Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COLTER SHAW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COLTER SHAW. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 października 2023

POLOWANIE NA CZAS

JEFFERY DEAVER

COLTER SHAW tom 4

„Być człowiekiem oznacza być inżynierem.” Billy Vaughn Koen

Bardzo lubię sięgać po książki Jefferiego Deavera, dostarczają ekscytujących wrażeń czytelniczych, znakomicie krążą wokół kryminalnych wątków, lecz koncentrują się na wartkiej sensacji, prowadzonej z wyczuciem i zrozumieniem potrzeb odbiorcy. Stworzyłam już dość długą listę tytułów przedstawionych na Bookendorfinie: z kluczową postacią Lincoln Rhyme ("Kolekcjoner kości", "Tańczący trumniarz", "Puste krzesło", "Kamienna małpa", "Dwunasta karta", "Pocałunek stali", "Pogrzebani", "Szlif"), "Panika" z udziałem Kathryn Dance.

Wcześniej miałam okazję poznać pierwszy tom serii o Colterze Shawie „Gra w nigdy”, który mocno pozytywnie wspominam. Czwarta odsłona „Polowanie na czas” jeszcze bardziej mi się spodobała. Poszukiwałam mocnej sensacji i ją otrzymałam, niecierpliwie pochłaniałam kolejne strony, w porywającej formie spędziłam wieczór czytelniczy. Oczywiście, drobne skazy pojawiły się w powieści, ale to już bardziej indywidualny odbiór i postrzeganie niż poważne zarzuty. Wystawiłam piątkę, gdyż zwrot akcji, jaki zafundował Deaver w scenariuszu zdarzeń zupełnie wymknął się spod skrzydeł słusznych podejrzeń i właściwych interpretacji czynionych przeze mnie. W niektórych aspektach wyjaśnień czułam naciąganie, ale roztaczało przyciągający urok.

Jeffery Deaver bazował na sprawdzonych schematach pomysłu na fabułę. Niesprawiedliwość i niebezpieczeństwo ściśle były ze sobą powiązane, podobnie jak zemsta i pościg, czy ucieczka i ostra walka o przetrwanie. Nastolatka zachowywała się zgodnie z oczekiwaniami, niedojrzale emocjonalnie i z tendencją do beztroskich błędów. Czasem incydenty wkraczały w tryb lekkiej absurdalności, jak wydarzenia w domu leśnym, osobliwy zbieg okoliczności nieoczekiwanego ratunku, uproszczona forma przydzielania postaciom barw dobra i zła. Pisarz fantastycznie radził sobie z roszadą bohaterów, licznym gronem reprezentantów, przypisaniem tajemnic i sekretów. Dzięki temu tworzył rozbudowane i wielowątkowe ludzkie intrygi, które atrakcyjnie poznawałam.

Colter Shaw, trzydziestoletni prywatny detektyw, łowca nagród, specjalista od zadań specjalnych, poszukiwacz zaginionych osób. Nie był zimnym i bezlitosnym myśliwym lokalizującym ludzi za pieniądze. Kierował się własnym kodeksem etycznym dopuszczającym alternatywy działania, w tym współczucie i litość. Na początku czwartego tomu zajmował się zlokalizowaniem zdrajcy w firmie projektującej innowacyjną energetykę jądrową, szybko też został zwerbowany przez szefa spółki do odnalezienia głównej inżynier nuklearnej. Mąż Allison Parker, Jon Merritt, odznaczony i popularny były detektyw, wyszedł właśnie z więzienia i próbował odnaleźć kobietę, by zemścić się za złożone zeznania o psychicznym i fizycznym znęcaniu się. Rozpoczęła się bezwzględna rozgrywka. Karty prawdy i kłamstwa, winy i kary, manipulacji i faktów, gwałtownie mieszały się w kotle presji i czasu.

5/6 - koniecznie przeczytaj
sensacja, 440 stron, premiera 26.09.2023 (2022), tłumaczenie Łukasz Praski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

niedziela, 31 maja 2020

GRA W NIGDY Jeffery Deaver

[PRZEDPREMIEROWO]

COLTER SHAW tom 1

"Kiedy pisze się coś ręcznie i powoli słowa stają się twoją własnością. Gdy stukasz w klawisze, już nie są takie twoje. Czytasz - jeszcze mniej. A kiedy słuchasz, w ogóle nie należą do ciebie."

Nie ma opcji, abym nie dała się skusić na książki tego autora, wiele satysfakcjonujących godzin spędziłam z nimi. Odpowiadają mi mocno rozbudowane przygody czytelnicze, w których kilka wątków przeplata się w intrygujących klimatach. "Gra w nigdy" otwiera serię z Colterem Showem, łowcą nagród, pomagającym odnaleźć zaginione osoby. Mężczyzna nie jest zimnym i bezlitosnym myśliwym lokalizującym ludzi za pieniądze, kieruje się własnym kodeksem etycznym, który dopuszcza różne alternatywy działania, w tym współczucie i litość. W miarę zagłębiania się w powieść coraz lepiej poznajmy osobowość Coltera, sposób działania, motywy postępowania, sytuację społeczną i biznesową. Od początku przekonujemy się, że nie jest to łatwy proces, gdyż sekrety przeszłości Shawa nie dają się szybko wyłuskać na powierzchnią. Przyznam, że właśnie to tajemnicze owianie losów bohatera niezwykle mnie przyciągnęło, zapowiada się mega zajmujące wkraczanie w ich sferę wpływu. Podejrzewam, że wszystko będzie się wyjaśniać fragmentarycznie z tomu na tom, a to bardzo mi odpowiada.

Pomysł fabuły osadza się na porwaniu i zaginięciu osób, z różnych warstw społecznych, wieku, płci i uposażenia finansowego. Rozpoczyna się od zniknięcia dziewiętnastoletniej studentki zarządzania i administracji, zatrudnionej w firmie informatycznej. Nagrodę za odnalezienie kobiety wyznaczył ojciec zawiedziony biernością policji. Colter Shaw dociera do Doliny Krzemowej, a tam wikła się w złożone i wieloetapowe śledztwo, w którym nie brakuje zafiksowanych miłośników gier komputerowych, a przede wszystkim śladów morderczej działalności. Autor frapująco wciąga w szaradę napięcia i niedomówień. Kilka razy wydaje się, że proces docierania do prawdy dobiegł końca, lecz następuje nagły zwrot akcji, mieszający szyki interpretacji i przypuszczeń. Wszystko zgrabnie składa się na obstawianą hipotezę, a potem nieoczekiwanym cięciem jest pozbawiane słuszności i aktualności. Znów trzeba się przedzierać przez gąszcz wskazówek i tropów.

Ostateczne rozwiązanie może lekko rozczarować prostotą, jednak w całościowym ujęciu wypada nieźle. Zwłaszcza, że czarny charakter należy do inteligentnych, przebiegłych, planujących z dużym wyprzedzeniem, a co więcej zna się na psychologii i kryminalistyce. Raził mnie natomiast nieco szarpany styl narracji, czasami nie mogłam dostatecznie szybko połapać się w nurcie biegu zdarzeń, dopiero po jakimś czasie przywykłam do tego efektu. Liczyłam na większe emocje, ale to pierwsza odsłona serii, zatem wiele rozgrzebanego materiału, który dopiero będzie ewoluować w kierunku harmonii scenariusza zdarzeń. Przypuszczam, że osoby zafascynowane grami komputerowymi, doskonale znającymi ich świat i różnorodność, lepiej wczują się w atmosferę powieści, więcej z niej wyciągną. W każdym razie, czekać będę na drugi tom, ciekawe w co nas wciągnie Deaver. Przygody czytelnicze tego autora zaprezentowane na Bookendorfinie: seria o Lincolnie Rhyme ("Kolekcjoner kości", "Tańczący trumniarz", "Puste krzesło", "Kamienna małpa", "Dwunasta karta", "Pocałunek stali", "Pogrzebani", "Szlif"), "Panika" z serii o Kathryn Dance.

4/6 - warto przeczytać
sensacja, 432 strony, premiera 02.06.2020 (2019), tłumaczenie Łukasz Praski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.