czwartek, 24 września 2026

SZRAMA

GRANICE RYZYKA tom 3

MAŁGORZATA OLIWIA SOBCZAK

"Nie ma jednej prawdy. Każdy ma własną.”

Kontynuuje przygodę czytelniczą z detektywem Oskarem Kordą, właśnie awansowanym na nadkomisarza w sopockiej komendzie, i dziennikarką Alicją Grabską, prowadząca blog kryminalny. Współpraca tej dwójki zaowocowała już dwoma rozwiązanymi sprawami morderstw, teraz zmierzają do odkrycia prawdy o okolicznościach, motywach i tożsamości skrywanej za wyjątkowo brutalnym morderstwem, okrutnym postępowaniem z niejasnym przesłaniem. Na scenę ponownie wkracza Janina Hinc, ekolog sądowy. Nie rozumiem dlaczego w niebezpieczną stronę przesunięta zostaje relacja reprezentantów dwóch grup zawodowych, policyjnej i medialnej, ale przyjmuję ją jako luźną interpretację na potrzeby powieści. W trzecim tomie intryga kryminalna ciekawie zwodzi czytelnika, kilka nici fabuły sprytnie zawiązuje się. Autorka miesza wśród bohaterów, podsuwa fałszywe tropy i frapująco przeciąga granice dotarcia do prawdziwego oblicza zabójcy. Nikt nie może czuć się bezpiecznym we własnym domu, zło uważnie obserwuje i czyha na dogodny moment, aby uderzyć. Nie mocno, ale czuje się powiew thrillera, niepokoju wobec losów jednej z kobiet, bezbronności wystawionej na publiczny osąd, moralnych potknięć podlegających nieprzychylnej ocenie.

Nie przekonuje kreacja Oskara Kordy, nawet jeśli uwzględni się zdarzenia z przeszłości mające bezpośredni wpływ na teraźniejszość, jest niespójna i na granicy rozdwojenia jaźni. Może to wynikać z chęci autorki podsunięcia pewnego tropu, albo nagłej zmiany decyzji wobec losów mężczyzny. Z sympatycznego traktowania przeszłam na stronę nieprzychylności. Związek między detektywem a dziennikarką, poszerzona obyczajowa otoczka, zadziwia błyskawicznym przeskakiwaniem od jednej skrajności do drugiej, udowadnia niedojrzałość emocjonalną postaci, razi sztucznością dużej zmiany nastawienia. I żadne hormony nie są tego w stanie wyjaśnić, nawet jeśli sporo wiedzy o ich działaniu otrzymujemy w powieści. Brakuje zgrabności w płynnym włączaniu w scenariusz zdarzeń. Nie podoba mi się reakcja jednej osoby dotkniętej okrutną przemocą, wątpię, aby ktokolwiek właśnie w taki sposób zareagował na śmierć współmałżonka. Szkoda też, że osoba postronna zostaje dopuszczona do materiału dowodowego na komendzie. Za to zachwycam się wciągająco zaprezentowanym klimatem Trójmiasta, obrazami z przeszłości, dokonywanymi zmianami i atrakcyjnością miejsc. Czy udaje się wskazać właściwego zabójcę, który nie pozostawia po sobie żadnych szczególnych śladów, działa przemyślanie, porusza się metodycznie, skrupulatnie planuje i narzuca zasady gry? Jak wyciągnąć prawdę z labiryntu pełnego okrucieństwa i wyrachowania? Proponuję poznawać serię tom po tomie (wcześniej "Szelest" i "Szum"), inaczej seria straci na zrozumienia wpływu przeszłości na obecne zachowania bohaterów, oraz ogólny klimat przygód czytelniczych.

3.5/6 – w wolnej chwili
thriller kryminalny, 380 stron, premiera 11.03.2026 (2023)
Tekst powstał w ramach współpracy z Secretum.pl

9 komentarzy:

  1. 😊 Widać, że „Granice ryzyka” dostarczyły zarówno emocji, jak i kilku powodów do refleksji. Szczególnie zaciekawił mnie wątek fałszywych tropów, mrocznego klimatu Trójmiasta i stopniowego odkrywania prawdy. Zdecydowanie warto mieć tę serię na czytelniczym radarze! 📚🔍

    OdpowiedzUsuń
  2. W trzecim tomie serii Granice ryzyka Małgorzaty Oliwii Sobczak – zatytułowanym „Szrama” – ostateczna odpowiedź na pytanie, czy śledczym udaje się wskazać właściwego zabójcę, kryje się w mrocznym i skomplikowanym finale śledztwa dotyczącego „Młotkarza z Sopotu”

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że są jakieś interesujące strony tej książki. Obrazy Trójmiasta to z pewnością wątki, które mogą ciekawie poprowadzić przez miejsca mniej oczywiste i związane z przeszłością.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej przemawia do mnie ten klimat Trójmiasta i zmieniających się miejsc. Lubię, kiedy miasto jest czymś więcej niż tylko nazwą na początku rozdziału.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla miłośników serii na pewno ciekawa propozycja, w dodatku Trójmiasto, które bardzo lubię, więc brzmi zachęcająco :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w dodatku jak to w dużym mieście dużo się dzieje, to i kryminalni mają co robić. A my później czytać.

      Usuń
  6. Podoba mi sie, ze autorka opisuje atmosfere i zmiany w Trojmiescie, to dodatkowy atut lektury, nawet jesli niektore aspekty moga rozczarowac.

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi jak kolejna mocna i pełna zwrotów część serii! Lubię kryminały, w których autorka nie prowadzi czytelnika za rękę, tylko podrzuca fałszywe tropy i pozwala samemu próbować rozwikłać zagadkę. Tutaj dodatkowo dochodzi mroczny klimat Trójmiasta i bohaterowie, których losy rozwijają się już od poprzednich tomów.

    OdpowiedzUsuń