Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alice Feeney. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alice Feeney. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 maja 2021

ZABÓJCZA PRZYJAŹŃ

ALICE FEENEY

"Wszyscy kryjemy się za takimi wersjami siebie, jakie chcemy pokazać światu."

Bardzo dobra propozycja czytelnicza, mocno się w nią wciągnęłam, pozwoliłam poszybować wyobraźni, a interpretacjom i domysłom nie było końca. Alice Feeney nie pozwoliła, bym choć przez moment się nudziła, dokładała do ognia niecierpliwego poznania, zafascynowania tajemnicami, wyczuwania narastającego napięcia, dostrzegania kotłujących się emocji. Autorka ma talent do konstruowania zawiłej fabuły, wielowątkowych scenariuszy zdarzeń, pogmatwanej intrygi, wszystko pozbawione jest mogącego uwierać zamieszania i chaosu. 

Od pierwszych stron książki podążałam tropem sekretów, atrakcyjnie nakładających się obrazów przeszłości i teraźniejszości. Na wszystko spoglądałam z trzech ujęć, kobiecego, męskiego i anonimowego głosu. Ten ostatni do końca powieści pozostawiał mnie w wielkiej niepewności, do kogo należy. Co przeczytałam fragment książki i trafiałam na anonimowy głos, wydawało mi się, że zaczynam domyślać się, kto może za nim stać. Jednak po poznaniu kolejnej partii historii, nie byłam pewna, zmieniałam zdanie i typowałam kogoś innego. Właśnie czegoś takiego oczekuję po thrillerach, mnogości zmyłek, niejednoznacznych wskazówek, fałszywych tropów, zadziwiających zwrotów akcji. Szalenie mi to odpowiada, wyśmienicie bawię się w takiej grze niewiadomych, trudnych do prawidłowego odgadnięcia, a zarazem bardzo porywających. Jedyne zastrzeżenie mam do mnogości zwykłych życiowych mądrości wplecionych w treść książki, jakby autorka postawiła sobie za zadanie dać ich jak najwięcej. Owszem, bardzo je lubię i chętnie wyłapuję, choćby do przemyśleń i cytatów, ale tym razem było ich za dużo, tym bardziej, że większość mocno mi znajomych. Sądzę, że miały nadać większe uzasadnienie psychologicznych akcentów.

Anna Andrews traci nagle posadę prezenterki wiadomości i wraca na etat reporterki. Pierwszy materiał do nagłośnienia dotyczy morderstwa młodej kobiety w rodzimym miasteczku Anny. Blackdown, położone w prowincji hrabstwa Surrey, sprawia wrażenie spokojnego, wręcz sennego. Pozornie niewiele się tam dzieje, ale pod płaszczykiem oficjalnej wersji, z dala od oczu turystów podziwiających jego urok, mroczne plamy przeszłości intensyfikują się. Śledztwo prowadzi były mąż Anny, nadkomisarz Jack Harper. Mężczyzna przeczuwa, że sprawa śmierci Rachel Hopkins będzie inna od wszystkich, które rozpracowywał w Londynie. Szybko przekonuje się, że spirala morderstw nakręca się, niebezpiecznie osadza wokół niego i byłej żony. Obie postaci wypadły przekonująco, Feeney ciekawie pogłębiła portrety, postawiła na różnorodność, narzuciła szczyptę tajemniczości, uwzględniła w zachowaniu pokłady wzajemnej podejrzliwości byłych partnerów. Również sierżant Priya Patel ubarwiła scenariusz zdarzeń, wiele wniosła do powieści, w centrum bezprecedensowych wydarzeń, w głównym nurcie napięcia. Zerknijcie na poprzedni thriller autorki, "Czasami kłamię" również bazuje na frapującej osnowie fabularnej, warto go poznać.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller psychologiczny, 380 stron, premiera 10.03.2021 (2020), tłumaczenie Agnieszka Walulik
Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl

wtorek, 24 października 2017

CZASAMI KŁAMIĘ Alice Feeney

[PRZEDPREMIEROWO]

"Ludzie uważają, że dobro i zło to przeciwieństwa, ale są w błędzie - to tylko lustrzane odbicia widoczne w potłuczonym szkle."

Thriller bazujący na frapującej osnowie fabularnej. Powstaje wrażenie, że nawet gdyby bardzo chciało się, to nie można by było zmieścić w nim więcej intryg, zwrotów akcji i zaskakujących elementów. W każdym rozdziale znakomicie przygotowane niespodzianki dla czytelnika, elektryzujące impulsy do snucia ciekawych domysłów, zachęty do dokonywania w błyskawicznym tempie trafnych interpretacji zachowań głównej bohaterki, a wobec mnóstwa szybko zmieniających się czynników wcale nie jest to proste i klarowne. Kreatywne pobudzanie wyobraźni. Silne odbieranie emocji postaci. Brak wytchnienia w przyjemnym procesie pochłaniania zdumiewających przekazów. Powieść sympatycznie wciąga, choć wiele zatrważających mrocznych tajemnic, dewastujących psychikę sekretów i odwołań do bolesnej przeszłości.

I właśnie taka naprzemienność dobrych i złych zjawisk, niejednoznaczność kolorystyczna slajdów rzeczywistości, ciasna serpentyna incydentów i epizodów, wywierają największy wpływ na pozytywny odbiór powieści. Przedstawiana historia z pewnością nie należy do tuzinkowych, sztampowych, wtórnych i nijakich. Odbieramy powiew świeżości w koncepcjach implikowanych poszczególnym wątkom. Jednak niektóre aspekty nie do końca przekonały mnie do siebie, zabrakło nieco realności i wiarygodności, zaś dialogi mogłyby być mniej wyważone, gdyż zbyt bezpośrednio czuje się, że autorka nie chce za wiele w nich zdradzić, stąd wkradająca się pewna sztuczność. Ale to nie zmienia faktu, że po tę przygodę czytelniczą zdecydowanie warto sięgnąć. Mocne wrażenia, sprytne wodzenie czytelnika za nos, podsuwanie mylnych tropów i szokujących informacji. Niepokojąca łamigłówka, której rozwiązywanie staje się relaksem dającym satysfakcję.

Wypadek samochodowy i śpiączka będąca następstwem dramatycznego wydarzenia. Walka rozumu z nieposłusznym ciałem, analiza pojawiających się fragmentarycznie retrospekcji, świadome wymazywanie niechcianych wspomnień, próby kontaktu z otoczeniem, wysiłki czynione w celu potwierdzenia zdolności do samodzielnego myślenia, właściwego odbioru bodźców zewnętrznych, reagowania na padające słowa i czynione gesty. Koszmarne zamknięcie tylko w świecie umysłu, oswajanie przykrego efektu migotania pamięci, stopniowe docieranie do najgłębszych warstw śladów, aluzji i wzmianek. Równolegle przyglądamy się zapętlonym relacjom między bliskimi sobie ludźmi, kłamstwom piętrzącym się latami, nadszarpywaniu kredytu zaufania i wiary w stabilność uczuć. Trudno oderwać się od książki, mocno angażujemy się w śledzenie biegu spraw, zwłaszcza że nurtująca prawda bezustannie wymyka się, zaś finalna odsłona wyzwala piorunujące wrażenie.

4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 350 stron, premiera 30.10.2017, tłumaczenie Agnieszka Walulik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.