czwartek, 19 października 2023
PÓŁ WOJNY
MORZE DRZAZG tom 3
„Na popiołach każdej wojny kiełkują nasiona kolejnej.”
Seria z tomu na tom coraz bardziej mi się podobała. Reprezentantka fantasy dla młodzieży, ale i dorosłemu odbiorcy potrafiła sprawić przyjemność. Joe Abercrombie w „Pół wojny” jeszcze intensywniej postawił na zagłębianie się w mroczną naturę człowieka, w sferę pożądania władzy, bogactwa i wpływów, oddawania hołdu śmierci, zdradzie i zemście, kierowania się wybujałymi ambicjami, silnymi żądzami, ulotnym smakiem zwycięstwa. Jednakże we wzorze bezkompromisowości, twardości i bezduszności, pojawiały się nici powątpiewania w słuszność idei, wyrzuty sumienia wobec zadawania śmierci, próby odtrącenia substytutów szczęścia. Mnóstwo dworskich intryg, spisków i prowokacji, królewskiej manipulacji, roszady sił i iluzorycznych przymierzy. Chętnie śledziłam dynamiczny przebieg zdarzeń, wypełniony ekscytującymi incydentami, barwnie przedstawiający sceny, obfitujący w niespodzianki.
Autor znakomicie radził sobie z podgrzewaniem emocji, budowaniem napięcia, nagłymi zwrotami akcji, w podprowadzeniach i kulminacyjnych punktach. Wojenne konflikty dyplomatyczne, krwawe bitwy, bezwzględne pojedynki. Wszystko w międzynarodowym wymiarze Morza Drzazg oraz różnorodnych przedstawicieli jednostek. Frapująco przyglądałam się osobowościom postaci, całkowicie wymykających się zaszufladkowaniu czystemu dobru lub złu, poszukujących własnej tożsamości, otwierających oczy, serce i rozum na funkcjonowanie w okrytym szkarłatem ludzkim świecie. Atrakcyjna nić starożytnych elfów, upadłej przed tysiącami lat cywilizacji, włączającej się w cykl powstawania, rozwijania się, trwania, chylącej się ku upadkowi i ostatecznemu przemijaniu.
Cieszyłam się, że spotkałam bohaterów z poprzednich odsłon serii, ale też ciekawie było poznać nowych, zwłaszcza księżniczkę Skarę, która z dnia na dzień straciła rodzinę i królestwo, starała się wypełnić misję odzyskania tronu. Siedemnastolatka w przyspieszonym tempie dorastała do stawianych przed nią i samą sobą wyzwań o charakterze politycznym i w chaosie silnych uczuć. Słowa jako oręż, istnienie poprzez miecz, życie za tarczą, oraz przysięgi na słońce i księżyc. Czy udało się mieszkańcom Getlandu i Vasterlandu wyciszyć wzajemne animozje, dokonać słusznych wyborów, zbudować sojusz, liczyć na uśmiech Matki Wojny w pokonaniu licznej i bezwzględnej armii Najwyższego Króla? Zerknij na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami "Pół króla" i "Pół świata".
5/6 – koniecznie przeczytaj
fantasy, literatura młodzieżowa, 454 strony, premiera 22.08.2023 (2015)
tłumaczenie Agnieszka Jacewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.
wtorek, 19 września 2023
PÓŁ ŚWIATA
JOE ABERCROMBIE
MORZE DRZAZG tom 2
„Wrogowie są ceną sukcesu.”
Drugi tom zrobił lepsze wrażenie niż pierwszy "Pół króla". Okazał się bardziej zajmujący, lepiej rozpisany i staranniej dopracowany. Interesująco się go czytało. Wciągnęłam się od pierwszych do ostatnich stron. Duża w tym zasługa intrygującego portretu kluczowej kobiecej postaci. To, co się wokół niej działo, nakręcało spiralę niezwykłych przygód. Oczywiście, kilka nici fabuły toczyło się przewidywalnym torem, jednakże Joe Abercrombie potrafił zaskoczyć czytelnika nagłym zwrotem akcji i kierunkiem politycznego rozwiązania spraw. Poszukiwania sprzymierzeńców, którzy odważą się przeciwstawić najpotężniejszemu człowiekowi na świecie wiązało się z ogromem niebezpieczeństw, koszmarnych walk, śmiałych i sprytnych wizji toczonej gry. Zadra Bathu atrakcyjnie podgrzewała atmosferę, wydawała się prawdziwa, jak na standardy fantasy, lawirująca na progu Ostatnich Wrót i układająca się z Matką Wojny.
Główny bohater z pierwszego tomu również odgrywał znaczącą rolę, jednakże tylko na chwilę wychodził na pierwszy plan. Ojciec Yarvi pragnący za wszelką cenę zapobiec wojnie z całym Morzem Drzazg zebrał potępieńców, którzy nie mieli nic do stracenia, wyrzutków i desperatów, ale twardych ludzi, do wioseł i do walki. Przemierzył z nimi różne krainy podążając tropem pokoju. Autor ciekawie rozpisał sceny walk, chętnie ich wyczekiwałam, podobnie jak kolejnych etapów dojrzewania i zbierania doświadczenia przez Zadrę. Obecny był również akcent miłosny, barwny i różnorodny, na miarę młodego czytelnika. Brand marzył o zdobyciu sławy i chwały na polu walki, miejsca przy królewskim stole i pieśniach, lecz z nadziejami i marzeniami różnie bywało. Los potrafił wystawić na próbę serce, siłę, wiarę i mądrość. W tle fabuły atrakcyjnie malowały się artefakty starożytnego świata elfów. Elfy nie istniały już od tysięcy lat, jednak wciąż żywa była legenda o ich potężnej magii, która rozbiła Bóstwo i zniszczyła poprzedni świat. Zachęcam do sięgnięcia po powieść zapewniającą ekscytujące przeżycia. Przekonajcie się, jak splotły się ścieżki życia bohaterów podczas niezwykłej wyprawy. „Pół świata” kierowana jest do młodych, ale i starsi przyjemnie spędzą przy niej czas, fascynujące podróże w świecie fantasy przyciągają.
4.5/6 - warto przeczytać
fantasy, literatura młodzieżowa, 452 strony, premiera 11.08.2023 (2015)
tłumaczenie Agnieszka Jacewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.
piątek, 8 września 2023
PÓŁ KRÓLA
JOE ABERCROMBIE
MORZE DRZAZG tom 1
„Koniec końców każdy musi być tym, kim jest”. Ale czy faktycznie?
Sympatycznie spędziłam czas z książką, nie rzuciła mnie na kolana, ale miała w sobie coś odprężającego. Fabuła opierała się na utartych schematach tworzenia świata wyobrażonego, wielu krainach o różnej historii i legendach. Przygoda obejmowała bezlitosne morze, mroczne wyspy, krwawe lądy, skute lodem tereny, na których zamarzały nawet myśli, wybuchowe miejsca, gdzie bogowie ognia wojowali z bogami lodu, zatrważające i mroczne ziemie, na które nie zapuszczał się żaden człowiek, a także przeklęte ruiny elfów i śmiercionośne relikwie. Joe Abercrombie nie dostarczył czytelnikowi dużo pożywki dla wyobraźni, można powiedzieć, że postawił na prostotę opisów i niewyszukane dialogi, a jednak historia zemsty, odzyskania wolności i tronu królestwa zachęcała do poznania. Brakowało silniejszego umocowania portretów postaci, zwłaszcza głównego bohatera, pełnego sprzecznych cech i zachowań, nie do końca udało się ukazać jego przemianę, wejście w dorosłość i odpowiedzialność za losy królestwa a zwłaszcza poddanych.
Jeśli mowa o królewskiej władzy, to wiadomo, że towarzyszyły jej dworskie intrygi, sieci spisków, bolesne zdrady, nietrwałe przymierza, wątpliwe przyjaźnie, pogardy głupców. Matka Wojna i Ojciec Pokój przeciągali liny żałosnych ludzkich losów. Książę Yarvi stanął przed narzuconymi wymaganiami, którym szalenie trudno było sprostać. Płomienny gniew ojca, miażdżąca miłość brata, chłód rozczarowania matki i niespodziewane tragiczne okoliczności. Całkowicie odmieniły linię życia młodzieńca, wystawiając na wielkie cierpienie i niebezpieczeństwo. Sukcesja ziół, ksiąg i mądrych słów zmieniła się w walkę o przetrwanie i sprawiedliwość. Kaleki nie znajdywał szacunku i uznania wśród poddanych, ale jego najsilniejszą bronią stały się inteligencja, spryt i poczucie misji. Autor wplótł w fabułę ciekawe zwroty akcji, chociaż nie wszystkie wpasowały się w efekt zaskoczenia. Budował napięcie na uśrednionym poziomie, czasami szedł na skróty, kiedy indziej rozwijał szczegóły intrygi. Pozostawił cenne przekazy dla młodych czytelników, dla zastanowienia się nad istotą losu i człowieczeństwa, postawienia się w sytuacji Yarviego i tego, z czym przyszło mu walczyć. Najbardziej przekonująco wypadł Nijaki, zagadka drzemiąca w postaci okazała się łatwa do rozszyfrowania, ale portret intrygował do końca powieści.
4/6 – warto przeczytać
fantasy, literatura młodzieżowa, 398 stron, premiera 27.06.2023 (2014)
tłumaczenie Agnieszka Jacewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.


