czwartek, 22 stycznia 2026

LUDZIE HITLERA

TWARZE TRZECIEJ RZESZY

RICHARD J. EVANS

„A co myśleli ci, którzy przeżyli wojnę, o swoim postępowaniu w okresie Trzeciej Rzeszy? Czy spojrzeli na siebie z perspektywy moralnej, czy czuli skruchę, czy zrozumieli, co zrobili?”

Dużo zyskałam na spotkaniu z książką, uporządkowałam wiedzę o hitlerowcach, otrzymałam materiał do refleksji o naturze człowieka i źródło do badań nad zachowaniem społeczności zespolonej krańcowo destrukcyjną ideologią. Przyjęta perspektywa ujęcia tematyki znakomicie wpisała się w moje zainteresowania. Spojrzenie na nazizm nie od strony szeroko rozumianej historii, ale jednostki, osobowości, mentalności i motywów służenia reżimowi cechującym się totalnym brakiem skrupułów, pozwoliło wniknąć w praprzyczynę zła dokonywanego przez Niemców podczas drugiej wojny światowej. Przypisanie się do „tylko wykonywania rozkazów”, podczas napaści na inne narody i masowej eliminacji ich reprezentantów, nie było żadnym wytłumaczeniem, ponieważ poprzedzała go możliwość dokonania wyboru i kierowania się zwykłą ludzką przyzwoitością. Nie było usprawiedliwienia dla narodu, który dopuścił do władzy kogoś takiego jak Adolf Hitler, akceptował dyktaturę, wojnę i ludobójstwo. Bez względu na panujący klimat społecznego niezadowolenia z przegranej wcześniej wojny, słabej kondycji gospodarki i mocy odwołań do wyjątkowości własnego narodu. Żądza władzy i dominacji rozsiewała się po wszystkich szczeblach struktury nazizmu, a każdy składał się z konkretnych ludzi i to oni dokładali cegiełkę do budowy wypaczonej moralności.

Richarda Evansa poddawał badaniu osobowości sprawców, osadzał w społecznym i politycznym kontekście, ukazywał wzorce i cechy wspólne. Przemyślenia płynące z analiz jednoznacznie wskazywały, że ludzie ci nie byli psychopatami, lecz zwykłymi, w potocznym ujęciu, osobami. Na własne życzenie łamali własny kręgosłup moralny w imię indywidualnych korzyści, skrywali wybujałe ambicje i pragnienia rewanżu pod płaszczykiem nazistowskiej ideologii. Zgadzam się z autorem, że traktowanie ich jako osobników zdeprawowanych, wykoślawionych czy zdegenerowanych wyrzuca ich poza nawias normalnej społeczności ludzkiej i tym samym służy jako forma usprawiedliwienia dla reszty z nas, w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Nie były to osoby poza marginesem społecznym, ale aktywni uczestnicy naruszania zasad ludzkiej przyzwoitości. Podobało mi się zbliżenie na różnorodne tłumaczenia przyjmowane przez historyków przez dziesięciolecia, zmiany narracji i interpretacji w miarę zdobywania dowodów i szerszego kontekstu, z tego również mogłam wyciągnąć wiele ciekawych informacji. Jestem za szeroką skalą odpowiedzialności, z góry w dół, bez pomijania żadnych szczebli.

Historyk podzielił publikację na trzy główne części. Pierwsza obejmowała ujęciem Adolfa Hitlera i jego najbliższe otoczenie - siedmiu paladynów. Druga przybliżała sylwetki siedmiu wykonawców. Trzecia koncentrowała się na dziewięciu osobach, które uczyniły z siebie narzędzia nazizmu. Silne emocje wyzwoliło wsłuchiwanie się w krótką relację osadzonej w obozie koncentracyjnym, głos świadka cierpienia i masakry. To przypomniało o drugiej stronie szkiców biograficznych, o ofiarach i ich przeżyciach. Każdą z części książki poprzedzało zwięzłe wprowadzenie. Autor zdecydował się dołączyć zdjęcia osób, w których profile zagłębiał się. Pomocny okazał się indeks nazwisk i zerkanie w przypisy. „Ludzie Hitlera” to wartościowa propozycja czytelnicza, zarówno od historii i pamięci o niej, ale również psychologii i socjologii. Przyjazny i przejrzysty styl narracji sprawiał, że nie miałam żadnych problemów z przyswojeniem i interpretacją tekstu. Wypełnianie luk w wiedzy dało mi wiele satysfakcji. Zakończenie książki wspomnieniem Niemki i jej reakcją na to, co działo się w jej ojczyźnie, dawało nadzieję na to, że kiedy chcemy potrafimy dostrzec fatalne skutki w poparciu dla zła i zaprzeczyć racjom ludzi ogarniętych obsesją wyjątkowości. Jeszcze lepiej byłoby, gdybyśmy wyciągali naukę z dramatycznej lekcji niemieckiego nazizmu, mieli na tyle silne przywiązanie do moralności, aby nie uciekać od zła, a zdławić w zarodku jego zamiary i projekty, zapobiec aprobowaniu zbrodniczych okrucieństw.

5/6 – koniecznie przeczytaj
literatura popularnonaukowa, historia, 620 stron, premiera 29.10.2025 (2024)
tłumaczenie Maciej Antosiewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz