"Miłość to suma wyborów, siła zaangażowania, więzi, które trzymają nas razem."
Wciągnęła
mnie ta historia, wydaje się taka prawdziwa i rzeczywista, jakże często
spotykana w realnym świecie, gdzie duchowe rozterki i wahania
towarzyszą nam nieomal każdego dnia. Czasami niezałatwione do końca
sprawy z przeszłości dają o sobie znać, narzucają się wbrew woli, przeszkadzają w odnalezieniu pełnego szczęścia, całkowitej
przynależności do danego miejsca i nawiązania silnej bliskiej relacji z
drugą osobą. Jak choćby dawna miłość, która nagle ożywa, nie daje
spokoju, wciąż o niej się myśli, dokonuje porównań, wybiera z niej to, co
najbardziej barwne i interesujące. Człowiek już ma taką cechę, że
koniecznie chciałby wiedzieć, jak potoczyłoby się jego życie, gdyby
wybrał odmienną ścieżkę, przeciwny kierunek, czy też innego
partnera. Autorka z wielkim zrozumieniem przedstawia wątpliwości głównej bohaterki, silną potrzebę zrozumienia, zestawienia i rozliczenia
się z doskonale słyszalnymi echami dawnych wydarzeń. Bardzo umiejętnie stopniuje napięcie, z
wyczuciem podsuwa kolejne wątki, wprowadza niespodziewane zwroty akcji,
oczarowuje ciepłą i wypełnioną emocjami narracją. Powieść oferuje kilka
godzin dobrego zaczytania, intrygującą fabułę, ciekawą
perspektywę, dopracowane dialogi, a wszystko w pięknej romantycznej
otoczce.
Nieco ponad trzy miesiące po ślubie z Andym, Ellen
spotyka przypadkowo dawną intensywną miłość. Okazuje się, że uczucia zaledwie przygasły, najmniejsza iskra jest w stanie rozpalić ich gorący płomień.
Dotychczas młodej kobiecie wydawało się, że jej małżeństwo jest
szczęśliwe, jednak teraz zaczyna mieć niepewność i obawy właściwie dokonanego wyboru. Jak bardzo odświeżona
i ryzykowna znajomość z Leo wstrząsie jej światem? Czy uda się jej zwalczyć
czekające na nią pokusy i niebezpieczeństwa, uniknąć pułapki szalonej i wciągającej wirówki uczuć,
nie pozwolić umknąć temu, co najbardziej wartościowe i właściwe dla niej? A może
dawny oszałamiający blask pragnień, marzeń i namiętności dziś już nie błyszczy z taką
intensywnością? Czy faktycznie na złamane serce, odzyskanie siły po miłosnym zawodzie,
wystarczy upływ czasu i zapełnienie pustki? Jak podążając za sercem nie stracić
poczucia własnej wartości, tożsamości, tego co najcenniejsze, nie zawieść zaufania bliskiej osoby? Żałuję, że to już, jak na razie, ostatnie
spotkanie z twórczością Emily Giffin. Jej najnowsza powieść "Pierwsza
przychodzi miłość" potwierdza, że autorka ma wciąż mnóstwo
pomysłów na interesującą fabułę i fascynującą umiejętność
kreowania wspaniałego klimatu. Trudno będzie wyczekiwać kolejnych książek, z taką łatwością przemawiających do czytelnika, wypełnionych
wzruszeniem, napawających optymizmem i nadzieją. Recenzje wszystkich ośmiu
znajdziecie na bookendorfinie, zapraszam serdecznie do dzielenia
się wrażeniami i spostrzeżeniami.
4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
Data premiery: 16.06.2014
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emily Giffin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emily Giffin. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 lipca 2016
czwartek, 14 lipca 2016
DZIECIOODPORNA Emily Giffin 191/2016
"Zaczynasz zdawać sobie sprawę, że nic nie jest doskonałe, że istnieje coś takiego jak kompromisy i poświęcenia."
Powieści Emily Giffin mają w sobie magnetyczną siłę przyciągania, mocno odwołują się do sercowych rozterek, poruszają przy tym ważne, trudne i kontrowersyjne tematy, potrzebujące zrozumienia i naświetlenia pewnych ich aspektów. Bardzo łatwo zatracić się w tych książkach, napisane lekkim i naturalnym stylem, przesycone wzruszeniem, dające spojrzenie na losy bohaterów z różnych perspektyw, odnoszące się do problemów, zmagań, wahań, błędnych decyzji i ich konsekwencji. Dotykają najbardziej wrażliwej części duszy kobiety, zmagającej się z silnymi emocjami i złożonymi rozterkami. Czujemy sympatyczną nić porozumienia z powieściowymi postaciami, stają się nam bliskie, są barwne i intrygujące. Jakże często ich życie przypomina nasze bolesne lub radosne doświadczenia.
Przyjemne zaczytanie w lekturze zapewniającej świetną rozrywkę i skłaniającej do wielu przemyśleń. W książce "Dziecioodporna", wiodącą rolę odgrywa poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czy można czuć się dowartościowanym i spełnionym bez dziecka? Wiele osób z różnych względów nie decyduje się na powiększenie rodziny, jednak nie powinno się ich oceniać przez pryzmat własnych wartości, pragnień i marzeń. Niektórzy nie potrafią zrozumieć i zaakceptować decyzję o nieposiadaniu potomka, wydaje im się to dziwne i nienaturalne, wbrew biologicznym uwarunkowaniom. Lecz to nie upoważnia do krytyki, narzucania ogólnie przyjętych standardów, namawiania na siłę, podważania decyzji, ciągłego dopytywania się i drążenia tematu. Wysuwanie argumentów egoizmu, samolubstwa i wygodnictwa, to także objaw nietolerancji. Każdy z nas ma prawo do życia na własnych warunkach, uwzględniających indywidualną hierarchię ważności i postrzegania przeznaczenia.
Claudia, główna bohaterka powieści, robi dużą karierę redaktorki w wydawnictwie, żyje w szczęśliwym i spełnionym małżeństwie. W końcu odnalazła mężczyznę swoich marzeń, inteligentnego i ambitnego architekta, serdecznego i wrażliwego, tak jak ona nieczującego potrzeby posiadania dzieci. Małżeństwo wiele podróżuje, realizuje się zawodowo, dysponuje mnóstwem czasu na spotkania w gronie przyjaciół, spontaniczne wyjazdy, wycieczki, wyjścia do kina, teatru czy restauracji. W pewnym momencie kobieta zauważa subtelne, lecz mocno znaczące, zmiany w jej relacjach z mężem, któremu coraz bardziej zaczyna podobać się idea zostania ojcem. Czy ich małżeństwo przetrwa próbę, przed jaką postawili się wzajemnie? Czy dziecko powinno stać się swego rodzaju kartą przetargową lub sposobem na zachowanie u boku najukochańszego mężczyzny? Czy Ben ma prawo żądać od Claudii zostania matką, wymuszać powiększenie rodziny? A może miłość nie powinna wymagać takich decyzji? Gdzie szukać kompromisu między poświęceniem a oddaniem, pragnieniem a zrozumieniem, czy w takiej sytuacji możliwym jest jego odnalezienie?
