Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 stycznia 2024

KUPA FAKTÓW O SMRODZIE, CZYLI CO I DLACZEGO LUDZIOM CUCHNIE, TRĄCI I ZALATUJE

EDWARD KAY

"Dwie trzecie objętości rekiniego mózgu odpowiada wyłącznie za zmysł węchu.”

„Kupa faktów o kupie, czyli czego lepiej nie wąchać” Edwarda Kaya jeszcze nie wpadła w nasze ręce, ale bardzo cieszymy się, że „Kupa faktów o smrodzie, czyli co i dlaczego ludziom cuchnie, trąci i zalatuje” tego autora już do nas trafiła. Uwielbiamy tego typu książki z gatunku literatury popularnonaukowej, napisane szalenie przystępnym językiem, w przyjaznym tonie, potrafiące słowem trafić do wyobraźni. Czytanie sprawia frajdę, radość i satysfakcję. 

Edward Kay ma dar do prezentowania i tłumaczenia wcale nie tak łatwych zagadnień naukowych, aby szybko je zrozumieć, zgrabnie powiązać z tym, co dzieje się wokół nas, na dłużej utrwalić w pamięci. Doskonały sposób na naturalne odkrywanie świata, poznanie środowiska, uświadomienie różnorodnych zjawisk, zaprzyjaźnienie się z nauką, tropienie ciekawostek, kolekcjonowanie zaskakujących informacji i śledzenie nowinek. Książka atrakcyjnie popularyzuje naukę, sprawia, że po otrzymaniu porcji wiedzy, pragnie się poznać jeszcze więcej, systematycznie zaspakajać na nią zapotrzebowanie. Odkrywcy, eksperymentatorzy, detektywi, nie potrafią się jej oprzeć. Szczegółowa wiedza podana w ciekawy sposób oraz spora dawka humoru i zabawnych treści. 

Nie ulega wątpliwości, że oprawa graficzna publikacji jest również silnym atutem. Urocze ilustracje, kolorowe, dowcipne, znakomicie powiązane z tekstem, pomagają zrozumieć prezentowane informacje, łatwo je utrwalić na zasadzie skojarzeń. Przewodnik po świecie obrzydliwości z jednej strony wywołuje wstręt wobec przywoływanych wszelakich smrodów, z drugiej zapewnia rozwikłanie zagadek wszelkiego fetoru, u ludzi, zwierząt, roślin i substancji. Podkreśla znaczenie zmysłu węchu dla bezpieczeństwa człowieka, funkcję strażnika przed toksycznymi związkami chemicznymi, szkodliwymi dla zdrowia substancjami. Trudniejsze słowa, z którymi czytelnik najprawdopodobniej po raz pierwszy styka się, zaznaczono pogrubioną czcionką. Wiele wtrąceń nazw z przyrody i chemii, pozwalają oswoić się z nimi przed szkolną nauką. Na końcu publikacji znajduje przydatny słowniczek i pomocny indeks.

Książce wystawiam wysoką notę satysfakcji czytelniczej. Nie tylko młody czytelnik, do którego jest kierowana, od szóstego roku życia, znajdzie w niej upodobanie, ale także dorosły otrzyma ciekawe informacje, często zaskakujące, a nawet pozytywnie szokujące. Sprawdźcie między innymi, czy kosmos ma zapach, z czego składa się kupa, co mają wspólnego z perfumami odchody kaszalotów, czemu niektórzy ludzie gustują w zepsutych daniach, jakie jest powiązanie zmysłu powonienia z pamięcią, jacy są najlepsi węchowi detektywi w świecie zwierząt, jakie rośliny wydzielają najbardziej obrzydliwy fetor i dlaczego to robią?

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, literatura popularnonaukowa, wiek 6+, premiera 15.11.2023 (2019)
twarda okładka, 46 strony, format 21cm x 28cm
tłumaczenie Grzegorz Komerski, ilustracje Mike Shiell
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl 

piątek, 7 lipca 2023

ATLAS DZIUR I SZCZELIN

MICHAŁ KSIĄŻEK

„… istnieje inna rzeczywistość, w której ontologiczny status fika kozła, bo wszystko okazuje się istnieć inaczej – być czymś innym. Wyśpiewanym terytorium lęgowym… wyszukanym domem, starannie wybranym spośród wielu miejsc.”

Lektura sprawiła mi wiele przyjemności, delektowałam się nią małymi porcjami, codziennie po jednym rozdziale. Napisana ciepłym, wręcz poetyckim językiem, chwytającym za przyrodnicze serce i podkręcającym wyobraźnię. Teksty przekonały o ogromnym bogactwie wiedzy autora, stanowiły cudną lekcję wrażliwości postrzegania otaczającego świata, zachęcały do rozwijania zmysłu obserwacji. Michał Książek z wyjątkową cierpliwością i uwagą przyglądał się faunie i florze miejskich obszarów. Udowadniał, jak wiele można dostrzec w niej życia poza ludzką egzystencją. Pokazywał, gdzie szukać dowodów istnienia roślin i zwierząt, poznawać ich obyczaje, nawyki i wykształtowane miejskie sposoby na przetrwanie w dżungli budynków, asfaltu, chodników, przystanków, słupów oświetleniowych, ale również wśród plastikowych odpadów, rażących ludzkie oczy dziur, a jakże potrzebnych skrawków gołej ziemi. 

Warto zatrzymać się w pędzącym rytmie miasta i wśród głównych artylerii poznać elementy miejskiej rafy koralowej, wsłuchać się w puls życia zgodny z porami roku. Jednak nie zabrakło odniesień do destrukcyjnej działalności człowieka, dewastacji środowiska, ocierającej się o głupotę tragicznej w skutkach nieprzemyślanej rewitalizacji miejskich obszarów. Autor nawiązał między innymi do ulicy Piotrkowskiej w Łodzi, reprezentacyjnej, ale tylko pozornie, bo jakże nieprzyjaznej dla roślin, ptaków i owadów. Szkoda wyciętych drzew, pozostawione duszą się z uszkodzonym systemem korzennym. Niepotrzebne skazywanie mieszkańców na naiwnie szablonowe pojmowane piękno, betonowanie większych lub mniejszych skrawków miejsc, które spokojnie można pozostawić we władanie przyrodzie. Jako łodzianka liczę, że świadomość potrzeb miejskiej zieleni jak najszybciej pojawi się w większym wymiarze. Chwytajcie za książkę, przekonajcie się, jak wiele można poczynić obserwacji w miejskich aglomeracjach, w jak zaskakujących miejscach dostrzec roślinnych i zwierzęcych sąsiadów, dzielić z nimi wspólną przestrzeń. Publikacja klimatycznie ilustrowana, rozdziały podzielone na mini części z ciekawie brzmiącymi podtytułami, atrakcyjne wyjaśnienia przyrodniczych pojęć. Szacunek wobec miejskiej przyrody i troska o jej kondycję. Materiał do refleksji na temat naszej odpowiedzialności za bogactwo barw i odgłosów miejskiej przyrody.

5/6 - koniecznie przeczytaj
reportaż, przyroda, 300 stron, premiera 14.06.2023
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

środa, 4 stycznia 2023

PTAKOTERAPIA

JOE HARKNESS

„Jeden dotyk natury łączy z całym światem.” William Szekspir

Niewątpliwym faktem jest to, że człowiek przynależy do przyrody. Często sobie tego nie uświadamiamy, zapominamy o tym, nie zastanawiamy się nad tym, lub wręcz w pewnym stopniu wyrzekamy się tego. A jednak, kiedy dzieje się coś złego w naszym życiu, to obieranie kierunku na bezpośredni kontakt z przyrodą, obok zaciśnięcia więzi z religią i bliskimi, staje się głównym kierunkiem szukania ukojenia, zrozumienia, nadziei i wiary. 

Joe Harkness szczerze opowiadał o swoich problemach psychicznych, samobójczej próbie, utracie zaufania do siebie samego, zmaganiach z codziennością i złymi nawykami. Wprowadzał czytelnika w świat ptaków, których obserwacja stopniowo, krok po kroku, stała się kołem ratunkowym rzuconym mu przez skrzydlate stworzenia. Proces uzdrawiania duszy i budowanie chęci życia początkowo nie należał do łatwych, ale dzięki drobnym sukcesom w obserwacji ptaków nabierał przyjemnych cech i satysfakcjonującego brzmienia. Dzień za dniem zacieśniał więzi z przyrodą poprzez podpatrywanie ptasich zwyczajów, dostrzeganie niuansów ich życia i rozpoznawaniu gatunków. Równolegle monitorował i badał korzystny wpływ obserwacji ptaków na zdrowie psychiczne i ogólne samopoczucie. Stworzył ankietę na blogu i zachęcał do wypełniania, aby porównywać doświadczenia swoje i internautów. 

Interesująco opowiadał o podwójnych narodzinach pasji i odkrywania właściwego powołania, zacieśnianiu znajomości z ekoterapią, przysłuchiwaniu się ptasim melodiom. Relacjonował nie zawsze pozytywne doświadczenia ze środowiskiem o zbliżonych zainteresowaniach. Pokazywał, że dawanie innym czegoś od siebie, chociażby nauczycielskie wzbudzanie w młodzieży zainteresowania przyrodą, pomagało uwalniać się od złych podszeptów umysłu i nadawało aktywności cechy misji. Uświadamiał, że ptaki można obserwować w ogrodzie, na lokalnych rewirach czy objazdowych wycieczkach. Dzielił się spostrzeżeniami i dawał rady początkującym. Wszystko w formie ciekawej opowieści, konkretnych przykładów i ciekawostek. 

Przyjemnie spędziłam czas z książką. Żałowałam jedynie, że nie było wkładki zdjęciowej, chociaż z częścią przywoływanych ptasich gatunków, i musiałam wyszukiwać w internecie. Harkness przedstawił wiele korzyści wynikających z obserwacji ptaków, zaraził entuzjazmem do tego rodzaju hobby, które jak się okazuje, dla wielu może mieć nie tylko wymiar interesującego wypełnienia wolnego czasu na świeżym powietrzu, poczuciu wolności powiązanej ze swobodnym byciem samemu z sobą, doprowadzaniu do ładu myśli i skojarzeń, ale także terapeutyczny, wręcz leczniczy. „Obserwacja ptaków ma fascynującą zdolność do łączenia wielu różnorodnych uczuć i procesów myślowych”. Pierwsze spotkanie z serią Bona Vita w ramach bo.wiem uważam za udane, zajmujące, motywujące do zwiększenia intensywności i częstotliwości spotkań z naturą, chętnie dopasuję do własnych potrzeb, zainteresowań i zapatrywań.

4.5/6 – warto przeczytać
hobby, poradnik, przyroda, zdrowie, 238 stron, premiera 09.06.2022 (2019)
tłumaczenie Andrzej Homańczyk
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

czwartek, 24 listopada 2022

JESIEŃ W ŚWIECIE PRZYRODY

PATRYCJA ZARAWSKA

„Opadające liście, drobne gałązki i inne naturalne „odpadki” tworzą na dnie lasu i w innych miejscach ściółkę – pełną powietrza pierzynkę, w której i pod którą nieustannie wre życie i nawet późną jesienią niemało się dzieje.”

Trzecia pora roku, którą spędzamy przy tej niezwykłej serii książek kierowanych do młodych przyrodników (wcześniejsze to "Wiosna w świecie przyrody" i "Lato w świecie przyrody"). Fantastycznie podkręca zainteresowanie młodego pokolenia tajemnicami życia przyrody, widocznymi na pierwszy rzut oka i dostrzegalnymi jedynie przy uważnej obserwacji. Dzieci wykazują się wielką ciekawością otaczającego je świata, chcą jak najwięcej dowiedzieć się o nim, zadają pytania, szukają odpowiedzi, wychwytują szczegóły, kojarzą zjawiska. I właśnie tego typu wydawnictwa, o przyjaznym charakterze popularnonaukowym, świetnie sprawdzają się jako pomoc edukacyjna, cementują pasję odkrywania i poszanowania przyrody.

Jesień tylko pozornie wydaje się ponurą porą roku, a przecież tak wiele dzieje się podczas jej miesięcy, co widać, kiedy uważnie przyglądamy się zachowaniom zwierząt, roślin i grzybów, a nawet porostów. Najefektywniejsze obserwacje to te, które dokonuje się systematycznie i z wykorzystaniem dzienniczka obserwatora. Jego prowadzenie dostarcza sporo radości i satysfakcji, porządkuje dane i wiedzę, pozwala dostrzec zależności, różnice i podobieństwa. Dlatego zainspirowani serią chętnie podchwytujemy z dziećmi ten pomysł. Notujemy zdobyte informacje o naturze, wiosną, latem, a teraz jesienią, i z pewnością będziemy to robić także zimą. Zajmująco jest rozpoznawać gatunki podczas spacerów i wycieczek, robić zdjęcia i filmiki dostrzeżonym okazom, szkicować ogólny wygląd i detale, podpatrywać przez lornetkę życie zwierząt, tak aby im nie przeszkadzać. Zgodnie z zachęceniem zawartym w książkach, także tej o jesieni, zbieramy przy okazji śmieci, które ktoś bezmyślnie wyrzucił. Wszyscy powinniśmy czuć się odpowiedzialni za środowisko, w którym żyjemy, zaśmiecając je szkodzimy także sobie.

Patrycja Zarawka oprowadza młodych czytelników po wrzosowiskach i jagodowiskach, przybliża faunę i florę. Uświadamia, co można zbierać podczas jesiennych wypadów na łono natury, a czego nie wolno dotykać. Pokazuje, jakie kwiaty kwitną o tej porze roku, jakie owady można dostrzec, które ptaki odlatują do ciepłych krajów, które pozostają z nami, i jakie są przelotnymi gośćmi w naszym kraju. Z książki dowiecie się również, kto buszuje w sadzie, co znajduje się w spiżarniach zwierząt, jakie suche i soczyste owoce można zebrać, a jakich unikać ze względu na trujące właściwości, jak rozsiewają się rośliny, które zwierzęta i owady szykują się do zimowego odpoczynku, co kryje się w leśnej ściółce, co dzieje się w stawie i jeziorze, a nawet czym zaskakują nas porosty. Możecie podziwiać niesamowitą kolorystykę jesiennych liści, spojrzeć wieczorem w niebo i rozpoznać widoczne gwiazdozbiory, zaangażować się w prace ogrodowe, zasadzić drzewa, wziąć udział w grzybobraniu, zrobić rzeźby z dyni, kukurydziane kukiełki, figurki z kasztanów, żołędzi i innych jesiennych skarbów, a także deszczomierz. Mnóstwo dobrych rad, ciekawostek , wskazówek i ostrzeżeń. Pomocne okazują się kody QR umożliwiające słuchanie głosów zwierząt, do wielokrotnego odtwarzania i wdrażania się w rozpoznawanie. Książkę wzbogaca pełnowymiarowa kolorowa oprawa graficzna, mnóstwo zdjęć i ilustracji, oraz słowniczek, indeks i spis treści. 

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, literatura popularnonaukowa, przyroda, wiek 6+, premiera 07.09.2022
ilustracje Paulina Piorun, twarda okładka, 112 stron, format 16,5cm x 21,0cm
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

środa, 28 września 2022

LATO W ŚWIECIE PRZYRODY

PATRYCJA ZARAWSKA

"Czerwiec to nie tylko nazwa miesiąca, lecz także owada: czerwiec polski i rośliny: czerwiec trwały."

Odkąd dostrzegliśmy serię „Młodzi Przyrodnicy”, wraz z moimi młodymi uczestnikami klubu książek, z wielkim zainteresowaniem podążamy jej tropem. „Wiosna w świecie przyrody” bardzo się spodobała, zarówno od strony merytorycznej, jak i graficznej. Podobnie rzecz się miła z „Latem w świecie przyrody”. Propozycja czytelnicza fantastycznie zachęcała do odkrywania, co dzieje się wokół nas w środowisku naturalnym w najcieplejszej porze roku. Dzieciaki wciągnęły się w podpatrywanie przyrody, nie tylko w ramach poznawania książki, ale także w rzeczywistości. I o to właśnie chodziło, zaszczepienie pasji zdobywania wiedzy z książek i kształtowania umiejętności jej wykorzystywania. 

Teksty zamieszczone w „Lecie w świecie przyrody” wychodziły poza szablonowe informacje o letniej aktywności fauny i flory. Poruszały zagadnienia jednoznacznie kojarzące się z porą roku, ale też stawiały na mnóstwo mniej znanych ciekawostek i językowych nowinek przyrodniczych. Nie tylko młodzi czytelnicy wiele dowiadywali się, także osoby dorosłe znalazły nieznane wcześniej szczegóły. Popieram pomysł nastawienia na odbiór wiedzy i jednoczesnego gorącego zachęcania do osobistego obserwowania najmniejszych oznak lata w przyrodzie. Długie dni sprzyjały spacerom, przejażdżkom rowerowym, zabawom na świeżym powietrzu, oraz rozpoznawaniem gatunków różnych stworzeń. Nie udało się dostrzec wszystkich wymienionych w książce, ale już umówiliśmy się na obserwacje w przyszłym roku. Uczulono na konieczność przyjęcia właściwych zasad zachowania się wobec roślin, zwierząt i grzybów. W dzisiejszych czasach, kiedy ze szczególną intensywnością powinniśmy dbać o środowisko naturalne, kiedy większość ludzkości mieszka już w miastach, każdy żywy eksponat przyrody jest na wagę złota. Zatem nie należy go zbierać. Aby móc dokumentować podziwianie natury, wystarczy ostrożna naoczna obserwacja, zdjęcia i filmy dostrzeżonych skarbów. Pomocne okazuje się prowadzenie dzienniczka odkrywcy cudów świata przyrody, dzięki niemu w miarę zdobywania doświadczenia jeszcze więcej dostrzega się, rozpoznaje i rozumie.

Otrzymaliśmy nie tylko mnóstwo dobrych rad w zakresie obserwacji, ale również zachęt i ostrzeżeń. Poznaliśmy bogactwo świata owadów, dziwactwa niektórych roślin, osobliwy wygląd wybranych zwierząt, niepospolitość kryjówek i imponujące zdolności przetrwania różnych gatunków. Zdjęcia, ilustracje i klucze pomagały w dokładnym rozpoznawaniu osobników, które na pierwszy rzut oka wydają się bardzo podobne. Dowiedzieliśmy się, co kryje się w nazwach letnich miesięcy, jakie powstają zjawiska pogodowe, co zbierać do zielnika czy konsumpcji, a czego lepiej wystrzegać się ze względu na trujące właściwości, oparzenia, użądlenia, ugryzienia i kolce. Poznaliśmy piękne motyle przeobrażone z gąsienic, imponujące sieci zbudowane przez pająki, pracowite mrówki, zadziwiające ważki i chrząszcze. Dowiedzieliśmy się o szkodnikach roślin, a także o tym, co kryje się pod i w pobliżu kamieni i w ciemnych zakamarkach, kogo możemy spotkać podczas spacerów w deszczu. Podziwialiśmy gamę kolorów i kształtów kwiatów na balkonach, w ogrodach, przy drodze. Wybraliśmy się na wycieczkę pod hasłem tropienia śladów zwierząt, grzybobranie, wyprawę na ryby, ścieżkę przyrodniczą nad rzeką. Zdobyliśmy wiedzę, co żyje w oczkach wodnych, stawach, jeziorach i nad morzem. Babie lato nie miało przed nami tajemnic, zaś letnie nocne niebo wprowadzało w zachwyt. Dzięki kodom QR wsłuchiwaliśmy się w głosy zwierząt. Książka zainspirowała do cudownych podróży po świecie letniej przyrody. Wzbogacona podręcznym słowniczkiem i indeksem. 

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, literatura popularnonaukowa, przyroda, wiek 6+, premiera 01.06.2022
ilustracje Paulina Piorun, twarda okładka, 112 stron, format 16,5cm x 21,0cm
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

wtorek, 12 kwietnia 2022

ŚWIERSZCZYK 4/2022

"Park się zieleni, las pełen ptaków. Niosą się trele kosów i szpaków..." Alicja Krzanik

Klimat czwartego "Świerszczyka" obraca się wokół radości budzącej się do życia i cudownie kwitnącej wiosny. Pokazuje różne detale przyrody w kwietniowym wydaniu, uświadamia, jak wiele jest do podziwiania i jak pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Nie mogło zabraknąć nawiązań do wielkanocnych świąt, kurczaczków, pisanek i ptasich jaj.

Miesięcznik zawiera wiele ciekawych opowiadań i wierszyków. Jest całkowicie dostosowany, dużą czcionką i przyjazną oprawą graficzną, do potrzeb i zdolności percepcyjnych młodego odbiorcy. Wychodzi naprzeciw czytaniu ze zrozumieniem, znajdywaniu ukrytych słów i liter, odgadywaniu haseł, chwytaniu przesłań. Dzieci mogą czytać samodzielnie lub z udziałem dorosłego, który dopowiada coś rozszerzającego temat. Różnorodność zadań do wykonania, jak rysowanie, kolorowanie, znajdywanie przedmiotów, krzyżówki, labirynty, wskazywanie różnic, wyzwania logiczne, wyszukiwanki obrazkowe, łączenie kropek, bajeczki matematyczne i literkowe zagadki. Ponadto, gra kartonikowa dla całej rodziny w wiosennych obserwacjach, mini komiks i konkurs z aż pięćdziesięcioma atrakcyjnymi nagrodami.

Jak najbardziej warto zaprenumerować dziecku pismo o tradycjach sięgających tysiąc dziewięćset czterdziestego piątego roku, utrwala cenne tradycje i rozwija się z duchem współczesności, cieszy kolejne pokolenia. Sporo wiedzy dziecko wynosi ze znajomości ze "Świerszczykiem", ale jeśli łaknie więcej, podsuwane są tytuły książek, czasopism i gier, z którymi interesująco może zapoznać się, aby być na bieżąco z tym, co dzieje się w naukowym świecie, wciągnąć się w rozrywkę logicznego myślenia, niekończące się przygody, wprawić się w czytanie, odkrywanie słów, rozumienie świata. Poznaj też 07/2021, 09/2021 i 01/2022, podtrzymają przeświadczenie merytorycznego i graficznego dopieszczenia. Natomiast "Świerszczyk Reporter" (01/2021, 02/2021, 03/2021, 01/2022, 02/2022) prezentuje fascynujące wiadomości o przyrodzie, wciąga młodych odkrywców. Zaś "Świerszczyk labirynty" (1/2022, 3/2022) i "Świerszczyk krzyżówki i łamigłówki" (03/2021, 02/2022) rewelacyjnie zabawiają miłośników aktywowania szarych komórek. 

5/6 - zachęć dziecko do spacerów i zabaw w kwietniowej scenerii przyrody
pismo dla dzieci, rozrywka, wiedza, wiek 6+, 52 strony, premiera 01.04.2022
Za możliwość przeczytania miesięcznika dziękuję Wydawnictwu Nowa Era.

sobota, 9 kwietnia 2022

ŚWIERSZCZYK LABIRYNTY 3/2022

"Biedronki, które występują w Polsce, to w większości siedmiokropki, zwane też bożymi krówkami."

Giętki i sprawny umysł przydaje się na każdym etapie życia, a jego trening najlepiej zaczynać od najwcześniejszych lat. Dzieci chłoną wiedzę z otaczającego świata jak gąbki, ich szczera ciekawość jest płomienna, entuzjastyczna i żarliwa. Wspaniale, im więcej pytań zadają, tym bardziej rozumieją zasady funkcjonowania otoczenia, dysponują większym zasobem słownictwa, błyskawicznie rozwijają wyobraźnię, szybciej kojarzą i koncentrują się. Zatem opłaca się rozgrzewać mózgi, potęgować szybkość i przyjemność myślenia, właśnie dzięki łamigłówkom, rebusom, labiryntom i krzyżówkom.

Bajetan Hops zaprasza w podróż po pięknego i barwnego świata przyrody. Logiczne zagadki zapoznają dzieci z roślinnymi i zwierzęcymi mieszkańcami łąk, lasów, stawów i jezior, ich zaskakującymi zwyczajami i godnymi podziwu umiejętnościami. Rozmaita odsłona labiryntów, każdy dotyczy innego osobnika i dostarcza porcję wiedzy. Wypełniona kolorami, małymi i wielkimi elementami oprawa graficzna czyni zabawę wciągającą. Co ważne, labirynty charakteryzują się różnym stopniem trudności, łatwiejsze i trudniejsze wyzwania przeplatają się na czterdziestu ośmiu stronach, każdy znajdzie odpowiadające mu zadania.

"Świerszczyk labirynty" spełnia oczekiwania młodych odbiorców, satysfakcja z szukania dróg w gąszczu linii ogromna, ale i dowiadywania się czegoś o środowisku naturalnym, a ciekawostek mnóstwo. Przykładowo, jakie są największe ssaki lądowe, ptaszor jaskółczy to ptak czy ryba, ile nóg ma stonoga, gdzie motyle mają kupki smakowe, co pomaga myszom poruszać się w ciemności, czy zaskrońce są jadowitymi wężami? Do tego gra planszowa mistrzostw skoków, przyjemnie spędza się przy niej czas. Labirynty rozpracowywałam zarówno z młodą czytelniczką, jak i rodzicem, aby ze wsparciem zabawy zachęcić do poznawania przyrody i zatrzymać uciekającą pamięć starszej osoby. Zatem to nie tylko pismo dla dzieci, mocno przydaje się jako pomoc w ćwiczeniach logicznego myślenia u dorosłych dotkniętych zespołem otępiennym. Zachęcam też do poznania najnowszego "Świerszczyka", "Świerszczyka Reportera" i "Świerszczyka krzyżówki i łamigłówki".

5/6 - zachęć dziecko do rozruszania szarych komórek
pismo dla dzieci, rozrywka, wiek 6+, 48 stron, premiera 01.01.2022
Za możliwość przeczytania kwartalnika dziękuję Wydawnictwu Nowa Era.

wtorek, 22 marca 2022

WIOSNA W ŚWIECIE PRZYRODY

[PRZEDPREMIEROWO]

PATRYCJA ZARAWSKA

"Na wiosnę nie tylko ludzie porządkują domy. Przyroda robi to samo. Rozejrzyj się!"

Nasze pierwsze spotkanie z serią "Młodzi przyrodnicy", ale z pewnością nie ostatnie. "Wiosna w świecie przyrody" bardzo się nam spodobała, zarówno od strony merytorycznej, jak i graficznej. Tekst wychodzi poza szablonową znajomość wiedzy o wiośnie. Owszem, porusza zagadnienia jednoznacznie kojarzące się z tą porą roku, ale też stawia na mnóstwo mniej znanych ciekawostek, czy językowych nowinek przyrodniczych. Nie tylko młodzi czytelnicy wiele dowiadują się, także osoby dorosłe znajdują nieznane im wcześniej informacje. Podoba mi się pomysł nastawienia na odbiór wiedzy i jednocześnie gorącego zachęcania do osobistego obserwowania najmniejszych oznak wiosny w przyrodzie, a przy tym przyjęcia zasad właściwego zachowania się wobec niej. 

W dzisiejszych czasach, kiedy ze szczególną intensywnością powinniśmy dbać o środowisko naturalne, kiedy większość ludzkości mieszka już w miastach, to każdy żywy eksponat przyrody jest na wagę złota. Zatem nie należy go zbierać, aby móc dokumentować podziwianie natury, wystarczy ostrożna naoczna obserwacja, zdjęcia i filmy dostrzeżonych skarbów. Pomocne okazuje się prowadzenie dzienniczka odkrywcy cudów świata przyrody, aby jeszcze więcej dostrzegać w miarę zdobywania doświadczenia, jak również lepiej rozpoznawać i rozumieć.

Otrzymujemy wszelkie wskazówki, jak szukać zwiastunów, rozkwitów i pełni wiosny, na łące, w mieście, w ogrodach, na balkonach. Wsłuchujemy się w pięknie różnorodny śpiew ptaków, poznajemy szczególne cechy avesów, zadziwiające zwyczaje tych kręgowców, w tym rodzaje gniazd, dziupli i budek lęgowych, a także sztukę rozpoznawania piór lub jaj. Autorka w podobnym stylu prowadzi po świecie roślin, odkrywa niezwykłość kwiatów, wygląd i kolorystykę, naturalne ogrodowe kompozycje, aspekty związane z sadzeniem drzew oraz kwiatami drzew iglastych. Poznajemy potrzeby mchu i paproci. Również owady odkrywają przed nami wiosenne tajemnice. Pszczoły, osy, motyle potrafią ogromnie zadziwić. A do rzutu przychylnego oka skłonią nawet pajęczaki. Podobnie jak płazy i gady. Trudno nie wspomnieć o grzybach i oczywiście ssakach. 

Moją młodą czytelniczkę zdumiały zwłaszcza piękne muszle małży i ślimaków, spodobało się jej rozpoznawanie kijanek, a także nasłuchiwanie ptaków. Pomocne okazały się kody prowadzące do nagrań ptasich śpiewów, idealne do wielokrotnego wsłuchiwania i wdrażania się w rozpoznawanie. Poprzez książkę spoglądamy też w dzienne niebo w poszukiwaniu typów chmur i nocne niebo w dostrzeganiu wiosennych gwiazdozbiorów. Fascynujące podróże po świecie przedwiosennej i wiosennej przyrody, które wokół nas odbywamy, o ile decydujemy się być uważnymi odkrywcami, odpowiedzialnymi obserwatorami, orędownikami szacunku wobec wszystkiego co żywe. Książka wzbogacona terminarzem obserwacji, dobrymi radami, słowniczkiem, indeksem, mnóstwem zdjęć i ilustracji. Już nie możemy doczekać się spotkania z kolejnymi odsłonami pór roku w tej serii. 

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, literatura popularnonaukowa, przyroda, wiek 6+, premiera 23.03.2022
ilustracje Natalia Trela, twarda okładka, 112 stron, format 16,5cm x 21,0cm
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

niedziela, 30 stycznia 2022

ŚWIERSZCZYK REPORTER 1/2022

"Na Syberii archeolodzy znaleźli grób psa, który znajdował się na cmentarzu sprzed 6 tysięcy lat! Pies musiał być czyimś ulubieńcem, skoro pochowano go w podobny sposób jak ludzi."

Kiedy patrzymy jak młodzi czytelnicy entuzjastycznie wciągają się w świerszczykowy kwartalnik, do serc napływają ciepłe nuty, czujemy rozczulenie i dumę. Jeśli nauczymy dzieciaki odkrywać świat, między innymi dzięki książeczkom i czasopismom o podłożu naukowym, odpowiednio dopasowanym do wieku, to inwestycja w wiedzę po wielokroć zwróci się w życiu dorosłym. Starajmy się zachęcać dzieci do poznawania takich wydawnictw, a wszystko czyńmy w sympatycznej i zabawnej atmosferze.

W pierwszym w tym roku numerze "Świerszczyka Reportera" Bajetan przedstawia reprezentantów rodziny psowatych. Trzeba przyznać, że to liczna grupa, oprócz psa zaliczamy do niej lisa, wilka, jenota, likaona, pampasowca, pakożera, otocjona, kojota i dingo. Nasz przewodnik przeprowadza ciekawą rozmowę z zaprzyjaźnionym psem, wyjaśnia zwyczaje czworonogów, podaje zabawne obserwacje z życia z innymi gatunkami. Opowiada o tym, jak pies stał się wiernym towarzyszem człowieka i jak wielkie ma dla niego znaczenie. Za serce chwyta podpatrzona z ukrycia historia prawdziwej dzikiej wilczej rodziny, a także druga fotorelacja o losach nibylisa Tche. Dzieci zbierają mnóstwo informacji, przykładowo, jak wiele istnieje ras psów, czym szczególnym wyróżniają się zwykłe kundelki, dlaczego fajerwerki czynią szkody zwierzętom, czy jenoty żyją w Polsce, jak ważnym jest zmysł węchu dla psów. A czy wiecie, ile i jakie smaki rozpoznaje człowiek?

Bajetan organizuje trzy edycje konkursu z atrakcyjnymi nagrodami. Proponuje komiks o życiu lisów, rodzinną grę planszową, garść śmieszności i rysunkowych żartów. Zdaje sobie sprawę, że dzieciom sprawia satysfakcję rozwiązywanie labiryntów, wypatrywanek, krzyżówek i logicznych zgadywanek. Nie żałuje różnorodnych zadań, rysowania zwierząt krok po kroku, uzupełniania elementów i znajdywanie różnic. Zachęca bogatą i kolorową oprawą graficzną. Reporterskie wydanie "Świerszczyka" mocno wciąga. Zerknijcie też na numer 01/2021 - gdzie małpy zabawnie rządzą się, 02/2021 żyrafy opanowują niemal każdą stronę i 03/2021 koale odkrywają sekrety.

5/6 - rozbudź w dziecku ciekawość przyrodniczą
przyroda, pismo dla dzieci, wiek 6+, 50 stron, premiera 01.02.2022
Za możliwość przeczytania kwartalnika dziękuję Wydawnictwu Nowa Era.

sobota, 23 października 2021

ŚWIERSZCZYK REPORTER 3/2021

"Ciężki ogon nie pozwala kangurom cofać się. Poruszają się tylko do przodu!"

Kiedy patrzymy jak młodzi czytelnicy entuzjastycznie wciągają się w świerszczykowy kwartalnik, do serc napływają ciepłe nuty, czujemy rozczulenie i dumę. Jeśli za młodu nauczymy dzieciaki odkrywać świat, między innymi dzięki książeczkom i czasopismom o podłożu naukowym, oczywiście odpowiednio dopasowanym do wieku, to inwestycja w wiedzę po wielokroć zwróci się w życiu dorosłym. Dlatego starajmy się zachęcać dzieci do poznawania tego typu wydawnictw, a wszystko czyńmy w sympatycznej i zabawnej atmosferze.

W trzecim numerze "Świerszczyka Reportera" Bajetan zabiera młodych czytelników w daleką podróż do Australii, gdzie mieszka wiele najróżniejszych zwierząt, nie tylko torbacze, jak puchate koale i skoczne kangury, czy toczące zacięte walki w zaroślach diabły tasmańskie, kopiące korytarze w ziemi wombaty, wędrujące po wysoko rosnących gałęziach drzewiaki. Ale również zagląda w środowisko dziobaka, emu, kolczatki i dingo. Interesująco przybliża wiadomości o Aborygenach, odwiecznych mieszkańcach kontynentu.

Dzieci dowiadują się mnóstwa ciekawych informacji, przykładowo, ile kciuków ma koala, dlaczego nie lubi, kiedy mówi się na nią miś, czy ma linie papilarne, jak często pije, czym charakteryzuje się jej sierść, jak nazywa się jej mniejszy kuzyn. Kontynuują zgłębianie tajników funkcjonowania ludzkiego ciała, procesu snu i wyglądu zębów pod mikroskopem. Uczulają się na ekologiczne aspekty, jak szanować i pomagać zwierzętom, dlaczego trzeba natychmiast zrezygnować z używania foliowych toreb. Wyjaśniają intrygującą zagadkę zachowań polskich zajęcy i ich zadziwiającego podobieństwa do australijskich kangurów.

Bajetan organizuje trzy konkursy z atrakcyjnymi nagrodami. Proponuje komiks o życiu dziobaków, rodzinną grę planszową, garść śmieszności i rysunkowych żartów. Nie brakuje różnorodnych zadań, jak kolorowanie, rysowanie zwierząt krok po kroku, znajdywanie różnic i podobieństw, dopasowanie i dorysowywanie elementów. Wiele satysfakcji sprawia rozwiązywanie labiryntów, krzyżówek i logicznych zgadywanek. Bogata, ciekawa i kolorowa oprawa graficzna mocno zachęca. Reporterskie wydanie "Świerszczyka" znakomicie się sprawdza podczas długich jesiennych wieczorów. Zerknijcie również na pierwszy numer, zabawnie rządzą w nim małpy, i drugi numer, opanowany przez żyrafy. Przyrodę fascynująco odkrywa się.

4.5/6 - rozbudź w dziecku ciekawość przyrodniczą
przyroda, pismo dla dzieci, wiek 6+, 60 stron, premiera 01.09.2021
Za możliwość przeczytania kwartalnika dziękuję Wydawnictwu Nowa Era.

niedziela, 8 sierpnia 2021

ŚWIERSZCZYK REPORTER 2/2021

"Żyrafa ma tak długie nogi, że aby napić się wody, musi stanąć w rozkroku i... się ukłonić."

Kiedy patrzymy jak młodzi czytelnicy entuzjastycznie wciągają się w świerszczykowy kwartalnik, do serc napływają ciepłe nuty, czujemy rozczulenie i dumę. Jeśli za młodu nauczymy dzieciaki odkrywać świat, między innymi dzięki książeczkom i czasopismom o podłożu naukowym, oczywiście odpowiednio dopasowanym, to inwestycja w wiedzę po wielokroć zwróci się w życiu dorosłym. Dlatego starajmy się jak najwięcej poznawać tego typu wydawnictw, a wszystko czyńmy w sympatycznej i zabawnej atmosferze.

W drugim numerze "Świerszczyka Reportera" Bajetan zabiera czytelników w daleką podróż do Afryki, gdzie można spotkać najwyższe zwierzę świata, aż sześciometrowe, żyjące na sawannie. Dowiadujemy się mnóstwa ciekawych i wciągających informacji o tak lubianych zwierzętach, chociaż trzeba sobie zdawać sprawę, że potrafią być niebezpieczne. Dlaczego język żyrafy ma ciemnoniebieski kolor, jak nazywają się żyrafie rogi, z jakiego powodu żyrafy cieszą z odwiedzin skrzydlatych gości, kto jest dalekim krewnym żyrafy?

Co jeszcze nas czeka? Poznajemy plemiona ludzki żyjące na sawannie, przypatrujemy się pod mikroskopem językom żaby, dzięcioła, węża i kota. Zadziwiające, co robi z językiem dzięcioł, kiedy nie je, a trudną sztuczkę ma opracowaną do perfekcji. Kontynuujemy zgłębianie tajników funkcjonowania ludzkiego ciała, procesie snu i wzrostu. Uczulamy się na ekologiczne aspekty, oszczędne gospodarowanie wodą. Wyjaśniamy intrygującą zagadkę leszczynowych liści.

Bajetan przygotował aż trzy letnie konkursy z atrakcyjnymi nagrodami, komiks o życiu termitów, grę planszową dla całej rodziny, garść śmieszności i rysunkowych żartów. Nie mogło zabraknąć różnorodnych zadań, jak rysowanie zwierząt krok po kroku, znajdywanie różnic i podobieństw, dopasowań elementów, labiryntów, kolorowanek, krzyżówek, układanek, liczenia i poznawania literek. Bogata, ciekawa i kolorowa oprawa graficzna. Reporterskie wydanie "Świerszczyka" znakomicie się sprawdza nie tylko podczas wakacyjnych dni, zerknijcie również na pierwszy numer, zabawnie rządzą w nim małpy. O "Świerszczyku" i "Świerszczyku krzyżówkach i łamigłówkach" napiszę za chwilę, tam również czeka na dzieci rzesza zajmujących atrakcji.

4.5/6 - rozbudź w dziecku ciekawość przyrodniczą
przyroda, pismo dla dzieci, wiek 6+, 60 stron, premiera 08.06.2021
Za możliwość przeczytania kwartalnika dziękuję Wydawnictwu Nowa Era.

piątek, 2 kwietnia 2021

WODNY ŚWIAT. ENCYKLOPEDIA OBRAZKOWA

"...mandaryn wspaniały ...dłoń topielca... głuptak zwyczajny... żółw natator... rocha trygonowata... antenarius frędzlowaty... brodatek plamisty... koszyczek Wenery... meduza arktyczna... delfin risso... melibe kapturowy... powłócznica chlebowa... ośmiornica fotogeniczna... wampirzyca piekielna... olindasz kapeluszowaty..."

Pod nieprzeciętnie sugestywnie brzmiącymi nazwami i szalenie atrakcyjnymi skojarzeniami skrywają się niebywale fascynujące rośliny i zwierzęta. Jak zatem nie skusić się na ich poznanie? Encyklopedia obrazkowa wciąga w podziwianie blisko tysiąca niezwykłych wodnych istnień. Inspiruje do tworzenia ustnych opowieści z udziałem żyjących cudów natury lub przygotowania serii rysunków na ich podstawie. Przygoda nie na jeden dzień, czy tydzień, ale na miesiące atrakcyjnych spotkań z reprezentantami wodnego środowiska. Zdumiewająco prezentują się mieszkańcy morskiego świata, nieprawdopodobnie różnorodnie, wciąż mocno tajemniczo. Zastanawiające, że lepiej znamy powierzchnię Księżyca niż głębię oceanów Ziemi. Zabawa w odkrywanie wodnych przestrzeni satysfakcjonuje młodych czytelników, ale do takich książek z przyjemnością zagląda się w każdym wieku. Encyklopedyczny charakter stwarza okazję do poszerzania wiedzy i pomaga w wyrobieniu nawyku poszanowania natury. Pierwszy raz zetknęłam się z niektórymi przywołanymi osobliwymi przedstawicielami różnych gatunków, kiedy już wiem, że istnieją, chętnie doczytam o nich w innych opracowaniach.

Publikacja frapująco wciąga w świat przyrody. Podziwiamy rozmaity wygląd wodnych kręgowców. Wyobrażamy sobie niesłychane przygody stworzeń w mrocznych głębinach. Chwytamy piękno mieszkańców ciepłych i zimnych mórz. Sprawdzamy, co przemieszcza się po dnie zbiorników. Obserwujemy rośliny i zwierzęta w strefie stykania się lądu z wodą. Zachwycamy się życiem w rafie koralowej. Doceniamy paletę kolorystyczną płaszczek. Nie brakuje prezentacji rekinów, wielorybów i delfinów. Kraina meduz to dopiero wielokształtne możliwości, podobnie węży i żółwi morskich, czy brunatnic. A może macie ochotę poszukiwać skarbów we wrakach statków lub przejechać się maszynami podwodnymi? Zaopatrzcie się w odpowiedni sprzęt do nurkowania. Obrazkowa encyklopedia to fantastyczny pomysł na książkowy prezent, nie ma opcji, aby nie zainteresował młodego czytelnika, zwłaszcza jeśli intryguje przedstawicielami tajemniczego świata. Przyciąga kolorową oprawą graficzną, każdy skrawek powierzchni książki wypełniają niewielkie rozmiarowo ilustracje, odzwierciedlające istotne detale, charakterystyczne kształty, osobliwe znaki rozpoznawcze. Jest w co wpatrywać się, odnajdywać interesujące szczegóły, wyobrażać sobie sposób poruszania się, oddychania, odżywiania, wzrostu i reakcje na bodźce.

5/6 - koniecznie obejrzyj i podziwiaj
literatura dziecięca, wiek 3+, literatura popularnonaukowa, przyroda, premiera 10.02.2021, twarda okładka, 34 strony, format 24,5cm x 29,5cm, tłumaczenie Michał Brodacki, ilustracje Nikki Dyson, redakcja Jessica Greenwell, Hannah Watson

Tekst ukazał się pierwotnie na Szkrabajki.pl

piątek, 19 marca 2021

ŚWIERSZCZYK REPORTER 1/2021

"Na świecie żyje ponad 100 gatunków małp. Niektóre są tak małe jak wiewiórki, inne tak duże jak człowiek. Jedne potrafią malować, a inne - śpiewać, choć złośliwi nazywają to wyciem..."

Mam wielką słabość do pism popularnonaukowych, zarówno tych dla dzieci, jak i dorosłych, zawsze zaskoczą mnie czymś nowym i zajmującym. Trudno oprzeć się ciekawostkom ze świata przyrody, pomagają lepiej zrozumieć mieszkańców otaczającego nas świata, docenić niezwykłe bogactwo i różnorodność form życia. Stanowią impuls do okazywania podziwu i szacunku wobec zwierząt i roślin, od tego już krok ku świadomej ochronie środowiska. Wychowałam się na "Świerszczyku", uwielbiałam pochłaniać opowiadania i uczyć się na pamięć wierszyków. Teraz chętnie proponuję najmłodszym odbiorcom specjalne świerszczykowe wydanie przyrodnicze, które stawia na wiedzę i zabawę.

W pierwszym numerze "Świerszczyka Reportera" rządzą małpy. Poznajemy systematykę ssaków naczelnych, zerkamy na ciekawskie i lubiące płatać figle makaki, wyobrażamy sobie wycie wyjca, dostrzegamy pigmejki karłowate, podziwiamy akrobacje cyrkowe gibonów, zachwycamy się rudością orangutanów, dowiadujemy się, dlaczego goryle mają ciągle wzdęte brzuchy, jakim wzrostem mogą pochwalić się szympansy, czy wyraki faktycznie są upiorami, gdzie mieszkają mandryle, po czym poznać koczkodany, co jedzą nosacze. Nie tylko wiadomości o małpach czekają na młodych odkrywców. Świerszczyk Bajetan opowiada jak zbudowana jest ludzka dłoń, czym jest skóra, kto mieszka na drzewie, jakie zwierzątka spotykamy w Ameryce Południowej.

Nie mogło zabraknąć małpich figli, chichotników, poszukanek, zgadywanek, zagadek, labiryntów, szyfrów, quizów, rebusów, krzyżówek, rysunków, czy gry. Przy wesołych i twórczych zadaniach nie można się nudzić, przykuwają uwagę, angażują, fascynują, bawią. Sympatyczna i przejrzysta szata graficzna, wypełniona nasyconymi kolorami, z wystarczająco dużą czcionką, kluczem do właściwych odpowiedzi, sprzyja samodzielnemu poznawaniu wiedzy i rozwiązywaniu łamigłówek przez dziecko. Uważam, że obecność dorosłego, który w każdej chwili może podkreślić wagę informacji, uzupełnić nowymi detalami, zawsze mile widziana. Podchwytujcie pomysł na prezent dla dzieciaków, ich ciekawość przyrody imponuje, podarujmy im zatem pasjonujący materiał.

4.5/6 - rozbudź w dziecku ciekawość przyrodniczą
przyroda, pismo dla dzieci, wiek 6+, 60 stron, premiera 11.03.2021
Za możliwość przeczytania kwartalnika dziękuję Wydawnictwu Nowa Era.

piątek, 8 stycznia 2021

MIĘDZY NAMI PINGWINAMI

NOAH STRYCKER

"Drzwi zostały niemal wyrwane z zawiasów. Wiatr natychmiast naparł na ich powierzchnię jak na żagiel, a ja zderzyłem się z niepohamowanym żywiołem."

Przyznaję, że przyjemnie spędziłam czas z książką, jednak nie czuję się usatysfakcjonowana lekturą, oczekiwałam więcej. Myślałam, że zostanę zasypana nowinkami o pingwinach, niezwykłych ptakach żyjących w ekstremalnych warunkach. Chciałam za pośrednictwem publikacji poszerzyć wiedzę na ich temat, ale niestety nie udało się. Owszem, otrzymałam informacje, jednak znałam je już od dłuższego czasu. Co prawda, pingwiny szalenie sympatycznie wiązały w całość poruszane w publikacji aspekty, lecz to zdecydowanie za mało. Ale też trzeba przyznać, że nie było intencją Noaha Stryckera napisanie przewodnika o pingwinach. Bardziej koncentrował się na wybranym przez siebie stylu życia. Nieco irytowały porównania do innych wyborów rówieśników. Według mnie, nie ma lepszych czy gorszych dróg poszukiwania spełnienia w życiu osobistym i zawodowym, nawet więcej, fantastycznie, że ludzie wykazują różnorodne zainteresowania.

"Między nami pingwinami" koncentruje się na realizacji marzeń młodego obserwatora ptaków, szczegółowo rozpisuje wrażenia z pobytu w ramach stażu naukowego na Antarktydzie. Dwudziestodwulatek, wraz z dwiema młodymi kobietami, przez cztery miesiące obserwował, zbierał dane i obrączkował ptaki, w ten sposób włączył się w wieloletni cykl badań nad życiem pingwinów. Lekka i wypełniona humorem narracja atrakcyjnie przybliża niełatwe obowiązki i zadania. Niekiedy zdarzają się powtórzenia w relacjach. Wciągnęłam się w opisy najbardziej odludnego miejsca globu, w tym terenów Przylądku Croziera, historii zdobywania skutych lodem ziem smaganych silnym wichrem, pierwszych heroicznych ekspedycji, sposobów radzenia sobie z dojmującym zimnem, brakiem zieleni, pożywienia, podstawowych artykułów, samotnością. Zabawne zdarzenia potwierdziły, że pingwiny białookie i cesarskie, to ciekawskie i niepłochliwe zwierzęta, nie da się w pełni przewidzieć ich zachowań. Zgadzam się z autorem, że wszystkim zwierzętom, w tym antarktycznym, należy okazywać szacunek i pozostawiać dużo przestrzeni.

3.5/6 - w wolnym czasie
literatura faktu, przyroda, 336 stron, premiera 04.11.2020 (2011), tłumaczenie Stanisław Bończyk
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.

niedziela, 29 listopada 2020

SUPERNAWIGATORZY

DAVID BARRIE

"Jeśli mamy żyć w pomyślności, musimy nauczyć się szanować i otaczać troską świat, który zamieszkują wraz z nami niezwykłe stworzenia. Musimy wyznaczyć nowy kurs."

Czytanie książki sprawia przyjemność, wyborny relaks intelektualny, okazja zdobycia wiedzy, która co prawda przewija się w nagłówkach zwykłych czasopism, w mediach zajmujących się przyrodniczą tematyką, programach i filmach naukowych, a jednak w wyrywkowej formie. "Supernawigatorzy" ujmują zagadnienie nawigacji u ludzi i zwierząt w jednym miejscu, pokazują, na czym polega i z jakimi wiąże się umiejętnościami. Wiele informacji ma cechy nowości, imponuje pula materiału, którą badaczom udało się już zgromadzić, dokonać znaczących spostrzeżeń, znaleźć zależności. Ale nadal jest sporo do zrobienia, aby cieszyć się pełnym zrozumieniem, wiele dociekliwych pytań nie doczekało się jeszcze satysfakcjonujących odpowiedzi.

David Barrie przyjaźnie i zajmująco wciąga w świat orientacji w przestrzeni, z dwojakiego ujęcia, z i bez map. Map nie tylko jako obrazy na papierze, systemy wyznaczania ścieżek w urządzeniach, ale i interpretacje dokonywane przez żywe istoty. Nawet prymitywne organizmy nieźle radzą sobie w wytyczaniu kierunków, a co dopiero owady, ptaki, płazy, ryby, gady i ssaki. Na odnajdywanie drogi składa się określanie własnej pozycji, ustalanie celu i sposobu dotarcia, pomiar czasu, wyznaczanie stron świata, pilnowanie trasy, a nawet wynajdywanie skrótów lub okrężnych dróg. Przyglądamy się wykrywaniu pojedynczych fotonów światła, rodzajom kompasów (solarnego, księżycowego, gwiezdnego, magnetycznego, elektrycznego), typom nawigacji (egocentrycznej, allocentrycznej, geograficznej, pojęciowej, wzrokowej, dźwiękowej, węchowej, zliczeniowej).

Znajdziemy mnóstwo przykładów z życia zwierząt i zdumiewających ciekawostek. Pragnie się je bardziej zgłębić, zachwyca mądrość natury i talenty arcymistrzów nawigacji. Przywoływane są nazwiska naukowców wnoszących kluczowy wkład w rozpracowywanie teorii nawigacji, zerkamy na okoliczności przeszłych i współczesnych badań, w wymiarze życia zawodowego, prywatnego i społecznego. Dla bardzo dociekliwych przydaje się lista przypisów i bibliografia, a indeks ułatwia poruszanie się po publikacji i przywoływanie z tekstu konkretnych terminów. Autor podkreśla, że wnikliwe dociekania nad nawigacją zwierząt przyczyniają się do szerzenia wiedzy pomocnej przy zachowaniu różnorodności stworzeń zamieszkujących Ziemię, służą przeciwdziałaniu zmianom dokonywanym przez człowieka w środowisku. Pozostałe książki z pasjonującej serii #nauka, zaprezentowane na Bookendorfinie, "Motyle", "Ukryty geniusz", "Szarlatani", "Homo hapticus", "Pierwsze znaki", "Mikrobiom", "Magia bioinżynierii", "Geniusz ptaków", "GPS mózgu".

4.5/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (przyroda), 304 strony, premiera 15.10.2020 (2019)
tłumaczenie Joanna Gilewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

wtorek, 2 czerwca 2020

KOMAR. NAJOKRUTNIEJSZY ZABÓJCA NA ŚWIECIE Timothy C. Winegard

"Komarzyca uśmierciła więcej osób, niż zmarło z jakiejkolwiek innej przyczyny w naszej historii... Wygląda na to, że jej rola w naszej wzajemnej relacji polega przede wszystkim na przeciwdziałaniu niekontrolowanemu rozrostowi ludzkiej populacji."

Moje mroczne zainteresowania czytelnicze nie ograniczają się tylko do kryminałów, thrillerów i horrorów, chętnie zapuszczam się również do świata okrutnych zabójców niekoniecznie w ludzkiej postaci. Tym razem po wiedzę połączoną z dreszczykiem zajrzałam do nauk przyrodniczych, a konkretniej do badań rodziny owadów z rzędu muchówek - komarów, ale również do jednej z nauk humanistycznych i społecznych - historii. Zaskakujące skojarzenie komarów z historią wzbudziło zainteresowanie i chęć poznania. Czytelnicza intuicja nie zawiodła mnie, książka okazała się fenomenalną przygodą czytelniczą, porywającą intelektualną rozrywką, inspirującą bazą do dalszych badań przeszłości. Rewelacyjnie skomponowane i przedstawione kompendium wiedzy o ludzkości, w które wchodzi się swobodnie i przyjaźnie.

Głównym bohaterem książki jest człowiek, zaś komar to skaza na tafli jego lustrzanego odbicia. Nie obawiajcie się, Timothy C. Winegard nie prowadzi przez pięćset stron opowieści o komarze, ale o tym, jak owad przenosząc destrukcyjne i niezwykle rozwinięte choroby wpłynął na dzieje ludzkości. Komar, nie do końca uzmysławiany sprawca ludzkiej zagłady, inicjator znaczących przemian historycznych, uczestnik dziwnych i niesamowitych zdarzeń. Autor w mega wciągający sposób pokazuje zależności między wojną, polityką, podróżami, handlem, rolnictwem i zmianami klimatycznymi, a owadem, aktywnym uczestnikiem procesów cywilizacyjnych. Zadziwiające, jak małe stworzenie może odcisnąć niezatarte piętno na porządku świata, przekształcić krajobrazy społeczeństw, przyczynić się do ich wzmocnienia lub upadku. Z przymrużeniem oka, wydaje się, że panuje nad całym światem, mistrz ewolucyjnej adaptacji, wygłodniały prześladowca, który ze sprzymierzeńca natychmiast może przerodzić się we wroga, i odwrotnie. Niełatwy przeciwnik, żywi się krwią ludzi i sprawuje rządy terroru, nie mamy szans na zwycięstwo w nierównej walce.

Przyznam, że czytając książkę miałam wrażenie, jakbym uczestniczyła w mega fascynującym spektaklu, cyklu ekscytujących wykładów, z mnóstwem ciekawostek, anegdot, przykładów, przytoczeń, cytatów. Autor konsekwentnie trzyma się głównego wątku, ale bez przeszkody dla zainteresowania odbiorcy umiejętnie zbacza ze szlaku w poboczne drogi i ścieżki tematyczne, tak aby jak najlepiej zobrazować tło i uzyskać pełne zrozumienie. Nie ogranicza się do przytaczania faktów, ale stosuje intrygujące porównania, które szybko zapadają w pamięć. Narracja bogata w delikatne powtórzenia, aby utrwalić kluczowe przekazy, stać się bardziej dociekliwym, lepiej przygotować się do kolejnej porcji wiedzy. Wiele informacji znamy już wcześniej, zdążyliśmy je nabyć w szkołach, albo podczas indywidualnego poszerzania horyzontów, jednak nietuzinkowa i zadziwiająca forma przywołania sprawia, że śledzimy fabułę z ogromnym zainteresowaniem i przyjemnością. Nie tyle spisane dzieje ludzkości i komara, co osobliwie fabularyzowana struktura opowieści przedziwnej relacji. Po publikację zdecydowanie warto sięgnąć, rozwijająca propozycja.

6/6 - rozkosz czytania
literatura faktu, 560 stron, premiera 29.04.2020 (2019), tłumaczenie Maciej Lorenz
Książkę "Komar. Najokrutniejszy zabójca na świecie" zgarnęłam z półki "literatura faktu".