Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cixin Liu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cixin Liu. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 września 2021

O MRÓWKACH I DINOZAURACH

CIXIN LIU

"I tak została przywrócona równowaga sił... zapewniona przez najsilniejszy środek odstraszający... zepchnął Ziemię na skraj zniszczenia."

Kiedy chwytam za książki Cixin Liu, zastanawiam się, ile jeszcze jest pisarzy fantastyki, których dotąd nie miałam okazji poznać, a ich książki intelektualnie, rozrywkowo i refleksyjnie dopieszczają. Cieszę się, że trafiam na powieści i opowiadania Cixin Liu, wyczekuję ich pojawienia się, chwytam z niecierpliwością poznawania, przyjemnością zaczytywania się, zachwyceniem wieloma elementami. Reprezentują obrazy skrojone na potrzeby mojej wyobraźni, podsuwają ciekawe alternatywy świata, zmuszają do wnikliwych interpretacji, nakłaniają do obcowania z szeroko rozumianą nauką. Sprawiają radość, wywołują zdziwienie, nagradzają zaskoczeniem i satysfakcją. Fascynujące, że pisarz wywodzący się z chińskiej kultury prowadzi niezwykłe historie w uniwersalnym i zrozumiałym dla Europejczyka stylu, co potwierdzają znaczące wyróżnienia i prestiżowe nagrody. Niech nie zabraknie mu pomysłów i wytrwałości w realizacji książkowych wizji, gdyż tego typu przygody czytelnicze wnoszą w życie odbiorcy coś więcej niż zabawę.

O mrówkach i dinozaurach zazwyczaj mówi się w osobnych kontekstach, a jednak okazuje się, że życie obu gatunków można zgrabnie połączyć w niesamowitą opowieść. Jak to w ewolucji, przypadek decyduje, że spotykają się kontrastowe zwierzęta i tworzą symbiotyczną relację. Autor przenosi nas w okres późnej kredy, barwnie relacjonuje powiązania między malutkimi owadami i gigantycznymi stworami z prehistorii. Doskonale operuje proporcją, zgrabnie podsuwa porównania wymiarów, odwołuje się do ludzkiego postrzegania małych i wielkich przedmiotów. Z łatwością wyobrażamy sobie przedstawiony świat. Początkowo dinozaury funkcjonują w ramach pierwotnych plemion, mieszkają w jaskiniach, ujarzmiają ogień, konstruują narzędzia, mają prymitywny język i pismo naskalne. Mrówki lokują się na wyższym stopniu rozwoju społeczności, tworzą wydajne struktury, zakładają miasta na wszystkich kontynentach, konstruują skomplikowane budowle architektonicznie, komunikują się za pośrednictwem feromonów. Kiedy dochodzi do styku mrówek i dinozaurów, mieszają się zalety gatunków, wzajemnie kompensują braki, jak znikoma zręczność manualna i niskie bogactwo umysłu, a to warunkuje postęp w obu cywilizacjach. 

Pisarz fenomenalnie prowadzi po erach eksploracji, rozwoju nauki, uprzemysłowienia, fanatyzmu religijnego, wojen globalnych, broni chemicznej, elektryczności, atomu, informatyzacji, wzrostu populacji, rabunkowej eksploracji Ziemi i katastrof ekologicznych. Wymieniam zagadnienia poruszane w fabule, aby zilustrować, jak warunkują wzajemny rozwój i w jak wielkim stopniu cywilizacje mrówek i dinozaurów odwołują się do przebiegu ludzkiej historii. Bezpośrednie aluzje i odniesienia, książka niczym bajka dla dorosłych, a nawet baśń, bawi, uczy i daje do myślenia. Lustrzane odbicia scenariuszy rozwoju, motywy powtarzalności historii, wrodzone instynkty do konfliktów, balansowanie na granicy zagłady na własne życzenie. Szalenie przyjemnie się czyta, zastanawia, czasem uśmiecha, kiedy indziej dreszcz przebiega po plecach. Dokąd prowadzi ciekawość i wyobraźnia, nieprzewidywalność i fantazja, liczebność i usługowość? Zerknij również na wrażenia ze "Wspomnień o przeszłości Ziemi" ("Problem trzech ciał", "Ciemny las", "Koniec śmierci"), "Piorun kulisty", "Erą supernowej", "Wędrująca Ziemia", "Odzyskaniem czasu" Baoshu.

5/6 - koniecznie przeczytaj
fantastyka, 240 stron, premiera 27.07.2021 (2010), tłumaczenie Andrzej Jankowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

poniedziałek, 11 stycznia 2021

WĘDRUJĄCA ZIEMIA

CIXIN LIU

"Najtrudniej jest nauczyć się nie tego, kiedy walczyć, lecz kiedy się wycofać."

Przeczytałam wszystkie książki Cixin Liu. które ukazały się w Polsce. Zaczęłam od "Wspomnienia o przeszłości Ziemi" ("Problem trzech ciał", "Ciemny las", "Koniec śmierci"), cykl zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, coś innego, nieszablonowego, intrygująco przemyślanego. Dostałam możliwość bonusowego zajrzenia w wykreowany przez Cixin Liu świat poprzez spotkanie z "Odzyskaniem czasu" Baoshu, autor wspaniale zachował klimat trylogii. Zapoznałam się z kreatywną i nieco filozoficzną powieścią "Piorun kulisty", oraz z "Erą supernowej", gdzie hipotetyczność stała się atutem w ciekawej podróży wyobraźni. "Wędrująca Ziemia" to zbiór opowiadań, w tym nagrodzonych tytułem najlepszych w roku w Chinach. Zajmująco wczytywałam się w krótkie formy powstałe przed trylogią, która spopularyzowała twórczość Cixin Liu.

Opowiadania znakomicie wpasowały się w mój gust czytelniczy, sprawiły wielką przyjemność, zarówno samego zanurzania się w aspektach Wszechświata, Ziemi i jej mieszkańców, jak również przebywania w klimacie oscylującym wokół science fiction. Nie można odmówić oryginalności pomysłów na fabułę, odwołań do zagadnień nurtujących ludzkość od wielu wieków, wprowadzania szczególnej perspektywy, nie jednostkowej czy grupowej, ale planetarnej i przestrzeni kosmicznej. Bohaterowie pojawiali się jako uzupełnienie opowieści, reprezentanci gatunku ludzkiego, elementy dorobku ludzkości, inicjatorzy dostosowania się do fundamentalnych zmian, jakim podlegała ich macierzysta planeta. Atrakcyjnie angażowałam się w scenariusz zdarzeń, często zaskakujący globalnym ujęciem i finalną odsłoną, dostarczający mnóstwo materiału do frapujących przemyśleń.

Niemal wszystkie utwory niezmiernie mi się spodobały, zaledwie jedno otrzymało ode mnie ocenę dobrą, pozostałe dobrą plus, bardzo dobrą lub celującą, wysoki poziom intelektualnej rozrywki. Okazało się, że Cixin Liu rewelacyjnie odnajduje się zarówno w długich, jak i krótkich formach, potrafi uchwycić to, co istotne, podkreślić szczegółem, nadać kolorytu, a kiedy potrzeba rozwinąć. Nie wdaje się w zbędne szczegóły, wyciąga je jedynie wtedy, kiedy mogą wzmocnić przekaz. Nie zapomina o emocjonalnych wrażeniach, jednak ustawia je w ogólnoludzkiej skali, a przy tym pielęgnuje nadzieję, podważa etyczne dylematy, nadaje uniwersalne cechy, chociaż każda z postaci i tak żyje własnym życiem. Wiele nawiązań do wizyt obcych, przemijania cywilizacji, katastroficznych kłopotach Ziemi, wyjątkowego pędu i entuzjazmu ludzi do odkrywania nieznanych obszarów kosmosu i znalezienia innych światów, a także doniosłych jednostkowych czynów.

"Wędrująca Ziemia" jako siedziba ludzkości i kosmiczny pojazd. Potrzeba stu pokoleń, pięciu etapów, aby dotarła do celu, schroniła się przed niszczycielskim Słońcem. Przy śmiertelnym zagrożeniu i pragnieniu ucieczki prym wiodą nauki ścisłe, zaś przedmioty humanistyczne schodzą na dalekie plany, zmienia się ludzka psychika i duchowość. "Góra" z inteligentną mechaniczną formą życia, samoistnie stworzoną, dochodzącą po wielu latach badań, eksploracji i prób do miejsca, w którym ludzkość zaczęła, czyli odwrócenie kierunku myśli. Czy w cywilizacji, która nie widzi słońca i gwiazd, może powstać religia? "Słońce Chin" to projekt inżynierii ekologicznej, industrializacji przestrzeni kosmicznej, orbitalnych miast, globalnych zmian klimatu, elitarności schodzącej do zapomnienia, wykształcenia nowego ekonomicznego sposobu myślenia. Stuletni Stephen Hawking i refleksja o skomplikowaniu świata na Ziemi i prostocie Wszechświata. W "Dla dobra ludzkości" kontrast między bogatymi i biednymi, odwrócenie ról, aż do niewiarygodnego zakończenia, dające do myślenia wspomaganie ludzkości przez obcą cywilizację. Edukacja tylko dla elit, zatem wiedza, inteligencja, głębia myśli, osądy estetyczne to towary do kupienia. 

"Klątwa 5.0", fenomenalny obraz ukazujący, do czego może doprowadzić jednostkowa nienawiść jako źródło rozwoju wirusa komputerowego. Przekorne i humorystycznie, obecność autora w fabule. "Mikroera" z genialną koncepcją ludzkości na przetrwanie, podróżą kosmiczną i powrotem na Ziemię, ewolucją zmierzającą ku małym rozmiarom. "Pożeracz" nakłaniający do zastanowienia się nad zwiastunem końca losu ludzkości, kontaktem z bezwzględną inteligencją pozaziemską, moralnymi ujęciami, niezwykłą rolą Księżyca. Zaskakujące rozwiązanie w przybliżeniu mrocznych cech ludzkości. "Opieka nad Bogiem" ze sporym ładunkiem emocji. Jak zmienia się podejście do starszych osób? Czy przetrwanie cywilizacji zależy od wysiłków wszystkich jednostek? "Na własne oczy" to penetrowanie głębin wnętrza Ziemi, docenianie tego, co tak łatwo można utracić. Powiązanie tematyką i kobiecą postacią z "Kulą armatnią", w którym ludzie uszczuplili naturalne zasoby Ziemi, zdewastowali planetę, a potem zwrócili wzrok na Antarktydę i Księżyc.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
fantastyka, 494 strony, premiera 27.10.2020 (2013), tłumaczenie Andrzej Jankowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

wtorek, 9 lipca 2019

ERA SUPERNOWEJ Cixin Liu

"Cała ludzka historia składa się z wojen... podczas pięciu tysięcy lat trwania cywilizacji było tylko sto siedem lat autentycznego pokoju."

Fantastycznie odnajduję się w klimatach proponowanych przez Cixin Liu. Dostarcza mnóstwo pasjonujących przygód czytelniczych i perspektywicznych refleksji. Rewelacyjna trylogia "Wspomnienie o przeszłości Ziemi" ("Problem trzech ciał", "Ciemny las", "Koniec śmierci") zapewnia rozrywkę na wysokim poziomie, "Piorun kulisty" dobrą wyprawę ścieżkami nauki, zaś "Era supernowej", choć mniej porywająca niż późniejsze książki autora, to jednak potrafi wciągnąć we frapująco wykreowany nowy świat na naszej planecie. I od razu zastrzeżenie, aby w pełni cieszyć się scenariuszem zdarzeń nie należy wejściowych założeń do fabuły podważać i kwestionować, choć oczywiście mieć ich świadomość. Przy zaakceptowaniu irracjonalności i alogiczności jako barwnego urozmaicenia powieści, hipotetyczność staje się atutem w ciekawej podróży wyobraźni.

Promieniowanie supernowej  ogromnie wpływa na Ziemię i chromosomy jej mieszkańców. Szansę na przetrwanie mają jedynie dzieci do trzynastego roku życia, dorośli w ciągu kilku miesięcy znikają z planety, pozostawiając najmłodsze pokolenie z bagażem konieczności przeżycia i zachowania świadectw dorobku ludzkości. Teraz najmłodsi zajmują się każdym aspektem pracy i władzy, polegają jedynie na sobie i kwantowym komputerze. Smutny kres znanej historii, koniec ery powszechnej, obawy i nadzieje w rozpoczynającej odliczanie erze supernowej. Obserwujemy kształtowanie się nowych struktur społecznych, dalekie zmiany cywilizacyjne, redefiniowanie rzeczywistości wirtualnej i informatyzacji. Najmniej zafascynowała mnie część poświęcona grom wojennym, ale za jej wytłumaczeniem stoi azjatycka kultura, europejska mentalność i amerykańska niefrasobliwość. Atrakcyjny pomysł na fabułę wspiera pozornie dychotomiczna narracja, z jednej strony lekki żargon naukowy i surowość w relacji, z drugiej urokliwe i emocjonalne opisy. Robi wrażenie, przemawia, urozmaica i wydobywa odmienne nastroje.

Bohaterowie niczym pionki w osobliwej grze, nie przywiązujemy się do nich, nie wnikamy głęboko w osobowości, tak naprawdę każdy z nich jest łatwo zastępowalny, postawiony w sytuacji bez wyjścia, pozbawiony niezbędnego życiowego doświadczenia i koniecznej mądrości. Owszem, uważnie śledzimy ich poczynania, lecz podświadomie uruchamia się przycisk rozpatrywania problemów z dalekiej czasowo perspektywy. Postaci przeskakują od beztroski dzieciństwa do dorosłej odpowiedzialności za cały kraj, a nawet planetę. Jesteśmy przekonani, że edukacja i wychowanie kształtują zachowania jednostek, a co jeśli ich zabraknie? A może, tak czy inaczej, natury ludzkiej nie da się oszukać? Wszystko co mroczne, wątpliwe moralnie, nastawione na chwilową satysfakcję, chce bezwzględnie wieść prym. I kontrast z niewinnością, czystością i naiwnością dzieci pozostawionych bez opieki dorosłych. Jak przedstawia się stan kondycji ludzkości w postapokaliptycznym świecie, na planecie dzieci? Aż prosi się o kontynuację, bo zaproponowane zakończenie może stać się polem do popisu wyobraźni autora i czytelnika.

4/6 - warto przeczytać
fantastyka, 488 stron, premiera 04.06.2019 (2003), tłumaczenie Andrzej Jankowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

wtorek, 29 stycznia 2019

PIORUN KULISTY Cixin Liu

"W świecie przyrody to, co niezwykłe, jest tylko innym przejawem tego, co normalne."

Trylogia "Problemu trzech ciał" ("Problem trzech ciał", "Ciemny las", "Koniec śmierci") zapewniła mi zajmującą przygodę czytelniczą na wysokim poziomie, dlatego z wielkim zainteresowaniem sięgnęłam po wcześniejszą książkę Cixin Liu. I również na niej się nie zawiodłam, czyta się ją z przyjemnością, sympatycznie wciąga w fantastyczny świat, ciekawie rozwija intrygę, proponuje przekonujące portrety postaci, a przy tym frapująco oprowadza czytelnika po ścieżkach nauki. Choć poruszamy się wybranymi szlakami fizyki atmosferycznej, to czujemy, że jest ona nam bliska i przyjazna, wpływ na to ma niewątpliwie lekki styl narracji, swobodne tłumaczenie zawisłości, naturalne angażowanie w aspekty pioruna kulistego, nieprzytłaczający żargon techniczny. To nie jest książka popularnonaukowa, jednak wiele z jej klimatu pokrywa się z takim typem publikacji. Odpowiada mi taki sposób nakręcania opowieści z gatunku science fiction, gdzie czytelnik otrzymuje nie tylko intrygujący scenariusz zdarzeń, za którym chce się jak najszybciej podążać, ale również impulsy do sięgnięcia po myśli naukowe, a co niezwykle cenne, do intelektualnych wycieczek w świat ludzkiej natury. Zaglądamy w barwnie opisaną świadomość społeczną, wyrazistą kondycję współczesnych ludzkich cywilizacji, oraz w istotę i model życia na poziomie jednostki. Zapoznawanie się z kreatywną i nieco filozoficzną powieścią daje sporo satysfakcji, może brakowało w niej większej iskry napięcia, jednak tu dynamiczne rytmy nie byłyby wskazane.