4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
Data premiery: 10.02.2011
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
Powieści Emily Giffin mają w sobie magnetyczną siłę przyciągania, mocno odwołują się do sercowych rozterek, poruszają przy tym ważne, trudne i kontrowersyjne tematy, potrzebujące zrozumienia i naświetlenia pewnych ich aspektów. Bardzo łatwo zatracić się w tych książkach, napisane lekkim i naturalnym stylem, przesycone wzruszeniem, dające spojrzenie na losy bohaterów z różnych perspektyw, odnoszące się do problemów, zmagań, wahań, błędnych decyzji i ich konsekwencji. Dotykają najbardziej wrażliwej części duszy kobiety, zmagającej się z silnymi emocjami i złożonymi rozterkami. Czujemy sympatyczną nić porozumienia z powieściowymi postaciami, stają się nam bliskie, są barwne i intrygujące. Jakże często ich życie przypomina nasze bolesne lub radosne doświadczenia.
Przyjemne zaczytanie w lekturze zapewniającej świetną rozrywkę i skłaniającej do wielu przemyśleń. W książce "Dziecioodporna", wiodącą rolę odgrywa poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czy można czuć się dowartościowanym i spełnionym bez dziecka? Wiele osób z różnych względów nie decyduje się na powiększenie rodziny, jednak nie powinno się ich oceniać przez pryzmat własnych wartości, pragnień i marzeń. Niektórzy nie potrafią zrozumieć i zaakceptować decyzję o nieposiadaniu potomka, wydaje im się to dziwne i nienaturalne, wbrew biologicznym uwarunkowaniom. Lecz to nie upoważnia do krytyki, narzucania ogólnie przyjętych standardów, namawiania na siłę, podważania decyzji, ciągłego dopytywania się i drążenia tematu. Wysuwanie argumentów egoizmu, samolubstwa i wygodnictwa, to także objaw nietolerancji. Każdy z nas ma prawo do życia na własnych warunkach, uwzględniających indywidualną hierarchię ważności i postrzegania przeznaczenia.
Claudia, główna bohaterka powieści, robi dużą karierę redaktorki w wydawnictwie, żyje w szczęśliwym i spełnionym małżeństwie. W końcu odnalazła mężczyznę swoich marzeń, inteligentnego i ambitnego architekta, serdecznego i wrażliwego, tak jak ona nieczującego potrzeby posiadania dzieci. Małżeństwo wiele podróżuje, realizuje się zawodowo, dysponuje mnóstwem czasu na spotkania w gronie przyjaciół, spontaniczne wyjazdy, wycieczki, wyjścia do kina, teatru czy restauracji. W pewnym momencie kobieta zauważa subtelne, lecz mocno znaczące, zmiany w jej relacjach z mężem, któremu coraz bardziej zaczyna podobać się idea zostania ojcem. Czy ich małżeństwo przetrwa próbę, przed jaką postawili się wzajemnie? Czy dziecko powinno stać się swego rodzaju kartą przetargową lub sposobem na zachowanie u boku najukochańszego mężczyzny? Czy Ben ma prawo żądać od Claudii zostania matką, wymuszać powiększenie rodziny? A może miłość nie powinna wymagać takich decyzji? Gdzie szukać kompromisu między poświęceniem a oddaniem, pragnieniem a zrozumieniem, czy w takiej sytuacji możliwym jest jego odnalezienie?
4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
Data premiery: 10.02.2011
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
wtorek, 12 lipca 2016
SIEDEM LAT PÓŹNIEJ Emily Giffin 189/2016
"Gdy przydarzy się nam coś naprawdę przerażającego, mniej realne strachy tracą swoją moc."
Bardzo zgrabnie napisana powieść, poruszamy się po niej z lekkością i swobodą. Jak zwykle, autorka podjęła trudne i bolesne, lecz równocześnie mocno interesujące tematy, tym razem wypalenia w partnerstwie, kryzysu w związku, małżeńskiej zdrady. Przekonujemy się o konieczności nieustannego dbania o relacje z bliskimi, dostrzegania i przyznawania się do własnych słabości i błędów, chęci naprawienia wyrządzonych krzywd, odzyskania utraconego zaufania, umiejętności przebaczania mimo rozczarowań, strachu, gniewu i dumy. Tylko oparte na szczerości i prawdzie relacje mają szanse na długotrwałe satysfakcjonujące obie strony efekty. A nie te podszyte fantazją, iluzją, fałszywym obrazem zrodzonym z tęsknoty i potrzeby czułości. Miłość przekracza wszelkie bariery, pokonuje trudności, czyni ludźmi lepszymi, uczy wybaczania, jednocześnie potrafi być bardzo wymagająca i żądająca poświęceń. Wspaniała mieszanka ludzkich słabości i mocnych stron, szerokiej palety barw uczuć i emocji, gdzie namiętność przeplata się z obojętnością, przyjaźń z nienawiścią, oddanie z niezrozumieniem, a radość ze smutkiem. Cienka i bardzo krucha jest linia oddzielająca szczęście od nieszczęścia, często niezauważalnie i gwałtownie ją przekraczamy, kiedy indziej mamy głębokie przeczucia, wielkie wątpliwości, niepokój w sobie, nieodparte wrażenie, ze nadchodzą dramatyczne wydarzenia.
I tak też było w życiu Tessy i Nicka Russo, siedmioletniego stażem małżeństwa z dwójką dzieci. Niepostrzeżenie, z dnia na dzień, ich kolorowy, przepełniony miłością i nadzieją świat, zmienia się w odcienie szarości, bieli i czerni. Wystarczył jeden zbieg okoliczności, tragiczne następstwo zdarzeń, chwilowa słabość, aby życie obrało zupełnie inny kierunek niż to, do czego dążyli w zamierzeniach i planach. Jakie nieodwracalne zmiany pojawią się w relacjach Tessy i Nicka? Jak bardzo będzie wystawiona na próbę ich miłość? Czy uda im się, na przekór wszelkim przeciwnościom, uratować to co najcenniejsze w ich sercach i życiu? Kiedy przebaczenie staje się najcenniejszą lekcją życia, szansą na powrót do normalności czy zbudowania czegoś nowego? Niezwykła lektura, wypełniona emocjami, intrygującymi zdarzeniami, realnością ich wystąpień, przekonywującymi postaciami i wyjątkowo wciągającą narracją. Kilka godzin bardzo przyjemnego zaczytania. Przemieszczamy się przez kolejne rozdziały powieści z wielką niecierpliwością, pragnieniem jak najszybszego dowiedzenia się, co nas czeka dalej, jakie fantastyczne przygody czytelnicze przygotowała dla nas autorka. I oczywiście, mnóstwo inspiracji do życiowych refleksji i przemyśleń, okazji do zastanowienia się nad własnym postępowaniem i zachowaniem, dostrzeżenia być może błędnych założeń czy fałszywie przyjętych wartości.
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa
Data premiery: 06.01.2011
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
Bardzo zgrabnie napisana powieść, poruszamy się po niej z lekkością i swobodą. Jak zwykle, autorka podjęła trudne i bolesne, lecz równocześnie mocno interesujące tematy, tym razem wypalenia w partnerstwie, kryzysu w związku, małżeńskiej zdrady. Przekonujemy się o konieczności nieustannego dbania o relacje z bliskimi, dostrzegania i przyznawania się do własnych słabości i błędów, chęci naprawienia wyrządzonych krzywd, odzyskania utraconego zaufania, umiejętności przebaczania mimo rozczarowań, strachu, gniewu i dumy. Tylko oparte na szczerości i prawdzie relacje mają szanse na długotrwałe satysfakcjonujące obie strony efekty. A nie te podszyte fantazją, iluzją, fałszywym obrazem zrodzonym z tęsknoty i potrzeby czułości. Miłość przekracza wszelkie bariery, pokonuje trudności, czyni ludźmi lepszymi, uczy wybaczania, jednocześnie potrafi być bardzo wymagająca i żądająca poświęceń. Wspaniała mieszanka ludzkich słabości i mocnych stron, szerokiej palety barw uczuć i emocji, gdzie namiętność przeplata się z obojętnością, przyjaźń z nienawiścią, oddanie z niezrozumieniem, a radość ze smutkiem. Cienka i bardzo krucha jest linia oddzielająca szczęście od nieszczęścia, często niezauważalnie i gwałtownie ją przekraczamy, kiedy indziej mamy głębokie przeczucia, wielkie wątpliwości, niepokój w sobie, nieodparte wrażenie, ze nadchodzą dramatyczne wydarzenia.
I tak też było w życiu Tessy i Nicka Russo, siedmioletniego stażem małżeństwa z dwójką dzieci. Niepostrzeżenie, z dnia na dzień, ich kolorowy, przepełniony miłością i nadzieją świat, zmienia się w odcienie szarości, bieli i czerni. Wystarczył jeden zbieg okoliczności, tragiczne następstwo zdarzeń, chwilowa słabość, aby życie obrało zupełnie inny kierunek niż to, do czego dążyli w zamierzeniach i planach. Jakie nieodwracalne zmiany pojawią się w relacjach Tessy i Nicka? Jak bardzo będzie wystawiona na próbę ich miłość? Czy uda im się, na przekór wszelkim przeciwnościom, uratować to co najcenniejsze w ich sercach i życiu? Kiedy przebaczenie staje się najcenniejszą lekcją życia, szansą na powrót do normalności czy zbudowania czegoś nowego? Niezwykła lektura, wypełniona emocjami, intrygującymi zdarzeniami, realnością ich wystąpień, przekonywującymi postaciami i wyjątkowo wciągającą narracją. Kilka godzin bardzo przyjemnego zaczytania. Przemieszczamy się przez kolejne rozdziały powieści z wielką niecierpliwością, pragnieniem jak najszybszego dowiedzenia się, co nas czeka dalej, jakie fantastyczne przygody czytelnicze przygotowała dla nas autorka. I oczywiście, mnóstwo inspiracji do życiowych refleksji i przemyśleń, okazji do zastanowienia się nad własnym postępowaniem i zachowaniem, dostrzeżenia być może błędnych założeń czy fałszywie przyjętych wartości.
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa
Data premiery: 06.01.2011
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
niedziela, 10 lipca 2016
PEWNEGO DNIA Emily Giffin 186/2016
"Prawda ma tyle odcieni i można ją interpretować na tak wiele sposobów, że właściwie nie istnieje."
Delikatnie i z wyczuciem prowadzi nas autorka przez temat adopcji, towarzyszących jej silnych emocji, świadomie podarowanej miłości, konsekwencji życiowych decyzji, bezpowrotnie straconych szans. Interesujące tło dla rozgrywanych w powieści wydarzeń, mocno znaczące i ciekawie rozbudowane. Scenariusze losów głównych bohaterów często spotykane w życiu rzeczywistym, bardzo bliskie wielu parom, rodzicom i dzieciom. Pięknie oddane różnorodne uczucia, aspekty zawiedzionej miłości, poszukiwania biologicznych korzeni, własnej tożsamości i miejsca na świecie. Niezwykle trudne i skomplikowane życiowe wybory przedstawione z dużą wrażliwością, pełnym zrozumieniem ludzkich namiętności, oczekiwań, nadziei, pragnień i marzeń. Wspaniale przenosimy się w świat bliski naszym sercom, wywołujący ciepłe myśli i skojarzenia, zachęcający do przemyśleń i refleksji. Interesująca powieść, łatwo angażujemy się w opowiadaną historię, zagłębiamy w intrygujące ludzkie losy. Starannie przemyślana i atrakcyjnie przedstawiona fabuła, ciekawie i przekonująco wykreowane postaci, zaskakujące obroty spraw, tajemnice, sekrety, oraz lekki, naturalny i niewymuszony styl narracji, powodują, że czerpiemy z lektury dużą satysfakcję czytelniczą.
Życie trzydziestosześcioletniej Marianne tylko z pozoru wydaje się bardzo udane i szczęśliwe, ukochany partner u boku, wyśmienita kariera zawodowa, świetne zarobki, spora popularność, wiele możliwości realizowania własnych ambicji. Jednak pod tym obrazem kryje się niezwykle bolesne doświadczenie z przeszłości, niezagojona rana duszy, zawiedziona nadzieja i utrata poczucia własnej wartości. Pewnego dnia, w drzwiach mieszkania Marianne staje córka Kirby, oddana przez nią osiemnaście lat temu do adopcji. W jednej chwili świat kobiet diametralnie zmienia się. Jak pojawienie się młodej dziewczyny w poukładanym życiu producentki seriali telewizyjnych odmieni przyszłość? Czy można miłością próbować cofnąć czas i naprawić krzywdy wyrządzone najbliższym? Jak uleczyć poczucie winy z powodu zatajenia prawdy i bezpowrotnie utraconych lat? Czy kiedykolwiek można zrzucić z siebie taki ciężar i ugasić wstyd? Dlaczego tak trudno nabrać rozsądnego dystansu do tego co było, skupić się na bieżących możliwościach i okolicznościach, wykorzystać chwile podarowane przez los? Niezwykle interesująco przedstawia się postać Kirby, nastoletniej dziewczyny, rozdartej między dwoma światami. Pragnie ona połączyć z teraźniejszością brakujące dotąd ogniwa przeszłości, uzyskać pełne spełnienie znajdując odpowiedzi na pytania związane z własną tożsamością i przynależnością.
