czwartek, 10 października 2019

LOGIN Tomasz Lipko

"Stwórca widzi wszystko."

Niewątpliwy walorem książki jest uświadomienie ludziom, jak wielkie zagrożenia i pułapki czyhają na współczesne społeczeństwo ogarnięte bezgraniczną sympatią wobec social mediów. Z beztroską, a nawet nonszalancją, udostępniamy mnóstwo informacji z różnych sfer naszego życia, a zwłaszcza prywatnych, tworząc niejako równoległą wirtualną rzeczywistość, jakże barwną, ale fałszywą. Użytek, jaki z tego mogą zrobić, a już dowody są na to, że robią, rozmaite organizacje, powinien uruchomić głośny dźwięk alarmu. Atakowani jesteśmy ze wszystkich stron, dowolnymi kanałami komunikacji, spersonalizowanymi reklamami, zatruwającymi nasz wolny czas i brutalnie ingerującymi w swobodę podejmowania decyzji. Graniczy z cudem uwolnienie się od nich, nie pomogą tu żadne przepisy prawne, miałka papka narzucana jest ze wszystkich stron. Wiadomo, wielki biznes, finanse i polityka rządzą się swoimi prawami, społeczeństwo mogłoby coś zmienić, ale jednostki z góry skazane są na przegraną.

A co jeśli wskoczymy na wyższy poziom monitoringu i inwigilacji? Kiedy informatyczne systemy, a w zasadzie złożone sieci, wykroczą daleko poza przydzielone im oficjalne funkcje, staną się narzędziem kształtowania opinii na masową skalę, sprawowania kontroli w nieograniczonym zakresie, dzierżenia niepodzielnej władzy, pod płaszczykiem pozornie słusznej definicji troski i opieki. A gdyby na domiar złego, zaawansowana wielosegmentowa sztuczna inteligencja nie tylko zbierała wszelkie dane, szczegółowo obrabiała je według wskazanych priorytetów, ale również poddawała je celowemu fałszerstwu i perfidnej manipulacji. Czy jako ludzie jesteśmy w stanie obronić przed czymś, co sami stworzyliśmy, a co wymknęło się spod kontroli i uwolniło własny potencjał wynikający w wielomilardowych opcji samouczenia się? Rozważania snujemy na międzynarodową skalę i wcale nie tak bardzo w oderwaniu od rzeczywistości.

Doskonale uwidaczniają się zatem główne grzechy ludzkości, na rozpatrywanym etapie rozwoju cywilizacji prym wiodą pycha i chciwość, zaraz za nimi gniew, zazdrość i nieczystość, do kompletu lenistwo i nieumiarkowanie. I taki też mamy nagłówkowy podział powieści, w której wiele się dzieje, dynamiczne rytmy nie zwalniają od pierwszych do ostatnich stron. Ciekawy zabieg uczynienia głównym bohaterem proboszcza parafii, człowieka z jednej strony oddanego boskim naukom, z drugiej zdecydowanie mającego się z czego spowiadać. Odwieczny dualizm i dwoistość natury, dychotomiczne spojrzenie na każdy aspekt życia, walka dobra ze złem, przeciąganie liny między dwoma przeciwstawnymi siłami. Wcześniej zaczęłam domyślać się pewnych zwrotów akcji, dostrzegać wskazówki, ale w większej części historii prowadzona byłam na manowce, plus za finalną odsłonę opowieści. Thriller, a właściwie cyberthriller, trzyma czytelnika w niepewności i zaangażowaniu, skłania do przemyśleń i refleksji, wystawia na próbę spojrzenie na obecne trendy społeczne i filozoficzne. Dreszcze przechodzą, kiedy uświadomimy sobie, że pełne prześwietlenie przeszłości człowieka, podobnie jak nieustanna obserwacja, nie są wcale niemożliwe i niewykonalne, zwłaszcza przy wsparciu nowoczesnych technologii. Podobało mi się, momentami było miękko i zabawnie, kiedy indziej szorstko i prawdziwie, a więcej niż szczypta zatrwożenia i zagrożenia intrygująco podgrzewała atmosferę.

4/6 - warto przeczytać
thriller, 374 strony, premiera 04.09.2019
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

42 komentarze:

  1. Widzę, że Towarzystwo Literackie ma całkiem sporo ciekawych tytułów. Chętnie zapisze sobie ten TYTYŁ, ostatnio częściej wybieram ten garunek literacki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię to wydawnictwo, ma ciekawe propozycje, takie, które lubię.

      Usuń
  2. Obawiam się, że to nie jest fikcja...Człowiek już nie ma szans z AI...

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tego autora czytałam jego "Notebook" i nie podobał mi się. Także i za tę książkę raczej nie będę się zabierać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten temat bardzo mnie interesuje i chętnie sięgam po książki poruszające ten problem. Czasem bardzo się dziwię, gdy widzę ile informacji o sobie ludzie umieszczają na profilach w social mediach. Książkę oczywiście wpisuje na listę do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak nie ma znaczenia, bo jak ktoś będzie chciał się czegoś dowiedzieć o tobie to znajdzie...
      Ale oczywiście jestem zwolenniczką zamieszczania jak najmniej...

      Usuń
  5. Brzmi niezwykle ciekawie, bardzo mnie cieszy, kiedy polscy pisarze okazują się naprawedę dobrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo interesująca książka, muszę koniecznie po nią sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tego autora ale jakoś takie thrillery nie pociągają mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Temat dla mnie! Zatem bardzo chętnie przeczytam książkę

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię thrillery, ale aktualnie mam pełno fantastyki i Wiśniewskiego. Więc nie przeczytam jej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam thrillery, więc chętnie siegnę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety to nie moje klimaty, a szkoda. :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawie się ta książka zapowiada. Mam nadzieję, że i mi przypadnie do gustu, kiedy po nią sięgnę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś tak tym razem nie mam przekonania, chociaż cyberthriller brzmi całkiem interesująco. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie książki uzmysławiają człowiekowi jak jest kruchy w starciu z nowoczesną technologią i rozwojem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, a jednocześnie jak jesteśmy od niej zależni, bo funkcjonowanie bez technologicznych nowinek byłoby teraz bardzo trudne

      Usuń
  15. Niezwykle trafnie wybrany cytat na sam początek. Mam nadzieję, że książka będzie warta czasu. Tradycyjnie dopisuję sobie do listy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Problem wart pochylenia sie nad nim. Prawie każdego z nas to dotyczy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem ciekawa jak ja bym odebrała książkę o takiej tematyce. Zachęciłaś mnie do sprawdzenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaciekawił mnie temat! Faktycznie, na co dzień, nie zdajemy sobie sprawy ile danych udostępniamy: komu i co później się z nimi dzieje. Bardzo ciekawa pozycja książkowa!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawsze potrafisz zaciekawić i zachęcić do przeczytania książki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Temat jak najbardziej na czasie, a może nawet ponadczasowy...

    OdpowiedzUsuń
  21. A u Ciebie ostatnio mnóstwo historii, które sprawiają, że po plecach czytelnika przechodzą dreszcze!

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka straszy, Panem Bogiem straszą :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię tematy, które analizują problem social mediów. Ludzie zaszywają się w telefonach, a życie biegnie dalej. Coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam Notebook tego autora, ale jeszcze go nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kojarzę autora, ale nie czytałam jego poprzedniej książki. Ta jednak mnie zaintrygowała.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie przepadam za thrillerami, ale cyberthriller? Brzmi intrygująco... Chyba sobie dopiszę do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam wrażenie, że to się właśnie dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ludzie zdecydowanie bardziej powinni dbać o swoją prywatność w social mediach... I fajnie, że coraz więcej książek zwraca uwagę na problemy z nimi związane.

    OdpowiedzUsuń
  29. Będę musiała poszukać tej książki w bibliotece. Czasem lubię sięgnąć po tego typu literaturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że została napisana przez naszego rodaka. Polubiłam naszą literaturę:)

      Usuń
  30. Czytałam jedną książkę od tego autora i bardzo mi się podobała. Fajnie, że wyszła kolejna, będę musiała się z nią zapoznać :D Czy tutaj też są strony, gdzie można zeskanować kod?

    OdpowiedzUsuń
  31. Ta tematyka nadmiernego epatowania swoimi prywatnymi rzeczami w Social media mnie przekonuje, dlatego z chęcią przyjrzę się bliżej tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  32. Brzmi naprawdę interesująco, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. To jest temat zdecydownie na czasie. Koniecznie muszą przeczytać tą książkę. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że coraz bardziej zbliżamy się do tej niebezpiecznej linii i taka fikcja literacka już niedługo może stać się realna, aż za bardzo. Kinga

    OdpowiedzUsuń