Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weird fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weird fiction. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 maja 2019

ĆMA Jakub Bielawski

[PRZEDPREMIEROWO]

"Lęki żyją dłużej niż pamięć i tradycje, nie znają różnic kulturowych ani językowych. Strach mieszkający w cienistych dolinach Gór Sowich jest uniwersalny, narzuca się sam, nie czekając na zaproszenie ani zgodę."

Chwytając za książkę wchodzimy w dwa światy, jeden współczesny oplatany przez nadzieję zmieszaną z rezygnacją, nowoczesność przeplataną agonią przeszłości, drugi skrywający się głęboko w ponurych cieniach Gór Sowich. Oba przyciągają w intrygujący sposób, zaciągają do leśnej i złowrogiej dziczy, wprowadzają w duszne i mdłe zakątki psyche, wypełniają wyobraźnię czytelnika osobliwymi obrazami, zmuszają do ustawienia się w opozycji i proteście, jednocześnie oczekują koniunkcji z nutami fantastyki. Porządnie przygotowana baza do wzbudzenia ciekawości w czytelniku, zaangażowania w fałszywe podprogowe przekazy i grę w zadziwiające skojarzenia.

Pomiędzy warstwy szarej codzienności dwóch, jakże kontrastowych, nastoletnich bohaterek, którym daleko do stabilności i zadowolenia, dojrzałego spojrzenia na siebie, ludzi i świat, wkradają się złowieszcze barwy dziedzictwa, trwożnie przekazywane z ust do ust legendy, złowrogie głosy szeptane do ucha, podchwycone pospiesznie rymowanki, szmery mieszkańców zapomnianych małych miasteczek. Powoli wyłania się coś nieuchwytnego dla zmysłów i niewytłumaczalnego dla świadomości, intensyfikującego obecność zatrważającą tajemnicą i ruchem tysięcy skrzydeł nocnych motyli. Coś niepokojącego, mrocznego i nadprzyrodzonego, co nie daje się ani złapać, ani zdefiniować, musi wzbudzać grozę i wywołać koszmary. Spodziewamy się zła, demonicznej siły, zastanawiamy się, z której strony uderzy, jakie przybierze rozmiary, czy uda się go oswoić na tyle, aby przeżyć? A może dolnośląska ziemia jest już tak przesiąknięta wielopokoleniowym tragizmem i cierpieniem, że jeszcze długo pogrążona będzie w niedającym się rozproszyć mroku?

Przyznam, że ciężko mi było utożsamić się z wykreowanym wizerunkiem peryferii południowo-zachodniej Polski, gdzie tak silna stagnacja, otępienie i zgorzkniałość wiodą prym, ponieważ obserwowane przeze mnie zmiany dokonujące się na przestrzeni niemal pół wieku w tym regionie, pomimo obarczenia śladami bolesnych ran historii, napawają optymizmem i wiarą w przyszłość. Ale to już kwestia indywidualnych doświadczeń autora i odbiorcy powieści. Tym niemniej, trzeba podkreślić, że narrator jest świetnym obserwatorem rzeczywistości, zwracającym uwagę na najdrobniejsze detale, nawiązującym w atrakcyjny sposób do społecznych trendów i zjawisk. Jestem pod wrażeniem stylu pisania, treściwego, żywego, metaforycznego, sugestywnego, przekonującego nawet w warstwie wulgaryzmów, choć mam nadzieję, że to przejaskrawiony obraz słownictwa współczesnej młodzieży, przydzielony określonej grupie, ale dobitnie ukazujący, co nasz czeka, jeśli nie zadbamy, choćby o częściowe wyczyszczenie określonych słów, tylko czy uda się jeszcze uciec od tej swoistej ekspresyjności?

4.5/6 - warto przeczytać
fantastyka (weird fiction), 452 strony, premiera 15.05.2019
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.