Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DAVID LAGERCRANTZ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DAVID LAGERCRANTZ. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 lutego 2026

MĘŻCZYZNA, KTÓRY GONIŁ SWÓJ CIEŃ

MILLENNIUM tom 5

DAVID LAGERCRANTZ

„Prawda często jest trochę niespodziewana, a nawet nielogiczna, bo my, ludzie, nie jesteśmy do końca racjonalni.”

Kontynuuję przygodę z serią z udziałem dziennikarza Mikaela Blomkvista i hakerki Lisbeth Salander. Silne wrażenia czytelnicze, trzymają w napięciu, skłaniają do szybkiego odwracania stron w pogoni za rozbudowaną akcją. David Lagercrantz i w piątym tomie dał radę utrzymać wysoki poziom, chociaż pozostawił z niedosytem tajemniczej otoczki krążącej wokół dzieciństwa Lisbeth. Wkradła się delikatna przewidywalność i zbyt szybkie ujawnianie kart prawdy. Wygórowane oczekiwanie, spowodowane bardzo wysoką oceną poprzednich odsłon, może nastawiać odrobinę mniej sprawiedliwie. Tym niemniej, jestem bardzo przychylna serii, a „Mężczyzna, który gonił swój cień” szalenie sympatycznie wciągał, dawał ponieść się fantazji, a jednocześnie zwracał uwagę na problemy w świecie naukowym, społecznym i dziennikarskim, wynikające z ludzkiego mroku. 

Mocna sensacja objawiała się w systemie więziennictwa, trudno było uwierzyć w przebieg zdarzeń, jednak tak frapująco podkręconych, że cechę tę brałam za dobrą monetę dla fabuły. Intryga swobodnie niosła, postaci dostosowały się do oczekiwań, klimat mega zachęcał. Lisbeth miała podejrzenie, że jej dzieciństwo miało jakiś zasadniczy element, który trudno ogarnąć i zrozumieć. Kobieta najpierw musiała ustalić prawdę, by dotrzeć do sedna i ewentualnie móc się mścić. Mikael pracował nad nowym sensacyjnym artykułem, piętnującym patologię zachowań, i nie zdawał sobie sprawy, na jak wielkie niebezpieczeństwo narażał się. Pojawiły się nowe postaci wiele wnoszące do scenariusza. Obecność komisarza Jana Bublanskiego wywoływała uśmiech. Co charakterystyczne dla serii, zagłębiałam się w przybliżany rodzaj zaburzeń – hiperakuzję i parakuzję. Zerknij na wrażenia ze spotkań z poprzednimi tomami serii ("Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", "Dziewczyna, która igrała z ogniem", "Zamek z piasku, który runął", „Co nas nie zabije”) i na inne książki Davida Lagercrantza („Człowiek, który wyszedł z mroku”, „Memoria”, „Post mortem”), przedstawione na Bookendorfinie.

5/6 – koniecznie przeczytaj
sensacja, thriller kryminalny, 420 stron, premiera 07.09.2017, tłumaczenie Maciej Muszalski
Książka wypożyczona z biblioteki.

piątek, 13 lutego 2026

CO NAS NIE ZABIJE

DAVID LAGERCRANTZ

MILLENNIUM tom 4

„Prawda często jest nieprawdopodobna. To ją nawet wyróżnia.”

Bardzo spodobała mi się twórczość Davida Lagercrantza, książki jego pióra, które dotychczas poznałam, sprawiły wiele przyjemności czytelniczej („Człowiek, który wyszedł z mroku”, „Memoria”, „Post mortem”). Z kolei, po odbyciu przygody czytelniczej z „Co nas nie zabije”, czwartego tomu niesamowitej serii „Millennium” ("Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", "Dziewczyna, która igrała z ogniem", "Zamek z piasku, który runął"), stwierdziłam, że wybór pisarza na kontynuatora serii, okazał się strzałem w dziesiątkę. Udało mu się wpasować nie tylko w profile postaci wykreowane przez Stiega Larssona, konsekwencje scenariusza zdarzeń, sensacyjny klimat, ale też w przesłania płynące z fabuły i styl narracji, chociaż w tym ostatnim w naturalny sposób przemyca też coś od siebie. Powieść trzymała w napięciu, nie tak bardzo jak u Larssona, ale na wysokim poziomie. Wiele się działo od strony dziennikarskiego śledztwa, państwowych agencji, informatycznych przełomów, spiskowych teorii, biznesowych zależności, hakerskiej aktywności, osobistej zemsty i bezwzględnych zabójstw. 

Okazało się, że można jednocześnie kochać swoją pracę i się jej bać, zwłaszcza jeśli wejdzie się w sferę sztucznej inteligencji, a tym bardziej superinteligencji. Jako, że studiowałam cybernetykę, chętnie wnikałam w zagadnienia sieci neuronowych, entuzjastycznie przyjęłam wstawki o technologicznej osobliwości, hipotetycznym momencie w rozwoju cywilizacji, ogromnym ryzyku dla ludzkości, jeśli nawet nie zagładzie, to kolosalnych zmian gatunku ludzkiego, szykującym się nowym porządku inteligencji i egzystencji. Mogłam śmiało sparafrazować myśl ten, kto nadzoruje naród, w końcu sam znajdzie się pod nadzorem w myśl: ten, kto nadzoruje AI, w końcu sam znajdzie się pod jej nadzorem. Przychylnie przyjęłam pojawienie się postaci z autystycznymi cechami, ejdetyczną pamięcią i ponadprzeciętną umiejętnością dostrzegania szczegółów, owocującymi zadziwiającymi zdolnościami matematycznymi i trójwymiarową perfekcją rysunku. Przedstawienie innej niż zazwyczaj formy wybitnego geniuszu, tym razem z zaburzeniami, mocno ograniczonymi możliwościami poznawczymi, przybliżało do zrozumienia niesamowitych efektów funkcjonowania mózgów sawantów.

5.5/6 – koniecznie przeczytaj
sensacja, thriller kryminalny, 504 strony, premiera 27.08.2015, tłumaczenie Maciej Muszalski
Książka wypożyczona z biblioteki.

niedziela, 8 lutego 2026

TA, KTÓRA MUSI UMRZEĆ

MILLENNIUM tom 6

DAVID LAGERCRAMTZ

"Podwójni agenci podają się za lojalnych współpracowników, w rzeczywistości zaś służą komuś zupełnie innemu… Zdarza się, że oni sami tego (komu służą) nie wiedzą.”

Niestety, szósty to nie wywołał mocnych wrażeń. Ciekawie się w nim poruszałam, interesowało mnie, jak dalej rozwinie się sytuacja, lecz miałam wrażenie wkradania się pierwszych oznak przeciętności. Mocna sensacja, ale w porównaniu do poprzednich odsłon sporo traciła. Nawet szybki rytm akcji, nasycenie fabuły sensacyjnymi incydentami, tajemnice z przeszłości rzutujące ogromny wpływ na teraźniejszość, nie sprawiły, że czułam dreszcze napięcia i niepewności. Miałam odczucie, że David Lagercrantz skompletował kolejny tom, ale jakby bez przekonania. Już sam fakt, że objętość powieści dużo mniejsza, brakowało wyjątkowo dokładnych opisów, usytuowania szczegółowego kontekstu, jak zdążyłam przyzwyczaić się i docenić w poprzednich tomach. Liczyłam na coś więcej, ale i tak mi się podobało na tyle, by wkręcić się, zwłaszcza ze względu na kryminalne wątki i psychologiczne zawiłości, jednak ze świadomością niskiego prawdopodobieństwa zdarzeń. 

Różnorodne scenerie akcji, współczesne sztokholmskie tło, moskiewski rzut oka, oraz zbliżanie się do wydarzeń na Mont Evereście sprzed dekady, tragedii, która rozegrała się w dwa tysiące ósmym roku, owiana dużym ładunkiem zagadkowości. Historia odsłaniała coraz to nowe warstwy, spiskowe zapętlenia, dziennikarskie dochodzenia, fabryki fake newsów, hakerskie wpływy i dowody niezniszczalności pragnienia zemsty. Wszystko zaczęło się od pozornie nic nieznaczącej śmierci pijanego żebraka na ulicy stolicy Szwecji. Mikael Blomkvist stanął przed skrajnie niebezpieczną próbą dociekliwości i wytrwałości, Lisbeth Salander pozostała wierna osobliwym przyzwyczajeniom i postanowieniom, zaś Catrin Lindas, czołowa komentatorka i felietonistka, na chwilę dopuszczona została do uczestnictwa w pierwszym planie. Zerknij na wrażenia ze wcześniejszych spotkań z serią ("Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", "Dziewczyna, która igrała z ogniem", "Zamek z piasku, który runął", „Co nas nie zabije”, "Mężczyzna, który gonił swój cień") i na inne książki Davida Lagercrantza („Człowiek, który wyszedł z mroku”, „Memoria”, „Post mortem”), przedstawione na Bookendorfinie.

