"Przygody nie mają początków, ani końców i nie chodzi w nich o wyjazdy
ani przebywanie w jednym miejscu. Przygody trwają bezustannie, w każdej
sekundzie życia. Trzeba tylko otworzyć oczy, aby to dostrzec."
Mega
dawka emocjonalnego zaczytania. Powieść od początku do końca trzyma czytelnika w
napięciu, każde słowo czy czyn któregoś z głównych bohaterów w
znaczący sposób rzutuje na przebieg akcji. Odkrywana prawda, schowana za wieloma warstwami
starych i nowych kłamstw, gwałtownie przebija się na
powierzchnię. Autorka nie zwalnia dynamicznego tempa akcji, zagęszcza intrygujące zdarzenia, podrzuca ciekawe elementy trudnej do ułożenia układanki.
W zasadzie nie ma chwil
wytchnienia, nie opuszcza nas mieszanka niepewności, niepokoju,
przejęcia, wzruszenia, zrozumienia, złości i oburzenia. Przyznam, że
początkowo bardzo mi to odpowiadało, jednak z czasem stało się już nieco
męczące, nieustanne prowadzenie czytelnika na najwyższych tonach, po
krawędzi ekstremalnych uczuć, powodujące, że z jednej strony chcemy
zrobić przerwę, aby umożliwić odpoczynek zmysłom, przestać dawkować
wyzwalane emocje, ale z drugiej strony wyjątkowo zawiła intryga mocno
nas pochłania, a chęć zaspokojenia ciekawości, jak dalej potoczy się
akcja, co kieruje bohaterami, wciąż trzyma przy książce.
Sugestywnie, wnikliwie,
przejmująco, opowiadana historia niezwykłej i mocno poplątanej relacji
bliskich osób, będących w pewnym stopniu symbolem zmian zachodzących we
współczesnych modelach rodzinnych. A przy tym uważne i poruszające
spojrzenie na macierzyństwo, jego siłę, intensywność, barwy, blaski i
cienie. Ukazanie, że każda decyzja wiąże się z określonymi następstwami,
warto się nad nimi pochylić i wziąć pod uwagę, bo niektórych
rzeczy nie da się już cofnąć, ani naprawić, pomimo najszczerszych chęci.
Zagęszczenie skomplikowanych zależności, trudnych powiązań,
niejednoznacznych układów, naprawdę robi spore wrażenie. A jednak nie
gubimy się w tym złożonym i oryginalnym scenariuszu.
Właśnie ta
wielowarstwowość, możliwość spojrzenia na sprawy z różnych perspektyw,
zagłębienia się w przeżycia poszczególnych postaci, ich wątpliwości,
dylematy, zaprzeczenia rzeczywistości, fascynująco przyciąga do powieści. Obserwujemy jak
przywoływane echa przeszłości nadają nieoczekiwane brzmienie
współczesnym wydarzeniom. Jak bardzo, w imię pozornego czynienia dobra,
egoistycznych pobudek, ludzie są w stanie zaplątać się w skomplikowaną sieć kłamstw,
zafałszowanych obrazów, niedomówień? Z czasem prawda staje się
deficytem, czymś już prawie niemożliwym do uchwycenia i potwierdzenia.
Jednocześnie trudno o wybaczenie sobie i innym.
Nora, opuszcza męża i
dwójkę dzieci, pozostawiając jedynie kilka słów skreślonych na kartce z
prośbą, aby jej nie szukać. Niespodziewanie, po sześciu latach, pojawia
się z powrotem, jednak nic nie jest takie, jak było przed jej ucieczką, a
może przed jej poświęceniem. Co popchnęło kobietę do
opuszczenia rodziny? W jaki sposób potoczyły się jej losy z dala od
najbliższych? Dlaczego właśnie teraz zdecydowała się znów wkroczyć w
życie męża i córek? Jakie pojawią się następstwa tej decyzji? Z czym
przyjdzie się zmierzyć wszystkim uczestnikom przybliżanej historii? Kto
jeszcze zacznie odgrywać w niej kluczową rolę?
4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna
data premiery: 09.02.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)
