sobota, 20 lipca 2019

MOTYW X Stefan Ahnhem

FABIAN RISK tom 4

"Nieważne, gdzie będziesz kopać. Jeśli dokopiesz się naprawdę głęboko, w końcu coś zacznie śmierdzieć."

Seria kryminalna, w którą wkraczam dopiero teraz, i już wiem, że będę nadrabiać kolejne odsłony i wyczekiwać nowych. Zajmująca przygoda czytelnicza, z frapująco rozwijającą się intrygą, kilka równolegle prowadzonych wątków. Żonglerka motywami o różnym natężeniu i skomplikowaniu robi wrażenie, takie właśnie konstrukcje wyczekuję w mrocznych sferach ludzkiej natury, niekończącej się walki dobra z złem, gdzie zwycięzca okazuje się przegranym, często nawet ofiarą, aby za jakiś czas stanąć do bitwy i objąć prowadzenie.

Podoba mi się wielopłaszczyznowość w fabule, mamy zaginięcie syryjskiego chłopca, podpalenie ośrodka dla azylantów, seryjne morderstwa, a we wszystkim wybrzmiewa konflikt na tle rasowym. Jakby tego było mało, kluczowa postać angażuje się w nieoficjalne wewnętrzne śledztwo, podejrzane samobójstwo detektywa i osobliwe okaleczenia kobiet. Kryminał rozpoczynają się od mocnego uderzenia, od razu naprowadza, w jak brutalnej, mrocznej i pokręconej rzeczywistości oprawcy przyjdzie nam przebywać. Stefan Ahnhem zgrabnie łączy elementy scenariusza zdarzeń, naprzemiennie ukazuje postępy w pracy policji, przeplata je obyczajowymi nutami, a przy tym zwraca uwagę na współczesne społeczne problemy Szwecji. Wszystko z odpowiednią dawką emocji i niepewności, z trafnie dobranym materiałem do snucia przypuszczeń. Wartkie rytmy, choć nie brakuje krótkich postojów na złapanie oddechu, zręcznie budujących zaniepokojenie.

Z tych nader interesujących wielotorowych ścieżek zagadek kryminalnych, nie wszystkie znajdują wyjaśnienie w finalnej odsłonie, na pełny obraz sytuacji trzeba będzie poczekać do kontynuacji serii, z kolei inne, wcześniej uwzględniane, ukazują prawdziwe oblicze. Kilka scen nie brzmi wystarczająco przekonująco, ale ciekawie ubarwia powieść. Główny bohater wyrazisty, przypasował mi jego styl prowadzenia dochodzeń, zawodowa intuicja, sympatyczna osobowość, chętnie śledziłam perypetie w jego życiu rodzinnym. Fabian Risk udowadnia, że nieważne, jak skrupulatny jest sprawca, i nieistotne, jak się przyłożył do sprzątania, zawsze znajdzie się choćby drobinka kurzu, która kryje w sobie jakiś ślad. Książka spełniła moje oczekiwania, wkręciłam się w nią, choć uchwyciłam kilka drobnych wad, to jednak ogólne wrażenie pozytywne. Mocna skandynawska propozycja kryminału, warto poświęcić książce uwagę, tymczasem zawracam do pierwszego tomu, bo w tej serii kolejność czytania okazuje się mieć zasadnicze znaczenie.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 444 strony, premiera 05.06.2019 (2018), tłumaczenie Ewa Wojciechowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Marginesy.
Tekst ukazał się pierwotnie na portalu DużeKa.pl

42 komentarze:

  1. Autor sprytnie dawkuje akcje, dzięki czemu czytelnik koniecznie musi sięgnąć po kolejne części, aby odkryć sedno historii :) intrygujące.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ się w tej książce dzieje! Brzmi intrygująco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieje się sporo :) Mam tylko nadzieję, że wątki nie będą zbyt od siebie odbiegać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz więcej widzę tego autora na różnych blogach oraz filmach. Jakoś na razie nie czuje ochoty na jego książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Powinnam czytać znacznie więcej skandynawskich kryminałów, ale z drugiej strony one powstają najczęściej seriami, a ja nie lubię brnąć w długie cykle.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na ciekawą książkę. Może się na nią skuszę w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skandynawska literatura zawsze jest taka mroczna. Jestem ciekawa skąd im się to bierze, bo właściwie nie zależy od Autora, większość z nich tak pisze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za kryminałami, ale ten wyjątkowo przypadł mi do gustu, zapisuję na listę i z pewnością przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam poważne zaległości w czytaniu, bo o tej serii nie słyszałam. Trendy Mama

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio czytam niemal wyłącznie kryminały, ale o tym pierwsze słyszę :) Nie wiem tylko, czy mam ochotę zaczynać kolejną sagę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie intrygujące i mocne kryminały, a skandynawskie klimaty zawsze przemawiały do mojej duszy. Chętnie przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U Ciebie zawsze znajduję same interesujące lektury, życia mi zabraknie, żeby to wszystko przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawilaś mnie tą serią. Chciałabym poznać ją od pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Póki świecie słońce, wybieram bardziej lekki temat lektury🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sobie tak postanowiłam, że wakacje to lżejsze książki idą w ruch 🙂 Natomiast jeśli zauwaze ciekawy tytuł z gatunku kryminał, thriller czy sensacja-od razu zapisuję na jesienne wieczory. 🙂

      Usuń
    2. Ja tak sobie mówiłam na początku wakacji i nic nie wyszło, mam wrażenie wręcz, że coraz cięższe mi wpadają 😹🙈

      Usuń
  15. Czasami tak się właśnie zdarza, że przez przypadek natrafia się na daną część serii i bez wahania zaczyna się z nią przygodę, by poczuć się przy niej tak dobrze, że pragnie się poznać poprzednie tomy. I kolejne. To dobrze świadczy o samym autorze!

    OdpowiedzUsuń
  16. cytat mnie rozbroił, mój poziom humoru ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Serie kryminalne totalnie mnie nie kręcą.

    OdpowiedzUsuń
  18. A myślałem,że dokopię się złota, ale jak to w kryminale jest trup....
    Jakoś kopanie to mi się dobrze kojarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Okładka jest specyficzna, ale przyciąga wzrok! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Takie serie kryminalne nie są dla mmie, wolę lekką i przyjemną tematykę :) ale dla wielbicieli gatunku, jak najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  21. Coraz bardziej mnie ta seria zaciekawia.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dużo kryminałów czytasz, ogólnie masz rozległe zainteresowania wśród książek

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdaje się, że książka porusza bardzo wiele ważnych i aktualnych tematów. Lubię takie lektury, które uwrażliwiają czytelnika na bieżące problemy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwsze słyszę o tej serii. Kolejny tasiemiec się szykuje? ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. haha! mi sie ten cytat kojarzy z dzialka na ktorej stawialismy dom. Gdzie nie wbijesz lopaty masa smieci i syfu :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam problem z kryminałami... naprawdę rzadko, który mnie wciąga... i dlatego też przestałam sięgać po ten gatunek.

    OdpowiedzUsuń
  27. Cytat idealnie pasuje fo kryminałów i moich oczekiwań co do tego gatunku, lubie gdy w trakcie akcji bohater idkrywa coraz więcej tajemnic i błyskotliwie łączy fakty

    OdpowiedzUsuń
  28. oj zgadzam się, ze kopać ale do pewnego momentu :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Cos zdecydowanie dla mnie, coś czuję ze nie bede mogla sie odebrwac!

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam trzy książki tego autora na półce, a do tej pory nie udało mi się ich przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znam tej książki, ale z chęcią bym przeczytała :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetne motto, tak i w życiu bywa kopiesz a tu niespodzianka...
    krystynabozenna

    OdpowiedzUsuń
  33. Po twoim opisie, ciekawie zapowiada się ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię kryminały, więc mam nadzieję, że uda mi się wygospodarować trochę czasu na lekture :)

    OdpowiedzUsuń
  35. I kolejny autor, po którego sięgnę dzięki tobie! :) Lepiej mi napisz, kiedy to wszystko mam przeczytać? :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Spodobał mi się ten cytat wprowadzający, bo można go odnieść do wielu dziedzin życia.

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę. Czytać poprzenie tomy, by zrozumieć co się dzieje w fabule czy nie jest to konieczne? Bo chętnie bym przeczyTała tą ,część. Lubię kiedy autor stopniuje napięcie. Już wyżej też widziałam, że dziewczYny wspomniały, że ci Skandynawscy pisarze mają bardzo mroczne kryminały. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  38. Szczerze powiedziawszy nigdy wcześniej nie słyszałam o tym autorze. Jestem zainteresowana tą książką, ale jako że to już czwarty tom serii, to chyba trochę mi zajmie zanim dojdę do tego tomu ;)

    OdpowiedzUsuń