Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Literackie Białe Pióro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Literackie Białe Pióro. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 marca 2016

SAGA O NIEEFEKTOWNYCH KOBIETACH Grażyna Kałowska 64/2016

"Jestem sentymentalna, zakochałam się w domu."

Muszę przyznać, że książka bardzo mnie zaskoczyła, chyba jeszcze nie czytałam opowieści podanej w taki sposób, fantastyka jako tło i urozmaicenie, zaś historie i refleksje jako główny nurt obyczajowy. Mimo, że publikacja liczy sto trzydzieści stron, to jednak bardzo wciągnęła mnie w swój klimat, mogłam cieszyć się jej ciekawym odbiorem i wielowątkowymi przekazami. Akcja rozwija się w dość dynamiczny sposób, poruszamy się w teraźniejszości przypadającej na 2050 rok, ale płynnie odnosimy się do niezwykłych historii kilku kobiet z przeszłości. Pół wieku temu miały miejsce ważne wydarzenia i istotne wybory dokonywane przez Joannę, Małgorzatę i Hannę, które oczywiście w znaczący sposób zdeterminowały losy przyszłych pokoleń, jednak przede wszystkim stanowią one dowód na ciągłość ludzkich marzeń i pragnień, obaw i dylematów, nadziei i wiary. Towarzyszą one człowiekowi niezależnie od czasów, w których żyje, a także okoliczności społeczne, gospodarcze czy polityczne. Miłość, radość, nienawiść i zdrada, bez względu na epokę, zawsze smakują podobnie i w ten sam sposób wywołują silne ludzkie emocje, napięcia i wzruszenia. Współczesne i przeszłe losy kobiet zostały opowiedziane zajmująco i interesująco. Fabuła przemyślana, w konsekwentnej formie przekazywana czytelnikowi, nakłaniająca do refleksji. Świat kontroluje Wielki Brat, panuje dyktatura, reality show staje się oficjalnie nadrzędną wartością społeczną, która kategorycznie domaga się podporządkowania i posłuszeństwa. A odnalezione sprzed dziesiątków lat pamiętniki dalekich krewnych niosą w sobie wiedzę, której ujawnienie byłoby niebezpieczne. Czy wspomnienia wskażą i wyjaśnią głównej bohaterce, fragmenty historii życia jej rodziny? W jaki sposób wpłyną na bieżące decyzje Xymeny? Dlaczego stare zapiski wydają się mieć tak szczególny i znaczący wpływ na postrzeganie obecnego świata?

4/6 - warto przeczytać
fantastyka

Data premiery: 2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu Białe Pióro. :)

piątek, 12 lutego 2016

NA KRAŃCACH LUSTER Piotr Ferens 31/2016

Prawda zbrodni skrywa się w odbiciu.

"Czasami to, czego tak usilnie szukamy znajduje się zbyt blisko nas byśmy mogli to odnaleźć."

Interesująca powieść z elementami sensacji, grozy, kryminału i fantastyki. Wciąga i sprawia, że chętnie przenosimy się w jej nierzeczywisty i magiczny świat. Przyjemny i plastyczny styl narracji, z wielką szczegółowością opisujący miejsca, zdarzenia i postaci. Jednak ten nacisk na detale nie przytłacza czytelnika, a wręcz odwrotnie, dodaje książce różnobarwnego uroku i niepowtarzalnego klimatu. Fabuła bardzo intrygująca, autor wycisza nasze emocje, aby za chwilę nieoczekiwanie przenieść nas do tajemniczych zdarzeń. W ten sposób wzmacnia nasze zainteresowanie i z jeszcze większą gorliwością podążamy za przebiegiem akcji. Nic co wydaje się oczywiste takim w tej powieści nie jest, a to co powinno mieć cechy stałości przedstawia się nam ze strony posiadającej tendencję do dużej zmienności. Bardzo ciekawa gra czytelnicza, wciąga i zachęca do dalszych wędrówek. Umiejętnie dozowane napięcie, inteligentne drażnienie wyobraźni czytelnika, zmuszanie do kreatywności i nieszablonowości w snuciu przypuszczalnych scenariuszy rozwoju akcji.

Runy, lustra, szklane oczy, stara księga, co mają ze sobą wspólnego? Dlaczego giną ludzie w niewyjaśnionych jak dotąd okolicznościach? Co lub kto łączy wydarzenia sprzed wieku z obecnymi? W jaki sposób dotrzeć do prawdy o śmierci światowej sławy pianisty? Próby uzyskania odpowiedzi na te i inne pytania, okażą się dla Daniela Naderskiego bardzo niebezpiecznym wyzwaniem, wkroczeniem w nieznane światy i uwolnieniem się od ograniczeń zmysłów. Główny bohater zmuszony będzie przedefiniować wiedzę na temat bliskich znajomych i przyjaciół, odkryć na nowo fragmenty życia z własnej przeszłości, stawić czoło lękom i obawom. To nietuzinkowa postać, konkretna, wyrazista i zadziwiająca swoją otwartością wobec napotykanych irracjonalnych zjawisk, dyskomfortu nieposiadania jednoznacznych odpowiedzi na nurtujące pytania. Sympatyzujemy z nią i z uwagą śledzimy jej poczynania, podobnie jak pozostałych powieściowych osób. Książka zapewnia godziny przyjemnego zaczytania. Bardzo udany debiut, wprowadza czytelnika paryskim klimatem w nieprawdopodobny świat lustrzanych odbić, z którym trudno jest się nam rozstać.

5/6 - koniecznie przeczytaj
sensacja

Data premiery: 09.10.2014.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu Białe Pióro. :)

czwartek, 31 grudnia 2015

SAMOTNY DUCH JAPONII Damian Bartyzel 135/2015

"Patrzyłem tylko i znów poczułem tę energię, wstąpił we mnie samotny Duch Japonii. Samotny, jednakże czujący prawdziwą radość i wsparcie wszechświata."

Uwielbiam podróżować, poznawać kontynenty, regiony, kraje, cieszyć wzrok odmiennością przyrodniczą, zgłębiać różne kultury, zwyczaje i sposób postrzegania. Kiedyś odbywałam bardzo dużo wycieczek w rzeczywistym świecie, dziś pozostały mi literackie wędrówki. Z wielkim zainteresowaniem poszukuję ciekawych lektur podróżniczych, czytam wspomnienia i zapiski z fascynujących wojaży, przenoszę się w wyobraźni do opisywanych miejsc i ludzi. Biorąc do ręki książkę "Samotny duch Japonii" liczyłam, że z perspektywy autora poznam ten niezwykły, jakże odmienny kulturowo Kraj Kwitnącej Wiśni, gdzie egzotyka przeplata się z nowoczesnością, fascynuje bogactwo tradycji i zwyczajów, szczególnego znaczenia nabiera słowo honor, silnie oddziałuje znacznie różniąca się od europejskiej mentalność. Wszystko to czyni z Japonii niezwykle atrakcyjny kierunek podróży. Pragnęłam również wędrówki w głąb siebie, bodźców do przemyśleń i życiowych refleksji. Otrzymałam przyjemne chwile zaczytania.

Damian Bartyzel opowiada o spełnieniu się jego wieloletniego podróżniczego marzenia, dzieli się doświadczeniami z bogatej odnowy duchowej podczas wizyty w Japonii. Kreśli nam opowieść o atmosferze niezwykłych miejsc, interesujących ludziach, okolicznościach, które wyzwalały w nim nieznane i nieoczekiwane wrażenia. Japończycy imponują okazywanym na każdym kroku ogromnym szacunkiem wobec innych, umiejętnością uważnego słuchania, chętnie okazywaną pomocą i gościnnością, entuzjastycznym wykonywaniem pracy, przyjaznym nastawieniem do świata i pozytywną aurą. Podróżnik czerpie radość z oczyszczających umysł samotnych spacerów, intuicyjnie wybieranych i odnajdywanych miejscach, o których obejrzeniu marzył przed udaniem się do Japonii. Odwiedza zakamarki dzielnic miast, świątynie, zamek, ogrody, parki. Poznaje dzikość natury, uczestniczy w spływie rzeką, po raz pierwszy przygląda się oceanowi. Odczuwa wewnętrzne spełnienie i miłość do świata. Znajduje ukojenie duszy, poczucie wolności i kontrolę nad swoim życiem. Dostrzega, że to właśnie od nas samych zaczynają się trwałe i satysfakcjonujące zmiany w życiu, prawdziwy spokój ducha. Namiastkę książkowych przygód odnajdziecie w krótkim filmie nakręconym przez autora z pobytu w Japonii.

4/6 - warto przeczytać
literatura podróżnicza

Data premiery: 15.10.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Białe Pióro. :)

czwartek, 26 listopada 2015

NOCNY SĘP Wojciech Matyja 106/2015

"Gdy śpimy, ukazują się nam cuda, które pragniemy przywołać na jawę po przebudzeniu."

Do książki przyciągnęła mnie intrygująca i wyróżniająca się okładka. Jak się później okazało, zewnętrzna szata powieści to świetne odzwierciedlenie jej ducha. Bardzo cenię taką kompatybilność elementów, wzajemnie uzupełniających się i podsycających ciekawość czytelnika. "Nocny Sęp" to fantasy, mnóstwo czarów, eliksirów, magicznych przedmiotów, elfów, czarodziejów, potworów, wilkołaków i innych nieziemskich kreacji. Książka dość mroczna, niepokojąca, momentami dramatyczna, silnie pobudzająca wyobraźnię czytelnika. Nasycona niezwykłymi przygodami i niebezpiecznymi wydarzeniami. Podoba mi się, że powieść podkreśla wielkie znaczenie przyjaźni, umiejętności współpracy, zwłaszcza wśród osób, które wcześniej nie darzyły się sympatią czy wzajemnym zrozumieniem - "ucichła między nimi rywalizacja i złość, pozostało jeno czyste braterstwo". Sporo staropolszczyzny, będącej dodatkowym atrakcyjnym walorem, wpływającym na koloryt książki. Warta podkreślenia jest, imponująca wiedza na temat średniowiecznej broni, przedstawionej niezwykle drobiazgowo, wskazując na głębokie zainteresowania autora w tej dziedzinie.

Powieść cechuje dużą różnorodność bohaterów, z których niemal każdy ma coś interesującego do zaoferowania czytelnikowi. Czujemy do nich sympatię lub niechęć, w zależności od ich osobowości, kolorytu, sposobu postępowania. Bengern, nazywany Nocnym Sępem, jest główną postacią, bardzo tajemniczą i mglistą. To najemca, który jednak wymyka się spod definicji bezwzględnego i sadystycznego płatnego mordercy. Swoim postępowaniem i przekonaniami wykazuje troskę o pokrzywdzonych. Buntuje się przeciwko złu, nikczemności, podłości, kradzieży, łajdactwu. Pomaga słabszym i stara się postępować sprawiedliwie. Eliminuje źródła zła, a im silniejszy przeciwnik, tym wymagana jest większa bezwzględność zwiadowcy. Przyznam, że z jednej strony, brakowało mi głębszego potraktowania głównego bohatera, jego charakteru, cech, profilu osobowościowego. Z drugiej zaś, może to zwykły niedosyt, chęć dowiedzenia się jak najwięcej o tak nieodgadnionej i zagadkowej postaci. Przyjmując, że "Nocny Sęp" to dopiero pierwszy tom, wówczas takie podsycanie zainteresowania czytelnika ma uzasadnienie. Pozostało wiele niewyjaśnionych i niepogłębionych wątków, które zapowiadają się niezwykle interesująco i z wielkim potencjałem na rozwinięcie w szerszą serię. Końcówka powieści mocno intryguje i pozostawia czytelniczy niedosyt, niecierpliwie czekam na dalszy ciąg historii łowcy z Kamiennych Jastrzębi. :)

4/6 - warto przeczytać
fantasy

Data premiery: 10.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Białe Pióro. :)

środa, 25 listopada 2015

DROGA DO UKOJENIA Katarzyna Łochowska 105/2015


"Ukojenie było jedynie ledwie widoczną kropką na mapie."

Wrażenie robi niezwykła lekkość pióra autorki, budowanie ciepłego i przyjaznego klimatu, emocjonalne treści i romantyczna aura. Książkę czytałam z ogromną przyjemnością, tak lekko i swobodnie, z wielkim zaciekawieniem. Uruchomiła we mnie duże pokłady wrażliwości i życzliwości dla głównej bohaterki Kasi, jej rodziny i znajomych. Bardzo żałuję, że to tylko dwieście stron, bo chciałoby się czytać dalej i dalej. Śmiało mogę powiedzieć, że powieść ma w sobie coś pozytywnie hipnotyzującego, magnetycznie przyciągającego, kusi swoją plastycznością, magicznością i optymizmem. Pozwala na chwilowe oddalenie się od kłopotów dnia codziennego, oderwanie od rzeczywistości i przeżycie wspaniałych chwil z ciekawie wykreowanymi powieściowymi osobowościami. Tak naprawdę, czytelnik zapoznając się z lekturą otrzymuje własne ukojenie, wycisza się i zbiera siły na walkę o szczęście. Nie wiem, na ile było to zamierzone przez autorkę, ale na mnie właśnie w ten sposób podziałała książka.

I właśnie ta potrzeba dotarcia do własnego szczęścia, na przekór złym kartom wybranym dla nas przez los, oderwania się od toksycznej przeszłości i poczucia życia pełną mocą, kieruje Katarzyną. To bardzo ciepła, barwna i sympatyczna osóbka, której przydarzają się zabawne perypetie i która niejako sama je prowokuje. Wracając do miejsca swojego dzieciństwa, domu rodziców, w tych korzeniach przeszłości poszukuje recepty na przyszłość. Pomimo swej sceptyczności, że w życiu naprawdę może ją jeszcze spotkać coś mocno wartościowego, że będzie potrafiła powrócić do zajęć, które dawały jej wielką satysfakcję i były wymiernikiem poczucia własnej wartości, do kobiety uśmiecha się los, dostaje najszczerszą przyjaźń, zrozumienie, akceptację i miłość. Ale czy potrafi się w tym odnaleźć? W książce znajdziemy wiele bardzo naturalnego humoru, ale również refleksyjnych odniesień do życia, ludzi i przypadków kierujących naszym przeznaczeniem. Gorąco polecam wszystkim, wspaniały pomysł na znalezienie chwili tylko dla siebie, wytchnienia i relaksu. Bardzo dobra powieść, która w naturalny sposób rozwesela i mocno wciąga.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna

Data premiery: 14.05.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Białe Pióro. :)

poniedziałek, 2 listopada 2015

ODGRODZENI Michał Matuszak 87/2015



"Gniew to bękart bezsilności, a za nią zaraz wyczekuje reakcja, czyli agresja." 

Dawno książka nie dała mi takiej satysfakcji zgłębiania jej. W zasadzie nie można powiedzieć, że się ją czyta, ją się chłonie całą swoją wrażliwością, pełnym wachlarzem emocji, każdym intelektualnym aspektem odbierania ludzkich zachowań. Niezwykle oddziałuje na wyobraźnię czytelnika, wyzwala ogromne pokłady empatii. Bardzo lubię taką bezpośredniość w formułowaniu myśli, pewnej dobitności przekazów, unikania niepotrzebnego owijania w przysłowiową bawełnę, a przez to ubarwiania rzeczywistości czy nadawania jej zbędnego kolorytu. Lektura dla ambitnego czytelnika, mocny bodziec do rozważań o samotności człowieka w świecie realnym i wyimaginowanym, kreowanym na użytek społeczeństwa i ucieczki od bólu, izolacji, niezrozumienia. Należy się nią delektować, chłonąć jej klimat, ulec mu, podążając za narracją i rozszerzając ją, dokładając coś od siebie w swoich przemyśleniach. Poruszona tematyka społeczna poparta jest dużym wyczuciem psychologicznym autora. Drobiazgowość, silne nasycenie emocjami, niezafałszowane docieranie do głębi zrozumienia istoty samotności, zrobiły na mnie ogromne wrażenie. W sposób zupełnie naturalny zostałam zmuszona przez autora do odbywania wycieczek intelektualnych w celu zrozumienia i zdefiniowania odgrodzenia się ludzi od świata, ale też odgrodzenia się świata od ludzi. "Odgrodzeni" to dwie historie, o małym chłopcu i dorosłej kobiecie. Opowiedziane malowniczo, z ogromną wrażliwością, spostrzegawczością, szczegółowością. W naturalny sposób dochodzimy do źródeł ludzkiego bólu i cierpienia związanych z izolacją społeczną, rodzinną, brakiem wsparcia, zrozumienia, akceptacji. Alkohol, przemoc, tyrania, pokoleniowe przyzwolenie na błędne wzorce modelu rodziny.

Mocno przeżywałam obie historie, jednak ta chłopca najbardziej mnie wciągnęła, a zrobiła to tak skutecznie, że przez kilka dni towarzyszyła mi w codziennym życiu, powracałam do niej myślami, analizując i porównując z historiami znanymi mi z wcześniejszych czytelniczych wędrówek czy z życia realnego. Takich historii chłopca mamy bardzo wiele wokół nas, ale czy je wychwytujemy, zauważamy, zatrzymujemy się na moment, aby zastanowić się co można zrobić, jak pomóc, jak zapobiec? Autor z ogromnym zrozumieniem porusza tematykę określenia własnej tożsamości przez chłopca z rodziny, w której przemoc wydaje się jedynym rozwiązaniem na wszelkie problemy. Jego nastawienie na zadowolenie dorosłych, obwinianie się za zaistniałe sytuacje, poszukiwanie zrozumienia, ciepła, czy chociażby zwykłej rozmowy. A żyje w świecie przemocy fizycznej i psychicznej, wśród najbliższych, którzy nie mają sobie nic do powiedzenia, chyba, że wyzwiska, kłamstwa, kłótnie. A do tego tajemnica związana z pochodzeniem chłopca, o której dowiaduje się ostatni. I gdzie tu miejsce na zrozumienie i kształtowanie własnej tożsamości?

Jak marny wydaje się świat chłopca, w którym jedyną rozrywką jest oglądanie prognozy pogody? Od niej uzależniać własne szczęście, szukać prognoz własnego życia. Wiadomo, że wiosną i latem ojciec jest mniejszym tyranem, wtedy też można wyjść na podwórko i prowadzić życie trzepakowe, jedyna rozrywka, choć też obarczona koniecznością ukrywania własnych aspektów rodzinnych przed kolegami, niemożnością wpasowania się w grono rówieśników. Czy do przemocy można się jedynie przyzwyczaić, nauczyć się z nią żyć? A przecież to emocjonalne doświadczenia rzutujące na całym życiu, także tym dorosłym. Jak tego uniknąć, jak uciec przed modelem przemocy, w którym się wychowaliśmy. Czy będąc samemu doświadczanemu przemocy, można w przyszłości wyeliminować ją z własnego zachowania, wprowadzić inny wzorzec rodzinny, model wychowania dzieci? Czy nadal pozostaje się w słuszności, że tylko przysłowiowe lanie może pomóc dziecku wyjść na ludzi? Sadyzm wobec dziecka i żony, wielka samotność każdego z członków rodziny, ogromna rozbieżność charakterów, nieumiejętność panowania nad własnymi emocjami, impulsywność, porywczość, chęć wyładowania się, odreagowania stresu biciem. "Dobrze by było ulecieć tak, jak ten kurz", być przezroczystym, niewidzialnym. Ból, cierpienie, obojętność bliskich, kiedy największym marzeniem jest móc z nimi porozmawiać. Brak pochwał, czułych gestów, poczucia bycia oczekiwanym, ale za to żyć z wszechobecnym wstydem. Czuję ogromny niedosyt wiedzy, jak potoczą się losy chłopca. I obojętnie, czy wybierze wariant optymistyczny z nadzieją i walką, czy pesymistyczny z poddaniem się życiowej tragedii, w obu przypadkach pragnęłabym jeszcze głębiej zajrzeć do jego duszy.

Historię dorosłej kobiety autor przedstawił w bardzo ciekawej formie listów. Chłonie się ją bardzo emocjonalnie. Wstrząsa i skłania do refleksji nad stereotypami, ogromną chęcią wyrwania się ze środowiska patologicznego. Z dużą wnikliwością i wrażliwością, prezentowane są wybrane aspekty życia więziennego, towarzysząca mu ogromna samotność, oddzielenie od najbliższych, łaknienia codziennego kontaktu z nimi. Rutyna więziennych schematów i wyczekiwanie na odzyskanie wolności, przemożna chęć zmiany życia na lepsze, walka o godność człowieka i jego użyteczność dla najbliższych. Matczyna miłość, która mobilizuje do pracy nad sobą, wykorzystanie czasu spędzanego w więzieniu do szczerych i prawdziwych przemyśleń własnych zachowań i do podsycania wiary, że życie może być pełniejsze, dla siebie, siostry i ukochanego dziecka, że można odzyskać jego wartość. Niesamowicie czyta się te listy, czytelnik podąża tropem tej historii również poza książką, trawi ten temat. Przygląda się walce o poczucie własnej wartości, kiedy wszyscy wokół traktują cię jak trędowatą, bo "przez pryzmat jednego wydarzenia wystawiamy komuś opinię". Odzyskiwanie dumy, przyzwolenie na udzielenie pomocy, oddzielenie się od patologicznej nienawiści, walka ze wstydem, chęcią przezroczystości, trzymania się na uboczu, uciekania przed złem.

Książkę polecam czytelnikom chętnym do intelektualnych podróży, wykazujących się wrażliwością, empatią, chęcią zrozumienia drugiego człowieka i świata, w którym on funkcjonuje. Lektura, obok której nie można przejść obojętnie. Świetnie się ją czyta, pełen realizm, bez zbędnego kolorytu robi na nas olbrzymie wrażenie. Bardzo się cieszę, że miałam okazję się z nią zapoznać. Zdecydowanie polecam!

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna

Data premiery: 10.2015.

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki Wydawnictwu Literackiemu Białe Pióro, za co serdecznie dziękuję. :)