niedziela, 18 stycznia 2026

CZY JESTEM NIEMCEM?

PRZESIEDLEŃCY Z POLSKI DO RFN I NRD W LATACH 1950-1991

RYSZARD KACZMAREK

„Od momentu utworzenia RFN status prawny starających się o wyjazd na stałe przesiedleńców był przedziwny. W Polsce uznawano ich za Polaków… W momencie przekroczenia granicy przez te same osoby granicy z RFN były one uznawane za obywateli niemieckich...”

Nie mam niemieckich korzeni, przynajmniej nic o tym nie wiem, ale chciałam przyjrzeć się bliżej kolejnej na drodze mojego poznawania perspektywie tematyki przesiedleń, tym razem z Polski do Niemiec. Kilka lat temu zainteresowałam się losami ludzi, którzy przymuszeni przez umowy, władzę, polityczną lub ekonomiczną sytuację, porzucili cały dotychczasowy świat i dobytek, udali się w nieznane, do innego kraju, poszukując nowych możliwości, trwałej stabilizacji i codziennego szczęścia. Jak silne i intensywne były to przeżycia i doświadczenia, potężnie emocjonalne, obarczone niepewnością i strachem, znalazłam potwierdzenie we wspomnieniach przytaczanych w publikacjach popularnonaukowych, biografiach, a nawet powieściach.

„Czy jestem Niemcem?” uwzględnia oczywiście realia ludzkich losów w ujęciu odczuć, jednak koncentruje się na rozterkach i motywach, weryfikacjach nadziei i wyobrażeń z realiami prawie półtora miliona przesiedleńców z Polski do RFN. Nakreśla polityczną atmosferę, propagandowe kampanie, historyczne tło stosunków polsko-niemieckich, podstawy ekonomiczne podstawy, umocowania prawne, przekazy stereotypów i przekonań. Podkreśla indywidualność historii jednostek i rodzin, procesu kompletowania dokumentów, pobytu w obozach dla przesiedleńców. Ukazuje chaos w bilansie przesiedleń wynikający z odmiennych metod liczenia i kwalifikowania osób po stronie Niemiec i Polski. Wiele pamiętam z młodości, kilka interpretacji zjawisk odkryłam.

Ryszard Kaczmarek starannie przejrzał i wybrał materiał do książki, co podkreślała bibliografia, wnikliwie zaprezentował, z dbałością o szczegóły, chronologicznie ułożył, uwzględniając podział na fale przesiedleń. Wycinki z prasy, cytaty z książek, fragmenty z dokumentów, ekspertyzy i opinie, oraz statystyczne zestawienia, stały się źródłem ciekawych, często zaskakujących, informacji. Nawiązania do wspomnień i liczne zdjęcia nadawały osobowy wymiar treści. Przydatnym okazał się indeks nazwisk i lista skrótów, zaś przypisy dopełniały kontekst. Publikacja sprawiała wrażenie rzetelnej historycznej treści, bardzo dobrze absorbowanej ze względu na przyjazny styl narracji, zajmującą tematykę i zagadnienia dualizmu tożsamości narodowej.

5.5/6 – warto przeczytać
literatura popularnonaukowa, historia, 494 strony, premiera 28.05.2025
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz