Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kropka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kropka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 lutego 2026

POWRÓT DO NOWEGO JORKU

DETEKTYWKA W PODRÓŻY tom 2

NICKI GREENBERG

"Jedynym sposobem na oczyszczenie kogoś z podejrzeń jest znalezienie prawdziwego sprawcy.”

Wciągająca, barwna i trzymająca w napięciu powieść. W pewnym momencie złapałam się na spostrzeżeniu, że chociaż książka kierowana do młodego odbiorcy, powyżej dziewięciu lat, to intryga na tyle ciekawie skonstruowana i przedstawiona, że jako dorosła osoba chętnie i zajmująco za nią podążałam. Naprawdę mnie zaciekawiła. Wyśmienicie bawiłam się w interpretowanie zdarzeń, wyjaśnianie incydentów, snucie domysłów. Nicki Greenber znakomicie zakamuflowała tożsamość mordercy, wodziła czytelnika za nos, podsuwała mylne tropy. A w tym wszystkim, uwzględniała spokojny rytm dochodzenia do prawdy, w przeciwieństwie do szybko rozwijanej akcji. Podobał mi się retro klimat kryminału. Autorka dołożyła wszelkich starań, aby w miarę wiernie opisać wygląd Nowego Jorku pod koniec lat dwudziestych dwudziestego wieku. Strzelistych budowli wyrastających jak grzyby po deszczu, dobrej passy rozwoju artystycznego życia, w tym teatru, opery, jazzowych klubów, hotelowych restauracji i znaczących imprez modowych. Metropolię otaczał imponujący blask reklam, nigdy niegasnących świateł, wysublimowanej socjety, niewyobrażalnego bogactwa. Ale w tle odwołania także do prohibicji i segregacji rasowej.

Nadmieniam, że „Powrót do Nowego jorku” to drugi tom, pierwszy to „Detektywka w podróży”, jeszcze nie miałam okazji go czytać. Kluczowa postać serii, z jednej strony sympatyczna i nieustępliwa w prowadzeniu śledztwa, z drugiej strony nie zawsze spostrzegawcza i logicznie łącząca elementy układanki, a nawet z drobną skazą zazdrości, sumarycznie wywarła na mnie dobre wrażenie. Młoda pannica wiedziona ciekawością, kim jest truciciel i jak podsunął toksyczną substancję znanemu krytykowi kulinarnemu podczas przyjęcia w modnej restauracji, wydaje się nie cofać przed niczym. Wsparcie ma w przyjaciołach, każdy z nich coś ciekawego dokłada do kryminalnej historii. Interesująco rozwija się wątek ojca Pepper Stark, zwanego Kapitanem, i jego serdecznej przyjaciółki Emmy. W trakcie rozwoju scenariusza zdarzeń pojawia się obiecujący trop wymagający metodycznego podejścia, bez wyciągania pochopnych wniosków. Ale czy młodziutką detektywkę stać na podporządkowanie się wymogom? Będzie potrafiła podążać nie tylko za instynktem, ale również rozsądkiem, nie pakować się w tarapaty? Wiele dzieje się podczas powrotu do Nowego Jorku, podobnie jak w różnorodnym stylu narracji, od czasu do czasu podszytego humorem. Co było przyczyną całego zamieszania i próby morderstwa? Dlaczego wina spadła na wskazaną przez policję osobę? Czy faktycznie bogaci ludzie – ci naprawdę bogaci – żyją w innym świecie niż reszta z nas?

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, kryminał retro, wiek 9+, premiera 10.09.2025 (2022)
twarda okładka, 342 strony, format 14,5cm x 20,5cm
tłumaczenie Monika Wiśniewska
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl

poniedziałek, 2 lutego 2026

NAWET JEŚLI

MATTHEW MCCONAUGHEY

"Nawet jeśli błąd popełniłaś, to nie znaczy, że wszystko stracone.”

Jakże często w życiu napotykamy na bariery, które sami przed sobą stawiamy, a później dziwimy się, że nie wszystko idzie po naszej myśli. I co z tego, że coś nam nie wyszło, przecież można spróbować ponownie. Każdy dzień stwarza nowe możliwości, ważne, abyśmy je dostrzegali i korzystali z okazji. Czasem trzeba samemu stworzyć warunki do sukcesu, wywalczyć coś dla siebie, iść niejako pod prąd, ale od czego mamy do dyspozycji odwagę i determinację. Nawet nam dorosłym ciężko jest wejść w strumień pozytywnego myślenia, a co dopiero dzieciom i młodzieży. Dlatego warto od najmłodszych lat pokazywać podopiecznym, że nie opłaca się koncentrować myśli na porażkach i błędach, a wręcz przeciwnie, traktować je jako lekcje życia i poszukać czegoś, co nas wspomoże w dalszym funkcjonowaniu. Nawet jeśli w pewnym momencie wydaje się przybierać odcienie szarości i czerni, nie poddajemy się temu. Świat widziany naszymi oczami najpiękniej prezentuje się w kolorach, podobnie jak my sami i nasze dusze.

Matthew McConaughey uświadamia młodym czytelnikom, i przypomina dorosłym, że należy mieć zdrowy dystans do opinii innych, narzucanych zasad, szkodliwych stereotypów, wyczekiwanych postaw jako jedynie słusznych. Przymiotnikowe określenia charakterów i osobowości nie mogą nas określać, na stałe przylegać do nas niczym etykiety, gdyż nawet jeśli chwilowo są trafne, to nie uwzględniają zmian i źródeł postaw. „Nawet jeśli” to pakiet wartościowych przesłań do nas samych, poczucia własnej wartości, sposobu postrzegania siebie i przeżywanych emocji. Mówią o zależności sukcesów i porażek, dobrych i złych intencji, pozoru i prawdziwości. Uczymy się przez całe życie, o innych i o sobie, tolerancji i wyborze, przyjaźni i szczerości, pragnieniach i pasjach. Pojawiają się nowe możliwości, potknięcia wliczone są w cenę zwycięstwa, nic nie jest pewne, dopóki się nie wydarzy. Jakże silnym narzędziem w kreatywnym i pomyślnym budowaniu własnego życia jest wiara, zaufanie i uczciwość wobec siebie. Konstrukcja treści potwierdza, że musimy liczyć się z tym, że coś nam może wydawać się jednym a okazuje się czymś innym, że pozory chętnie i szybko owiewają fakty mgłą. Krótkie „nawet jeśli” zestawione z „to nie znaczy” aktywizują do zastanowienia się nad własnymi poczynaniami, odbiorem innych i interpretacją sytuacji. Doceniam nie tylko wartość merytoryczną, ale również wspaniałą oprawę graficzną.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, 32 strony, premiera 14.05.2025 (2023)
twarda okładka, format 21,6cm x26,7cm
tłumaczenie Michał Rusinek, ilustracje Renèe Kurilla
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl

sobota, 31 stycznia 2026

WIELKA KSIĘGA PYTAŃ

SALLY SYMES, SARANNE TAYLOR-HERBERT

"Bo jeśli się… zastanowić, to prawdziwy świat jest o wiele bardziej niesamowity niż cokolwiek, co można wymyślić!” 
Christopher Lloyd, założyciel What on Earth!


Ciekawość świata, otaczającego środowiska i nas samych w naturalny sposób rodzi się w człowieku od najmłodszych lat. Zadajemy wiele pytań, zwłaszcza dlaczego i jak, ponieważ pragniemy wiedzieć, co się wokół dzieje i na jakich zasadach. Cudownie jeśli z biegiem lat nie tracimy tej pożądanej umiejętności, nie pomijamy okazji do nauki, nie rozbudzamy ciekawości wszystkiego wśród nas samych, naszych dzieci i wnuków. 

Popularnonaukowe publikacje pozwalają na bliską styczność z fascynującymi informacjami i rozgrzewają do dalszych dociekań. Nawet książki kierowane do dzieci i młodzieży są w stanie zainteresować i wciągnąć także dorosłych. Udanym przykładem kompresji wiedzy na łamach niemal dwustu pięćdziesięciu stron jest „Wielka księga pytań jak”. Przejrzyście, przyjaźnie, zabawnie i przekonująco przedstawia fakty, ciekawostki i luźne informacje. Poprzez zadawanie pytań inspiruje czytelnika do poszukiwania odpowiedzi we własnej głowie, a później udziela konkretnych informacji, na zasadzie okazji do sprawdzenia się w zakresie znajomości poruszanych zagadnień. Oprócz zdań zaczynanych od jak?, mamy kto wie?, co to takiego?

Sally Symes i Saranne Taylor penetrują tematykę ciała, techniki i fizyki, dzikich zwierząt, owadów robaków i innych pełzaczy, Ziemi i kosmosu. W każdym rozdziale książki znajdujemy mnóstwo interesujących aspektów, w tym budowy elementów, mechanizmów działania, zasad tworzenia, stylu funkcjonowania, powodów tworzenia. Nie do wiary! to znakomite nowinki, coś co oddziałuje na wyobraźnię, co warto znać, znajomością czego można pochwalić się w towarzystwie, a przede wszystkim zachęcić siebie i innych do ekscytujących obserwacji, odkryć i badań. Wydawałoby się, że mniej ważne fakty można pominąć, ale i w nich skrywają się zadziwiające wyjaśnienia. 

Książkę wzbogacają proste, jednak przyjazne ilustracje, fotografie, schematy, wyróżnienia i uwypuklenia. Na końcu zamieszczono przydatny słowniczek i praktyczny indeks. „Wielką księgę pytań jak” można czytać strona po stronie, dział po dziale, albo wyrywkowo, co wydaje się najbardziej efektownym zapoznawaniem się z wiedzą w tak sformatowanej publikacji. Informacje nie należą do szczegółowych, jednak nie można im odmówić różnorodności i zogniskowania na tym, co najważniejsze w danym zagadnieniu. Książka stanowi dobry pomysł na propozycję prezentową dla młodych odkrywców świata, bardzo szybko zdobędzie ich uwagę.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura młodzieżowa, literatura popularnonaukowa, przyroda, wiek 6+
256 stron, premiera 30.04.2025 (2024), twarda okładka, format 21cm x 28cm
tłumaczenie Maja i Bartek Lisowscy, ilustracje Kate Slater
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl

poniedziałek, 19 stycznia 2026

RENE

PODZIEMNA PRZYGODA ODWAŻNEJ ŻABY

MIKOŁAJ PASIŃSKI

"Czy Ziemia w środku jest jak jajko na miękko?” To pytanie nurtuje ciekawą świata żabkę. W poszukiwaniu odpowiedzi Rene pakuje się i wyrusza na ekspedycję. Zastanawia się jednak, jak dostać się pod ziemię skoro nie potrafi kopać tuneli? Pobaw się z Rene i zasugeruj podpowiedź.

Przed tobą i główną bohaterką mnóstwo atrakcyjnych przygód, zaskakujących odkryć, naukowych zagadek, odnalezionych skarbów, napotkanych szkieletów, nowych znajomości, nawiązanych przyjaźni. I oczywiście, wyobrażeń o tym, czym jest Ziemia z perspektywy różnorodnych mieszkańców. Trzeba przyznać, że to szalenie ciekawe lekcje o gatunkach, zwyczajach i naturalnym środowisku. Czy napotkacie tylko przyjazne zwierzęta, a może pod ziemią czają się także potwory? Jak zatem, poskromić strach i przyjrzeć się im bliżej? 

Wycieczka do środka Ziemi to okazja do poznania niezwykłego królestwa, zachwycenia się minerałami, kryształami i drogocennymi kamieniami. Co więcej, można urządzić pod ziemią niesamowitą sesję zdjęciową, w sam raz do księgi przygód. Razem z sympatyczną żabką zajrzysz do podziemnych korytarzy, domów, miast, a nawet gwiezdnych jaskiń i cmentarzy. Ale, ale, czy pod ziemią można nie tylko wędrować, przekopywać się, ale również płynąć? Jakby miało takie pływanie wyglądać? Czy byłoby bezpieczne? Czy doprowadziłoby do jądra Ziemi? Czym tak naprawdę ono jest? Jest o czym rozmyślać i zastanawiać się. A może po przeczytaniu książki narysujesz nie tylko Rene, lecz także wyobrażony przez ciebie środek naszej planety?

Nie wahaj się, koniecznie sięgnij po książkę i wspólnie z Rene poznawaj zadziwiające fakty o podziemnym życiu naszej planety, jak widzą je ci, którzy ściśle są z nim powiązani. Zdziwisz się mnogością obliczy tego, co nieznane a warte poznania. Żabka to miła towarzyszka podróży, podobnie jak ty, z duszą odkrywcy i badacza. W końcu, pewnie i sam zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego Ziemia wydaje się nieruchoma? Co kryje się pod chodnikiem? Dokąd udają się dżdżownice po deszczu? Czy przytulne jest mieszkanie kreta? Dlaczego larwy żuków gnojowych rodzą się pod ziemią? Jak liczne są populacje mrówek? Zachęcam, abyś samodzielnie powiązał przygody żabki z kiełkowaniem nasion w ziemi, jako kolejnej atrakcji przygody, opowiedz o niej.

Ile masz lat? Jeśli trzy lub więcej, to książeczka z pewnością ci się spodoba. Jestem przekonana, że wielokrotnie będziesz do niej powracał. Atrakcyjnie przyciąga uwagę, zadaje ciekawe pytania, udziela prostych w zrozumieniu wyjaśnień, bazuje na ekscytujących przygodach i sympatycznych postaciach. Narracja przyjazna i dostosowana do potrzeb maluchów. A oprawa graficzna miła dla oka. Drodzy dorośli, Rene bawi, uczy i wciąga w pasję odkrywania świata i czytania książek. Pokazuje znaczenie stawiania odważnych pytań, wykazywania się sprytem i determinacją w poszukiwaniu wiedzy, mierzenia się ze strachem, radzeniem sobie podczas nawiązywania znajomości. Wyślij zaproszenie do "Rene", niech książeczka odwiedzi dzieciaki w ich domu.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura dziecięca, wiek 3+, 56 stron, premiera 17.09.2025
twarda okładka, format 21,5cm x 24cm, ilustracje Gosia Herba
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl

piątek, 26 grudnia 2025

WIEŻA NA KRAŃCU CZASU

WIEŻA NA SKRAJU MAGII tom 2

AMY SPARKES

"Poczuła falę uderzeniową przechodzącą przez jej ciało… 
Z pewnością ktoś wysysał jej mózg z czaszki...”

Wraz z młodymi uczestnikami klubu książek nie mieliśmy okazji do poznania pierwszego tomu zatytułowanego „Dom na skraju magii”, a pozytywne wrażenia po spotkaniu z drugim mocno zachęcają do nadrobienia zaległości. „Wieża na krańcu świata” to opowieść wypchana przygodami posiadającymi uroczą moc aktywowania wyobraźni w wyjątkowym stopniu. Na każdej stronie dochodzi do różnorodnych incydentów, trzeba wykazywać się dobrym refleksem, aby nadążać za tropem scenariusza zdarzeń i tego, co wyczyniają bohaterowie. Mnóstwo dzieje się w absurdalnej scenerii, z niedorzecznymi pomysłami, zadziwiającymi obrotami spraw. Amy Sparkes nie oszczędza postaci, stawia w trudnych i wymagających sytuacjach, poddaje licznym próbom, odwołuje się do tajemniczej przeszłości. Odczuwamy, że nie możemy już bliżej stać na skraju magii, niemal dotykamy ją i uczestniczymy w akcji, a to dzięki obrazowej, przyjaznej i sugestywnej narracji. 

Autorka wprowadza do dialogów mnóstwo humoru, przemawia do odbiorcy, stwarza zabawne sytuacje i osobliwe odczucia wobec poczynań postaci. Wszystko oplata magiczną siecią czarów, czasem jeszcze niewyćwiczonych przez bohaterów, kiedy indziej groźną w ich rękach, jednak zawsze podszytą frapującymi efektami. Zadziwiająco wiele niespodzianek udaje się przygotować dla czytelnika, prowadzić intrygującą ścieżką tajemnic, w zgodzie z niebezpiecznym rytmem scenariusza zdarzeń. Kluczem do powodzenia powieści okazują się nie tylko nietuzinkowe postaci, ale również żyjący swoim życiem Dom, cierpiący na czkawkę i zachowujący się w sposób całkowicie nieprzewidywalny. Na wszystko nakłada się uwolnienie od trzyletniej klątwy, ucieczka od dawnego życia, dźwięki pozytywki cenionej jako skarb, urny kurierskie, szalone pomysły, niespłacony dług, a nade wszystko zaklęcie szczerości i ogromna presja czasu. Macie doskonałą okazję odbyć podróż w Świecie Między Światami. W nicości i na skraju wszystkiego. W jednym z najniebezpieczniejszych miejsc we wszechświecie. Odważycie się wiedzeni ciekawością, uzbrojeni w oręż prawdy, sprytu i walecznego serca? Jeśli tak, z ogromną prędkością przeniesiecie się w niezwykłe miejsca, zdumiewający czas i niewiarygodne mistrzostwa świata w grze w klasy.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura dziecięca, fantastyka, wiek 9+, premiera 24.09.2025 (2022)
miękka okładka ze skrzydełkami, 286 stron, format 14.5cm x 20,5cm
tłumaczenie Kaja Makowska
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl

środa, 24 grudnia 2025

CO MÓWIĄ ZWIERZĘTA

JOLA RICHTER-MAGNUSZEWSKA

„Mam nadzieję, że ludzkość, zagubiona pod tyloma względami, pójdzie kiedyś po naukę do zwierzęcia, które nam dawniej towarzyszyło i któremu nasi przodkowie zawdzięczali mnóstwo zapomnianej dziś wiedzy o przetrwaniu, wierności i rodzinie.” Shaun Elli, miłośnik wilków

Zawsze lubiłam książki poświęcone przyrodzie, wsiąkałam w treść z wielką uwagę, ciekawił otaczający świat. Takie podejście do natury pozostało mi do dziś. Wiedziona chęcią poznania czegoś nowego na temat krajobrazów, roślin i zwierząt, sięgam nie tylko po książki naukowe i popularnonaukowe, ale również publikacje przeznaczone dla młodych czytelników. Jakże wielka jest ich dostępność na rynku, wydawnictwa mają czym się pochwalić. Mogę dowolnie wybierać te, które najbardziej do mnie przemawiają. A trzeba zaznaczyć, że Kropka wyjątkowo dba nie tylko o stronę merytoryczną książeczek dla dzieciaków i dzieci, ale także wiele uwagi poświęca formie i oprawie graficznej.

„Co mówią zwierzęta” zachęcają do podchwycenia w ręce przede wszystkim piękną i mądrą zawartością, oraz przyciągającymi oko i pobudzającymi wyobraźnię ilustracjami. Zarówno tekst, jak i treść, powstała w myślach i artystycznej aktywności Joli Richter-Magnuszewskiej. Podziwiam osoby o ponadprzeciętnych zdolnościach, pragnących dzielić się z innymi radością tworzenia i cenną wiedzą, w tym z młodymi chłonnymi umysłami. Uwrażliwienie na bogactwo, różnorodność i piękno środowiska naturalnego na wagę złota, zwłaszcza w czasach wymagających zwrócenia szczególnej uwagi na dbałość o ekologiczne aspekty planety, fauny i flory. Dostrzegania natury należy uczyć się od najmłodszych lat, tak aby wkraczać w dorosłość z szeroką świadomością jej wartości samej w sobie i dla nas ludzi. Przyświecać powinien cel zawarty w odwróconym pytaniu, nie co przyroda może dla nas zrobić, ale co my musimy dla niej efektywnie zdziałać.

Zanim przejdziemy do konkretnych kampanii ochrony przyrody, zaszczepiajmy w młodych odbiorcach jak najwięcej informacji i ciekawostek na jej temat. Pomaga w tym wsłuchiwanie się w sygnały od zwierząt, co komunikują, jak reagują, czego oczekują, jakie mają zwyczaje. Osiem milionów głosów, a każdy z cennym przesłaniem dla nas ludzi, także zwierząt. Wokół rozmaity świat naturalnych dźwięków, śpiewu, póz, tańców, także innych form komunikacji, zapachów, śladów i ubarwień. Uczmy się prawdziwie i uważnie słuchać, odkrywać powody i rozumieć zachowania innych niż my gatunków, a w konsekwencji podziwiać za oryginalność i szanować bez względu na wygląd. 