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa
Data premiery: 15.10.2012
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
Delikatnie i z wyczuciem prowadzi nas autorka przez temat adopcji, towarzyszących jej silnych emocji, świadomie podarowanej miłości, konsekwencji życiowych decyzji, bezpowrotnie straconych szans. Interesujące tło dla rozgrywanych w powieści wydarzeń, mocno znaczące i ciekawie rozbudowane. Scenariusze losów głównych bohaterów często spotykane w życiu rzeczywistym, bardzo bliskie wielu parom, rodzicom i dzieciom. Pięknie oddane różnorodne uczucia, aspekty zawiedzionej miłości, poszukiwania biologicznych korzeni, własnej tożsamości i miejsca na świecie. Niezwykle trudne i skomplikowane życiowe wybory przedstawione z dużą wrażliwością, pełnym zrozumieniem ludzkich namiętności, oczekiwań, nadziei, pragnień i marzeń. Wspaniale przenosimy się w świat bliski naszym sercom, wywołujący ciepłe myśli i skojarzenia, zachęcający do przemyśleń i refleksji. Interesująca powieść, łatwo angażujemy się w opowiadaną historię, zagłębiamy w intrygujące ludzkie losy. Starannie przemyślana i atrakcyjnie przedstawiona fabuła, ciekawie i przekonująco wykreowane postaci, zaskakujące obroty spraw, tajemnice, sekrety, oraz lekki, naturalny i niewymuszony styl narracji, powodują, że czerpiemy z lektury dużą satysfakcję czytelniczą.
Życie trzydziestosześcioletniej Marianne tylko z pozoru wydaje się bardzo udane i szczęśliwe, ukochany partner u boku, wyśmienita kariera zawodowa, świetne zarobki, spora popularność, wiele możliwości realizowania własnych ambicji. Jednak pod tym obrazem kryje się niezwykle bolesne doświadczenie z przeszłości, niezagojona rana duszy, zawiedziona nadzieja i utrata poczucia własnej wartości. Pewnego dnia, w drzwiach mieszkania Marianne staje córka Kirby, oddana przez nią osiemnaście lat temu do adopcji. W jednej chwili świat kobiet diametralnie zmienia się. Jak pojawienie się młodej dziewczyny w poukładanym życiu producentki seriali telewizyjnych odmieni przyszłość? Czy można miłością próbować cofnąć czas i naprawić krzywdy wyrządzone najbliższym? Jak uleczyć poczucie winy z powodu zatajenia prawdy i bezpowrotnie utraconych lat? Czy kiedykolwiek można zrzucić z siebie taki ciężar i ugasić wstyd? Dlaczego tak trudno nabrać rozsądnego dystansu do tego co było, skupić się na bieżących możliwościach i okolicznościach, wykorzystać chwile podarowane przez los? Niezwykle interesująco przedstawia się postać Kirby, nastoletniej dziewczyny, rozdartej między dwoma światami. Pragnie ona połączyć z teraźniejszością brakujące dotąd ogniwa przeszłości, uzyskać pełne spełnienie znajdując odpowiedzi na pytania związane z własną tożsamością i przynależnością.
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa
Data premiery: 15.10.2012
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
sobota, 9 lipca 2016
TEN JEDYNY Emily Giffin 185/2016
"To, co w życiu najlepsze, tylko wydaje się proste."
Książka ciekawa, wciągająca, szybko się czyta, nie przeszkadzały mi futbolowe szczegóły, gdyż stanowiły świetne i uzasadnione tło do opowiadanej zawiłej historii miłości, która zaskoczyła wszystkich, a już najbardziej angażujące się w nią osoby. Po raz kolejny okazuje się, że im trudniejsza miłość, tym większa determinacja, aby się urzeczywistniła, przyniosła ukojenie i spełnienie. Jednak, czy z pewnością była to prawdziwa miłość, zdecydowana rozwijać się na przekór wszelkim przeciwnościom? A może jednak niezwykłe zauroczenie i zafascynowanie, wielka namiętność, próba wypełnienia straty po bliskiej osobie czy obawa przed samotnością?
Śledzimy niezaprzeczalnie silne uczucie, towarzyszące mu ogromne emocje, jednak na ile jest ono szczere i trwałe musielibyśmy przekonać się poprzez poznanie losów głównych postaci powieści za kilkanaście lat, kiedy w oczarowanie wkradną się odcienie zwykłej codzienności. Z wielkim zainteresowaniem poznałabym przyszły scenariusz życia głównych bohaterów, jednak przyjemność własnego ich napisania w wyobrażeniach też ma niewątpliwie swój urok. Trzeba przyznać, że autorka świetnie stopniuje napięcie, podsuwa kolejne wątki, niby przewidujemy przebieg zdarzeń, a jednak z miłą chęcią poszukujemy potwierdzenia lub zaprzeczenia wysuwanych przypuszczeń. Jednocześnie otrzymujemy fabułę mocno nasyconą wzruszeniem, tęsknotą, wątpliwościami i obawami. Nie brakuje ciekawych zwrotów akcji, w naturalny sposób poprowadzonych dialogów, dodających powieści smaczku i lekkiej niepewności.
Shea, dziennikarka, zafascynowana futbolem, z jego perspektywy postrzega otaczający ją świat, co więcej także bliskie osoby. Można powiedzieć, że z wielką siłą utożsamia się z tą dyscypliną sportu, podporządkowuje jej życie, wykształcenie, pracę i ambicje. Jednak trzydziestolatka nie do końca jest szczęśliwa, czuje narastającą potrzebę uporządkowania życia, zrobienia czegoś nowego, może nieco szalonego. Jednocześnie tkwi w pewnym zawieszeniu, nie potrafi wykonać pierwszego kroku obawiając się odrzucenia i porażki. Kobieta angażuje się w związki, których do końca nie rozumie, nie potrzebuje, nie chce, mija trochę czasu zanim dostrzeże ich prawdziwe oblicze. I wówczas do głosu dochodzi niezawodne serce, domagające się wielkiej uwagi i uświadamiające swoje potrzeby. Książka w nieco innym klimacie niż dotychczasowe tej autorki, zdecydowanie ma w sobie coś, co powoduje, że nie możemy się od niej oderwać, niecierpliwimy się, co na nas czeka w kolejnym rozdziale. Pięknie opisane najgłębsze i najskrytsze uczucia, interesujące ukazanie ich potęgi i barw.
4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
Data premiery: 30.06.2014
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
Książka ciekawa, wciągająca, szybko się czyta, nie przeszkadzały mi futbolowe szczegóły, gdyż stanowiły świetne i uzasadnione tło do opowiadanej zawiłej historii miłości, która zaskoczyła wszystkich, a już najbardziej angażujące się w nią osoby. Po raz kolejny okazuje się, że im trudniejsza miłość, tym większa determinacja, aby się urzeczywistniła, przyniosła ukojenie i spełnienie. Jednak, czy z pewnością była to prawdziwa miłość, zdecydowana rozwijać się na przekór wszelkim przeciwnościom? A może jednak niezwykłe zauroczenie i zafascynowanie, wielka namiętność, próba wypełnienia straty po bliskiej osobie czy obawa przed samotnością?
Śledzimy niezaprzeczalnie silne uczucie, towarzyszące mu ogromne emocje, jednak na ile jest ono szczere i trwałe musielibyśmy przekonać się poprzez poznanie losów głównych postaci powieści za kilkanaście lat, kiedy w oczarowanie wkradną się odcienie zwykłej codzienności. Z wielkim zainteresowaniem poznałabym przyszły scenariusz życia głównych bohaterów, jednak przyjemność własnego ich napisania w wyobrażeniach też ma niewątpliwie swój urok. Trzeba przyznać, że autorka świetnie stopniuje napięcie, podsuwa kolejne wątki, niby przewidujemy przebieg zdarzeń, a jednak z miłą chęcią poszukujemy potwierdzenia lub zaprzeczenia wysuwanych przypuszczeń. Jednocześnie otrzymujemy fabułę mocno nasyconą wzruszeniem, tęsknotą, wątpliwościami i obawami. Nie brakuje ciekawych zwrotów akcji, w naturalny sposób poprowadzonych dialogów, dodających powieści smaczku i lekkiej niepewności.
Shea, dziennikarka, zafascynowana futbolem, z jego perspektywy postrzega otaczający ją świat, co więcej także bliskie osoby. Można powiedzieć, że z wielką siłą utożsamia się z tą dyscypliną sportu, podporządkowuje jej życie, wykształcenie, pracę i ambicje. Jednak trzydziestolatka nie do końca jest szczęśliwa, czuje narastającą potrzebę uporządkowania życia, zrobienia czegoś nowego, może nieco szalonego. Jednocześnie tkwi w pewnym zawieszeniu, nie potrafi wykonać pierwszego kroku obawiając się odrzucenia i porażki. Kobieta angażuje się w związki, których do końca nie rozumie, nie potrzebuje, nie chce, mija trochę czasu zanim dostrzeże ich prawdziwe oblicze. I wówczas do głosu dochodzi niezawodne serce, domagające się wielkiej uwagi i uświadamiające swoje potrzeby. Książka w nieco innym klimacie niż dotychczasowe tej autorki, zdecydowanie ma w sobie coś, co powoduje, że nie możemy się od niej oderwać, niecierpliwimy się, co na nas czeka w kolejnym rozdziale. Pięknie opisane najgłębsze i najskrytsze uczucia, interesujące ukazanie ich potęgi i barw.
4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
Data premiery: 30.06.2014
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
piątek, 8 lipca 2016
COŚ NIEBIESKIEGO Emily Giffin 184/2016
COŚ POŻYCZONEGO tom 2
"Miłość i przyjaźń. To one czynią z nas ludzi, którymi jesteśmy. A jeśli pozwolimy, potrafią nas również zmienić."
Bardzo przyjemne i odprężające zaczytanie, wypełnione emocjami, wzruszeniami, mocno nostalgiczne. Trudno oderwać się od stron książki, przedstawiana historia wciąga nas z wielką intensywnością. Autorka doskonale potrafi przykuć uwagę czytelnika, zbudować ciepły nastrój powieści, fantastycznie snuć narrację, umiejętnie dozować napięcie i wywoływać silne uczucia. Świetna znajomość psychologii kobiecej, jej wachlarza barw i odcieni, zrozumienia ekstremalnych przeżyć, dotarcia do najciemniejszych zakamarków duszy. Mamy wrażenie ogromnego prawdopodobieństwa zdarzeń, jakby wszystko działo się naprawdę, takie właśnie scenariusze życia trafiają się w rzeczywistości. Równie dobrze to, co spotyka główną bohaterkę, w pewnych okolicznościach mogłoby przydarzyć się i nam. Powieści nie brakuje charakterystycznego pazura pisarskiego, naturalnego stylu, świetnie komponującego się z romantycznym klimatem, zawiłą historią miłości i przyjaźni, aspektami trudnych wyborów, a także mnóstwem inspirujących refleksji i życiowych przesłań.
Drugi tom cyklu tworzy uzupełnienie i rozwinięcie poprzedniego, poznajemy przedstawiany świat z innej perspektywy, z przeciwnej strony. Wszystko składa się nam w niezwykle interesującą i intrygującą całość. Co ciekawe, tak jak działa przewrotność losu, pewne zbiegi okoliczności, przypadkowe spotkania, tak postaci jakby wymieniały się przypisanymi im rolami. Te, z którymi sympatyzowaliśmy wcześniej, już nie do końca przedstawiają się w korzystnym świetle, a te, które nas irytowały i denerwowały, zaczynają wzbudzać nasze współczucie, zrozumienie, a może i nawet pewien rodzaj podziwu. Darcy po zerwaniu zaręczyn z Dexem próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Wypełniona żalem, poczuciem krzywdy i bolesnego odrzucenia, koncentruje się na udowodnieniu światu, że jej związek z nowym partnerem ma rację bytu, za wszelką cenę chce podtrzymać tę znajomość. Jednak nie wszystko układa się po jej myśli, wówczas jedynym ratunkiem wydaje się ucieczka, choćby do Londynu. I właśnie tam zmienia się jej postrzeganie świata, bliskich, znajomych, a przede wszystkim samej siebie. Czy miłość potrafi odmienić charakter człowieka, dojrzeć do wyzbycia się egoizmu, dostrzec błędy, zmusić do refleksji i dokonania istotnych zmian? Jak bolesne muszą wydarzyć się sytuacje, aby zrozumieć na czym polega prawdziwa przyjaźń? Dlaczego to, co w przeszłości wydawało się mało ważne i nieistotne, teraz okazuje się największą wartością? Czy uda się Darcy poskładać swój świat, odnaleźć samą siebie, swoje miejsce i cel w życiu?
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa
Data premiery: 13.01.2011
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
"Miłość i przyjaźń. To one czynią z nas ludzi, którymi jesteśmy. A jeśli pozwolimy, potrafią nas również zmienić."
Bardzo przyjemne i odprężające zaczytanie, wypełnione emocjami, wzruszeniami, mocno nostalgiczne. Trudno oderwać się od stron książki, przedstawiana historia wciąga nas z wielką intensywnością. Autorka doskonale potrafi przykuć uwagę czytelnika, zbudować ciepły nastrój powieści, fantastycznie snuć narrację, umiejętnie dozować napięcie i wywoływać silne uczucia. Świetna znajomość psychologii kobiecej, jej wachlarza barw i odcieni, zrozumienia ekstremalnych przeżyć, dotarcia do najciemniejszych zakamarków duszy. Mamy wrażenie ogromnego prawdopodobieństwa zdarzeń, jakby wszystko działo się naprawdę, takie właśnie scenariusze życia trafiają się w rzeczywistości. Równie dobrze to, co spotyka główną bohaterkę, w pewnych okolicznościach mogłoby przydarzyć się i nam. Powieści nie brakuje charakterystycznego pazura pisarskiego, naturalnego stylu, świetnie komponującego się z romantycznym klimatem, zawiłą historią miłości i przyjaźni, aspektami trudnych wyborów, a także mnóstwem inspirujących refleksji i życiowych przesłań.
Drugi tom cyklu tworzy uzupełnienie i rozwinięcie poprzedniego, poznajemy przedstawiany świat z innej perspektywy, z przeciwnej strony. Wszystko składa się nam w niezwykle interesującą i intrygującą całość. Co ciekawe, tak jak działa przewrotność losu, pewne zbiegi okoliczności, przypadkowe spotkania, tak postaci jakby wymieniały się przypisanymi im rolami. Te, z którymi sympatyzowaliśmy wcześniej, już nie do końca przedstawiają się w korzystnym świetle, a te, które nas irytowały i denerwowały, zaczynają wzbudzać nasze współczucie, zrozumienie, a może i nawet pewien rodzaj podziwu. Darcy po zerwaniu zaręczyn z Dexem próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Wypełniona żalem, poczuciem krzywdy i bolesnego odrzucenia, koncentruje się na udowodnieniu światu, że jej związek z nowym partnerem ma rację bytu, za wszelką cenę chce podtrzymać tę znajomość. Jednak nie wszystko układa się po jej myśli, wówczas jedynym ratunkiem wydaje się ucieczka, choćby do Londynu. I właśnie tam zmienia się jej postrzeganie świata, bliskich, znajomych, a przede wszystkim samej siebie. Czy miłość potrafi odmienić charakter człowieka, dojrzeć do wyzbycia się egoizmu, dostrzec błędy, zmusić do refleksji i dokonania istotnych zmian? Jak bolesne muszą wydarzyć się sytuacje, aby zrozumieć na czym polega prawdziwa przyjaźń? Dlaczego to, co w przeszłości wydawało się mało ważne i nieistotne, teraz okazuje się największą wartością? Czy uda się Darcy poskładać swój świat, odnaleźć samą siebie, swoje miejsce i cel w życiu?
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa
Data premiery: 13.01.2011
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
środa, 6 lipca 2016
COŚ POŻYCZONEGO Emily Giffin 181/2016
COŚ POŻYCZONEGO tom 1
"Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, lecz obojętność."
Spotkanie z książką zaliczam do bardzo udanych. Narracja mocno wciąga w świat powieści, ciekawie wplecione wątki, które nie tylko dostarczają radości śledzenia losów bohaterów, ale również w znacznym stopniu skłaniają do przemyśleń i refleksji. Wiarygodnie i wyraziście wykreowane postaci, z całą gamą wad i zalet, jednych natychmiast lubimy, sympatyzujemy z nimi, inni nas irytują, drażnią i denerwują, a niektórzy wywołują wręcz uczucie wrogości i niechęci. Dokładnie tak, jak powinno być, pełen koloryt ludzkich charakterów, przyjmowanych systemów wartości, zgodności z moralnymi wytycznymi. Fabuła niebanalna, interesująca, radość miesza się ze smutkiem, biel z czernią, miłość z wrogością, a zaufanie z kłamstwem.
Książkę czyta się szybko, zwinnie poruszamy się po kolejnych rozdziałach, niecierpliwie odwracamy strony, tak aby jak najszybciej dowiedzieć się, co czeka nas dalej, jakie niespodzianki, zwroty akcji i rozwinięcia wątków przygotowała dla nas autorka. Lekkie pióro, wrażliwy i ciepły styl, naturalne i niewymuszone dialogi, znajomość praw rządzących ludzkimi emocjami, wszystko to powoduje, że chętnie oddajemy się lekturze. Takich właśnie historii oczekujemy z gatunku literatury obyczajowej, nie za ciężkich w odbiorze, ale również niebanalnych, niespłyconych, wnikliwych, zawierających w sobie elementy rozrywki, jak również przypomnienia pewnych przesłań życiowych, świadomości trudnych wyborów. Dobry relaks czytelniczy, punkt odniesienia do własnych doświadczeń życiowych.
Rachel zakochuje się w narzeczonym swojej najbliższej przyjaciółki. Wydaje się, że kobiety łączy szczególna więź, pełne zaufanie, oddanie i przywiązanie. Znają swoje sekrety i tajemnice, niemal intuicyjnie wiedzą, jakich zachowań mogą po sobie oczekiwać. Spokojna i zrównoważona Rachel ma wyrzuty sumienia z powodu okłamywania Darcy, jednak nie poczuwa się do winy. Trzydziestolatka mocno odczuwa samotność, nie czuje satysfakcji z pracy prawnika, przyszłość budzi w niej wielkie obawy. Z kolei, Darcy sprawia wrażenie szczęśliwej i spełnionej osoby, niezwykle przebojowej i czerpiącej z życia tylko to, co najlepsze, cały świat leży u jej stóp.
W miarę jak poznajemy przeszłość kobiet okazuje się, że deklarowana wielka przyjaźń nie do końca jest równoważna dla obu stron, nie zawsze lojalna, momentami toksyczna i wysysająca mnóstwo emocji. Z zainteresowaniem śledzimy szalone zawirowania w relacjach między przyjaciółkami. Czemu postępując w zgodzie z sobą, w określonych warunkach, przy niełatwych wyborach, tracimy poczucie własnej wartości? Dlaczego tak trudno przyznać się do łamania ustalonych zasad i reguł? Czy można poświęcić siebie w imię przyjaźni? A może lojalność wobec bliskiej osoby nie powinna być ważniejsza niż własne pragnienia i marzenia?
4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
Data premiery: 10.01.2011
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
"Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, lecz obojętność."
Spotkanie z książką zaliczam do bardzo udanych. Narracja mocno wciąga w świat powieści, ciekawie wplecione wątki, które nie tylko dostarczają radości śledzenia losów bohaterów, ale również w znacznym stopniu skłaniają do przemyśleń i refleksji. Wiarygodnie i wyraziście wykreowane postaci, z całą gamą wad i zalet, jednych natychmiast lubimy, sympatyzujemy z nimi, inni nas irytują, drażnią i denerwują, a niektórzy wywołują wręcz uczucie wrogości i niechęci. Dokładnie tak, jak powinno być, pełen koloryt ludzkich charakterów, przyjmowanych systemów wartości, zgodności z moralnymi wytycznymi. Fabuła niebanalna, interesująca, radość miesza się ze smutkiem, biel z czernią, miłość z wrogością, a zaufanie z kłamstwem.
Książkę czyta się szybko, zwinnie poruszamy się po kolejnych rozdziałach, niecierpliwie odwracamy strony, tak aby jak najszybciej dowiedzieć się, co czeka nas dalej, jakie niespodzianki, zwroty akcji i rozwinięcia wątków przygotowała dla nas autorka. Lekkie pióro, wrażliwy i ciepły styl, naturalne i niewymuszone dialogi, znajomość praw rządzących ludzkimi emocjami, wszystko to powoduje, że chętnie oddajemy się lekturze. Takich właśnie historii oczekujemy z gatunku literatury obyczajowej, nie za ciężkich w odbiorze, ale również niebanalnych, niespłyconych, wnikliwych, zawierających w sobie elementy rozrywki, jak również przypomnienia pewnych przesłań życiowych, świadomości trudnych wyborów. Dobry relaks czytelniczy, punkt odniesienia do własnych doświadczeń życiowych.
Rachel zakochuje się w narzeczonym swojej najbliższej przyjaciółki. Wydaje się, że kobiety łączy szczególna więź, pełne zaufanie, oddanie i przywiązanie. Znają swoje sekrety i tajemnice, niemal intuicyjnie wiedzą, jakich zachowań mogą po sobie oczekiwać. Spokojna i zrównoważona Rachel ma wyrzuty sumienia z powodu okłamywania Darcy, jednak nie poczuwa się do winy. Trzydziestolatka mocno odczuwa samotność, nie czuje satysfakcji z pracy prawnika, przyszłość budzi w niej wielkie obawy. Z kolei, Darcy sprawia wrażenie szczęśliwej i spełnionej osoby, niezwykle przebojowej i czerpiącej z życia tylko to, co najlepsze, cały świat leży u jej stóp.
W miarę jak poznajemy przeszłość kobiet okazuje się, że deklarowana wielka przyjaźń nie do końca jest równoważna dla obu stron, nie zawsze lojalna, momentami toksyczna i wysysająca mnóstwo emocji. Z zainteresowaniem śledzimy szalone zawirowania w relacjach między przyjaciółkami. Czemu postępując w zgodzie z sobą, w określonych warunkach, przy niełatwych wyborach, tracimy poczucie własnej wartości? Dlaczego tak trudno przyznać się do łamania ustalonych zasad i reguł? Czy można poświęcić siebie w imię przyjaźni? A może lojalność wobec bliskiej osoby nie powinna być ważniejsza niż własne pragnienia i marzenia?
4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
Data premiery: 10.01.2011
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
poniedziałek, 4 lipca 2016
PIERWSZA PRZYCHODZI MIŁOŚĆ Emily Giffin 179/2016
[PRZEDPREMIEROWO]
"Obrazy, które wolelibyśmy wyrzucić z pamięci, wracają z uporem i brutalną wyrazistością, a szczegóły, które pragniemy zatrzymać, wymykają nam się niczym sen tuż po przebudzeniu."
Powieść mająca w sobie mnóstwo ciepła, wrażliwości i zrozumienia motywów ludzkich działań, mocy ukrytych pragnień i marzeń, nieustannego podążania za szczęściem, choć nie zawsze najprostszą z możliwych dróg. Najczęściej to właśnie nagromadzone wątpliwości, niepewności i nieufności powodują błędne podejmowanie decyzji, a później konieczność ponoszenia ich konsekwencji. Życie potrafi bardzo zaskoczyć, trudno jest na bieżąco wyłapać właściwe znaczenie przytrafiających się uśmiechów losu, szczęśliwych trafów i zbiegów okoliczności. Wielokrotnie nie potrafimy dostrzec tego, co ofiarowuje nam świat, inni ludzie, my sami. Za szybko wycofujemy się ze ścieżki spełnienia, nie wierzymy w swoje umiejętności i zdolności, nie odnajdujemy wystarczającej pewności w poczuciu własnej wartości. Dodatkowo, traumatyczne zdarzenia z przeszłości mogą zaburzyć właściwe postrzeganie rzeczywistości i w znaczący sposób rzutować na nasze myśli. Pewnych rzeczy nie da się cofnąć czy naprawić, jednak można i trzeba nauczyć się radzić sobie z nimi. Dopiero po wyzwoleniu się spod ich negatywnego wpływu jesteśmy w stanie śmiało podążać dalej z podniesioną głową. Ale na tym właśnie polega istota i piękno sztuki życia, jednocześnie nieidealne i perfekcyjne, gorzkie i słodkie, bolesne i radosne.
Autorka świetnie przedstawia nam różnorodne aspekty relacji między ludźmi, skomplikowane odniesienia w związkach i rodzinach, problemy związane z zaakceptowaniem indywidualności, szukanie wspólnych płaszczyzn porozumienia. Takie powieści przemawiają do nas, angażują w bezpośrednie odnoszenie się do intrygującej fabuły, sugestywnie wpływają na postrzeganie z różnych perspektyw następujących po sobie wydarzeń, zachęcają do głębszych przemyśleń i refleksji. Bardzo przyjemna lektura, doskonale rozładowująca napięcie towarzyszące codzienności, pozwalająca na podróż po meandrach ludzkich losów, czerpania z nich inspiracji, pozytywnego nastawienia do życia i świata. Podczas czytania powieści towarzyszy nam duża dawka emocji, wzruszenia i napięcia. Narracja umiejętnie drażni zmysły, odwołując się do empatii, ułatwiając utożsamianie się z postaciami. Reakcje na sytuacje stają się nam bliskie poprzez odniesienia do własnych doświadczeń życiowych, ich podobieństw i zbieżności. Czujemy rozterki i obawy targające bohaterkami, przeżywamy ich wewnętrzne walki, rozpacz i ukojenie, tracenie i zdobywanie zaufania, odbudowywanie wiary i nadziei.
