Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmologia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 maja 2023

O POCHODZENIU CZASU. OSTATECZNA TEORIA STEPHENA HAWKINGA

THOMAS HERTOG

„Tworzymy wszechświat tak samo, jak wszechświat tworzy nas.”

I właśnie na takie książki popularyzujące naukę pragnę trafiać, ponieważ okazuje się, że nawet tak mocno teoretyczną dziedzinę jak kosmologia, współcześnie zaczynająca już daleko wybiegać poza wszechświat, powiązana z filozofią i fizyką, zostaje przedstawiona w przejrzysty i przyjazny sposób. Osoba mniej biegła w naukach ścisłych znakomicie odnajdzie się w publikacji. Thomas Hertog znakomicie łączy podawanie wiedzy z wyjaśnieniami i wyzwaniami, przed jakimi staje ludzka myśl, ambicją do jak największego zrozumienia, pasją nieustannego poszukiwania odpowiedzi, czystą radością wypełniania informacyjnych luk przypuszczeniami i założeniami. Ukazuje, że z błądzenia w domysłach i teoriach może narodzić się coś bardzo kreatywnego i pomysłowego. 

Dwudziestoletnia współpraca Thomasa Hertoga ze Stephenem Hawkingiem zaowocowała wspaniałymi koncepcjami i rozumowaniem. Mistrz i uczeń odbywali podróż w dociekaniu pochodzenia czasu na równych zasadach i w pełnym szacunku. Autor wielokrotnie podkreśla nie tylko mentorski charakter znajomości z Hawkingiem, ale także przybliża jego osobowość, biegłość umysłu, nawyki, sposób pracy. Niepełnosprawność, paraliż, pozbawienie mowy, ograniczały codzienność, ale nie rozważania o teorii względności, Wielkim Wybuchu, czarnych dziurach, kwantowaniu grawitacji. „Krótka historia czasu” popularyzowała naukę, ale koncepcje w niej zawarte zostały przez Hawkinga poddana rewizji i uaktualnieniu. W "O pochodzeniu czasu" czytelnik fantastycznie zagłębia się w aspekty szczęśliwych dla powstania życia kosmicznych zbiegów okoliczności i precyzyjnego dostrojenia, zagadkę bioprzyjazności wszechświata i badania głębszego pochodzenia. Zastanawia się, czy zasada antropiczna może być zastąpiona przez kwantowe spojrzenie, skąd wynika rozbieżność między światem ożywionym i nieożywionym, pochyla się nad „antytezą nadprzyrodzonego stworzenia”, czy darwinowską wizją początków z ewoluowaniem również praw fizyki i nowej perspektywy pochodzenia czasu, osadzenia w naszym człowieczeństwie. Wszystko to inicjuje silne impulsy refleksji. Książka wzbogacają rysunki, wykresy, tabele i zdjęcia.

5.5/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa, kosmologia, 440 stron, premiera 25.04.2023
tłumaczenie Tomasz Lanczewski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

sobota, 16 stycznia 2021

KONIEC WSZYSTKIEGO

KATIE MACK

"Początek implikuje koniec i wymaga końca."
Ann Leckie, "Zabójcza sprawiedliwość"


Pogrążeni w zwykłej codzienności rzadko spoglądamy na gwiazdy, sporadycznie zastanawiamy się, jak skończy się wszechświat, prędzej interesuje nas, jak powstał. Ale to naturalne, w życiu skupiamy się głównie na sobie, na tym, co w danym momencie pochłania nas w skali mikro i jesteśmy w stanie zrozumieć. Natomiast skalę makro, prawdopodobne scenariusze kosmicznej apokalipsy, pozostawiamy naukowcom. A ci z wielkim zaangażowaniem potrafią spędzić wiele godzin nad tymi zagadnieniami. Dla mnie to symboliczna podróż człowieka przez wszechświat, wysyłanie myśli w kosmos, łapanie dostępnych wskazówek. Niecałe czternaście miliardów lat temu powstał wszechświat, ale za ile skończą się jego losy, co sprowadzi na niego ostateczne nieszczęście, a może faktycznie ma charakter cykliczny?

Teoretyczne rozważania, bazujące na ogromie niewiadomych i tajemnic, rozgrzewają umysły kosmologów. Przyjemnie poznaje się efekty rozważań i przypuszczeń. Katie Mack zgrabnie zebrała najważniejsze współczesne idee odmiennych wizji przyszłości wszechświata, finalnego etapu ewolucji kosmosu, pisanego mu przeznaczenia. Przedstawiła je szalenie atrakcyjnie, narrację wypełniła humorem zdejmując ciężar powagi zagadnień. Podziwiałam wyjątkowo przejrzystą i przyjazną formę wprowadzania czytelnika w ciekawe pojęcia szeroko rozumianej fizyki, czynienie jej fascynującą i porywającą, sprawienie, że stała się zrozumiała i familiarna.

Mocno zachęcająca do zdobywania wiedzy książka popularnonaukowa. Wiele z niej wyniosłam, zręcznie trafiała do mojej wyobraźni, zmyślnie przeprowadzała przez mniej lub bardziej znane teorie i zjawiska. Publikację pochłaniałam z ogromną przyjemnością i satysfakcją. Zapewniam, że każdy swobodnie odnajdzie się w niej, i bynajmniej wcale nie przygnębiająco, wręcz odwrotnie, natchnie go docenianie najdrobniejszych oznak życia, optymistyczne spojrzenie w przyszłość, uśmiechnięte relacje z tym, co nieuniknione, choć na szczęście w szalenie dalekiej perspektywie czasu. Czy jesteście gotowi na wielkie kurczenie, a może rozszerzanie, albo rozerwanie, lub rozpad próżni? Mnie najbardziej intryguje zderzenie z równoległym wszechświatem. 

Inne zbliżone tematycznie tytuły, do których warto zajrzeć, omówione na Bookendorfinie: "Mapy kosmosu", "Obliczanie Wszechświata", "Wielki Projekt", "Wielki spektakl na niebie", "Jedna chwila w dziejach Wszechświata", "Idee, które zmieniły świat", "Teraz. Fizyka czasu", "Stephen Hawking. Opowieść o przyjaźni i fizyce", "Życie 3.0".

4.5/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (astrofizyka, kosmologia), 352 strony, premiera 24.11.2020
tłumaczenie Jacek Bieroń, ilustracje Nick James
Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl

czwartek, 6 sierpnia 2020

JEDNA CHWILA W DZIEJACH WSZECHŚWIATA

MICHAŁ HELLER

"Ambicje są dobrą rzeczą. Ale trzeba trzymać je w ryzach, bo łatwo mogą stać się siłą niszczącą."

Po wspaniałej przygodzie w ramach „Wielkiego spektaklu na niebie” Marco Bersanelliego, postanowiłam kontynuować pogłębianie wiedzy z kosmologii, sięgać po bardziej zindywidualizowane opracowania, skupiające się już nie na wizjach wszechświata, ale na dorobku konkretnego uczonego. Dlatego chwyciłam za „Jedną chwilę w dziejach wszechświata. Lemaître i jego Kosmos”. Popularnonaukowe spotkanie zaliczam do udanych i atrakcyjnych, choć liczyłam na więcej materiału.

Główny głos oddano Georgesowi Lemaître, belgijskiemu duchownemu i uczonemu, zamieszczając jego teksty, o hipotezie Pierwotnego Atomu i zagadnieniach rozszerzającego się wszechświata. Przejrzyście zaprezentowane, lecz ze względu na moje początki z kosmologią, jeszcze nie byłam w stanie je w pełni zrozumieć. Właśnie po to sięgam po tego typu książki, aby utrwalać znane już informacje, ale przede wszystkim by zdobywać nowe i podejmować próby ich usystematyzowania w pamięci. Kiedy przeczytam więcej publikacji poświęconych pionierskim myślom współczesnej kosmologii, podstawom obecnego standardowego modelu kosmologicznego i poszukiwaniom kosmologii kwantowej, chętnie powtórzę spotkanie z "Jedną chwilą w dziejach wszechświata".

Autor opracował interesujące wprowadzenie, obejmujące rzut oka na postrzeganie wszechświata, kierunki badań kosmologii dwudziestego wieku, znaczące punkty życiorysu Lemaître, filozoficzne i teologiczne powiązania. Nawiązał do znaczących prac uczonego. Skomponował zakończenie, w którym przebija się myśl niejako równoległych odkryć naukowych i trudności w jednoznacznym przypisaniu autorstwa. Jak wyglądał zalążek teorii globalnej ekspansji wszechświata, uciekania od siebie galaktyk, z ciągle rozszerzającymi się prędkościami? Jak twórczo żyć w zgodzie z głęboką wiarą religijną i naukowymi przekonaniami? Ciekawe bliższe zaznajamianie się z kosmologią.

4/6 – warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (kosmologia), 212 stron, premiera 12.02.2020 (2008)
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Copernicus Center Press.

niedziela, 28 czerwca 2020

WIELKI SPEKTAKL NA NIEBIE Osiem wizji wszechświata od starożytności do naszych czasów

MARCO BERSANELLI

"Dalekie, dalsze niż dalekie gwiazdy świeci piękniejsze światło, które mi każe śpiewać." abruzyjska piosenka ludowa

Miałam dobrego nosa, że chwyciłam za tę książkę, przypuszczałam, że to zdecydowanie coś dla mnie i faktycznie miałam rację. Publikacja stanowi rewelacyjny przykład fantastycznie napisanej opowieści popularnonaukowej. Używam słowa opowieść, bo Marco Bersanelli nie poprzestaje na dostarczaniu powszechnej wiedzy o kosmologii, ale zadaje sobie trud, aby uczynić to niezwykle barwnie i przekonująco. Narracja mocno przemawia do wyobraźni czytelnika, ucieka od żargonu naukowego, stosując go tam, gdzie jest to absolutnie koniecznie. Wyeliminowano zbędne szczegóły i zagmatwania, które mogłoby w jakikolwiek sposób rzutować na zrozumienie przybliżanych zagadnień, w końcu nie aż tak łatwych, jak by się wydawało na pierwszy rzut oka, zwłaszcza w ostatnich rozdziałach książki. Takie właśnie popularnonaukowe podejście do przedstawiania dorobku myśli ludzkiej szalenie mi odpowiada. Sprawia, że z jeszcze większym entuzjazmem rzucam się na inne dzieła z tego gatunku literackiego.

Co ciekawe, książka spodobać się może nie tylko osobom, które bazują na podstawowej wiedzy z kosmologii. Mam wrażenie, że również osoby specjalizujące się w tej nauce dzięki chwytliwej formie prezentacji z przyjemnością zapoznają się ze spojrzeniem na osiem wizji wszechświata. Autor prowadzi od prehistorycznej kultury astronomicznej do współczesnych osiągnięć fizyki Wszechświata. Swobodnie wchodziłam w aspekty, które nie zawsze były dla mnie zrozumiałe. Bersanelli sprawił, że w końcu poukładały mi się niektóre tematy, a to już krok do nadążania za teoriami i stosowania własnych odniesień. W przyszłości, kiedy trafię na podobnie zajmujące publikacje, może nawet stać mnie będzie na snucie wnikliwszych interpretacji. Bo czyż nie jest prawdziwą istotą literatury popularnonaukowej dawać rozrywkę i prowadzić do samorozwoju?

Marco Bersanbelli uświadamia, jak mocno jesteśmy powiązani z pięknym obrazem gwiaździstego sklepienia, jak potrafimy go kontemplować, czerpać z niego artystyczną inspirację, poddawać się ciekawości poznawania, włączać w religijne odniesienia, odpowiadać na pierwotne rytmy nieba. Dużo już się nauczyliśmy na przestrzeni wieków, ale wciąż mamy długą drogę odkryć przed sobą, kolejne pokolenia bazować będą nad naszymi dokonaniami, potwierdzać, obalać, uzupełniać koncepcje. Publikacja nie wyczerpuje twórczości w zakresie systemów powstania, ewolucji, funkcjonowania i przyszłości Wszechświata, jednak zwięźle i przyjaźnie podsumowuje trwającą dwadzieścia tysięcy lat obserwację niebieskiego widowiska, uświadamia jak krok po kroku, wraz z pojawianiem się genialnych umysłów, udziałem zdeterminowanych jednostek, dochodzi do radykalnych zmian wizji świata, jak osiągnęliśmy obecny stan wiedzy, zrozumienia i intuicji.

6/6 - rozkosz czytania
literatura popularnonaukowa (kosmologia), 318 stron, premiera 20.02.2020 (2016)
tłumaczenie Agnieszka Liszka-Drążkiewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Copernicus Center Press.

sobota, 22 czerwca 2019

WIELKI PROJEKT Stephen Hawking, Leonard Mlodinow

"Najbardziej niezrozumiałą rzeczą dotyczącą Wszechświata jest to, że można go zrozumieć." Albert Einstein

Współczesna fizyka koncentruje się na ujęciu mikrokosmicznym, obejmującym zjawiska kwantowe, i genezie Wszechświata. Nowe wyobrażenia i idee rewolucjonizują spojrzenie na strukturę i ewolucję Wszechświata, ale charakteryzują się wysokim stopniem nasycenia przypuszczeń i niepewności, wybiegają daleko poza naukę. I książka przybliża właśnie czytelnika do tych zagadnień, w ogólnym zarysie wyłuskuje to, co najważniejsze, przekształca szatę informacji tak, aby przedstawić ją w sposób jak najbardziej spójny i przejrzysty. Pomaga przyjazna narracja, gdzieniegdzie wzbogacona dowcipem, odpowiednio dobrane ilustracje, uzupełniający słowniczek i indeks.

Sporo uwagi poświęcono różnicom między fizyką klasyczną a kwantową, poprowadzono przez główne pojęcia M-teorii, obiektywnej rzeczywistości, historii alternatywnych, teorii wszystkiego, Multiwszechświata. Interesujące podsumowania, atrakcyjnie przedstawione, jednak nie wnoszą niczego nowego i odkrywczego. Publikacja bardziej dla entuzjastów nowego oblicza fizyki, ale dopiero poszukujących odpowiedzi na nurtujące pytania, pragnących zagłębić się w interpretację tego, co mocno dyskusyjne, czasem wątpliwe, jednak frapujące i rozwijające. Pasjonująco jest odkrywać tajemnice, starać się je ogarnąć, czy choćby przybliżyć się do uświadomienia sobie ich.

Ciekawie jest przyglądać się kierunkom, w którym zmierza współczesna orientacja człowieka, cieszy penetrowanie Wszechświata myślą, nie wystarcza już tradycyjna koncepcja praw natury. Pod względem rzutu na rozwój cywilizacyjny publikacja sprawdziła się wyśmienicie. Zabrakło konkretów, lecz wynika to ze specyfiki tego, co badane, a także początkowej fazy odkrywania wiedzy z tych obszarów. Po zapoznaniu się z książką kilka elementów w mojej układance o Wszechświecie nabrało usystematyzowanych ram, inne wzbudziły chęć dowiedzenia się czegoś więcej, wszystkie utwierdziły w przekonaniu, że poznawanie i ekspansja, nawet w dziedzinach niekoniecznie bliskich sercu, daje sporo zadowolenia i satysfakcji. Wciąż jednak pozostaję ze sceptycyzmem wobec obecnie lansowanych przez fizykę koncepcji, wydaje mi się, że jeszcze dużo wody upłynie zanim się do nich przekonam, ale doceniam niezwykłą otwartość umysłów naukowców. Inne książki zbliżone tematycznie i wciągnięte na blog to "Teraz. Fizyka czasu", "Życie 3.0", "Obliczanie Wszechświata", "Mapy kosmosu", "Zmarszczki czasoprzestrzeni".

4/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (fizyka, kosmologia), 231 stron, premiera 15.05.2019 (2010)
tłumaczenie Jarosław Włodarczyk
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.