Piorun kulisty, dziwne i rzadkie zjawisko toczącej się błyskawicy, kryjące nierozpoznawalną tajemnicę i nieposkromioną naturalną moc, staje się przedmiotem obsesyjnych wręcz badań doktora Chen odkąd jako czternastolatek spotkał się z nim w tragicznych okolicznościach. Mężczyzna stopniowo dorasta do zajęcia się tym zagadnieniem nauki, zbiera wymaganą wiedzę i doświadczenia, napotyka osoby pomagające w zrozumieniu osobliwej fascynacji nadprzyrodzoną dziwnością. Jednak potencjalna niszczycielska siła gromu zwraca uwagę nie tylko teoretyków, ale również wojskowe agencje. Rozpoczyna się pogoń za piorunem kulistym ulotnym jak zjawa a dającym wielkie możliwości przewagi zbrojnej. Obserwujemy jak budzą się i odrzucane są dylematy moralne, jak jedni radzą sobie z nimi lepiej, drudzy gorzej. Potwierdza się, że człowiek wielkie znaczenie przywiązuje do wszystkiego z czego tylko można uczynić broń, nawet do nieprawdopodobnych pomysłów i idei. Odwiedzamy stacje meteorologiczne, laboratoria wojskowe, bazy badawcze, poznajemy zapiski wieloletnich prób i analiz. Do czego doprowadzi pragnienie poznania i okiełznania czegoś, co wymyka się prawom nauki i percepcjom zmysłów?

4/6 - koniecznie przeczytaj
science fiction, 420 stron, premiera 15.01.2019 (2005), tłumaczenie Andrzej Jankowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

sobota, 21 kwietnia 2018

KONIEC ŚMIERCI Cixin Liu

WSPOMNIENIE O PRZESZŁOŚCI ZIEMI tom 3

"Życie zrobiło milowy krok, kiedy wyszło z oceanu na ląd, ale te pierwsze ryby, które wspięły się na ląd, nie były już rybami. Podobnie ludzie przestaną być ludźmi, gdy naprawdę wkroczą w kosmos i uwolnią się od Ziemi."

Niezwykła podróż czytelnicza, od pierwszej do ostatniej strony utrzymana na wysokim poziomie, angażująca nie tylko w przeżywanie fascynujących przygód bohaterów, odzwierciedlanie w wyobraźni różnorodnych barw wykreowanego świata, w tym przypadku nawet Wszechświata, ale również w naturalny, ujmujący i pobudzający sposób nakłaniająca do złożonych perspektywicznie intelektualnych wędrówek. Jestem pod wrażeniem, jak pieczołowicie, precyzyjnie i szczegółowo przemyślano mnogość aspektów przybliżanej historii, z jaką starannością odmalowano cechy gatunku ludzkiego, jego zalety i wady, siłę i słabości, pęd ku wiedzy i śmiałość w snuciu wizji, jednocześnie skłonność do destrukcji i unicestwienia.

Spoglądamy na Wszechświat w skali mikro, podążając za myślami i postawami postaci, oraz w skali makro, przemierzając bezkresne obszary kosmosu, lecz proponuje się nam jeszcze panoramę społecznych, kulturowych, religijnych i politycznych przemian, asymilacji wobec okoliczności, podtrzymywanie istoty i ducha człowieczeństwa. Wychodzimy poza sferę ziemskich emocji, uzmysławiając sobie kruchość ludzkiego życia, ulotność pokoleniowego ciągu trwania, a nawet błysk istnienia planety. Autor prowadzi po wielorakich dziedzinach nauki, odnosząc się do osiągnięć zbiorowego intelektu ludzkości, przełomowych pionierskich ścieżek i rewolucyjnych jednostkowych odkryć. Zderzenie z pozaziemską cywilizacją, niezbadanymi wymiarami, zasłonami tajemnic, walka o przetrwanie, wdrożenie nowej technologii, pozostawienie śladu bytności, co może być trudniejsze niż stworzenie świata.

Płynna, wciągająca i przyjazna narracja, naprawdę ciężko oderwać się od stron książki, wnikamy w nią z dużym zaciekawieniem, entuzjazmem i gorliwością. Wiele się dzieje, zaskakujące zwroty akcji, nietuzinkowe rozwinięcia scenariusza zdarzeń, dynamiczne przesuwanie się po osi czasu. Rozmach powieści wywołuje podziw, cieszy otrzymaniem ogromnej porcji wartościowej przygody czytelniczej, tym bardziej, że z tomu na tom trylogia zyskuje w naszych oczach. Pierwsza odsłona "Problem trzech ciał" to apokaliptyczna prognoza ludzkości, druga "Ciemny las" to tajne koncepcje obrony, zaś trzecia "Koniec śmierci" to krucha równowaga światów. Czy faktycznie możliwy jest taki właśnie kontakt ludzkości z cywilizacją pozaziemską? Czy wciąż pozostajemy w obszarze fantastyki, a może śmiało i prowokatorsko wybiegamy daleko w przyszłość? Czyż ostatecznym przeznaczeniem wszystkich istot inteligentnych nie jest dorównać wielkością swoim pomysłom?

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
science fiction, 836 stron, premiera 03.04.2018, tłumaczenie Andrzej Jankowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

czwartek, 2 listopada 2017

CIEMNY LAS Cixin Liu

WSPOMNIENIE O PRZESZŁOŚCI ZIEMI tom 2

"Jedyną stałą w świecie ogromnej zmiany jest szybki upływ czasu."

Już pierwszy tom "Problem trzech ciał" spotkał się z entuzjastycznym odbiorem, ale to w drugim poczułam się jeszcze bardziej swobodnie i naturalnie. Naukowy klimat powieści wciąga niesamowicie, fantastyka w takim wydaniu sprawia wiele przyjemności, podkręca wyobraźnię, skłania do głębokich refleksji, podsuwa różnorodne zagadnienia, którym warto dociekliwie i krytycznie przyjrzeć się. Forma dokształcania się, zdobywania wiedzy, także z odległych codziennym zainteresowaniom dziedzin nauki, oraz wyrabiania badawczego światopoglądu.

Matematyka, fizyka, astronomia, informatyka, chemia, biologia, neurologia, filozofia, psychologia, socjologia, oraz ich specjalizacje, reguły, procesy i zastosowania. Wszystko przedstawione w drobiazgowej, wnikliwej i precyzyjnej odsłonie, jednak zrozumiałej, klarownej i komunikatywnej. Swobodnie podąża się za zamysłami autora, śledzi ze zrozumieniem tło przebiegu akcji, poznaje uzasadnienia podstaw zachowań pojedynczych ludzi, grup, zbiorowości, zrzeszeń i organizacji międzynarodowych, a także ruchy powstające na rzecz technologii uspołecznionej.

Współczesne trendy zajmujące uczonych, stymulujące rozwój cywilizacji, znajdujące przełożenie w codziennym życiu. Wydaje się, że to jedyne rozsądne wyjście w przypadku przewidywanego ataku obcej cywilizacji na Ziemię mającego nastąpić za czterysta lat. Ale czego można dokonać, kiedy przeważający siłą wrogo usposobieni kosmici są w stanie pozyskać każdą informację z naszej planety, z wyjątkiem ingerencji w myśli człowieka? Obserwujemy jak powstaje i rozwija się dająca nadzieję idea "wpatrujących się w ścianę", a także ich negatywów "burzycieli ściany".

Tajne zamysły i koncepcje zamknięte w umyśle czwórki misternie wyselekcjonowanych osób. Patrzymy na intensywne starania zmierzające do opracowania planów dających choćby cień szansy na wygraną w walce z Trisolariami. Frapująco przedstawiono aspekt pojęcia nieprzyjaciela, definicji wroga, perspektyw zjednoczenia mieszkańców Ziemi, dostrzeżenia prawdopodobnych szans i umiejętności ich wykorzystania. Ciąg niepowodzeń, klęski, porażek i dyskredytacji, po których trzeba się natychmiast podnieść i usilnie działać dalej.

Wiara kontra defetyzm, pragnięcie przystąpienia do bitwy kontra eskapizm, teorie wojny kontra pacyfizm, nacjonalizm kontra globalny patriotyzm. Presja czasu nasilająca się z każdym dziesięcioleciem. Roszady na politycznej i gospodarczej mapie świata, zmiany pojęcia rodziny i stylu bliskich relacji międzyludzkich, przewartościowanie hierarchii życiowych priorytetów, nowe terminy bogactwa, szczęścia i spełnienia. Mnóstwo interesujących zagadnień do przemyśleń i rozstrzygnięć. Czyż największą przeszkodą dla przetrwania ludzkości nie jest ona sama?

Zaskakujące zwroty akcji, nagłe konwersje scenariuszy zdarzeń, niespodziewane przeobrażenia losów powieściowych postaci. Książka frapująco trzyma w napięciu, kryzys trisolariański nakręca się, rodzaj ludzki boryka się z wieloma problemami, angażuje się w realizację programu obrony, próbuje sprostać wyzwaniu skorelowania forteli strategicznych i taktycznych z postępem technicznym, odpowiedniego komunikowania się społeczności wojskowej, naukowej i politycznej.

Ambitna fantastyka, wysokiego poziomu, dopracowana niemal w każdym detalu, niosąca wiele przesłań, stanowiąca mistrzowskie odzwierciedlenie społecznych relacji i potwierdzająca dogłębną znajomość natury człowieka. Wyróżnia się na tle innych podobnych propozycji czytelniczych. Zarówno koncepcje fabuły, jak i styl pisania autora, przekonują. Płynna narracja, przejrzysty język, maksimum treści, satysfakcjonujące i inspirujące spotkanie z książką.

5/6 - koniecznie przeczytaj
science fiction, 672 strony, premiera 29.08.2017, tłumaczenie Andrzej Jankowski Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

poniedziałek, 20 marca 2017

PROBLEM TRZECH CIAŁ Cixin Liu

WSPOMNIENIE O PRZESZŁOŚCI ZIEMI tom 1

"Cywilizacja nadal będzie niszczyła wszystkie formy życia na Ziemi oprócz ludzi."

Rzadko mam okazję zapoznać się z fantastyką wywodzącą się z azjatyckiego kontynentu, dlatego z dużym zaciekawieniem sięgnęłam po pierwszy tom serii "Wspomnienia o przeszłości Ziemi". Książka otrzymała prestiżową Nagrodę Hugo za najlepszą powieść dwa tysiące piętnastego roku. Powieść czyta się z zaangażowaniem, wprowadza w nietuzinkowy świat, wypełniony nauką, filozofią, polityką, biznesem, ekologią i akcentami chińskiej historii. A do tego skrajne uczucia bohaterów wobec ludzkiej cywilizacji, poddawanie w wątpliwość humanizmu, pragnienie nawiązania kontaktu z kosmitami, pomimo towarzyszącego mu niewątpliwie ogromnemu zagrożeniu, zagadkowe nieustanne odliczanie, nowe religijne nurty i wojenne nastroje. Wszystko podane w przekonującym stylu, dokładnie przemyślanym, mocno oddziałującym na wyobraźnię czytelnika i nakłaniającym do refleksji. Przyjemne zaczytanie.

Początek dwudziestego pierwszego wieku, seria samobójstw wybitnych chińskich fizyków. Wyjątkowo rozbudowana, wymagająca, tajemnicza i wciągająca gra wirtualna, wywołująca psychologiczny wpływ na jej uczestników. Echa dramatycznych wydarzeń na wyższych uczelniach pod koniec lat sześćdziesiątych będących następstwem proletariackiej rewolucji kulturalnej i zalewającej kraj fali ideologicznego szaleństwa. Niezwykle wpływowa organizacja Granice Nauki zrzeszająca wielu sławnych uczonych. Super tajny projekt badawczy resortu obrony sprzed kilkudziesięciu lat. Intensywne poszukiwania inteligentnego życia pozaziemskiego. Próby rozwiązania problemu grawitacyjnego oddziaływania trzech słońc. A nawet poddawanie w wątpliwość zasadności istnienia i słuszności praw fizyki, a tym samym prawdziwości wyjaśnień podstawowych zależności obowiązujących w przyrodzie. W jakim stopniu umniejszanie zasadności rozwoju nauki może zdeterminować osłabienie cywilizacyjnego postępu?

Ye Wenjie, córka zamordowanego wybitnego profesora fizyki, pomimo ciążących na niej zarzutach o działaniach sprzecznych z oficjalnymi poglądami władzy państwowej, warunkowo rozpoczyna pracę w wojskowej bazie badającej przestrzeń kosmosu. Kilkadziesiąt lat później, Wang Miao, specjalista z zakresu nanomateriałów, uwikłany w politykę, przydzielony do konspiracyjnej misji, spotyka się z tą legendarną już uczoną. Jak zetknięcie się dwóch indywidualności nauki wpłynie na losy świata? Obie kluczowe postaci ciekawie zarysowane, owiane tajemnicami, wciągnięte w teorie spiskowe i morderstwa. Intrygująco prowadzą po współczesnym scenariuszu zdarzeń, jak i retrospekcjach. Niecierpliwie wyczekuję kolejnych tomów tej porywającej serii. Interesuje mnie kontynuacja apokaliptycznej prognozy ludzkości i monumentalnej wizji wszechświata. Czy faktycznie przyczynimy się do zagłady naszego gatunku?

4.5/6 - warto przeczytać
science fiction, 452 strony, premiera 14.03.2017, tłumaczenie Andrzej Jankowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis. :)