Dwie siostry, diametralnie różne charakterologicznie, kierujące się odmiennymi przepisami na szczęście, a jednak wciąż go poszukujące. Josie i Meredith bardzo dużo dzieli, wydaje się, że niewiele mają ze sobą wspólnego, nie potrafią rozmawiać, każde ich spotkanie kończy się kłótnią. Działają sobie na nerwy, wytykają wzajemne ułomności, oskarżają o wiele rzeczy, choć tak naprawdę dążą się miłością i niezmiernie wzajemnie potrzebują. Pomimo upływu piętnastu lat, nie otrząsnęły się jeszcze po nagłej śmierci ich brata, nie potrafią sobie z nią poradzić, szukając pocieszenia tam, gdzie nie można go znaleźć, a jedynie dostać jego zafałszowaną i pozorną namiastkę. Dramatyczne przeżycie bardzo mocno w nich tkwi, poczucie winy wpływa na podejmowane decyzje i działania. W pewien sposób karzą się za to, co się stało, nie dopuszczają w pełni do siebie bliskich odczuwając ogromny lęk przed ponowną bolesną stratą. Otoczone ludźmi żyją w pewnej samotności, rezygnacji, niezrozumieniu i niespełnieniu. Co musi się wydarzyć, aby ich życie nabrało barw i blasku? Czy dadzą sobie szansę na realizację pragnień i spełnienie marzeń? Jakie oblicze miłości może wyzwolić w nich wielką determinację i nadzieję na prawdziwe szczęście? Kiedy zrozumieją, że trzeba pogodzić się z przeszłością, bo i tak nie mamy już na nią wpływu, a skupić na tym, co dzieje się obecnie, bo to w teraźniejszości odbywa się nasze życie? I niezwykle ciekawe pytanie, jak bardzo niezniszczalne są więzi łączące rodzeństwo?
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa
Data premiery: 06.07.2016
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
"Obrazy, które wolelibyśmy wyrzucić z pamięci, wracają z uporem i brutalną wyrazistością, a szczegóły, które pragniemy zatrzymać, wymykają nam się niczym sen tuż po przebudzeniu."
Powieść mająca w sobie mnóstwo ciepła, wrażliwości i zrozumienia motywów ludzkich działań, mocy ukrytych pragnień i marzeń, nieustannego podążania za szczęściem, choć nie zawsze najprostszą z możliwych dróg. Najczęściej to właśnie nagromadzone wątpliwości, niepewności i nieufności powodują błędne podejmowanie decyzji, a później konieczność ponoszenia ich konsekwencji. Życie potrafi bardzo zaskoczyć, trudno jest na bieżąco wyłapać właściwe znaczenie przytrafiających się uśmiechów losu, szczęśliwych trafów i zbiegów okoliczności. Wielokrotnie nie potrafimy dostrzec tego, co ofiarowuje nam świat, inni ludzie, my sami. Za szybko wycofujemy się ze ścieżki spełnienia, nie wierzymy w swoje umiejętności i zdolności, nie odnajdujemy wystarczającej pewności w poczuciu własnej wartości. Dodatkowo, traumatyczne zdarzenia z przeszłości mogą zaburzyć właściwe postrzeganie rzeczywistości i w znaczący sposób rzutować na nasze myśli. Pewnych rzeczy nie da się cofnąć czy naprawić, jednak można i trzeba nauczyć się radzić sobie z nimi. Dopiero po wyzwoleniu się spod ich negatywnego wpływu jesteśmy w stanie śmiało podążać dalej z podniesioną głową. Ale na tym właśnie polega istota i piękno sztuki życia, jednocześnie nieidealne i perfekcyjne, gorzkie i słodkie, bolesne i radosne.
Autorka świetnie przedstawia nam różnorodne aspekty relacji między ludźmi, skomplikowane odniesienia w związkach i rodzinach, problemy związane z zaakceptowaniem indywidualności, szukanie wspólnych płaszczyzn porozumienia. Takie powieści przemawiają do nas, angażują w bezpośrednie odnoszenie się do intrygującej fabuły, sugestywnie wpływają na postrzeganie z różnych perspektyw następujących po sobie wydarzeń, zachęcają do głębszych przemyśleń i refleksji. Bardzo przyjemna lektura, doskonale rozładowująca napięcie towarzyszące codzienności, pozwalająca na podróż po meandrach ludzkich losów, czerpania z nich inspiracji, pozytywnego nastawienia do życia i świata. Podczas czytania powieści towarzyszy nam duża dawka emocji, wzruszenia i napięcia. Narracja umiejętnie drażni zmysły, odwołując się do empatii, ułatwiając utożsamianie się z postaciami. Reakcje na sytuacje stają się nam bliskie poprzez odniesienia do własnych doświadczeń życiowych, ich podobieństw i zbieżności. Czujemy rozterki i obawy targające bohaterkami, przeżywamy ich wewnętrzne walki, rozpacz i ukojenie, tracenie i zdobywanie zaufania, odbudowywanie wiary i nadziei.
Dwie siostry, diametralnie różne charakterologicznie, kierujące się odmiennymi przepisami na szczęście, a jednak wciąż go poszukujące. Josie i Meredith bardzo dużo dzieli, wydaje się, że niewiele mają ze sobą wspólnego, nie potrafią rozmawiać, każde ich spotkanie kończy się kłótnią. Działają sobie na nerwy, wytykają wzajemne ułomności, oskarżają o wiele rzeczy, choć tak naprawdę dążą się miłością i niezmiernie wzajemnie potrzebują. Pomimo upływu piętnastu lat, nie otrząsnęły się jeszcze po nagłej śmierci ich brata, nie potrafią sobie z nią poradzić, szukając pocieszenia tam, gdzie nie można go znaleźć, a jedynie dostać jego zafałszowaną i pozorną namiastkę. Dramatyczne przeżycie bardzo mocno w nich tkwi, poczucie winy wpływa na podejmowane decyzje i działania. W pewien sposób karzą się za to, co się stało, nie dopuszczają w pełni do siebie bliskich odczuwając ogromny lęk przed ponowną bolesną stratą. Otoczone ludźmi żyją w pewnej samotności, rezygnacji, niezrozumieniu i niespełnieniu. Co musi się wydarzyć, aby ich życie nabrało barw i blasku? Czy dadzą sobie szansę na realizację pragnień i spełnienie marzeń? Jakie oblicze miłości może wyzwolić w nich wielką determinację i nadzieję na prawdziwe szczęście? Kiedy zrozumieją, że trzeba pogodzić się z przeszłością, bo i tak nie mamy już na nią wpływu, a skupić na tym, co dzieje się obecnie, bo to w teraźniejszości odbywa się nasze życie? I niezwykle ciekawe pytanie, jak bardzo niezniszczalne są więzi łączące rodzeństwo?
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa
Data premiery: 06.07.2016
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