4.5/6 – warto przeczytać
sensacja, thriller kryminalny, 412 stron, premiera 22.08.2019, tłumaczenie Inga Sawicka
Książka wypożyczona z biblioteki.

poniedziałek, 4 sierpnia 2025

POST MORTEM

DAVID LAGERCRANTZ

REKKE & VARGAS tom 3

„Człowiek ma trzy twarze: pierwszą pokazuje całemu światu, drugą - bliskim, a trzeciej nie pokazuje nikomu .”

Człowiek, który wyszedł z mroku” i „Memoria”, poprzednie tomy serii o Hansie Rekke, profesorze psychologii, specjaliście od technik przesłuchiwania, kiedyś wybitnym pianiście, i policjantce Micaeli Vargas, zajmującej się przestępczością nieletnich na przedmieściach Sztokholmu, zapewniły mocną i dobrą przygodę czytelniczą. Trzecia odsłona również się do takich zaliczała i frapująco było się w nią zagłębiać. Książka miała sporo mocnych atutów, ale i kilka drobnych wad, które nie rzutowały znacząco na pozytywny odbiór. Różnorodna perspektywa zdarzeń, z każdej strony prezentująca się nieco inaczej. Morderstwo młodej kobiety sprzed dwudziestu lat ubarwione akcentami z rytualnej symboliki. Osobliwa męska przyjaźń z regułami ciężkimi do rozszyfrowania. Mnóstwo niewiadomych i zdradliwych tropów, nadmiaru informacji i braku punktów stycznych. David Lagercrantz umożliwiał wejście w przeżycia, emocje i marzenia ofiary. Krok po kroku prowadził ścieżką obrazów ku nieuniknionemu końcowi życia. To podnosiło walor kryminalnej opowieści.

Autor ciekawie zmieniał barwy postaci zmuszając mnie do reinterpretacji postaw i osobowości. Długo nie mogłam wyrobić sobie właściwego zdania o bohaterach. Elementy tajemniczości i niepewności latami owiewały prawdę o okolicznościach i źródłach morderstwa. Podobał mi się sposób kluczenia pisarza wokół tego, co początkowo wydawało się jasne i klarowne, a z czasem stawało się coraz bardziej pogmatwane i mroczne. Rekke dobrze trzymał poziom intrygi i sposobu odkrywania prawdy, prezentował niepowtarzalny styl myślenia i pracy. Natomiast Vargas kolejny raz stworzyła nieco irytujący obraz samej siebie, stawiała spore wyzwania w misji zaprzyjaźnienia się z nią. Nie odbierałam tego negatywnie, gdyż doceniałam kontrastowość głównych bohaterów. Scenariusz zdarzeń nie przebiegał w dynamicznych rytmach, dzięki temu mogłam bardziej wpasować się w wyciąganie sekretów na światło dzienne. Nie było łatwych rozwiązań, wielki gąszcz informacji, trudno było wyłapać przydatne i znaczące, co podkręcało zagadkę śmierci. Kilka elementów uatrakcyjniało podejrzenia i czyniło zabawę w demaskowanie kłamstw frapującą. Zawiódł nieco finałowy motyw zbrodni. „Post mortem” to propozycja na spędzenie ciekawego wieczoru z dobrze rozpisanym kryminałem, nieźle zawiązaną intrygą, barwnymi postaciami, wędrówką po przeszłości i teraźniejszości. Chociaż nie wszystko przekonywało, to zachęcam do poznania książki, wymyka się schematom opowieści o morderstwach, a skandynawski rys dodaje smaczku spojrzenia na kondycję społeczną współczesnego świata.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 374 stron, premiera 04.06.2025 (2025), tłumaczenie Justyna Kwiatkowska
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

poniedziałek, 14 lipca 2025

MEMORIA

DAVID LAGERCRANTZ

REKKE & VARGAS tom 2

„Siła twojego wroga może być twoim przyjacielem.”

Człowiek, który wyszedł z mroku” zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Wyśmienicie bawiłam się przy książce, fantastyczny klimat kryminalny podszyty sensacją, wiele się działo, w mocno zawikłanych splotach, trudno było rozwikływać zagadki i docierać do prawdy. Nie inaczej było z drugim tomem serii, zatytułowanym „Memoria”. 

Pomysł na fabułę atrakcyjny, wciągał zawartością i stylem podania. Co prawda, od początku miałam wrażenie, że pewne przypuszczenia okażą się słuszne, ale i tak scenariusz zdarzeń i interpretacji intrygował szczegółami. Wyśmienicie skonstruowany duet, jakże skrajnych osobowości, połączonych nićmi mentorstwa, szacunku, podziwu i przyjaźni. Indywidualności, które stały na odległych biegunach, lecz oddziaływały na siebie i dopełniały się intelektualnymi zdolnościami. W stosunku do pierwszego tomu, bardziej sympatyzowałam z Micaelą Vargas, policjantką zajmującą się przestępczością nieletnich na przedmieściach Sztokholmu. Z kolei, Hans Rekke, profesor psychologii, specjalista od technik przesłuchań, trochę uwierał w niezdecydowanej postawie wobec własnych nałogów. Spalone zwłoki znalezione czternaście lat temu w Hiszpanii, należące do kobiety, to początek pokręconej historii z mnóstwem niewiadomych. Czy faktycznie na współczesnym zdjęciu z Wenecji przyłapana została uznana za zmarłą Claire Lidman? Mocna i dynamiczna akcja, sporo zwrotów akcji, nietuzinkowe postaci, zaczerpnięte z rzeczywistości odbicia szwedzkiego społeczeństwa.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 374 stron, premiera 24.01.2024 (2023), tłumaczenie Justyna Kwiatkowska
Książka wypożyczona z biblioteki.

czwartek, 9 czerwca 2022

CZŁOWIEK, KTÓRY WYSZEDŁ Z MROKU

tom 1

DAVID LAGERCRANTZ

"Wiesz, co jest najgorsze w bestiach? Że robią też bestie z nas."

Wyśmienicie bawiłam się przy książce, fantastyczny klimat kryminalny podszyty sensacją, wiele się działo, w mocno zawikłanych splotach, trudno było rozwikływać zagadki i docierać do prawdy. Nie miałam zastrzeżeń do pomysłu na fabułę, atrakcyjnego jej wymyślenia, chętnie przeskakiwałam do kolejnych rozdziałów. Nieco uwierał styl narracji, zaprezentował się na wysokim poziomie, lecz charakteryzował się swoistą kanciastością. Z czasem do pewnego stopnia przyzwyczaiłam się, tym bardziej, że umiejętnie oddziaływał na wyobraźnię. Portrety kluczowych postaci szalenie kontrastowe. Każdy bohater proponował coś innego w postawie, zachowaniu i klimacie, jednocześnie współtworzył siłę przyciągania i empatii. 

Micaela Vargas, dzielnicowa przydzielona do śledztwa zabójstwa sędziego piłkarskiego, nie zdobyła mojej sympatii, ale chętnie jej kibicowałam. Autor obdarzył ją kilkoma wadami, na które nie patrzyłam przychylnym okiem, jednak wyśmienicie komponowały się z portretem pełnej sprzeczności osobowości. Z kolei, Hans Rekke, profesor psychologii, specjalista od technik przesłuchań, zaproszony przez policję w charakterze konsultanta, to mężczyzna o genialnych umiejętnościach dostrzegania szczegółów, wyłapywania zależności, odkrywania tego, co kryło się w mroku. Jeszcze nie wyrobiłam sobie o nim pełnego zdania. Micaela i Hans to indywidualności, które stały na odległych biegunach, lecz oddziaływały na siebie i dopełniały się intelektualnymi zdolnościami. Wiele się działo w scenariuszu zdarzeń, przeszłe i teraźniejsze polityczne powiązania, sekrety tajnych służb, wywiadowcze manipulacje, również braterska rywalizacja, czysto ludzkie poczucie wymierzenia sprawiedliwości, szwedzkie realia społeczne. Finałowa odsłona satysfakcjonująca, zgrabnie połączyła wątki, ubrała w ciekawy wzór, umiejętnie wykorzystała podgrzewane napięcie. Pierwszy tom trylogii zaoferował mocne wrażenia czytelnicze, z przyjemnością skuszę się na kontynuację intrygującej rozrywki.

5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał, 446 stron, premiera 18.05.2022 (2021), tłumaczenie Alicja Rosenau
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera.