Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DAVID GRANN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DAVID GRANN. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 grudnia 2023

CZAS KRWAWEGO KSIĘŻYCA

ZABÓJSTWA OSAGÓW I NARODZINY FBI

DAVID GRANN

„Indianie z plemienia Osagów są już tak bogaci, że coś trzeba z tym zrobić.”

Udane spotkanie z książką. Wciągnęłam się niesamowicie w historię o krwi i złocie, większość materiału była dla mnie nowością. David Grann znakomicie przyłożył się do opracowania reportażu. Byłam pełna podziwu dla nakładu pracy podczas zbierania i przeszukiwania setek źródeł pisanych i ustnych, docierania do niepublikowanych materiałów. Dokumenty, raporty, autopsje, zeznania, akty zgonu, testamenty, rachunki, fotografie, zapisy rozpraw, kroniki historyczne, artykuły prasowe, pamiętniki, listy, ale również bezpośrednie rozmowy. Czułam pierwszorzędne merytoryczne przygotowanie publikacji, wypełniona faktami, czasem nieco chaotycznie, ale zrozumiale przedstawionymi. Tematyka wybrana przez autora nie należała do łatwych, do dziś towarzyszy jej wiele zagadek, tajemnic i sekretów, wciąż skrywa długie mroczne cienie ludzkiej zachłanności i okrucieństwa.

Plemię Osagów zmuszone zostało przez władze w latach siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku do przeniesienia się do rezerwatu w północno-wschodniej Oklahomie (Hominy, Pawhuska, Gray Horse), na surowe kamieniste tereny, w których później odkryto złoża ropy naftowej. Dzięki sprytowi udało się plemieniu zatwierdzić zapis w umowie o odpłatności za wydobywanie na jego terenie cennego surowca. Prawny manewr przyniósł mu krociowe zyski, w latach dwudziestych dwudziestego wieku uważane było za najbogatszych ludzi, ale również śmiertelne zagrożenie. Gorączka bogactwa białego człowieka nie skończyła się dobrze dla Indian. Grann szczegółowo przybliża czytelnikowi osobliwy ciąg pozornie naturalnych śmierci. Dynamicznie rosnąca liczba niewyjaśnionych zgonów świadczyła o spisku na życie bogatych Indian, jednak wielokrotne próby wyjaśnienia nie przynosiły żadnych rezultatów, nawet po zatrudnieniu prywatnych detektywów. Niszczono dowody i fabrykowano nowe, morderstwa popełniano według różnych sposobów, świadkowie praktycznie nie istnieli związani przysięgą milczenia, zaś prasa dopuszczała się konfabulacji i nadinterpretacji.

Autor opisywał niepokojące incydenty i tragedie, dramaty jednostek i grup. Szeroko uwzględniał kontekst geograficzny, polityczny, społeczny i kulturalny. Przymusowa asymilacja i akulturacja, prohibicja i bandytyzm, przestępczość zorganizowaną i mega korupcja na wszystkich poziomach władzy i systemu sprawiedliwości, toksyczny system opieki nad milionowymi majątkami Osedżów i bezwzględny rasizm. Doskonale wiązał ogólną historię z dziejami rodu i losem poszczególnych członków. Dopiero w połowie dziewiętnastego wieku pojawiły się w USA oddziały policji, wcześniej funkcjonowały nieformalne systemy policji obywatelskiej, których cechą charakterystyczną było amatorstwo, co wzmacniało anarchię i chaos. Niewyszkoleni koronerzy i lekarze podatni byli na urok pieniądza. Ciekawie zagłębiałam się w początki tworzenia FBI, charakterystykę szefa J. Edgara Hoovera i przekształcanie Biura Śledczego Wydziału Departamentu Sprawiedliwości w monopolistyczne i nowoczesne siły porządkowe, podniesienie kwalifikacji agentów w zwalczaniu przestępczości, rozwinięcie raczkującej kryminologii, Niestety, także jawne nadużywanie władzy. Sprawę wyjaśnienia masowych morderstw członków plemienia Osagów Hoover powierzono Tomowi Whitemu, dawnemu rangersowi. Wraz ze starannie wybranym zespołem ciężko przebijał się przez nieujawnione tajemnice zabójców amerykańskiej ludności rdzennej. Poznawałam aspekty dociekania prawdy o nikczemnej eliminacji Osagów, przebiegu procesów sądowych oskarżonych, wielopokoleniowej traumy ofiar. Książkę wzbogacały zdjęcia miejsc i osób.

5/6 – koniecznie przeczytaj
literatura faktu, reportaż, 368 stron, premiera 27.09.2023 (2017), tłumaczenie Piotr Grzegorzewski
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

wtorek, 15 czerwca 2021

BIAŁA CIEMNOŚĆ

DAVID GRANN

"Nie widać nic oprócz białej ciemności." Henry Worsley

Zdecydowanie książka dla mnie, nie dość, że szalenie interesująca tematyka, to jeszcze rewelacyjnie przedstawiona. Pochłaniałam na jednym wdechu, podziwiałam konkretność słów, chwytałam trafne odniesienia, rozważałam cenne przesłania. Chciałabym, aby jak najwięcej tak satysfakcjonujących publikacji trafiało w moje ręce. Niezwykły klimat reportażu, podążanie tropem zwykłego pragnienia nadania życiu głębszego sensu, według własnych zasad fascynacji tym, co nieznane. Cudownie zanurzenie w czyjąś pasję, tak bliską mojemu sercu, jednocześnie tak niemożliwą dla mnie do realizacji. Z ogromnym zainteresowaniem czytałam o spełnianiu się w walce o pokonanie ekstremalnie trudnych wyzwań, najbardziej nieprzyjaznych krajobrazów Ziemi, do tego w szaleńczo mroźnej scenerii. David Grann fenomenalnie przybliżył sylwetkę Henriego Worsleya, duszę przepełnioną marzenia o polarnictwie, zaś głowę planami na samodzielne przejście z jednego wybrzeża Antarktydy na drugie, pokonanie tysiąca dziewięćset kilometrów, w tym bieguna południowego.

Emerytowany oficer armii brytyjskiej, służący w jednostce komandosów, traktował wyprawę przez Biały Kontynent jako stawienie czoła nieprawdopodobnym trudnościom i wędrówkę w głąb siebie, wyjątkową próbę charakteru, w wyniszczających zdrowie warunkach, wśród nieprzystępnych terenów, zwodniczych pustkowi bez śladów życia, ukrytych otchłani, oślepiających śnieżyc, niekończących się zawiei i rekordowych minusowych temperatur. Poznając losy brytyjskiego polarnika dotknęłam tajemniczych wewnętrznych wezwań dokonania czegoś szczególnego, poczułam potęgę nieustanych poszukiwań odpowiedzi na pytania o samego siebie. Doceniłam życiową drogę, wybraną przez kogoś, na tyle atrakcyjną i ekscytującą, że po części stała się i moim wyznacznikiem spełnienia. Henry Worsley podążał śladami Ernesta Shackletona, dosłownie i w przenośni, dokładnie poznawał próby i dokonania mentora, zbiór wartości, którymi się kierował, zatem w książce dużo informacji także o tym irlandzkim podróżniku i odkrywcy, jego wyprawach i ekspedycjach. Co więcej, wspaniałe nawiązanie więzi z przeszłością, wnuk dowódcy statku "Endurance" powiela przygodę przodka, "dociera do nagiej ludzkiej duszy", pragnie zwycięstwa ludzkiego ducha, i jest przekonany, że w klęsce nadal można dostrzec triumf samego przetrwania.

6/6 - rozkosz czytania
literatura faktu, 206 stron, premiera 06.05.2021 (2018), tłumaczenie Dominika Cieśla-Szymańska
Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl