Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nassim Nicholas Taleb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nassim Nicholas Taleb. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

PROKRUSTOWE ŁOŻE

NASSIM NICHOLAS TALEB

"Masz zbalansowane życie, kiedy większość tego, czego się boisz, ma ekscytujący smak przygody."

Przez kilka dni zaglądałam do książki, chwytałam materiał do refleksji, skracałam dystans do poruszanych zagadnień, obracałam w myślach, modelowałam według własnego postrzegania ziaren współczesności, zestawiałam ze skondensowaną wypowiedzią Nassima Nicholasa Taleba. Wiele aforyzmów chwytałam jako coś naturalnego, idealnie komponującego się z moimi interpretacjami, niemal kompatybilnie zespolonego. Inne wydawały się znajome, ale ubrane w odmienne stroje. Często tam, gdzie poważnie podchodziłam do tematyki, pisarz żartował. Powstały okazje do zabawnego odwrócenia lustrzanych odbić. Doceniłam te, z którymi się nie zgadzałam, a stały się impulsem do szerszych rozważań. Wkręciłam się w uwzględnianie frapujących zmiennych, analizowanie głęboko zakorzenionych zasad, narzucanych odgórnie lub wyznawanych w zgodzie z wytycznymi tłumu, rozkładanie na czynniki pierwsze, wypatrywanie różnic, wyłapywanie uproszczeń, odkrywanie symboliki. Sporo rozrywki, radości i satysfakcji.

Autor poruszał różne aspekty życia, społeczne, religijne, biznesowe, technologiczne, naukowe. Wkraczał w obszar, sztuki, literatury, etyki i emocji. Dotykał każdej gałęzi aktywności człowieka, zatem dla każdego z nas bliski i ciekawy materiał. I tak jak poszczególne segmenty codzienności przeplatały się, tak podobnie powstawały części wspólne złotych myśli. Kilkanaście powtarzało się, ale z innego ujęcia, co tym bardziej czyniło je interesującymi, pobudzającymi do chwytania szerszego kontekstu i znaczenia. Podobał mi się niezwykły dystans do środowiska naukowego, którego w końcu częścią jest sam autor, podobnie jak do definicji sukcesu i szczęścia, ukrytych znaczeń chowających się w promocyjnych przekazach za słowem pracownik, dostało się również dziennikarzom i pisarzom. Taleb nie odkrył mechanizmów rządzących światem, nie sformułował rewolucyjnych prawd, ale dostarczył znakomite słowne migawki tego, co się wokół nas dzieje, jak do tego podchodzimy, w co tak naprawdę dajemy się wkręcić, o czym zapominamy, choć stanowi rdzeń człowieczeństwa. W "Na własne ryzyko" także nie ze wszystkim zgadzałam się z autorem, ale wpisałam to po stronie korzyści w bilansie przygody czytelniczej. Podważanie zasłyszanych koncepcji wymaga otwartości umysłu, elastyczności i kreatywności, a to czynniki samorozwoju.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, filozofia, 198 stron, premiera 16.02.2021 (2010)
tłumaczenie Alicja Unterschuetz
Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl

wtorek, 28 lipca 2020

NA WŁASNE RYZYKO. Ukryte asymetrie w codziennym życiu

NASSIM NICHOLAS TALEB

"Głębokim przesłaniem książki jest wskazanie na niebezpieczeństwo, że uniwersalizm posunął się o dwa lub trzy kroki za daleko w mylnym łączeniu mikro z makro."

Pierwsze spotkanie z twórczością Nassima Nicholasa Taleba uznaję na tyle ciekawe i frapujące, że chętnie sięgnę po jego poprzednie książki. Co więcej, powinnam to zrobić, aby jeszcze lepiej zrozumieć "Na własne ryzyko", gdyż w publikacji dużo odwołań do wcześniej spisanych myśli autora. Oczywiście, książkę można potraktować jako samodzielny tytuł, ale już od pierwszych stron mamy wrażenie, że nie zawsze jesteśmy wystarczająco w temacie. Trzeba dołożyć znacznie większych starań, aby nadążać za treścią, wychwytywać odpowiedni kontekst, czy zrozumieć właściwe nawiązania, jednak czego się nie robi dla zajmującej rozrywki intelektualnej. A spotkanie z perspektywą świata widzianą oczami Taleba należy do atrakcyjnych i dających do myślenia.

Poruszamy się w obszarach ekonomii, socjologii, polityki, biznesu, filozofii, etyki i religii, w ramach licznych, krótkich, ale treściwych, mini szkiców. Spoiwem łączącym są zagadnienia podejmowania osobistego ryzyka, odpowiedzialności za decyzje i asymetria w życiu. Wiele zaprezentowanych spostrzeżeń wydawało mi się oczywistymi, niejako w naturalny sposób uchwyconymi podczas zgromadzonych życiowych doświadczeń czy pobranego wykształcenia, jednak zostały zgrabnie i przemyślanie pogrupowane. Nie zawierały przełomowych odkryć, nie zdradzały wielkich tajemnic, lecz zwracały uwagę wyrazistym wyjaśnieniem i przenikliwą umotywowaniem. Ekscytujący efekt wydobywania na powierzchnię prawdy, która była tuż na wyciągnięcie ręki, ukryta w podświadomości, wkradająca się w intuicyjne decyzje i wnioski. Kilka zapatrywań okazało się dla mnie nowymi i zastanawiającymi, chętnie będę powracać do nich podczas indywidualnych rozważań, jak i zamierzonego ponownego spotkania z książką.

Większość wniosków wyciągniętych z obserwacji nie brzmi budująco, a wręcz przeciwnie, kasandrycznie, ale taka właśnie jest natura człowieka, rzutująca na cechy kształtowanej cywilizacji, tworzonego wewnętrznego i zewnętrznego otoczenia, ujmowanego w skali mikro i makro. Autor wykazuje smykałkę do przyciągania uwagi do zjawisk, w których czytelnik albo obraca się w ramach codzienności, i wówczas rzuca zaczepne kontrowersyjne myśli, albo bezpośrednio naprowadza na sfery dotąd niepenetrowane przez odbiorcę. Droga pod prąd, w zaprzeczeniu do oficjalnych interpretacji, szerokie pole do popisu wyobraźni, ale też lekcja samodzielnego myślenia. Nie ze wszystkim zgadzałam się z autorem, ale wpisuję to po stronie korzyści w bilansie przygody czytelniczej, gdyż obalanie zasłyszanych koncepcji wymaga otwartości umysłu, elastyczności i kreatywności, a to niewątpliwie czynniki samorozwoju.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (ekonomia, filozofia), 398 stron, premiera 09.06.2020 (2018)
tłumaczenie Alicja Unterschuetz, Maciej Krzak
Tekst ukazał się pierwotnie na DuzeKa.pl