… wypełniała go. Czysta i niezafałszowana.”
Tą powieścią zamknęłam poznawanie serii o jednym z najlepszych szwedzkich profilerów, Sebastianie Bergmanie, człowieku pełnym sprzeczności, niejednoznacznym, obdarzonym wyjątkowym intelektem i niekonwencjonalnym spojrzeniem na świat, potrafiącym znaleźć rozwiązanie każdego problemu, jednocześnie skłonnym do obrażania innych i śmiało demonstrującym obojętność wobec otoczenia. Jakże wiele działo się w ósmej odsłonie, a wszystko w ciemnych i mrocznych barwach, żeby nie powiedzieć katastrofalnych i ostatecznych. Śledztwo kolejny raz obracało się wokół życia kontrowersyjnego, znanego z buńczucznych wypowiedzi i kąśliwych uwag, profilera seryjnych morderców, i głęboko zaglądało w arogancką przeszłość psychologa. Toksyczność okazywana światu dopomniała się bolesnego ukarania zgodnie z życiową prawdą głoszącą, że za wszystko, co złego mówimy i robimy, wcześniej czy później musimy zapłacić.
Czułam się zaskakiwana nie tyle postawą Bergmana, która zaczynała się kształtować w kierunku dobrej zmiany, co postępowaniem w ramach dochodzenia do prawdy, ponieważ nie dostrzegał oczywistej obecności kogoś ogarniętego ekstremalną nienawiścią i obsesją zemsty. Tradycyjnie, zawodowe i prywatne ścieżki życia mężczyzny ściśle przylegały do siebie, wątki wzajemnie na siebie rzutowały, nie sposób było oddzielić je od siebie. Bergman mierzył się z zorganizowanym, metodycznym i racjonalnym przeciwnikiem, polującym na ofiary z otoczenia Sebastiana, z premedytacją nawiązującym do starych spraw. Każdy krok wroga wskazywał na ukryty sens. Wszelkie poszlaki wydawały się prowadzić donikąd, inscenizacje pozostawienia ciał dawały trudne do odszyfrowania wskazówki, a pojawiające się pytania wywoływały lawinę kolejnych.
Nad Krajową Policją Kryminalną zbierały się czarne chmury, z których mógł spaść wielki deszcz utraty wizerunku, imienia i posad. Kipiało od dramatów i traum. Nie pomagało niedawne złapanie najgorszego seryjnego mordercy w dziejach Szwecji, gdyż wywodziło się z policyjnego kręgu. Autorzy podsunęli pod refleksję ciekawy trend społeczny - ujednolicenie wizerunku zewnętrznego i poddawanie się chwilowej modzie na styl życia, wyraźnie dostrzegalny wśród młodych ludzi, pragnących zaznaczyć status i osobowość poprzez wyglądanie tak samo jak inni i interesowanie się tym samym. Powieść napisana przyjaznym i wyrobionym stylem narracji. Sięgała po mało prawdopodobne zbiegi okoliczności i relacje, nieco powtarzająca schematy poprzednich tomów, ale sympatycznie trzymała w napięciu, potęgowanym elementami thrillera i sensacji. Zerknij też na wrażenia po spotkaniu z pozostałymi tomami („Ciemne sekrety", "Uczeń", „Grób w górach”, „Niemowa”, „Oblany test”, "Najwyższa sprawiedliwość", "Co zasiejesz, to zbierzesz").
4/6 – warto przeczytać
kryminał obyczajowy, 400 stron, premiera 09.10.2024 (2023), tłumaczenie Maciej Muszalski
Książka wypożyczona z biblioteki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz