KOMISARZ HULDA tom 1
JAGNAR JÓNASSON
„Wściekłość jak piorun z piekła wykręca wszystkie członki, rozpala w oczach morze ognia.” Jón Vídalín
Islandia zawsze mnie fascynowała, także w ciemnych odsłonach powieściowych, wspartych surowością krajobrazu i atmosferą odizolowanych od świata małych miasteczek. I tego nie zabrakło w „Ciemności”, historii o mrocznej naturze człowieka zdolnej do morderczych czynów. Książka zakwalifikowana jako kryminał, jednak filarami okazały się obyczajowe wątki. Ciekawa kluczowa postać, targana wichrem wewnętrznych rozterek i refleksyjnych nut, autentyczna i przekonująca, ze względu na ich tematykę mogła być niekoniecznie zrozumiana przez młodszego czytelnika.
Komisarz Hulda prowadziła śledztwa uczciwie i zapamiętale, wręcz na granicy obsesji, pracy poświęciła mnóstwo zdrowia i energii, a teraz zmuszona była odejść na emeryturę. Pustka w przyszłych planach, rozgoryczenie postawą przełożonych i współpracowników, wnikały głęboko w jej duszę, stanowiły trzon opowieści. Autor atrakcyjnie przedstawił Huldę, ze zrozumieniem kobiecych potrzeb i oczekiwań, lecz miałam wrażenie, że za bardzo się na tym koncentrował, wyjątkowo głęboko wszedł w jej myśli i odczucia. Konsekwencją było to, że brakowało iskry w intrydze, sprawie dotyczącej wyłowienia z wód zatoki ciała młodej kobiety, śledztwa umorzonego przez poprzednika policjantki, a według niej zawierającego przesłanki do dotarcia do prawdy. Na plus zaliczyłam opisy miejsc, pogody, krajobrazu, odludnych okolic oraz podmiejskiej atmosfery budynków. Zaskakująca finałowa odsłona, aż ciarki mnie przeszły, kiedy zapoznawałam się z nią. Książka dla czytelników gustujących w kryminałach o lżejszych barwach i zagadkach, za to z bogatą i rzetelnie potraktowaną otoczką obyczajową, krążącą wokół głównej bohaterki serii.
3.5/6 – w wolnym czasie
kryminał obyczajowy, premiera 20.09.2028 (2015)
tłumaczenie Małgorzata Stefaniuk, lektor Ewa Konstancja
audiobook, 7 godzin i 43 minuty, audioteka

Islandzki klimat, surowe krajobrazy i tajemnicza historia – brzmi jak połączenie, które zdecydowanie ma swój urok! 😊 Komisarz Hulda wydaje się bardzo ciekawą, niejednoznaczną bohaterką, a takie mocne wejście w jej emocje i wewnętrzne rozterki może być równie interesujące jak samo śledztwo. No i ten finał… aż nabrałam ochoty, żeby przekonać się na własnej skórze, czym autor potrafi zaskoczyć! 📚❄️
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa finalowej odslony - pewnie i mnie przejda ciarki :)
OdpowiedzUsuńTo akurat coś dla mnie, bo lubię obyczajowe kryminały :-)
OdpowiedzUsuńJa wielką fanką kryminałów nie jestem, ale czasem zdarza mi się jakiś przeczytać. Ten mnie zaintrygował, więc może kiedyś po niego sięgnę.
OdpowiedzUsuńTa recenzja aż zachęca, żeby sięgnąć po „Ciemność”. Podoba mi się, że oprócz samej historii zwracasz uwagę na emocje i klimat książki, bo właśnie to często decyduje o tym, czy dana lektura zostaje z nami na dłużej.
OdpowiedzUsuńTAk, mowiac o emocjach - to one decyduja, jak bedziemy ksiazke wspominac i czy siegniemy po kolejne tomy.
Usuń