"Prawda jest żarłoczna, nie jest w stanie nasycić się tajemnicą, aż
wreszcie, jak spasiony robak przegryza sobie drogę na światło dzienne,
spada z plaśnięciem na ziemię i leży sobie na oczach wszystkich."
Nietypowa
propozycja czytelnicza, intrygujący i wciągający thriller
psychologiczny, książkę zakończyłam z poczuciem sporej satysfakcji
czytelniczej. Autor we frapujący sposób opisuje postać seryjnego
zabójcy. Z dużą szczegółowością poznajemy narodziny osobowości mordercy,
co wpłynęło na obraną przez niego postawę życiową, jakie podłoże miały brutalne
czyny i niosące śmierć zachowania. To także mroczny obraz małej
lokalnej społeczności, nieco odizolowanej, kurczowo trzymającej się utartych
wzorców stylu życia, gwałtownie i nerwowo reagującej na wszystko to, co
odmienne, niezrozumiałe i odstępujące od przyjętych reguł.
Niedostrzegającej tego, co niewygodne, niejasne i nieprzystępne, tak jakby
świadome wymazującej kłopotliwy obrazu z oczu, niwelującej go również z
ludzkich serc, pozbawiającej się współczucia, empatii i chęci niesienia pomocy. Zwalniającej się z zaangażowania, brania choć części odpowiedzialności także za innych, otaczania
ich opieką i troskliwością. I w tym wszystkim uporczywie odwołującej się do dawnych wierzeń, przesądów i zabobonów.
Książka napisana ciekawie i przystępnie, zręcznie balansująca na
emocjach czytelnika, umiejętnie podsycająca napięcie, na tyle sprytnie
trzymająca w niepewności, że trudno przewidzieć scenariusz zdarzeń.
Tak naprawdę, do końca nie wiemy, w jakim kierunku potoczy się akcja, jak w ostatecznej odsłonie zinterpretujemy profil głównego
bohatera, ani w jaki sposób przyjdzie pożegnać się z nim. Opisy
przekonują, zwracają uwagę na istotne detale, odsyłają do wcześniejszych
aluzji i wzmianek, szybko wczuwamy się w zaproponowany styl opowieści.
Warto podkreślić, że cała paleta bohaterów została wyraziście i
przekonująca odmalowana, doskonale odbieramy to, co mają do
przekazania, czemu tak, a nie inaczej, wtapiają się w scenerię, dlaczego
w danym momencie pojawili się w życiu kluczowej postaci. Skrajne
odczucia, silne poruszenie, bolesny blask samotności, krzywdzące
brzmienie plotki, dotkliwe ciosy pomówień. A do tego przekonanie, że coś, co mogłoby być
mocnym atutem, staje się źródłem cierpienia.
Karl Heidemann już od dnia
narodzin okazał się wyjątkowym dzieckiem, z jednej strony wymagającym
szczególnej uwagi otoczenia, a z drugiej strony usilnie się od niego
izolującym. Ucieka w uniwersum ciszy, ponieważ tylko ona jest w stanie
przywołać jego spokój i ukojenie. Po dramatycznym przeżyciu w wieku
dziesięciu lat, utracie najbliższej sercu osobie, jego wewnętrzny i
zewnętrzny świat zaczyna coraz intensywniej zmieniać się, przybierać
ciemne barwy, ocierać się o nieszczęścia i tragedie. Karl ma
przekonanie, że podążając za wezwaniami duszy, realizując narzuconą
sobie misję, szczerze ratuje i zbawia ludzi, ofiaruje wdzięczność i
miłość. Ale czy istnieje podarunek śmierci, która nie wywoła żalu ani
poczucia utraty? Czy śmierć może być mediatorem pokoju, dobrym
pasterzem, a żałoba niczym więcej niż przejawem egoizmu, wręcz
chciwości, niepozwolenia na odejście? Czy jest siła większa, bardziej
zaraźliwa, budująca albo niszcząca niż ta w ludzkich głowach? A może
alternatywą dla wszystkich oczekiwań jest życie?
4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 350 stron, premiera 13.09.2017, tłumaczenie Marzena Wasilewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
