sobota, 24 sierpnia 2019

BĘKARTY Z PIZZOFALCONE Maurizio de Giovanni

BĘKARTY Z PIZZOFALCONE tom 2

"Słowa kłamią, milczenie nie."

Książka na sympatyczny wieczór czytelniczy, przyjemnie się przez nią przepływa, potrafi wciągnąć i zaangażować, a przy tym wprowadzić w ujmujący, choć mroczny i zamglony klimat, ze szczyptą czarnego humoru. Doskonale wyczuwa się włoski smak kryminału i mafii. Pikanterii nadaje ciekawy pomysł na nietuzinkowych bohaterów, zajmujących się profesją policyjną, nieco oderwanych od poprawnej rzeczywistości, bazujących na ekscentrycznych zachowaniach, dodatkowo z wątpliwymi przymiotami i intrygującymi przywarami. Zbiór różnorodnych osobowości musi wywoływać iskry i stany zapalne, ale jednocześnie nadawać osobliwe brzmienie przygodzie. Jestem ogromnie zainteresowana, jak dalej potoczą się losy wyjątkowego komisariatu z Pizzofalcone, działającego w jednej z najbardziej podłych dzielnic Neapolu, gdzie korupcja zatacza szerokie kręgi, także wśród policyjnych służb. Jeśli chodzi o konstrukcję zagadki kryminalnej, to również i ona brzmi zachęcająco, dobrze bawimy się podczas interpretowania wskazówek, wysuwania przypuszczeń i domysłów. Zakończenie spełnia oczekiwania, niesie wyczekiwane elementy niepewności i zaskoczenia.

Zamordowanie żony cenionego i wpływowego notariusza uruchamia duch jedności i walki wśród członków komisariatu w Pizzofalcone. Nowy szef i jego nowi podwładni starają się nie tylko udowodnić przydatność w zawodzie, lecz też przekonać władze, że ich miejsce pracy jest potrzebne, w przeciwieństwie do skompromitowanych poprzedników stawiają na kreatywność i skuteczność. Reputację niełatwo odzyskać, na szacunek trzeba zapracować, podobnie na przychylność topowych szefów i zaufanie zdegustowanej lokalnej społeczności. Śledztwo nie należy do łatwych, pojawiają się ciekawe tropy, ale zwodzą na manowce. Trzeba wykazać się cierpliwością, sprytem i nieszablonowością w działaniu. Przydaje się też intuicja i pomysłowość. Jako obcy sobie nawzajem i otoczeniu, którzy nie znają miejsc, nie mają kontaktów, muszą rozwiązać wyjątkowo skomplikowaną sprawę zabójstwa, kierując się wyłącznie logiką.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 380 stron, premiera 17.07.2019 (2013), tłumaczenie Paweł Bravo
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.

40 komentarzy:

  1. Dostałam propozycje zrecenzowania tej książki, jednak jakoś nie ciągnie mnie do tego tytułu. Po twojej recenzji stwierdzam że raczej to nie coś dla mnie więc cieszę się że mimo wszystko odmówiłam współpracy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. tyruł mnie zaciekawił bo fajnie brzmi

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś dla mnie, włoskie klimaty, uwielbiam je :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie kryminały to zdecydowanie klimaty dla moich przyjaciółek, ja akurat gustuję w innej literaturze, ale nie omieszkam polecić im tego przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie bardzo ważne jest pierwsze wrażenie, czyli okładka- tutaj zdecydowanie nie sięgnęłabym po tę książkę, tematyka również nie moja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kryminał i mafia cóż za połączenie! chętnie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  7. Morderstwo żony? Mroczny klimat...

    OdpowiedzUsuń
  8. Klimaty książki zdecydowanie nie moje, ale okładka mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chociaż nie są to moje klimaty, to brzmi całkiem ciekawie (nawet dla takiego laika jak ja).

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubię takie włoskie klimaty :) Coś dla mnie na dłuższe wieczory

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie taki morderczy klimat. Poszukam tomu pierwszego!

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię nietuzinkowe podejście do kryminalnej tematyki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo podoba mi się okładka książki, ale nie sam motyw. Mimo że lubię powieści kryminalne to wątek ciemnych interesów, jakoś mnie w tym przypadku nie kręci.

    OdpowiedzUsuń
  14. Od razu przypomina mi się prawdziwy komisariat na Malcie i policjanci przed nim pijący piwo w trakcie służby. Zupełnie legalnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi naprawdę interesująco, fabuła i bohaterowie ciekawi, więc ląduje na mojej liście do przeczytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tom drugi? Kurde to bym musiała od pierwszego zacząć. I raczej to zrobię 🙈

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie dany tytuł przekonuje kiedy czytam pozytywną opinię kolejnego tomu (znaczy to, że warto było po niego sięgnąć). :)

      Usuń
  17. Jestem bardzo wkręcona we wszystko, co łączy się z południem :) chętnie poznam.

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo ciekawa recenzją z przyjemnościa po nia sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie przekonuje mnie zbyt ta historia, ale może gdybym osobiście się z nią zapoznała by mi się podobała

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio czytałam Gomorrę. Mam ochotę na więcej historii z Neapolu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również Neapol pod względem mafii bardzo ciekawi... zwłaszcza, że rok temu odwiedziłam to miasto i wręcz CZUĆ było ich wpływy.

      Usuń
  21. Brzmi ciekawie, jeszcze nie czytałam takiego kryminału ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka sto procent dla mnie:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytasz naprawdę mnóstwo kryminałów. Mogę zapytać, od jakiego kryminału zaczęłaś, że tak się wciągnęłas?

    OdpowiedzUsuń
  24. Choć opis brzmi ciekawie, a ja lubię czytać ksiażki nocą obawiam się że po kryminale nie zmrużyła bym oka

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie czytam. Napisana fajnym językiem, naprawdę nieźle się czyta

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam trochę mieszane uczucia co do tej książki. Zainteresował mnie szczególnie wątek zaangażowania policjantów w śledztwo, jestem ciekawa jak sobie z nim poradzili...

    OdpowiedzUsuń
  27. Wątek wydaje się być ciekawy, ale okładka nie zachęca mnie do przeczytania.. Choć jak zwykle mówię - nie oceniaj po okładce, więc może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. W moim przypadku wystarczy wspomnieć o czarnym humorze i już jestem gotowa zapoznać się z książką, która go posiada. No, może czasami zdarza się, iż nie spełnia on moich oczekiwań (zdarza się ludziom za mocno przegiąć), ale pozostałe elementy fabuły niezwykle mnie ciekawią... No nic, wrzucam na listę książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  29. Przyznaje, że kryminały nie są moim ulubionym gatunkiem. Sięgam po niego tylko wtedy, gdy zainteresuje mnie fabuła - tutaj niestety tak nie jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten cytat na początku- sama prawda!

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię takie historie. Tym bardziej, że ostatnio klimaty śródziemnomorskie mnie mocno ciągną.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zagadki kryminalne to nie jest historii do których mnie ciągnie ani Książkowo ani filmowo tak że ta pozycja nie jest za bardzo dla mnie. Teraz koncentruje się na obyczajówkach oraz thillerach

    OdpowiedzUsuń
  33. Z tej podpowiedź oczywiście skorzystamy, bo lubimy takie książki

    OdpowiedzUsuń
  34. Okładka sugeruje raczej inny typ książki. Nie raz już miałam okazję się przekonać, że okładka z treścią nie zawsze idą w parze.
    Włoska mafia od dziesięcioleci budzi w nas grozę, ale też sporą nutę ciekawości i lekko skrywanej fascynacji. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  35. Przyznam się bez bicia, że nie słyszałam o tej książce. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że jestem fanką powieści sensacyjnych, kryminalnych i szpiegowskich (a także czarnego humoru) powinnam się zainteresować tą pozycją. Zajrzę do niej z czystej ciekawości po skończeniu obecnej lektury. Dziękuję za recenzję. Być może właśnie dzięki Tobie Maurizio de Giovanni zyska kolejną czytelniczkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wyglada dość interesująco, myśle, ze mogłabym przeczytać 😊

    OdpowiedzUsuń