poniedziałek, 18 lutego 2019

KAMIENNA MAŁPA Jeffery Deaver

[PRZEDPREMIEROWO]

LINCOLN RHYME tom 4

"Bitwę wygrywa ten z graczy, który widzi najdalej - czyli ten, który potrafi przewidzieć ruch przeciwnika, przejrzeć jego plan i pokrzyżować go, i który atakując, uprzedza wszystkie kontrposunięcia przeciwnika." gra wei-chi

Czwartą odsłonę serii, choć opartą na ciekawym pomyśle na fabułę, to jednak zaliczam do mniej wciągających. Liczyłam na bardziej złożoną intrygę kryminalną. Co prawda, pojawiały się ciekawe zwroty akcji, narracja prowadzona była w przyjemny sposób, lecz za mało było trzymania w napięciu, niecierpliwości w rozwiązywaniu zagadki detektywistycznej, żmudnego prowadzenia po śladach i dowodach, frapującego toku rozumowania konsultanta nowojorskiej policji. A właśnie tego najbardziej wyczekuję w tej serii. Na plus zaliczam zręczne wplatanie w scenariusz zdarzeń metod badań dowodów w kryminalistyce. Oczywiście musimy wziąć pod uwagę, że są one zgodne ze stanem wiedzy sprzed siedemnastu lat, bo wtedy właśnie pisana była książką. Znalezione na miejscu morderstw przedmioty niechętnie ujawniają skrywane w swym wnętrzu tajemnice, a zatem ciężko jest doprowadzić do szybkiego schwytania zabójcy.

Tożsamość głównego czarnego charakteru poznajemy w pierwszym rozdziale, odpada dociekanie, kim się okaże. Śledzimy jego poczynania mocno niepokojące potencjalnych świadków i policję. Mężczyzna jest najniebezpieczniejszym na świecie bezwzględnym mordercą imigrantów, policjantów i agentów służb, dopuszczającym się również gwałtów. Człowiek o przydomku Duch, pozostaje nieuchwytny, polowania na niego okazują się bezskuteczne, policja nie dysponuje jego fotografią i odciskami palców. Wiadomo jedynie, że pojawi się za kilka godzin na amerykańskiej ziemi, na słynącym z podejrzanej działalności statku "Smok Fuzhou". Czy zastawiona na Ducha pułapka okaże się skuteczna? Jakim sprytem i przebiegłością będzie musiał wykazać się Lincoln Rhyme, aby przewidzieć posunięcia przeciwnika? Co jest przyczyną, że Amelia Sachs wydaje się nie być w tak mocnej formie jak zazwyczaj? Co odciąga jej myśli od niebezpiecznej pracy i czym może się to skończyć? I najciekawsze, kim jest Kim bangshou Ducha?

Jeffery Deaver podjął skomplikowany temat imigracji i handlu ludźmi, niechęci Amerykanów do osób nielegalnie przekraczających granice USA, napływu wzorców przestępczości, obaw związanych z udzielaniem azylu. Ukazuje skalę strachu, nieszczęść i zawiedzenia szukających szczęścia i nadziei poza własnym krajem. Rzut oka na podłoże tworzenia się społeczności wywodzących się z jednego azjatyckiego regionu. Chińscy imigranci pozornie trzymają się razem i udzielający pomocy, często w tle kryje się chęć łatwego zarobku kosztem rodzin przypartych do muru. Doskonale uwypuklono, co tak naprawdę rządzi światem, jak wielka i skuteczna jest tego skala, zawsze znajdzie się ktoś, kto chce zarobić na tragedii i nieszczęściu innych. Co prawda, fabuła ukazana została z perspektywy dwóch narodów, ale daje do myślenia, choćby w świetle dzisiejszych intensywnych starań o pozyskanie funduszy i budowania muru na granicy między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem. Książki autora, które umiliły mi czas to "Kolekcjoner kości" (tom pierwszy), "Tańczący trumniarz" (drugi), "Puste krzesło" (trzeci), "Pocałunek stali" (dwunasty), "Pogrzebani" (trzynasty), oraz "Panika" (czwarty tom serii o Kathryn Dance).

3.5/6 - w wolnym czasie
kryminał, 448 stron, premiera 19.02.2019 (2002), tłumaczenie Maciej Antosiewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

24 komentarze:

  1. punktacja średnia, więc pewnie nie sięgnę :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham kryminały szczególnie, te które cofają w czasie.

    OdpowiedzUsuń
  3. ... najpierw musiałabym poznać wcześniejsze tomy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Problem imigracji to temat złożony i dlatego chętnie bym sięgnęła po książkę, ale przedtem musiałabym przeczytać poprzednie części.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana u Ciebie miłośnicy kryminałów mają raj! Lepszej recenzentki nie znajdą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach te kryminały, czemu nie sprawiają mi przyjemności z czytania

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba sobie odpuszczę - skoro oceniasz średnio... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm...sama nie wiem...W powieści sensacyjne, thrillery i kryminały ostatnio wciągam się coraz bardziej. Powieść wydaje się ciekawa, aczkolwiek jak dla mnie minus za to, że już na początku wiadomo kim jest morderca. Chyba przez to nie ma w tej książce napiecia. Jeszcze nie jestem zdecydowana co do tej powieści. Może w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  9. Po tym autorze spodziewałam się czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię kryminały, ale wolę, gdy mordercę poznajemy na końcu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Temat handlu ludzi jest dla mnie przerażający - nie potrafię ogarnąć moim umysłem tego, co kim trzeba być, by innym ludziom gotować taki los...

    OdpowiedzUsuń
  12. Temat bardzo ciekawy co nie zmienia faktu, że wolę oglądać filmy o takich tematach niż czytać. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Deaver to mój drugi po Koontzu ulubiony autor :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmmm... raczej nie dla mnie, ale miłośnicy kryminału pewnie przeczytają z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo książka porusza fajną tematykę, to może być dobra książka :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że po całość warto sięgnąć. Ten tom nawiązuje do wciąż aktualnego tematu jakim jest migracja. Lubię, gdy wątki detektywistyczne i kryminalne łączą się z obyczajowymi. To nadaje realności wydarzeniom nawet jeśli takimi nie są dosłownie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam ze dwie jego powieści - niczego sobie :) Może za jakiś czas skuszę się na kolejną, bo póki co mam trochę innych tytułów na oku :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio ciągnie mnie w stronę kryminałów ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. co zagladam na Twojego bloga, to nowa recenzja... :D jak Ty to robisz? :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak widzę 4 tom serii, to na razie niestety się nie zabiorę, zwłaszcza, że jest przeciętny.

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Często czytam Twoje recenzje i choć tym razem pozycja trochę "daleka" od moich ulubionych gatunków, to jak zawsze jest na poziomie.

    OdpowiedzUsuń