poniedziałek, 19 października 2015

CÓRKA ZJADACZKI GRZECHÓW Melinda Salisbury 71/2015

CÓRKA ZJADACZKI GRZECHÓW tom 1

"Nikt nie zapomina ludzi, którzy go kochali. Bez względu na wiek i upływ czasu, zawsze pamiętamy, że byliśmy kochani." 

Zabić dotykiem
Początkowo czytając książkę odnosimy wrażenie, że wszystko dzieje się w marionetkowym letargu, uśpieniu, przytłumieniu. Później pojawia się miłość i nadzieja. Autorka w niezwykle ciekawy i uporządkowany sposób wplata w fabułę wiele sekretów, tajemniczych wątków i motywów, które czytelnik chłonie z wielkim zaciekawieniem, właściwie nie mogąc oderwać się od książki. Pomimo, że dzieje się bardzo dużo - nieoczekiwane akcje, intrygujące dialogi, niespodziewane gesty - wszystko jest uporządkowane i zsynchronizowane, a narracja ciepła i sympatyczna. Bohaterowie są silni, wyraziści, przekonywujący, szybko stają się naszymi przyjaciółmi lub wrogami. Z pewnością niemałą rolę odegrało w tym świetne tłumaczenie Michała Kubiaka. Książce towarzyszy specyficzny urok, który bardzo mi się spodobał. Znajdziemy w niej dużo wyjątkowej magii i silnych emocji. Zabawne sytuacje i subtelny humor są jej dodatkowym atutem. To lektura o niezwykłej sile uczuć i poczuciu spełnienia, które są wystarczającą przyczyną do zainicjowania zmiany szarego świata zwątpienia i rezygnacji w kolorowy świat nadziei i miłości. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy tej czarującej opowieści. Ciekawe, czy okładka drugiego tomu będzie równie adekwatnie komponowała się z treścią, jak pierwszego? 

Odkryć tajemnice 
Królowa rządzi Lormere twardą i okrutną ręką, wśród mieszkańców krainy wywołuje paniczny strach. W zamku nie ma miejsca dla niczego, co nie byłoby doskonałe. Wszystko musi być uporządkowane, nieskazitelne i idealnie piękne. Perfekcyjną bronią w rękach królowej jest Daunen Wcielona (Twylla), odrodzona córka Daega - władcy Słońca, symbolizującego światło i życie, oraz Naeth - cesarzowej ciemności, reprezentującej ciemność i śmierć. Każdego miesiąca poprzez próbę trucizny musi udowodnić swoją boską naturę. Ludzie, obawiając się jej dotyku, uciekają przed nią, a jedyny przyjaciel jakiego miała zginął z jej rąk. Ale czy na pewno to ona go zabiła? 

Oszukać przeznaczenie 
Przyszłość Twylli jest określona, ma poślubić księcia i panować nad królestwem Lormere. Kiedy ją poznajemy jest otępiała i bezwolna. W miarę czytania, widzimy, że nastolatka tylko pozornie wydaje się być pogodzona z własnym losem, podświadomie czuje, że ktoś nią manipuluje. Tylko kto i w jakim celu? I dlaczego strażnik Lief traktuje ją jak zwykłą dziewczynę, a nie wybrankę bogów? Zastanawia się, co chciałaby robić, gdyby nie jej przeznaczenie. To musi być wspaniałe uczucie, kiedy ma się możliwość wyboru, doświadczania wolności i swobody podejmowania decyzji. Spragniona kontaktu z innymi ludźmi, nieoczekiwanie dla siebie, zakochuje się, intensywnie, prawdziwie i szczerze. Czy spełnią się rzeczy, w które wierzyła, a właściwie, w które nauczono ją wierzyć? Przekonajcie się sami... Miłej lektury! :) 
 
5/6 - koniecznie przeczytaj
fantasy 

Data premiery: 03.06.2015. 

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki Wydawnictwu Zielona Sowa, za co serdecznie dziękuję. :)

6 komentarzy:

  1. Ciekawa recenzja, nie znałam ani tej książki ani autorki. Dawno już nie czytałam nic z fantasy, a kiedyś bardzo lubiłam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję. :) Fantasy potrafi przenieść w zupełnie inny świat. Chętnie sięgam po książki z tego gatunku. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjna recenzja, od razu zachęca do przeczytania książki:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękuję. :) Jak coś się podoba, to od razu słowa z serca płyną. :)

    OdpowiedzUsuń