„Co mówią zwierzęta” pomaga w zbliżeniu się do pełnego sekretów świata żywych organizmów. Intrygująco jest zdobywać informacje o zwierzętach, badaczach ich zachowań i zwyczajów, cechach uważnego obserwatora. A czy wiesz, jak powinieneś zachować się w lesie? Wtopić się w otoczenie, by nie przeszkadzać dzikim mieszkańcom? Co zrobić, kiedy dojdzie do spotkania oko w oko z jednym z nich? Jak właściwie odczytywać wysyłane sygnały zwierząt? A może po spotkaniu z książką dojdziesz do wniosku, że etologia to nauka, w którą chcesz się zagłębić, nie tylko w ramach zainteresowań, ale zawodowych sukcesów. W książce znajdują się kody QR z głosami zwierząt nagranymi przez specjalistów, zeskanuj je i poznaj świat dzikich dźwięków.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, literatura popularnonaukowa, przyroda, wiek 6+
premiera 24.09.2025, twarda okładka, 84 strony, format 21cm x 26cm
ilustracje Jola Richter-Magnuszewska
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl

sobota, 18 marca 2023

Z PAMIĘTNIKA BABCI

ELLEN DELANGE

"Przez lata prowadziłam wiele pamiętników. Nadal piszę o rzeczach, które są dla mnie ważne. Chcę je zapamiętać na zawsze. Ty też chciałabyś prowadzić pamiętnik? - pyta babcia.”

Zmienia się model funkcjonowania człowieka we współczesnej cywilizacji, pospieszny tryb życia nie sprzyja podtrzymywaniu relacji z bliskimi, spektakularny rozwój technologii czyni codzienność łatwiejszą, ale też więcej wymaga od człowieka, zaś komunikacja, chociaż imponuje dostępnymi kanałami, to grzeszy nadmiarem i miałkością informacji. Dużo się mówi o konsekwencjach starzenia się społeczeństw, wyzwaniach przed jakimi staje ludzkość, intensywnym rozwoju przestrzeni miejskich, które nie wpływają korzystnie na budowanie więzi społecznych. Na szczęście, wciąż fantastycznie sprawdza się instytucja dziadków, nie tylko od strony dobrowolnej pomocy przy wychowaniu, lecz również, a właściwie przede wszystkim, z perspektywy szczerej i prawdziwej miłości, najwierniejszej przyjaźni i zrozumienia, ogromnego życiowego doświadczenia, czekającego, aby czerpać z niego wzorce, mądrość i wiedzę. 

Wiele znaczyły przyjemne dni spędzone u babci. Cudownie czułam się przy wspólnym czytaniu książek, wprowadzaniu w świat literackiej wyobraźni, budowaniu pasji towarzyszącej życiu. Jakże cieszyło, kiedy babcia opowiadała coś ze swojego życia, co przeżywała, jak się bawiła, jakie marzenia udało się jej zrealizować. Moja babcia nie prowadziła pamiętnika, przy ówczesnej sytuacji politycznej i gospodarczej, a także trójce dzieci, nie miała już na to czasu, a szkoda, bo jakże mocno ceniłabym taką pamiątkę, mogłaby być przekazywana z pokolenie na pokolenie, zawierać subiektywną, a jednak unikalną historię rodu. Udowadniałaby, że natura człowieka nie zmienia się na przestrzeni wieków, każdy poznaje słodkie i gorzkie nuty życia, pragnie i marzy, emocjonuje się i przeżywa. Na pocieszenie, przetrwały listy pisane przez babcię do mojej mamy, w pierwszych dniach, kiedy się urodziłam. Wybrzmiewa cudowne ciepłe wsparcie, niezwykle silna duma, nieznająca granic radość, przeogromne szczęście i bezwarunkowa miłość.

Dlatego czułam, że książka „Z pamiętnika babci” powinna trafić do mnie, tak abym mogła z sentymentem i nostalgią w nią spojrzeć, a następnie do członków prowadzonego przeze mnie klubu młodych czytelników, by uświadomić dzieciom pewne rzeczy, zwrócić uwagę na istotne aspekty, zachęcić do bliższego poznania dziadków. I chociaż Ellen DeLange opowiada historię babci i wnuczki, to równie dobrze mogłaby powstać taka sama o dziadku i wnuku. Publikacja nie zawiera dużo tekstu, w sam raz na potrzeby młodych odbiorców, ale wypełniona jest cennymi przekazami. Kilkuletnia dziewczynka odkrywa nieznany jej dotąd świat przeszłości, nie zdawała sobie sprawy z jego istnienia i fantastycznego brzmienia. Wspólnie z babcią przyjemnie spędza jej urodziny i zmienia nie tylko perspektywę spojrzenia na starszą osobę, ale również na siebie samą i rodzinne dziedzictwo. Odnajduje wartości napędzające wspomnienia. Przekonuje się, że warto je zapisywać, ponieważ to cudowne skarby. Niezapisane ulatują i tracą kształty, a ze stron pamiętnika zapraszają do ponownego przeżywania i pielęgnowania, zachwycają wyrazistymi szczegółami i intensywnością emocji. Znakomicie czuje się ducha osoby, która je utrwaliła, lepiej się ją rozumie, odkrywa drobne sekrety, a nawet fascynujące tajemnice codzienności. 

