Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Copernicus Center Press. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Copernicus Center Press. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2020

IDEE, KTÓRE ZMIENIŁY ŚWIAT

JIM HOLT

"Obraz Ady Lovelace jako wynalazczyni programowania komputerowego przemawia do wyobraźni, ponieważ zawiera dwa nieprawdopodobieństwa i ironię... wymyślone przez kobietę... napisane ponad sto lat przed powstaniem komputera...córka Lorda Byrona."

Z obawami podchodzę do tego typu propozycji czytelniczych, nie dlatego, że wątpię w ich przydatność, ale nie dowierzam poziomowi własnej wiedzy. Jednak skoro pragnę zdobywać nowe informacje, nie wolno mi uciekać od nich, a odwrotnie, jak najwięcej z nimi obcować, licząc, że każda kolejna książka okaże się dla mnie coraz bardziej w większości zrozumiała. A "Idee, które zmieniły świat" okazały się przyjaznym lektorem po świecie znaczących idei, czymś, czego poszukiwałam. Ciekawym materiałem do przemyśleń i refleksji. Nie wchodził za głęboko w szczegóły stricte naukowe, a miał na uwadze popularyzację nauki. Ale trzeba nadmienić, że podstawowa wiedza czytelnika może okazać się niewystarczająca, by w pełni docenić walory publikacji. Narracja przyjemna i dowcipna, sporo odniesień do największych dokonań i faktów z życia twórców przełomowych idei, zrzucały ciężar uniwersyteckiego podejścia, a wprowadzały składniki swobodnego przyciągnięcia uwagi. 

Interesująco było przebijać się przez eseje, stanowiące odrębne całości, różnorodne tematycznie, niepowiązane sztywnym kluczem z poprzednikami i następcami. Odpowiadało mi to, po książkę sięgałam, kiedy miałam czas i nastrój na tego typu przygodę czytelniczą. Zaprezentowane krótkie formy powstawały przez dwadzieścia lat, sympatycznie było spojrzeć na nie także z perspektywy przeszłości myśli autora. Fascynująco było poddawać znaczące idee procesowi przyswojenia, niezdecydowania, wątpliwości, zaskoczenia, negacji. Będzie miała do czego wracać w kolejnych przybliżeniach zdobywania wiedzy o otaczającym świecie, kluczowych koncepcjach, ocenach, uzasadnieniach, wpasowaniach w społeczne postrzeganie. Zawsze chętnym okiem spoglądam na indeksy, nazwisk i pojęć, ułatwiają wyszukiwanie wybranych rzeczy. Za mną kolejne posunięcie w zdobywaniu wiedzy, czasem czułam się mniej komfortowo w treści z powodu małej znajomości zagadnień, ale z przyjemnością podchwytywałam przesłania. Efektywnie i satysfakcjonująco.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (fizyka, matematyka, astronomia, filozofia)
494 strony, premiera 20.02.2020 (2018), tłumaczenie Tomasz Lanczewski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Copernicus Center Press.

poniedziałek, 23 listopada 2020

ZABURZONY UMYSŁ

ERIC R. KANDEL

"Umysł jest podobny do góry lodowej, tylko w jednej siódmej wyłania się nad wodą." Zygmunt Freud

Tematyka funkcjonowania mózgu bardzo fascynuje, zarówno od strony biologicznej, jak i psychologicznej, dlatego z przyjemnością sięgam po publikacje, które cegiełka po cegiełce budują solidną konstrukcję mojej wiedzy. Wszystko wydaje się tym bardziej frapujące i przyciągające, że naukowy świat po omacku porusza się w pewnych zagadnieniach, powoli odkrywa niektóre prawdy, ale nadal nie zdobywa pewności, czy przyjęły ostateczny kształt. Dużo już wiemy o naturze ludzkiego umysłu, ale do podchwycenia pozostało znacznie więcej. Zdajemy sobie sprawę ze złożoności wewnętrznych mechanizmów pracy mózgu, z tego, że na razie jedynie zbliżamy się do tajemnic. Całkowite zrozumienie procesów mentalnych zajmie jeszcze pracę kilku pokoleń, oczywiście przy założeniu, że jest to w ogóle możliwe.

Eric R. Kandel uświadamia czytelnika, że kroki naprzód w poznawaniu samoświadomości, stanów psychicznych w różnych kontekstach, myślenia, odczuwania, zachowania, zapamiętywania, kreatywności i interakcji społecznych, stawiać można przyglądając się dysfunkcyjnym objawom, wyłapując nieprawidłowości, zakłócenia, bierności i nadaktywności. Zaburzenia pracy mózgu są oknem, przez które podglądamy typowy zdrowy mózg. Analizując różne choroby, urazy, patologie mózgu, naukowcy poszukują najlepszych na daną chwilę rozwiązań wsparcia farmakologicznego, psychoterapeutycznego i stymulacji. Otrzymujemy rzut oka na przeszły i współczesny stan wiedzy, ale też wytyczne kierunku, w którym powinniśmy się udać. Dowiadujemy się zatem o autyzmie, depresji, afektywnej dwubiegunowości, schizofrenii, otępieniu, zespole Parkinsona i Huntingtona, a także lęku, stresie pourazowym, wadliwym podejmowaniu decyzji, czy nałogach i tożsamości płciowej. Warto sięgnąć po książkę, poprzez oswajanie z tym, co nietypowe i zaburzone, kładzie nacisk na poznanie, zrozumienie i eliminację negatywnego etykietowania.

Narracja przystępna i przyjazna, i chociaż niepobawiona specjalistycznego żargonu, a omawiane aspekty nie należą do łatwych, to jednak łatwo dajemy się wciągnąć, nawet jeśli nie dysponujemy jeszcze rozeznaniem w tematyce. Pomagają dopełniające treść zdjęcia, przejrzyste ilustracje, poglądowe grafiki, obrazowe schematy. Przejrzysty zbiór ciekawych przykładów, czytelnych wyjaśnień, znanych nazwisk, a nawet reprodukcji obrazów. Właśnie to ostatnie, ujęcie sztuki, kreatywności, zmian osobowości w zetknięciu z chorobą, okazuje się niezwykle zajmujące. Publikacja dostarcza sporo nowego materiału, chętnie się przez niego przebijamy, doceniamy interdyscyplinarne tło. Natomiast, mam niedosyt w pozyskiwaniu informacji z zakresu otępienia, liczyłam na szersze rozbudowanie, bo właśnie temu chciałam się z bliska przyjrzeć. Ale Kandel przyjął założenie ogólnego zaznajomienia odbiorcy z chorobami mózgu, tak aby pochwycić ich istotę i kontekst naukowy. Zerknijcie na inne propozycje czytelnicze krążące wokół zagadnień ludzkiego mózgu, przedstawione na Bookendorfinie, "Mózg. Władca czasu", "Twój mózg bez tajemnic", "Historia naszej świadomości", "Ukryty geniusz", "Magia bioinżynierii".

4.5/6 – warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (neurologia, psychiatria)
336 stron, premiera 12.02.2020 (2018), tłumaczenie Dariusz Rossowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Copernicus Center Press.

poniedziałek, 2 listopada 2020

HISTORIA NASZEJ ŚWIADOMOŚCI

JOSEPH LEDOUX

"Świadomość, choć przydatna ludziom na wiele sposobów, jest często biernym obserwatorem zachowania, a nie jego aktywnym kontrolerem, zwłaszcza w odniesieniu do mechanizmów przetrwania."


Pełna satysfakcja, wyjątkowo porywająca podróż intelektualna, bardzo rozwijająca publikacja, do której będę powracać. Ogromna porcja wiedzy, warto by było, aby każdy przynajmniej orientował się w niej, gdyż stanowi daleką i bliską przeszłość gatunku człowieka, pokazuje jak przedstawia się historia naszej świadomości. Zaczynamy od prebiotycznych warunków chemicznych umożliwiających powstanie reakcji biologicznych, a tym samym życia na Ziemi. Przyglądamy się życiu jednokomórkowemu z ujęcia miliarda lat i wielokomórkowemu z milionowych jednostek czasu. Dochodzimy do zagadnień samoświadomości, językowych i kulturowych przejawów życia, zdolności do myślenia i odczuwania, snucia refleksji o tym, kim jesteśmy i kim będziemy, od strony jednostki i gatunku. Wszystko łączy nić uniwersalnej strategii przetrwania oraz odmiennych narzędzi i taktyk. Interesująco wnika się w unikalne cechy, w które stopniowo wyposażane były ewolucyjne organizmy, aż do procesów odziedziczonych przez człowieka. Bo właśnie badanie ewolucji zachowania od pierwszych istot żywych pomaga dostrzec to, co najbardziej wyróżnia człowieka, zrozumieć złożoną naturę, pojąć znaczenie genealogii biologicznych mechanizmów.

Jeseph LeDoux szczegółowo omawia zagadnienia, wykorzystuje naukowy żargon, ale narrację cechuje przejrzystość i czytelność. Zrozumiałe sformułowania, wyczerpujące wyjaśnienia i wzmacniające przykłady, wszystko aby wiedzę uczynić zajmującą i przyjacielską. Nie ma opcji, aby pogubić się w publikacji, podział na krótkie rozdziały, każdy z odrębną mini kwestią, pozwala na dowolne penetrowanie stron książki, możliwość wybiórczego poznawania, bo coś w danym momencie bardziej przyciąga. Jednak trzymanie się chronologii ułatwia złapanie szerszego postrzegania i dogodniejszego przyswojenia informacji. Płynnie i swobodnie przebiega spotkanie z publikacją, mimo ogromnego napakowania wiedzą, nie czuje się presji nadmiaru, wręcz odwrotnie. Wciąż było mi mało, dlatego zamiast przerwać czytanie w zakładanym miejscu, natychmiast je kontynuowałam. Oczywiście, niektóre fragmenty wymagały kolejnych powtórzeń, aby w pełni wychwycić znaczenie treści, lecz odbywało się to tam, gdzie po raz pierwszy spotkałam się z jakimś określeniem i definicją. Cieszyło mnie poznawanie, dociekanie, interpretowanie.

Wiele skorzystałam na poznaniu książki, powtórzyłam materiał, wzbogaciłam najnowszymi wnioskami naukowców. Kilkakrotnie zaskoczyły mnie wysuwane tezy, sprzeczne z potocznie przyjętymi założeniami, to czyniło materiał barwniejszym i frapującym, a także dało impuls do sięgania po inne publikacje. Jestem już bieglejsza w ogarnianiu zachowania jako narzędzia przetrwania, bliska przyznania, że związek zachowania z aktywnością umysłową jest wtórnym wytworem ewolucji, nieźle orientuję się w sprawności poznawczej, behawioralnych interakcjach ze środowiskiem, międzyosobniczych i społecznych, określaniu typów umysłów, definiowaniu emocji, tropieniu poziomów świadomości, lustrach pamięci i wspomnień. Treść wzbogaca atrakcyjna grafika, utrzymana w klimacie czarno-białych rysunków, wyjaśniająca i podsumowująca, klarowna i plastyczna, wzrokowcy będą zachwyceni. Czy wiecie, że rośliny posiadają nie tylko zmysł wzroku, dotyku, węchu i słuchu, lecz także ponad tuzin innych zdolności zmysłowych, których pozbawieni są ludzie? Czy słuszne jest twierdzenie, że bakterie uczą się i zapamiętują? Czy te same ludzkie obwody mózgowe mediują zachowania związane z przetrwaniem, oraz z uczuciami strachu, przyjemności i rozczarowania? Znajdziecie mnóstwo odpowiedzi na te i podobne pytania.

6/6 – rozkosz czytania
literatura popularnonaukowa (biologia), 496 stron, premiera 08.09.2020 (2019)
tłumaczenie Anna Binder i Marek Binder, ilustracje Caio da Silva Sorrentino
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Copernicus Center Press

niedziela, 9 sierpnia 2020

MATRYCA. Jak DNA programuje nasze życie

ROBERT PLOMIN

"DNA to największa systematyczna siła – matryca – która sprawia, że jesteśmy."

Fascynująco i aktywizująco snuje się wizje genetycznej przyszłości człowieka. Tematyka bardzo mnie przyciąga, zwłaszcza, że w ostatnich dziesięcioleciach jesteśmy świadkami wielu przełomowych odkryć w badaniach struktur i funkcji DNA. To, co wyczytałam w książce, różni się od tego, co nauczano mnie w szkole średniej w klasie biologiczno-chemicznej. Obecny stan wiedzy nie tylko wywrócił do góry nogami postrzeganie świata, społeczeństwa, otoczenia, jednostki i rozumienia nas samych, ale również uległ zdumiewającemu uszczegółowieniu. W aspekcie determinacji osoby, określenia zespołu względnie trwałych cech jednostki, różniących ją od innych jednostek, wyszliśmy z ery środowiskowej a wskoczyliśmy w geny, co zaowocowało dalekosiężnymi konsekwencjami dla cywilizacji. Odkrycia genetyczne znalazły przełożenie na grunt psychologii, nowych tez i interpretacji. Zaledwie 1% DNA stanowi o naszej indywidualności.

I właśnie zerkanie na psychologię z perspektywy genów dominuje w publikacji. Robert Plomin, profesor genetyki, dzieli się spostrzeżeniami i wynikami badań przeprowadzonymi przez jego zespół w ciągu trzydziestu lat. Wiele z przytoczonych podsumowań i wniosków zaskakuje, wzbudza kontrowersje, skłania do refleksji i dalszych poszukiwań odpowiedzi. Jesteśmy świadkami reorganizacji założeń mechanizmów i praw rządzących psychiką i zachowaniami człowieka. Z niedowierzaniem odrzucamy tezę, że to nie rodzicielstwo, edukacja, życiowe doświadczenia, a geny są najważniejszym faktorem nas kształtującym, że wyjaśniają połowę zmienności psychicznej, że odpowiedzialne są za osobowość, zaburzenia i cechy poznawcze, przypisują określone predyspozycje i skłonności. Bo to właśnie DNA jest systematycznym, stabilnym i nieprzemijającym z czasem źródłem, siłą tego, kim jesteśmy, kim możemy być.

W pierwszej części książki autor zwięźle przedstawia metody używane w genetyce, skupia się na eksperymentach społecznych i biologicznych. Przybliża pięć najistotniejszych odkryć ostatnich dekad w genetyce. Składnia genetyczna w miarach środowiskowych, amplifikacja genetyczna z wiekiem, związki genetyczne między normalnym a anormalnym zachowaniem, brak konkretnego przypisania genów do konkretnych cech, i ostatnie, dzieci dorastające w tej samej rodzinie są od siebie tak różne, jak te wychowujące się w zupełnie różnych domach. Wszystko popiera ciekawie przedstawionymi wynikami badań. W drugiej części publikacji przybliża podstawowe pojęcia z dziedziny DNA, tak aby lepiej zrozumieć elementy dokonującej się rewolucji w psychologii.

Książkę czytałam z entuzjazmem i przyjemnością. Przyjazny styl narracji, każdy się w niej odnajdzie, nawet osoby, które na co dzień nie mają do czynienia z genetyką i psychologią. Z jednej strony daje ogólne zrozumienie zagadnień, tak aby łatwo było się w nich poruszać, z drugiej przytacza wyczerpujące informacje, które zainteresują osoby bliżej zaznajomione z obiema dziedzinami. Przebija wysokie zrozumienie tematyki, pasja odkrywania, chęć zgłębiania tajemnic. Nie jest to jednak lektura, którą można szybko pochłonąć, wymaga kilka wieczorów uważnego czytania, tak aby jak najwięcej zrozumieć, dostrzec zależności, przekonać się do wysuwanych idei i sugestii. Popularnonaukowa przygoda, do której, za jakiś czas, po poznaniu podobnych publikacji, chętnie powrócę, dla lepszego zrozumienia, docenienia, być może pokuszenia się o polemikę, choćby z ujęcia struktur społecznych, polityki równych szans, mobilności.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura popularnonaukowa (genetyka, psychologia), 336 stron, premiera 11.03.2020 (2018)
tłumaczenie Zuzanna Lamża
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Copernicus Center Press.

czwartek, 6 sierpnia 2020

JEDNA CHWILA W DZIEJACH WSZECHŚWIATA

MICHAŁ HELLER

"Ambicje są dobrą rzeczą. Ale trzeba trzymać je w ryzach, bo łatwo mogą stać się siłą niszczącą."

Po wspaniałej przygodzie w ramach „Wielkiego spektaklu na niebie” Marco Bersanelliego, postanowiłam kontynuować pogłębianie wiedzy z kosmologii, sięgać po bardziej zindywidualizowane opracowania, skupiające się już nie na wizjach wszechświata, ale na dorobku konkretnego uczonego. Dlatego chwyciłam za „Jedną chwilę w dziejach wszechświata. Lemaître i jego Kosmos”. Popularnonaukowe spotkanie zaliczam do udanych i atrakcyjnych, choć liczyłam na więcej materiału.

Główny głos oddano Georgesowi Lemaître, belgijskiemu duchownemu i uczonemu, zamieszczając jego teksty, o hipotezie Pierwotnego Atomu i zagadnieniach rozszerzającego się wszechświata. Przejrzyście zaprezentowane, lecz ze względu na moje początki z kosmologią, jeszcze nie byłam w stanie je w pełni zrozumieć. Właśnie po to sięgam po tego typu książki, aby utrwalać znane już informacje, ale przede wszystkim by zdobywać nowe i podejmować próby ich usystematyzowania w pamięci. Kiedy przeczytam więcej publikacji poświęconych pionierskim myślom współczesnej kosmologii, podstawom obecnego standardowego modelu kosmologicznego i poszukiwaniom kosmologii kwantowej, chętnie powtórzę spotkanie z "Jedną chwilą w dziejach wszechświata".

Autor opracował interesujące wprowadzenie, obejmujące rzut oka na postrzeganie wszechświata, kierunki badań kosmologii dwudziestego wieku, znaczące punkty życiorysu Lemaître, filozoficzne i teologiczne powiązania. Nawiązał do znaczących prac uczonego. Skomponował zakończenie, w którym przebija się myśl niejako równoległych odkryć naukowych i trudności w jednoznacznym przypisaniu autorstwa. Jak wyglądał zalążek teorii globalnej ekspansji wszechświata, uciekania od siebie galaktyk, z ciągle rozszerzającymi się prędkościami? Jak twórczo żyć w zgodzie z głęboką wiarą religijną i naukowymi przekonaniami? Ciekawe bliższe zaznajamianie się z kosmologią.

4/6 – warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (kosmologia), 212 stron, premiera 12.02.2020 (2008)
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Copernicus Center Press.

niedziela, 28 czerwca 2020

WIELKI SPEKTAKL NA NIEBIE Osiem wizji wszechświata od starożytności do naszych czasów

MARCO BERSANELLI

"Dalekie, dalsze niż dalekie gwiazdy świeci piękniejsze światło, które mi każe śpiewać." abruzyjska piosenka ludowa

Miałam dobrego nosa, że chwyciłam za tę książkę, przypuszczałam, że to zdecydowanie coś dla mnie i faktycznie miałam rację. Publikacja stanowi rewelacyjny przykład fantastycznie napisanej opowieści popularnonaukowej. Używam słowa opowieść, bo Marco Bersanelli nie poprzestaje na dostarczaniu powszechnej wiedzy o kosmologii, ale zadaje sobie trud, aby uczynić to niezwykle barwnie i przekonująco. Narracja mocno przemawia do wyobraźni czytelnika, ucieka od żargonu naukowego, stosując go tam, gdzie jest to absolutnie koniecznie. Wyeliminowano zbędne szczegóły i zagmatwania, które mogłoby w jakikolwiek sposób rzutować na zrozumienie przybliżanych zagadnień, w końcu nie aż tak łatwych, jak by się wydawało na pierwszy rzut oka, zwłaszcza w ostatnich rozdziałach książki. Takie właśnie popularnonaukowe podejście do przedstawiania dorobku myśli ludzkiej szalenie mi odpowiada. Sprawia, że z jeszcze większym entuzjazmem rzucam się na inne dzieła z tego gatunku literackiego.

Co ciekawe, książka spodobać się może nie tylko osobom, które bazują na podstawowej wiedzy z kosmologii. Mam wrażenie, że również osoby specjalizujące się w tej nauce dzięki chwytliwej formie prezentacji z przyjemnością zapoznają się ze spojrzeniem na osiem wizji wszechświata. Autor prowadzi od prehistorycznej kultury astronomicznej do współczesnych osiągnięć fizyki Wszechświata. Swobodnie wchodziłam w aspekty, które nie zawsze były dla mnie zrozumiałe. Bersanelli sprawił, że w końcu poukładały mi się niektóre tematy, a to już krok do nadążania za teoriami i stosowania własnych odniesień. W przyszłości, kiedy trafię na podobnie zajmujące publikacje, może nawet stać mnie będzie na snucie wnikliwszych interpretacji. Bo czyż nie jest prawdziwą istotą literatury popularnonaukowej dawać rozrywkę i prowadzić do samorozwoju?

Marco Bersanbelli uświadamia, jak mocno jesteśmy powiązani z pięknym obrazem gwiaździstego sklepienia, jak potrafimy go kontemplować, czerpać z niego artystyczną inspirację, poddawać się ciekawości poznawania, włączać w religijne odniesienia, odpowiadać na pierwotne rytmy nieba. Dużo już się nauczyliśmy na przestrzeni wieków, ale wciąż mamy długą drogę odkryć przed sobą, kolejne pokolenia bazować będą nad naszymi dokonaniami, potwierdzać, obalać, uzupełniać koncepcje. Publikacja nie wyczerpuje twórczości w zakresie systemów powstania, ewolucji, funkcjonowania i przyszłości Wszechświata, jednak zwięźle i przyjaźnie podsumowuje trwającą dwadzieścia tysięcy lat obserwację niebieskiego widowiska, uświadamia jak krok po kroku, wraz z pojawianiem się genialnych umysłów, udziałem zdeterminowanych jednostek, dochodzi do radykalnych zmian wizji świata, jak osiągnęliśmy obecny stan wiedzy, zrozumienia i intuicji.

6/6 - rozkosz czytania
literatura popularnonaukowa (kosmologia), 318 stron, premiera 20.02.2020 (2016)
tłumaczenie Agnieszka Liszka-Drążkiewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Copernicus Center Press.

sobota, 27 czerwca 2020

NIE JESTEŚ SAM W DOMU

ROB DUNN

"Skóra każdego z nas stanowi odzwierciedlenie naszych codziennych czynności, podobnie jak gatunki znajdujące się w naszych domach.”

Docierając do ostatniej strony książki natychmiast uświadomiłam sobie, że to jeszcze nie koniec mojej podróży w głąb pasjonującego świata mikro. Tytuł zachęcająco skłonił do dalszego penetrowania zagadnień dotyczących maleńkich stworzeń, z którymi wszyscy dzielimy codzienne życie. I to właśnie cenię sięgając po literaturę popularnonaukową. Oferuje porcje wiedzy, intrygujące zestawienia, atrakcyjne porównania, czym wzbudza zainteresowanie otaczającym nas środowiskiem i funkcjonowaniem świata, oraz stanowi dowód dorobku ludzkiej myśli, który warto pogłębiać i rozwijać. „Nie jesteś sam w domu” jest przykładem dobrze opracowanej publikacji, zawiera interesujące informacje przedstawione w przyjaznej formie, poszerza horyzonty, zaprasza do fascynujących dyskusji i zastanawiających refleksji, chociaż traktuje o życiu niewidocznym gołym okiem, tak powszechnym, że o nim niejako zapominamy.

Swobodnie i naturalnie wchodzimy w klimat wysuwania hipotez badawczych, przeprowadzania badań naukowych, wyciągania mniej lub bardziej zaskakujących wniosków. Domyślamy się, jak mało jeszcze wiemy o istocie różnorodności, będącej fundamentem zdrowego życia rozmaitych gatunków, w tym oczywiście człowieka. Widzimy, jak jedne przeszłe idee oparły się na słusznych przypuszczeniach, a inne nie wytrzymały próby czasu i postępu. Nie zawsze to, co nowoczesne z dłuższej perspektywy czasu jest ulepszeniem, zbawieniem, ratunkiem. Czasem wręcz odwrotnie, przyczynia się do eliminacji korzystnych czynników i nasilenia się współczesnych chorób, jak stwardnienie rozsiane, alergia i astma. W drodze postępu człowiek zatraca zmysł koniecznej równowagi i mechanizmy właściwej kontroli. Przykładowo, odporność bakterii na antybiotyki, wyjałowienie przestrzeni urbanizacyjnej, niszczenie chemią środowiska naturalnego. Potwierdza się, że nie warto wpadać w rytm skrajnych rozwiązań, należy zachować zdrowy rozsądek i umiar.

W każdym rozdziale zawarte są ciekawe przesłania, wiele jest powszechnie znanych, ale trafimy też na te wywołujące zaskoczenie. Tylko nieliczne formy życia są nam nieprzyjazne i wrogie, a to właśnie na nich skupiamy uwagę. Większość istot żywych w naszych domach jest obojętna, albo wręcz korzystna dla naszego przetrwania, a to o nich zapominamy. W ten sposób pozwalamy na ewolucję gatunków nam szkodzących, eliminując z bezpośredniej przestrzeni sprzymierzeńców. Rob Dunn efektownie i z humorem nam to uzmysławia, przytacza fakty, wyniki badań, anegdoty, wypowiedzi, ale również podaje konkretne przykłady, które przemawiają do wyobraźni. Zdradza tajemnice zadziwiających obserwacji i wyników w zakresie miniaturowej dziczy w domach i na ludzkich ciałach. Przywołuje pierwsze kroki stawiane w bakteriologii, wskazuje konsekwencje późnej świadomości różnorodności ekosystemów mikrobów, społecznego przesunięcia w kierunku życia we wnętrzach, redukowania bioróżnorodności, faworyzowania gatunków problematycznych, ograniczenia kontaktu z mikrobami środowiskowymi. Zerknijcie na  "Mikrobiom" Eda Yonga i "Nigdy osobno" Marca-André Selosse, "Nie jesteś sam w domu" wzajemnie się z nimi dopełnia.

4.5/6 – warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (biologia, mikrobiologia), 350 stron, premiera 11.03.2020 (2018)
tłumaczenie Krzysztof Skonieczny
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Copernicus Center Press.