Babcia i wnuczka przeżywają wzruszający dzień. Jedna odmładza się sięgając pamięcią do zgromadzonych doświadczeń i cieszy z możliwości pozostawienia wartościowych idei w młodym pokoleniu. Druga przekonuje się, że każdy dorosły kiedyś był dzieckiem, podlegał tym samym prawom dorastania, obserwował świat i ludzi, uczył się interpretować uczucia, starał się unikać popełniania błędów, a jeśli się zdarzyły, naprawiać je. Przyjazna, ciepła, czuła, ujmująca i życzliwa propozycja czytelnicza. Zapewnia wiele radości wspólnego czytania, odwołuje się do najcenniejszych wartości w życiu, uczy szacunku do seniorów i uznania zgromadzonych doświadczeń, a przede wszystkim stawia dziadków w cudownym świetle niemal supermocy a jednocześnie zwykłej niezwykłości. Wiele aspektów pojawiających się w książce można rozbudowywać podczas rozmów z młodym pokoleniem, podsuwać ciekawe tropy do poznawania drugiego człowieka, rodzinnych korzeni, dawnych czasów, historii, tradycji, obyczajów, okoliczności, ale również wskazówek odnośnie wypełnionego godnością i szacunkiem życia. Zachwyca oprawa graficzna, wiele się dzieje, sporo uszczegółowień, a jednak stonowana kolorystycznie, a przy tym kojąca i serdeczna zupełnie jak nasza miłość do babć.

4.5/6 – warto przeczytać
literatura dziecięca, wiek 6+, premiera 11.01.2023 (2021)
twarda okładka, 32 strony, format 21cm x 29cm
tłumaczenie Karolina Marcinkowska, ilustracje Ilaria Zanellato, adaptacja Adelina Sandecka
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl

niedziela, 23 stycznia 2022

ŚWIAT MÓRZ I OCEANÓW

DIETER BRAUN

"Różnorodne życie w oceanach stanowi dla ludzkości wielki skarb. Dostarcza nam żywności, energii i wielu radości. Bez oceanów na Ziemi nie byłoby życia. Jednak to życie jest zagrożone, ponieważ nie traktujemy go dobrze."

Miłośnicy świata mórz i oceanów niewątpliwie docenią publikację, od strony merytorycznej i oprawy graficznej. Spodobał mi się pomysł wypełnienia stron książki nie zdjęciami a ilustracjami. Poprzez utrzymanie stonowanej kolorystyki uwidoczniono charakterystyczne cechy, tak aby czytelnik natychmiast dostrzegł unikalne szczegóły, zapamiętał wzorzec, a potem z łatwością przyporządkował do oryginału. Publikację poznawałam z młodziutką osóbką, z entuzjazmem zaakceptowała klimat grafiki, przekonał ją do siebie, a i na mnie zrobił przyjazne wrażenie. Jeśli poszukujecie czegoś unikalnego dla młodych miłośników biologii to ten tytuł wyróżnia się na tle innych, wart jest uwzględnienia w planach czytelniczych i jako pomysł na prezent.

Również tekst ciekawie opracowano. Wyciągał najistotniejsze informacje, ale też nie stronił od ciekawostek okołotematycznych. Sprawdziła się idea, aby wymieszać główne filary przybliżanych zagadnień. Można było otworzyć książkę na dowolnej stronie i cieszyć się zawartością, albo tradycyjnie podążać strona za stroną. Jeden filar przybliżał ukształtowanie terenu i zjawiska pogodowe, drugi koncentrował się na mieszkańcach wód, zaś trzeci obejmował aspekty ludzkiej aktywności. Trafnie zdecydowano, aby podróż do świata mórz i oceanów zacząć od spojrzenia na Ziemię z kosmosu, dostrzeżenia jej unikalności i wyjątkowości, skłonienia do uświadomienia sobie, że choć żyjemy na kontynentach, to jednak wody zajmują niemal trzy czwarte planety. I to właśnie w morzach i oceanach rozwinęło się wspaniale różnorodne i zachwycające życie.

Po zejściu na Ziemię, długo przyglądałyśmy się wybrzeżom i zjawiskom pływów morskich. Zrozumiałyśmy niezwykłość Morza Martwego. Zachwyciłyśmy się Południowym Pacyfikiem. Wybrałyśmy się na wycieczkę na plażę, aby odpocząć, szukać skarbów i uprawiać różne sporty, na powierzchni i pod wodą. Obserwowałyśmy ruch fal i przesypywałyśmy w rękach piasek. Znalazłyśmy list w butelce i zastanawiałyśmy się, co same zawarłybyśmy w wiadomości wędrującej setki kilometrów przez wody. Zapoznałyśmy się z pracą ludzi związanych z morzem. Nauczyłyśmy się rozróżniać obiekty pływające. Dzięki wspaniałym i urokliwym latarniom bezpiecznie zawitałyśmy do portów. Poprowadzono nas na wyprawę do morskich głębin, abyśmy odwiedziły wraki statków. Publikacja odkryła wiele fascynujących tajemnic, a to nie koniec.

Ponieważ poznałyśmy jeszcze strefy biologiczne toni morskiej i jej mieszkańców. Ryby, płetwale błękitne, wieloryby, rekiny, kałamarnice, ośmiornice, skorupiaki, delfiny, foki, meduzy, płaszczki, żółwie, smoki, mureny, koralowce, błazenki, pingwiny, brzegowce, ptaki morskie. Zgadywałyśmy, ile ton planktonu zjada dziennie płetwal błękitny? Czy żarłacz biały faktycznie jest biały? Ile serc mają ośmiornice? Nie zabrakło informacji o mitycznych stworzeniach, imponujących dinozaurach, albo zupełnie cudacznych i osobliwych zwierzętach. Podkreślono wagę ochrony ekosystemów morskich, Wielkiej Rafy Koralowej, uwrażliwiono na aspekty ekologii, konieczności życia w harmonii z morzami i oceanami, eliminowania negatywnych skutków działalności człowieka. Patronem polskiego wydania książki jest Fundacja MARE. Zamierzamy zabrać się i za inną książkę Dietera Brauna, z przyjemnością poznamy "Dinozaury od A do Z".

4.5/6 - warto przeczytać
literatura dziecięca, literatura popularnonaukowa, biologia, wiek 9+, premiera 10.11.2021
twarda okładka, 96 stron, format 24,5cm x 28cm
tłumaczenie Agnieszka Hofmann, opracowanie graficzne Adelina Sandecka (adaptacja)
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl

czwartek, 2 grudnia 2021

WIELKA PODRÓŻ MAŁEGO MILA

NORTON JUSTER

"To, co zaczęło się na niby, stało się nieodparcie rzeczywiste."

Książka cudownie wypełniła wolny czas, od razu po kilku akapitach poczułam, że to coś zdecydowanie dla mnie, całkowicie w niej przepadłam. Skierowana do młodych czytelników, ale mnie jako dorosłą osobę zahipnotyzowała. Zaprowadziła do fantastycznych krain, z których każda charakteryzowała się czymś szczególnym, i chociaż mocno fikcyjne i istniejące tylko w bogatej wyobraźni, to jednak zadziwiająco znajdujące wiele stycznych z realnym życiem. Powieść genialnie pokazała różne elementy składające się na podróż życia, którą sami możemy kształtować. Chwytać ster marzeń i wiedzy, poszerzać horyzonty i granice, stać się kimś szczególnym dla siebie i świata, poczuć satysfakcjonujący wiatr w żaglach codzienności i szczególnych chwil.

Barwne przygody Mila, chłopca, który nie uznawał za zasadne wprawiać się w wytężaniu umysłu, mającego wrażenie, że wszystko jest stratą czasu, symbolizowały etapy dochodzenia do świadomości tego, kim chcielibyśmy stać się, jakim wartościom poddać się, jakich wewnętrznych wytycznych trzymać się. A to wszystko warto już zacząć od dzieciństwa, tak aby w dorosłość wkroczyć w dużym stopniu już ukształtowanym klejnotem. Milo otrzymuje bramkę do osobliwego świata, decyduje się przekroczyć ją, tak naprawdę nie wie, co go tam czeka, i to właśnie jest cudowne. Spodziewanka, Marazm, Leksykonia, Liczburg, Las Widoków, Ułuda, Rzeczywistość, Dolina Ciszy, Dolina Dźwięku, Wyspa wniosków, Niewiedza, Napowietrzny Zamek, Morze Wiedzy. Szeroki wachlarz frapujących postaci i groźnych demonów.

Powieść zawierała wiele cennych przekazów, nie sposób je wszystkie rozwinąć w spisywanych wrażeniach czytelniczych, może to i lepiej, niech każdy na swój sposób, posiłkując się zdobytym już doświadczeniem życiowym, je odkrywa. Przykładowo uświadomi sobie, że nie ma drogi aż tak niewłaściwej, żeby wiodła donikąd, nie opłaca się mieć sobie za złe popełnione błędy, jak wiele można osiągnąć przy odrobinie pomyślunku, ile traci się przez wyciąganie pochopnych wniosków, jak oddzielić sprawy ważne od nieważnych, czemu warto wszystkiemu dokładnie przyglądać się. I zestaw pytań dlaczego, warto ostrożnie dobierać słowa, spojrzenie na daną rzecz w ogromnym stopniu zależy od miejsca, z którego się patrzy, dźwięki mają znaczenie, czas na nikogo nie czeka, a liczby pomagają systematyzować to, co wiemy.

Zawartość merytoryczna publikacji na najwyższym poziomie, a oprawa narracyjna w niczym nie ustępowała. Zachwyciła mnie, z jednej strony prostota i przejrzystość stylu opowiadania, z drugiej głębia i wnikliwość nietuzinkowej zabawy językiem, wyrażeniami, słowami, znaczeniami. Powieść w zdumiewająco bogatej i przyjaznej formie prezentowała kwintesencję poznawania świata, zdobywania wiedzy i pasji czytania. A do tego wręcz kipiała atrakcyjnym humorem, wybijającym się intelektualnie, trafiającym do wysmakowanych odbiorców. Potwierdzała, że każdy może posiąść szczególną mądrość, warunkiem jest chęć zdobywania. Jakże odpowiadał mi scenariusz zdarzeń wypełniony absurdalnymi żartami i dialogami, w każdym zdaniu słowna perełka, drobny acz znaczący szczegół, chwytliwy i skojarzeniowy trop, prowadzący do kolejnego ciągu zrozumienia i docenienia kilku warstw znaczeniowych.

Ilość cytatów, które wypisałam podczas spotkania z książką imponująca, dzięki nim odświeżę wspomnień z lektury, wrócę do snutych interpretacji, podchwycę przypomnienia ważnych spraw. Intuicja podpowiadała mi, że z ogromną, jak nie szaleńczą, przyjemnością kolejny raz zagłębię się w książkę w pełnym wymiarze, jestem ciekawa, co jeszcze w niej odkryję. Przedstawicielka przygody czytelniczej, która zawsze ma coś w zanadrzu dla odbiorcy, w miarę jak on dojrzewa, zmienia się jego spojrzenie, czy będzie czytał w towarzystwie reprezentanta młodego pokolenia. Na koniec, ogromne brawa dla Michała Kłobukowskiego za wyborny przekład i podtrzymanie klimatu oryginału.

6/6 - rozkosz czytania (dla młodszych i starszych czytelników)
literatura dziecięca, klasyka, wiek 9+, 320 stron, premiera 11.08.2021 (1961)
twarda okładka, format 13cm x 18cm
tłumaczenie Michał Kłobukowski, ilustracje Jules Feiffer
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl


wtorek, 15 grudnia 2020

O CHŁOPCU, KTÓRY BYŁ KOTEM

PAUL GALLICO

"W razie wątpliwości, wszystko jedno, jakiego rodzaju, natychmiast zaczynaj się myć!"

W literaturze cudowna jest cecha cierpliwości, wyczekiwania dopóki odbiorca będzie w stanie umówić się na spotkanie. Książki, których nie mieliśmy okazji poznać na pewnych etapach życia, przypominają o swoim istnieniu w późniejszym czasie. Tak jest też z propozycjami dla młodych odbiorców. Tytuł niepoznany w dzieciństwie wskakuje do rąk w dorosłych latach, najczęściej podczas miłych chwil czytania dzieciom i wnukom. Jedną z historii, którą przyjemnie odkrywałam dopiero teraz jest właśnie opowieść „O chłopcu, który był kotem”.

Wyśmienicie smakująca przygoda do pochłonięcia, wspaniały impuls do uruchomienia wyobraźni, rewelacyjne odwołanie do szerokiej palety silnych emocji. Nie można przejść obojętnie wokół losów dwójki cudownie sportretowanych bohaterów. Zagłębiamy się w osobliwą kocią historię z całym zaangażowaniem, głęboko osadza się w duszy człowieka, troskliwie otula serce ciepłymi barwami radości, szczęścia i satysfakcji, ale też staje się swoistym sygnałem ostrzegawczym przed brutalnością świata, krzywdą i niesprawiedliwością. Mocno wzruszająca opowieść.

Peter od dawna marzy o posiadaniu kociego futrzaka, do którego mógłby się codziennie przytulać, zwłaszcza podczas stałej nieobecności ojca, pułkownika gwardii, i matki, wiecznie czymś zajętej i mało uwagi poświęcającej synkowi. Ośmioletni chłopiec wpada pod auto, nagle nie wiadomo jak zmienia się w białego kota, niespodziewanie otrzymuje niezwykły dar poznania kociego świata.

Spotyka kotkę z ukrytą zadrą z przeszłości. Znajomość przeradza się w przyjaźń, której nikt i nic nie jest w stanie zniszczyć. Obserwujemy, jak za sprawą starań mentorki, Peter poznaje koci tryb życia, zasady, zwyczaje i przysłowia. Dźwięki, smaki, zapachy, światła, nabierają zupełnie innego znaczenia. Z bezbronnego i bezradnego kotka, z piętnem odrzucenia, dzień za dniem, przygoda za przygodą, wyrasta silne, waleczne, samodzielne zwierzątko. Peter przekonuje się, że koty, tak jak ludzie, cechują się odmiennymi charakterami, podążają za różnymi interesami, fascynują się indywidualnymi marzeniami i pasjami. Ale jedno je łączy, na wszystkie niepewności i smutki, radości i zadowolenia, mają nadrzędną receptę, jak najdokładniejszego mycia się.

Z kart książki wypływa ogromna miłość i zrozumienie wobec kociej natury, z jednej strony dumnej i dążącej do wolności, z drugiej spragnionej bezpieczeństwa i opieki właściciela. Trudno znaleźć dom z prawdziwego zdarzenia, własny przytulny kąt, pełna miskę jedzenia i kojący dotyk ludzkiej ręki, doskonale o tym wiedzą Peter Brown i Jennie Baldrin. Najsilniej przemawiają przekazy wiary w miłość, wartości przyjaźni, oddania w kłopotach, wierności przysięgom, odpowiedzialności za czyny. Swobodna narracja, sugestywnie oddziałuje, wdzięcznie przykuwa do stron książki.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca (wiek 9+), 398 stron, premiera 28.10.2020 (1950)
tłumaczenie Anna Bańkowska
Tekst ukazał się pierwotnie na Szkrabajki.pl